smoczyca-klara
21.06.11, 20:58
Niestety nie otrzymaliśmy tytuły Europejskiej Stolicy Kultury. Ale ktokolwiek zastanowił się, co ten tytuł właściwie oznacza? Co to właściwie jest kultura? Gdyby tytuł brzmiał np. "stolica sztuki", to wiedzielibyśmy mniej więcej, o co chodzi. Ale kulturą można nazywać wszystko, co nie jest naturą. Mówimy np. o kulturze na drodze ("kultura jazdy"), a nawet kulturze picia alkoholu. To pojęcie jest tak szerokie, że oznacza wszystko, co nie wyrosło samo w lesie albo na łące. Tytuł ESK to tylko reklama i biznes. Nawet dziennikarze pisali o możliwościach i szansach na rozwój, jakie daje ponoć ten tytuł, a nie o wartości (estetycznej, nie pieniężnej), ważności, doniosłości itd. tego czegoś zwanego kulturą. A więc ze stolicą czy bez kultura lubelska pozostanie kulturą lubelską, cokolwiek by to miało znaczyć. Sztuka lubelska też pozostanie sztuką, a artyści artystami i gdyby tak jeszcze pojawiła się tu sztuka wartościowa i gdybyśmy mieli jakiegoś artystę przez duże A, to stratę tego merkantylnego tytułu dałoby się łatwiej przeboleć.