Dodaj do ulubionych

Strażnik miejski dał radnej mandat. Teraz ma kł...

09.08.11, 19:32
Głupie - bo lubelskie Uczciwy i porządny człowiek nigdy nie ma szans w spotkaniu z durniami, bo tych w urzędzie jest 99%
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Strażnik miejski dał radnej mandat. Teraz ma 09.08.11, 20:24
      ajatuse napisał:

      > Głupie - bo lubelskie Uczciwy i porządny człowiek nigdy nie ma szans w spotkani
      > u z durniami, bo tych w urzędzie jest 99%

      Norma... przejdź się Spokojną (B36 - zakaz zatrzymywania i tabliczka "nie dotyczy chodnika")- możesz zajrzeć też na Chmielną, aż do rozkopanej obecnie 3-Maja [vis-a-vis Kliniki Okulistycznej], de Tramecourta (B36 bez tabliczki), Okopową (j.w.) w godzinach pracy UM, UW i Prokuratury.
      Święte krowy, do których Straż Miejska, powody dla których tak się dzieje artykuł ten w szczegółach dokumentuje, boi się nawet podejść.
      Jak chcesz, to przejdź się jeszcze w dół Leszczyńskiego (z której pochodzi dzisiejsze zdjęcie z cyklu "parkowanie po lubelsku")... nie dość, że pod samym Urzędem przy Leszczyńskiego 20 znajdziesz kilka nieprawidłowo zaparkowanych samochodów, to jeszcze parkować będą one przy wylocie ulicy, a także tuż za zakazem po jej nieparzystej stronie.

      Święte Krowy... z którymi nikt w tym mieście nie robi.
      (o parkowaniu na chodniku pod IPN i przy samym UM na Wieniawskiej nie wspomnę... pracuję w pobliżu i od wielu już lat nie widziałem mandatu za wycieraczką auta takiej "świętej krowy")
      • qqbek Re: Strażnik miejski dał radnej mandat. Teraz ma 09.08.11, 20:45
        jolanta8778 napisała:

        > Przecież radna nie jest świętą krową. Prawo jest dla wszystkich. Jak zrobiła co
        > ś co nie jest zgodne z prawem powinna mandat zaplacić bez szemrania. Komu więce
        > j dano od tego więcej wymagano, proste.

        Przejdź się, proszę, wymienionymi przeze mnie powyżej odcinkami ulic... i spróbuj uświadczyć kogoś ukaranego mandatem (może za wyjątkiem nieparzystej strony Leszczyńskiego z całej, przytoczonej przeze mnie, listy ulic).
        Pogratuluję, jeżeli się to Tobie uda (zwłaszcza zaś na de Tramecourta lub Okopowej).
      • Gość: Jo! Re: Strażnik miejski dał radnej mandat. Teraz ma IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.11, 22:17
        Gdy dawnemi czasy pani ta uczyła mnie muzyki, była osobą niezrównoważoną, potrafiącą rzucać przedmiotami w uczniów, wychodzącą znienacka z klasy, obrażającą się na wszystkich i wszystko. Widać przekonanie o własnej wspaniałości pozostało jej do dziś. Nauczycielką była mierną. Jak widać radną również mierną jest.
        Jest takie liczne grono osób, którym słońce spod pleców świeci.
    • 17-j Brukowiec to brukowiec... 09.08.11, 21:45
      "Historię inspektora Dariusza Kowalskiego (nazwisko zmienione) "

