big.friday
22.08.11, 21:30
Mam wrażenie, że dobro lubelskiego sportu nie jest tutaj najważniejsze. Skończyła się ciepła posada w szkole i trzeba było stworzyć etat, aby partyjny kolega nie został na lodzie. Jak to możliwe, że jeszcze nie są ustalone kompetencje tego Pana, a już wiadomo jakie pieniądze będzie otrzymywał za swoją pracę. Może pierwszą decyzją powinno być zrzeczenie się gratyfikacji finansowych i przekazanie ich na stypendia dla młodych dobrze zapowiadających się sportowców. W końcu ich dobro leży temu panu na sercu....