"Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pijany"

25.08.11, 14:11
"Mogliby kupić alkomat za kilkadziesiąt złotych, ale wolą zawrócić głowę policji"

Mam wydać kilkadziesiąt złotych na alkomat, żeby raz sprawdzić trzeźwość?! Zawracam głowę policji? Tak bardzo są zajęci ściganiem przestępców, że na to nie mają czasu?
Trzeba być strasznym ignorantem, żeby taka napisać...

    • Gość: grzesiek LLB Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.play-internet.pl 25.08.11, 14:25
      W czasie kiedy milicja zatrzyma kilku kierowców na kacu informuje wszem i wobec ze kazdy moze przyjsc i sie zbadac. Jeśli kierowcy zaczynają sie badac na obecnosc alko, wtedy milicja płacze i żali się ze można kupić przez internet alkomat i żeby do nich nie przycjodzić bo wtedy oni nie mogą w tym czasie łapać pijanych, a za prewencje im nikt nie płaci. Lecz jeśli ktoś kupi proponowany przez milicjanta alkomat za kilkanaście złotych ktory jest g. warty, przebada sie i alkomat nic nie wykaże, wsiądzie za kierownice i przy akcji 'trzeźwy poranek' okaże się ze kierujący mial promile, wtedy milicjant powie: Panie, było przyjść na komendanture a nie badać sie jakimś g.wnem bez legalizacji. Przepraszam nie dało sie krócej. pozdrawiam.
    • Gość: dante Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.tktelekom.pl 25.08.11, 14:29
      bardzo obiektywny tekst. brawo.
      przepraszam bardzo, ale policja jest tak zajęta. najczęściej, jak są potrzebni, to ich nie ma, a jeśli już są to lepiej samemu sobie radzić niż prosić ich o pomoc.
      polska i jej realia - zawsze źle. ŻENADA.
    • tajnos.agentos "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pijany" 25.08.11, 14:45
      Policja nie jest instytucją charytatywną i nie prowadzi działalności usługowej. Jeśli kto ma problem z alkoholem i z jeżdżeniem po alkoholu, niech się uda na najbliższy cepeen (w Lublinie jest ich dużo, więc nie oznacza to wyprawy za morza i góry) i dokona zakupu paru alkotestów. Kosztują grosze i można je kupić wszędzie.
      • tajnos.agentos Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi 25.08.11, 14:46
        Nie lubię uprawiać reklamy, ale wyjątkowo...
        www.alko-maty.pl/?iCategory=82&p=productsList
      • anduriel Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi 25.08.11, 15:00
        tajnos.agentos napisał:

        > Policja nie jest instytucją charytatywną i nie prowadzi działalności usługowej.
        > Jeśli kto ma problem z alkoholem i z jeżdżeniem po alkoholu, niech się uda na
        > najbliższy cepeen (w Lublinie jest ich dużo, więc nie oznacza to wyprawy za mor
        > za i góry) i dokona zakupu paru alkotestów. Kosztują grosze i można je kupić ws
        > zędzie.

        Jeśli kierowca przychodzi na komisariat się przebadać to świadczy o jego odpowiedzialności. Nawet czując się dobrze, może być pod wpływem, a to przełoży się na czas jego reakcji na drodze.Takie zachowania trzeba pochwalać a nie je napiętnować. Poza tym najpewniejszym alkomatem jest właśnie policyjny, a nie żaden inny. Więc ja nie widzę nic złego w tym, że kierowcy sprawdzają stan trzeźwości na komisariatach. Lepiej tak niż siadać po spożyciu. Poza tym zachęcają do takiej praktyki sami policjanci.
      • qqbek Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi 25.08.11, 15:26
        tajnos.agentos napisał:

        > Policja nie jest instytucją charytatywną i nie prowadzi działalności usługowej.
        > Jeśli kto ma problem z alkoholem i z jeżdżeniem po alkoholu, niech się uda na
        > najbliższy cepeen (w Lublinie jest ich dużo, więc nie oznacza to wyprawy za mor
        > za i góry) i dokona zakupu paru alkotestów. Kosztują grosze i można je kupić ws
        > zędzie.

        Dupa blada Tajnosiku... gdy kupisz sobie alkoteścik bez legalizacji, czy też alkomat chińskiej produkcji (też bez legalizacji).
        Mam taki alkomacik w domu (dostałem w ramach tzw. "żartobliwego prezentu" kiedyś) i w życiu bym z niego nie skorzystał, by ocenić swoją trzeźwość.
        Nawet kiedyś, dla jaj, przebadałem się po powrocie z piątkowego wypadu do "Czeskiej"... wypiłem 4 piwa, wróciłem MPK (22 z hakiem) a alkomacik pokazywał ledwie 0,5 (przed snem już 0,3)... bez jaj, kładłem się spać o północy, a wskazanie 0,3 sugerowało, że za godzinę-półtorej mogę siadać za kierownicą... gdybym siadł i dał się skontrolować (zamiast pójść spać) to pewnie by było "a można było na komendę pójść a nie chińskim alkomatem za kilkadziesiąt złotych się sugerować".

        Dobry alkomat, z legalizacją, dla zakładu pracy, to wydatek minimum 600-1000 złotych (plus okresowe wydatki na kalibrację i ponowną legalizację). Mam wydawać tysiąc złotych, żeby sobie taki do domu sprawić (skoro piję okazjonalnie i nie przeginam, wiem też ile muszę odczekać po piciu, żeby siąść za kółko)?.

        Inna sprawa, że na komendzie jeszcze badać się nie byłem (raz- daleko mam, dwa- jakoś nie odczuwałem potrzeby [tj. nigdy jadąc gdzieś następnego dnia nie wypiłem aż tyle, by coś jeszcze w krwiobiegu rano miało być prawo obecne]:)
      • Gość: kasper Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: 78.9.15.* 25.08.12, 00:21
        te alkotesty z CPN są gów.o warte i nie są ani trochę dokładne jeśli mam porównywać kolor zabarwienia testu z jakimś kolorem na kawałku tektur, jasno zielony czy ciemnozielony a może zielony z odcieniem żułtego pic na wodę, a skoro mamy jeździć po czeźwemu to zasranym obowiązkiem dyżurnego jest mnie przebadać na alkomacie z legalizacją a nie samemu sprawdzać się na gów..e za 3 złote
    • 17-j Głupota czy prowokacja? 25.08.11, 15:46
      Czy to głupota przedstawicieli policji, czy świadoma prowokacja?

      Po pierwsze primo - mają obowiązek badać, bo tak stwierdził Komendant Główny Policji.
      Po drugie primo - alkotesty będące w sprzedaży ogólnej nie gwarantują właściwego wyniku. Prawdziwy alkomat kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, a nie 100 zł (sic!).

      Skandalem jest twierdzenie, że kierowcy "zawracają głowę". Zamiast pochwalić przezornego kierowcę o dbałość, najchętniej by go spuścili w kanał. Ale już na drodze mają czas na kontrolę trzeźwości. No ale tam mogą zarobić kasę, a za kontrolę na komisariacie nie...
      • tajnos.agentos Re: Głupota czy prowokacja? 25.08.11, 16:03
        A co powinni zrobić, jeśli alkomat wykaże że kierowca jest jest pod wpływem? Może w nagrodę odwieźć go radiowozem do domu i zafundować darmowy Alkazeltzer? A nie łatwiej po prostu nie chlać a jak już się musi - to w odpowiednim do tego czasie i tak, by nie musieć mieć takich dylematów? Takie badanie też kosztuje i płacimy za nie wszyscy z podatków...:P
        • anduriel Re: Głupota czy prowokacja? 25.08.11, 16:38
          Służba zdrowia też jest opłacana z naszych podatków, a jakoś gazety nie piszą żeby się nie leczyć i nie badać. Właśnie dlatego, że policja jest utrzymywana z naszych podatków i mandatów masz prawo wymagać aby Cię przebadali.
          • Gość: mozecie mi skoczyc zeby cos wymagac od innych IP: *.dynamic.mnet-online.de 25.08.11, 17:37
            trzeba cos rozumiec,cus sie w zyciu nauczyc i cus wymagac
            mowiac z humorem wymagac od siebie w pierwszej kolejnosci
            (dotyczy to lechow walemsow,papieza i chrzescian,zydow razem z rabinami,
            wyznawcow proroka a nawet ateistow,policjantow,zlodziei i itd)



            we wspolnocie wszyscy maja rowne prawa tylko wtedy
            kiedy bezwzglednie wymagaja od siebie tego samego
            czego wymagaja od obcych i nie rozumiejacych tego

            lepiej milczec niekiedy o wspolnotach
            ktore wspolnotami nie sa i nigdy nie beda

            ps
            niestety nie wszyscy mozecie korzystac w rownym stopniu z tego
            z czego moglibyscie korzystac wszyscy
            z tego prostego sposobu,ze nie tworzycie wspolnot tylko plemienne spolecznosci(kasty)

            koniec cytatu

            trzeba balo sie uczyc dla dobra wszystkich
            to byscie to prawidlowo zrozumieli

            tabakiera dla nosa
            czy
            nos dla tabakiery
          • tajnos.agentos Re: Głupota czy prowokacja? 25.08.11, 22:40
            Gazety piszą co im redaktory naczelne nakazują, a ja jak chlam, to po chlaniu leczę kaca i za kierownik nie siadam.
      • Gość: Misssss Re: Głupota czy prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 17:02
        Najdziwniejsze, że to nie policja mówi o zawracaniu głowy, ale autor tego artykułu... a zawsze było na odwrót...
      • mario-z Re: Głupota czy prowokacja? 25.08.11, 17:20
        17-j napisał:

        > Czy to głupota przedstawicieli policji, czy świadoma prowokacja?
        PROWOKACJA jak cholera.

        Nie jeden raz słyszałem jak policjanci wypowiadający się w mediach wręcz zapraszali na komisariaty by nie ryzykować i przed wyruszeniem w drogę przebadać się na zawartość alkoholu.
        • Gość: myszowata Re: Głupota czy prowokacja? IP: *.is.gliwice.pl 26.08.11, 12:38
          mario-z napisał:

          > Nie jeden raz słyszałem jak policjanci wypowiadający się w mediach wręcz zapras
          > zali na komisariaty by nie ryzykować i przed wyruszeniem w drogę przebadać się
          > na zawartość alkoholu

          ... i na gadaniu się kończy, bo palcem nie kiwną. przerobiłam praktycznie ten temat dwa tygodnie temu - córka poprosiła o podrzucenie jej na takie badanie, bo była po panieńskim przyjaciółki i chciała mieć 100% pewność, że moze samodzielnie poprowadzić auto. na komendzie potraktowano nas jak kosmitki, które wymagają nie wiadomo czego ... po około 40 minutowym wyczekiwaniu na korytarzu (cyt. z dyżurnego: jak ktoś będzie miał czas to przyjdzie) pojechałyśmy do domu.
          ... a wystarczyło nie wierzyć w to co opowiadają panowie policjanci na wizji, żeby zrobić sobie dobry wizerunek ...
    • mario-z "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pijany" 25.08.11, 17:15
      Jeden z naszych słuchaczy widział w Zakopanem, że na jednym ze sklepów wisi informacja: "Badanie alkomatem 5 zł".
      Potwierdzam, z tym że cena to nie pięć a dwa złote.
      Byłem w Zakopanem od 6.08 do14.08 i kilka razy widziałem to ogłoszenie na szybie sklepu Mix Elektronix na Krupówkach, badanie alkomatem cena 2,00 Pln.
      • Gość: gość Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.11, 18:12
        to do lekarza też trzeba przychodzić, by zbadać ciśnienie i temperaturę? I tak kazdego dnia, albo i kilka razy dziennie, bo przeciez ktoś może mieć hipotonię. Jakby pomiar alkomatem był płatny (jak np. u mechanika samochodowego pomiar oleju,ciśnienia czy poziomu płynów), to alkomacik kazdy by sobie zakupił lub po prostu nie wsiadał do samochodu jak poprzedniego dnia ostro popił. To juz zakrawa na wolne żarty - niech nam policja pilnuje samochodów na parkingach, odgania małolatów od staruszek, szuka podpalaczy, stawia się na miejscu wypadku w ciągu 5 minut itp itd. Taka bajka o złotej rybce, prawda?
        Jeszcze niech sobie te osoby, które nie wiedzą, czy piły poprzedniego dnia, czy może nie piły, zażyczą tv w poczekalni, bo im nudno tam stać w oczekiwaniu na pomiar...
        • Gość: Obywatel Zero Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 21:29
          A to jeśli normalnie masz ciśnienie 120.2/80.1, to kiedy odczytasz 120.5/80.5 to już jest nieprawidłowe i biegniesz na OIOM?

          Czyś ty głupi czy o drogę pytasz? Rzecz w przepisach (ryzyku kary więzienia i mandacie) i - co ważniejsze - bezpieczeństwie wszystkich uczestników ruchu. Głupiś jak but, panie policjancie. Nikt nie żąda bezpłatnego okienka z priorytetową obsługą, a PROSI o UMOŻLIWIENIE sprawdzenia stanu trzeźwości. Ech, idę bo mi już wysypka wyszła (mam silną alergię na głupotę).
          • Gość: karol Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 25.08.11, 21:48
            I tutaj jest pole do popisu dla wszelkich komisji antyalkoholowych. Zamiast zajmować się pierdołami, typu ulotki, broszurki itd, powinni kupić ogólnodostępny alkotest. W Meksyku podobne automaty są na każdym rogu ulicy. Na Zachodzie w wielu knajpach, u nas był na przejściu w Barwinku.
            Chodzenie na komendę jest typowym zawracaniem dupy. Dyżurny nie ma czasu, żeby się czymś takim zajmować. Jak mam jechać - nie piję.
            Poza tym, mądrale z Brukseli zajmują się często durnotami. A może by tak wydali rozporządzenie, że każdy nowy samochód musi mieć na wyposażeniu alkotester?
            Dlatego to nie jest kwestia, czy policja chce czy nie. Taki alkotester mogłoby też zakupić miasto i postawić np. na pl. Litewskim. A GwL powinna o to walczyć...
            • Gość: K. Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.08.11, 01:11
              Obowiązkowy alkotester w samochodzie? Niby jakim prawem chcesz ludzi do tego zmuszać? Piję sporadycznie, a jak dotąd nie zdarzyło mi się prowadzić samochodu, jeśli piłam w ciągu poprzedzającej doby (często nawet więcej). Więc niby dlaczego mam dodatkowo wydawać kasę na bzdet, którego nigdy nie użyję? Myśl, człowieku.
            • tajnos.agentos Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi 26.08.11, 08:57
              Gość portalu: karol napisał(a):

              > Poza tym, mądrale z Brukseli zajmują się często durnotami.

              "Mądrale z Brukseli" określili, że zawartość alkoholu we krwi kierowcy nie powinna przekraczać 0,5 promila - dlatego w kilku państwach (Niemcy, Francja, GB, Irlandia itd.) musieli się do tego dostosować obniżając dotychczas dopuszczalną zawartość, która wynosiła 0,8 promila.:D

              A może by tak wydali
              > rozporządzenie, że każdy nowy samochód musi mieć na wyposażeniu alkotester?

              To się robi! Produkuje się nawet samochody, których nie da się uruchomić jeśli za kierownicą usiądzie osoba nietrzeźwa. Szkoda, że nie robią takich rowerów...:DDD
      • tajnos.agentos W zakopanym był????????? 25.08.11, 22:44
        mario-z napisał:

        > Jeden z naszych słuchaczy widział w Zakopanem, że na jednym ze sklepów wisi
        > informacja: "Badanie alkomatem 5 zł".

        > Potwierdzam, z tym że cena to nie pięć a dwa złote.
        > Byłem w Zakopanem od 6.08 do14.08 i kilka razy widziałem to ogłoszenie na szybi
        > e sklepu Mix Elektronix na Krupówkach, badanie alkomatem cena 2,00 Pln.

        Nooooooooooooo.... Światowy gość.........:D
    • avenhorn "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pijany" 25.08.11, 18:05
      Co za łoś pisał ten artykuł?
      Jak mam potrzebę się zbadać alkomatem to idę na komisariat i się badam.
      A jak jestem chory do do lekarza idę. To chyba normalne co nie?
      Czyli wg. autora tego artykułu mam sam sobie leki kupować jak chory będę?
      Policja jest opłacana z naszych podatków, więc niech jakiś pożytek z tego będzie...
    • Gość: Aneczka Re: "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 18:16
      Kupowanie taniego=kiepskiego alkomatu nie ma chyba sensu, bo jeśli człowiek ma 1 promil, to zapewne i bez alkomatu może stwierdzić, że nie nadaje się za kierownicę. Wyobrażam sobie raczej, że na komisariacie pojawiają się kierowcy rano po "zakrapianym" wieczorze, kiedy w grę wchodzi zawartość alkoholu w organizmie oscylująca wokół granicy dopuszczalności i potrzebne jest precyzyjne badanie. Obawiam się, że alkomat gwarantujący tą precyzję to wydatek od 500zł, a nie "kilkudziesięciu", a tym bardziej nie wierzę w taką dokładność jednorazowych alkotestów.
    • Gość: Obywatel Zero Nie, wystarczy napisać na zamówienie Policji IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 21:21
      "Mogliby kupić alkomat za kilkadziesiąt złotych, ale wolą zawrócić głowę policji" - niezłym idiotą i bufonem trzeba być, żeby coś takiego napisać - ciekawe od kiedy legalizowany alkomat (czyli dający wiarygodne wyniki) kosztuje kilkadziesiąt złotych.

      ...druga sprawa to ten karcący ton - paniusi się nie podoba, że kierowcy zamiast wsiadać za kółko i jechać "bo czują się dobrze" wolą się sprawdzić? Paniusia wolałaby za tydzień napisać o "pijanym mordercy schwytanym przez dzielnych policjantów" (a mającym np. przerażające 0.55‰)?

      Płatna.... płatne pióro, rzekłbym.
    • tommydaho "Dzień dobry. Proszę sprawdzić, czy jestem pijany" 25.08.11, 22:21
      Tak się składa, że mam taki alkotester, ani nie najtańszy, ani nie najdroższy. Otóż problem tkwi w tym, że producent zastrzega sobie prawo do błędu, i że wynik nie może być używany jako argument. Generalnie pewnośc daje tylko atestowany alkomat, który kosztuje grubo ponad 2 tysiące złotych. Czyli co, płacąc co miesiąc w podatkach mnóstwo kasy, mam się krygować przed badaniem na komendzie? bzdura, co weekend nas zapraszają na takie badania, ale po to żeby potem narzekac...?
      • Gość: Też glina Myśleć a potem gadać IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 23:29
        Koleżanko Anno Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie jak sie coś gada prasie to wypada przed tym troche pomysleć i nie rypać mary Policji.
        Może akurat nie być sprzętu, może czasami sa zajęci ale przecież wiadomo że spławianie interesantów w tej sprawie Przez Pani Kolegów z Lublina dzieje się dlatego że im się poprostu nie chce... !!!
        Jesli obrazilem to przepraszam bo faktycznie nie ma przepisow aby Policjantka nie plotla bzdur.


        • tajnos.agentos Re: Myśleć a potem gadać 26.08.11, 06:14
          Zasada jest prosta: pochlałeś - następny dzień przeznacz na leczenie kaca i nie myśl o siadaniu za kierownicą. Ja zawsze tak robię a policja, zamiast ułatwiać życie moczymordom niech się zajmie tym, do czego została powołana - czyli ściganiem przestępców i sprawców wykroczeń.
        • tajnos.agentos Re: Myśleć a potem gadać 26.08.11, 08:44
          Gość portalu: Też glina napisał(a):

          > Może akurat nie być sprzętu, może czasami sa zajęci ale przecież wiadomo że spł
          > awianie interesantów w tej sprawie Przez Pani Kolegów z Lublina dzieje się dla
          > tego że im się poprostu nie chce... !!!

          Aha. Teraz już wiem dlaczego, jak w zeszłym roku mieliśmy włamanie do mieszkania, na policję musiałem czekać 3 godziny... Pewnie byli zajęci "usługami dla ludności"...:D
          • Gość: ktuś drodzy, nieświadomi kierowcy! IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.11, 09:50
            nie zapomnijcie wpaść na komisariat po spryskaniu szyb samochodowych spryskiwaczem!!!
            Nie wspomnę o konieczności zbadania się policyjnym alkomatem po wypłukaniu jamy ustnej płynem, zazyciu kropli żołądkowych/naserowych, zjedzeniu batonika Pawełek lub kilku kukułek. Lepiej sprawdzić. Z nudów, oczywiście...
            Ja po prostu nie wierzę, że są ludzie, którzy nie wiedzą, czy mogą czy tez nie, usiąść za kierownicą, bo nie sa pewni czy pili, czy chlali poprzedniego dnia.
            No, ale to w końcu Lublin... Niska świadomość społeczna, wysokie wymagania...
            • qqbek Re: drodzy, nieświadomi kierowcy! 26.08.11, 15:13
              Gość portalu: ktuś napisał(a):

              > Ja po prostu nie wierzę, że są ludzie, którzy nie wiedzą, czy mogą czy tez nie,
              > usiąść za kierownicą, bo nie sa pewni czy pili, czy chlali poprzedniego dnia.
              > No, ale to w końcu Lublin... Niska świadomość społeczna, wysokie wymagania...

              Gdyby takich ludzi brakowało, to nie łapano by tylu "wczorajszych" :)
              Albo 100% pewność (bo się wypiło, ale nie pochlało), albo nie siadamy za kółkiem... no albo legalizowany alkomat.

              A taki tylko na Policji, lub za grube pieniądze :)

              Sugerowanie komuś w artykule zakupu zabawki za kilkadziesiąt złotych, to napędzanie klienteli producentom takiego badziewia i wyciąganie jej Skarbowi Państwa (konieczność "odosobniania" takowych, którzy we wskazania takiej zabawki uwierzą kosztuje przecież)
    • sofi84 hmm 26.08.11, 20:56
      a czemu ja mam wydawać kilkadziesiąt złotych, skoro bulę podatki a ten Pan w dyżurce jak wpadam rano to pierdzi w stołek? nie raz sama korzystałam z alkomatu na komisariacie.
      • Gość: karol Re: hmm IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 26.08.11, 21:18
        To nie chlaj księżniczko. I nie pisze się "nie raz" tylko, "nieraz". Alkohol ci mózg wyjałowił...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja