Raport z remontu 3 Maja. Jednak coś się dzieje ...

28.10.11, 21:39
dobra dobra a Pan Miecio i Pan Zdzisio przeproszeni ? rozumiem ze odkrecacie poprzedni artykuł ale obraziliscie chłopaków , wypada przeprosic , jak nie na łamach gazety to poprostu do nich pójsc i powiedziedziec przepraszam , no chyba ze waszym wspaniałym redaktorom brakuje cywilnej odwagi .
    • Gość: Marek Re: Raport z remontu 3 Maja. Jednak coś się dziej IP: *.nplay.net.pl 28.10.11, 22:45
      Czy imiona bohaterów się nie podobają?

      Ilekroć się ulicą przechodzi (a zdarza mi się często) to b. często grupki robotników przesiadują przy wykopach - być może jak raz zawsze trafiam na przerwę śniadaniową lub obiadową lub na papierosa lub jakąś inną. Faktem jest, że tempo prac gwałtownie wzrasta jedynie w przypadku pogody zimnej i deszczowej (największe było na etapie frezowania asfaltu na początku remontu, ale nie dziwota bo robił to swoją maszyną podwykonawca)

      Nie rozumiem dlaczego tak miasto podpisało umowę na prace, że wykonawcy wcale się nie spieszy jej skończyć, pomimo, iż Krakowskie Przedmieście jest zakorkowane. Zapewne tez w tej umowie nie ma żadnych dat granicznych ani sensownych kar za opóźnienia - w przypadku takowych firmy by się uwijały aby zakończyć w terminie.

      Może p. prezydent miasta zainteresował by się tym tematem, zwłaszcza w kontekście przytaczanej przez prasę wypowiedzi chyba p. Janickiego, iż odcinek 3-go Maja do Radziwiłłowskiej będzie otwarty do końca października (stan prac wskazuje, że najbidniej to połowa listopada pod warunkiem że znacząco się nie pogorszy pogoda bo się wtedy dowiemy, że np. nie można kłaść asfaltu czy inne takie tam).

      Nie wiem czy to specyfika firm lubelskich powoduje takie przeciąganie prac. Skrzyżowanie z Prusa robił Mostostal Warszawa i jest prawie zakończone przy tak znacznym ruchu. A 3-go Maja nie - rozumiem, że tutaj wchodzi w rachubę przebudowa sieci, ale naprawdę tempo pracy jest powalające i nie przystające raczej do dzisiejszych realiów, choć wyposażenie techniczne wykonawcy jest wysokie.

      Mam nadzieję, że jako Gazeta spróbujecie "rozliczyć" Wydział Dróg i Mostów UM i jego szefa w dniu 02.11.2011r. ze składanych publicznie obietnic - choć spodziewam się że wytłumaczenie będzie standardowe - nie dało się bo: ...... (można wstawić dowolne bo i tak u nas będzie to pasowało).

      Marek
      • Gość: elbertson zgadza sie wszystko o czym piszesz , ale za IP: *.ennet.pl 29.10.11, 06:39
        organizacje pracy nie odpowiadaja robotnicy , i robienie fot ludziom w pracy jest lekko niesmaczne - powiedz dlaczego w całym cyklu fot nie ma , dyrektora , inzynierów itd ?
        Prawdziwa przyczyna tych opóznień nie stoi w wykopie a siedzi w miekkim fotelu - tylko tam jest ciezko zrobic fote .
        Moze to szefom trzeba puscic film o wyburzaniu wiaduktu w Los Angeles ? Wiadukt nad główna autostrada miasta miał byc wyburzany w 36 godz /!/ ale poszło w 30 !!!!! G O D Z I N !!!!!!
        • Gość: robol Re: zgadza sie wszystko o czym piszesz , ale za IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 14:37
          A dzienniki robot to sie same wypełnia?? Jest od tego kierownik żeby ten dziennik wypelnic to nie jest wina inz i robotnikow ale prezesow ktorzy daja terminy nie z tej ziemi no i podwykonawca ktory sie opierdziela z wymiana rur. Pojdzie sobie Panowie i popracujcie przy takich robotach. Redaktory ktorzy siedza w miekkich fotelach zobaczymy czy Wasze docinki beda na miejscu. I przestancie oskarżac niewłasciwych ludzi. Zacznijcie od samej gory a nie od kierownikow i inzynierow a takze od zwyklych - jak wy to nazywacie- roboli.
Pełna wersja