wampir-wampir Re: Po Bugu nie rowerem, nie kajakiem, tylko koni 06.07.11, 15:22 Moja kuzynka z mężem mają koniki. 5 chyba. Parę razy się przejechałem, ale jakoś mnie nie wciągnęło. Tylko karmić lubię, fajnie mnie wtedy trącają łebkami :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman kiedyś takiego dosiadłem... IP: *.centertel.pl 06.07.11, 15:28 ale mi się "nóżki ciągli po ziemi" :-) A poważnie - zwiedzałem hodowlę takich koników w Puszczy Piskiej nad jez. Bełdany i Śniardwy w Stacji Naukowej PAN. Rzeczywiście sympatyczne zwierzaki. Dwa stada żyją "luzem" w Puszczy Piskiej, można je spotkać nad Bełdanami. Żeglarze "pasą" je bez skrepowania a one bez takiegoż żrą. Tylko na ogiery trzeba uważać, bywają nerwowe. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Po Bugu nie rowerem, nie kajakiem, tylko koni 06.07.11, 16:36 A mnie ciągnie do koni, że hej. Tatarska krew się we mnie odzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Po Bugu nie rowerem, nie kajakiem, tylko koni 06.07.11, 16:42 Ja się w liceum zastanawiałem, bo miałem jako dzieciak lekką skoliozę i mam skłonność do garbienia się, zwłaszcza na siedząco, a jazda konna ponoć sylwetkę ładnie modeluje, ale wolałem pływać. Na jedno i drugie i jeszcze kurs w Radawcu nie było mnie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Po Bugu nie rowerem, nie kajakiem, tylko koni IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.11, 20:39 Źle się zastanawiałeś . Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: Po Bugu nie rowerem, nie kajakiem, tylko koni 08.07.11, 21:00 Znacznie blizej bedziesz miala folkatko do tej stadniny: Bonanza Tu po nauke, a potem na Bug ;-) Odpowiedz Link Zgłoś