      To, że GW ogólnopolska jest szmatławym brukowcem wiedziałem od dawna, ale jeszcze pół roku temu lubelski oddział GW starał się trzymać poziom. Teraz niestety psi się, jak jego mocodawcy. Kasa ważniejsza niż uczciwość, rzetelność? Niestety widać, że TAK... Dziennikarskie szmaciarstwo górą!
    • Gość: ktuś czas pakować manatki, pani radna... IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.11, 12:41
      wstyd, obciach i totalny brak godności osobistej!!!
      Jeśli rzeczywiście gazeta opisała rzetelnie sytuację (tu jednak mam pewne wątpliwości poświadczone wieloletnim doświadczeniem, więc trzeba wziąć poprawkę na widzimisię gazety), to pani Dados bez słowa dyskusji powinna zrezygnować z posady radnej. Bo to właśnie przez takie wołowe móżdżki miasto zajmuje się nie tym, co trzeba.
      Jeśli jest taka dobra, to powinna bez problemu znaleźć intratną posadę, może np.malować koperty dla inwalidów.
      Dlaczego ktoś pisał, że strażnik - jeśli taki dobry - to niech idzie szukac pracy gdzie indziej?
      Bo jest uczciwy i poważnie traktuje swoje obowiązki? Bo nie zareagował na hasło "radna" ?
      Miał taki obowiązek, biorąc pod uwagę wszelkie procedury oraz moralność i etykę, nie tylko zawodową.
      • Gość: zapytanie złośliwe a pan mundurowy? czy po prostu nie rozumie? IP: 93.159.164.* 10.08.11, 13:29
        radna zachowała się skandalicznie - to fakt, jeżeli to prawda Ale...
        RADNA JEST Z WYBORU I KADENCYJNA!- ktoś na nią zagłosował, nawet jeśli okazała się ostatnią łamagą niegodną stanowiska! i odejdzie jeśli na nią nie zagłosują!
        A KTO WYBIERAŁ I PRZEGŁOSOWAŁ STRAŻNIKA? nikt! Dostał stanowisko, bo chciał oraz....(i tu wstaw rozmaite kryteria, które sprawiły, że takie a nie inne osoby pełnią te funkcję).
        Żaden obywatel go nie poparł w głosowaniu i nie ma kadencji więc dożywotnio?

        a teraz pytanie: kto tu będzie bardziej skłonny do arogancji i nadużywania władzy i wobec tego powinien poszukać nowej roboty? arogancki radny, którego można co jakiś czas ocenić i nie przegłosować w następnej kadencji czy arogant mundurowy, na którego zachowanie obywatele wpływu nie mają i który robi co chce, bo musi się wykazać "wysokim wskaźnikiem mandatów"?
        • Gość: ktuś Re: a pan mundurowy? czy po prostu nie rozumie? IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.11, 21:33
          ty z KUL-u, czy po KUL-u?
          Strażnik ma w zakresie obowiązków to, co zrobił. Wywiązał się ze swoich obowiazków służbowych i za to został poddany niemalże mobbingowi (pewnie przemyśli kwestię i poda przełożonego do sądu, i słusznie zresztą).
          Pani radna przekroczyła swoje uprawnienia, i gdyby miała krztę honoru, zrezygnowałaby ze stanowiska, bo nie daje pozytywnego przykładu mieszkańcom miasta.
          I proszę mi nie wciskać, że to strażnik przekroczył swe kompetencje służbowe, a w przyszłości będzie arogancki bardziej niż pani radna.
          • Gość: zapytanie złośliwe Re: a pan mundurowy? czy po prostu nie rozumie? IP: 93.159.164.* 11.08.11, 00:41
            a wy po Szczytnie czy ze Szczytna? tu nie PRL. Strażnik nadużył władzy - w zakresie kompetencji ma nie tylko wlepianie mandatów zwłaszcza, że jest niepełnosprawna. ocenianie na podstawie ile ich wlepiono, to już kwestia "ynteligencji" przełożonych ale ta już od dawna jest przedmiotem dowcipów. Radnej nikt nie rozgrzesza ale rozliczą ją ci, którzy ją wybrali. Do dymisji zaś powinien podać zaś mundurowy bo nie tylko skarży się jak przedszkolak ale kwestionuje hierarchię i decyzje przełożonego - to nie ma prawa mieć miejsca w hierarchicznej instytucji - a do tego mundurowy nie podlega żadnej kontroli i nikt go nie wybierał ani na niego nie głosował. Jak taki sumienny to bez trudu znajdzie inną pracę chyba, że.... Trzeba działać prewencyjnie bo arogancja władzy ze strony mianowanych i przed nikim nie odpowiedzialnych "funkcjonariuszy" - którzy, ha, ha, ha "mają to w zakresie obowiązków" - jest dużo groźniejsza niż radnej, która jest rozliczana przez wyborców co cztery lata...
    • rutzy2 Strażnik miejski dał radnej mandat... 10.08.11, 12:46
      Szanowni Państwo,
      Nie od dzisiaj wiadomo, że w naszym kraju są równi i równiejsi. Pytanie tylko, kto jest tym równiejszym. Jeśli jest to człowiek, któremu nie są obce podstawowe zasady moralne i kultura osobista, to nie wykorzystuje urzędu czy statusu w imię własnego interesu i stawania nie tylko ponad prawem ale i ponad innych. Jeśli zaś taka osoba zachowuje się inaczej, w mojej ocenie nie jest warta zaufania społecznego i powinna stracic mandat tegoż zaufania. Charakteryzuje sie również czymś, co ja nazywam nieuprawnioną i bezczelną wyższością oraz całkowitym brakiem klasy. I to jest właśnie przypadek radnej Dados. A Pan Kowalski ze Straży Miejskiej to człowiek, któremu należy się najwyższy szacunek za właściwie wykonywane obowiązki. Bardzo dobrze, że tak zareagował, bo z patologiami należy walczyć. Zachowanie radnej Dados w tej sytuacji właśnie na takie miano zasługuje. Być może mandat radnego pomylił się radnej z mandatem poselskim lub nie chciała dublować swego mandatu z mandatem karnym. Przypominam, że radna Dados nie posiada imunitetu ani pselskiego ani (na szczęście) dyplomatycznego. Mój osąd w kwestii zachowania radnej przedstawiam z czystym sumieniem, mając na uwadze fakt, że przez wiele lat legitymowałem się imunitetem dyplomatycznym i nigdy nie wykorzystywałem go w najmniejszym zakresie do celów prywatnych. Zresztą od kilku już lat pracownicy polskiego korpusu dyplomatycznego mają obowiązek pokrywać z prywatnych funduszy wszelkie mandaty karne i nie mogą zasłaniać się imunitetem. Widać pozycja radnej w Lublinie znaczy więcej niż zawodowego dyplomaty. Jak zwykle u nas kabaret. Z poważaniem
    • qqbek Mnie ciekawi jedno... 10.08.11, 13:17
      ...radna Dados, do spółki z Komendantem spierniczyli uczciwemu strażnikowi karierę (dwa lata z naganą w aktach), pozbawili go premii i nagród (oraz podwyżki)-> to bezspornie wynika z artykułu.
      A mnie ciekawi jeszcze jedno- czy pani Dados mandat uregulowała, czy też pan Komendant Wieprzowski go wspaniałomyślnie uchylił?
        • qqbek Re: Wieprzowski... 10.08.11, 21:35
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > cóż za zbieg okoliczności :-)

          Taka jest procedura odwoławcza... wpierw Komendant (i wniosek o umorzenie mandatu), dopiero potem Sąd Grodzki.
          Ja po prostu jestem ciekawy, czy radna, zarabiająca podług deklaracji z ostatniego roku, ledwie 38 tysięcy rocznie (emerytura+umowy o dzieło+inne - podług deklaracji datowanej na 27.04.2011 dostępnej tutaj [o dietach, w wysokości ponad 20 tysięcy złotych rocznie, radna najwyraźniej zapomniała]) nie powołała się, posiadając ledwie dwa niemłode samochody, na jakieś zapisy dotyczące złej sytuacji majątkowej.

          Jedno mnie jeszcze ciekawi (oświadczenie powyższe wyszukałem sobie przez BIP UM Lublin) - gdzie w Lublinie kupię 39 metrów kwadratowych mieszkania za 130.000 zeta... czyli trochę ponad 3300 za metr???
          • Gość: Styx Może po kolei: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.11, 17:26
            Nie istnieje instytucja umorzenia mandatu, a prawomocnie nałożny mandat może uchylić wyłącznie sąd i to tylko w sytuacji, gdy został nałozony za czyn nie będący wykroczeniem. Jeśli więc ktoś pani radnej "anulował", jak to się powszechnie mówi mandat, to złamał prawo.

            Pani radna słusznie nie deklaruje diet, bo w świetle polskiego prawa nie są one dochodem. Dlatego też może robić s siebie "biedulę". A to Polska właśnie...

            W sumie, najbiedniejszy w całej sprawie jest ów strażnik, który, widać, wierzył w równość obywateli wobec prawa, a natknął się na osobę uważającą się za równiejszą i przełożonego, który zgadza się z jej poglądem. Szkoda człowieka.
            • qqbek Już dobrze... wytłumaczę jak krowie na miedzy, bo 13.08.11, 00:57
              ... inaczej widać się nie da.

              Gość portalu: Styx napisał(a):

              > Nie istnieje instytucja umorzenia mandatu, a prawomocnie nałożny mandat może uc
              > hylić wyłącznie sąd i to tylko w sytuacji, gdy został nałozony za czyn nie będą
              > cy wykroczeniem. Jeśli więc ktoś pani radnej "anulował", jak to się powszechnie
              > mówi mandat, to złamał prawo.

              Istnieje w naszym porządku prawnym instytucja "uchylenia mandatu" (przepraszam jednocześnie za nieścisłe określenie w postaci "umorzenie mandatu"). Zastosowanie ma tutaj art. 101, paragraf 1 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenie.

              > Pani radna słusznie nie deklaruje diet, bo w świetle polskiego prawa nie są one
              > dochodem. Dlatego też może robić s siebie "biedulę". A to Polska właśnie...

              To śmieszne... gdy porównasz to z oświadczeniami posłów, którzy niemalże bez reszty, diety jednak wpisują.

              > W sumie, najbiedniejszy w całej sprawie jest ów strażnik, który, widać, wierzył
              > w równość obywateli wobec prawa, a natknął się na osobę uważającą się za równi
              > ejszą i przełożonego, który zgadza się z jej poglądem. Szkoda człowieka.

              Mi też tego pana szkoda.
              • Gość: Styx Wcale nie dobrze ale spróbujmy jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 20:41
                Na początek daj chwilkę wytchnienia tej nieszczęsnej krowie, usiądź, niebożę, na miedzy i poczytaj ze zrozumieniem. Najpierw cały art. 101, a nie tylko do pierwszego przecinka albo tyle ile jest Ci wygodnie:

                "Art. 101.
                § 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.
                § 2. Uprawniony do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy do rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna. W przedmiocie uchylenia mandatu karnego sąd orzeka na posiedzeniu. W posiedzeniu ma prawo uczestniczyć ukarany, organ, który lub którego funkcjonariusz nałożył grzywnę w drodze mandatu, albo przedstawiciel tego organu oraz ujawniony pokrzywdzony. Przed wydaniem postanowienia sąd może zarządzić stosowne czynności w celu sprawdzenia podstaw do uchylenia mandatu
                karnego.
                § 3. Uchylając mandat karny nakazuje się podmiotowi, na rachunek którego pobrano grzywnę, zwrot uiszczonej kwoty".

                Następnie porównaj to z moim wcześniejszym postem. Potem pomyśl albo chociaż spróbuj.
                Pomogę Ci trochę - po pierwsze, zwróć uwagę na organ właściwy do uchylenia mandatu - jest to tylko i wyłącznie sąd, a nie komendant straży czy nawet prezydent miasta. Po drugie - tenże sąd ma możliwość uchylenia mandatu wyłącznie w przypadku, gdy ów został nałożony za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. W innym przypadku nawet sąd nie ma takiej możliwości.

                Skutkiem powyższego, opisana przez Ciebie w pierwszym zdaniu "procedura odwoławcza" nie istnieje. Przyjmując mandat (poprzez podpisanie się na jego odcinku) kończy się instytucję postępowania mandatowego. Jedyny wyjątek, to ten przewidziany w przywołanym przez Ciebie art. 101 KPW, który ma zastosowanie wyłącznie w sytuacji, o której mowa w tym artykule, tj.: "jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie". Pani radna wykroczenie popełniła, więc art. 101 KPW nie ma zastosowania. Prościej już nie potrafię.

                Teraz, co do diety radnego - nie jest ona dochodem lecz swoistą formą rekompensaty wydatków poniesionych w związku z pełnioną funkcją publiczną. Nawet, jeśli to Ci się nie podoba. I o tym pisałem, a nie o wypełnianiu oświadczeń majątkowych. Nie baw się w grę "co poeta miał na myśli pisząc...", bo Ci to nie wychodzi. A tak przy okazji - nie jestem poetą :)
      • empi netykieta 11.08.11, 09:26
        Napisz to samo lecz bez Caps Locka. Post tak pisany jest nieczytelny. Pisanie wielkimi literami w necie oznacza naruszenie podstaw netykiety. Czynisz to z uporem. Rozliczasz innych więc sam daj dobry przykład.
        pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka