Dodaj do ulubionych

Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie d...

26.11.11, 10:28
dobrze, że przynajmniej Afgańczycy dają łupnia tym bandytom w mundurach
Obserwuj wątek
      • Gość: mozecie mi skoczyc no prosze IP: *.dynamic.mnet-online.de 27.11.11, 08:21
        pobozni chrzescijanie(wyznawcy chrystusa) zapominaja ze ich mistrz byl nieslubnym dzieckiem
        zydowki maryji(imie przerobione dla rzymskiej ideologii) i rzymskiego zolnierza

        w tamtym czasie za tz nieczystosc grozilo ukaminowanie i to ze wasz mistrz przyszedl na swiat
        zawdzieczacie pewnemu starcowi imieniem jozef(imie tez przerobione)
        ktory zlitowal sie nad losem pierwszenstwa brutalnego prawa nad ludzkim rozumem i uczuciem litosci

        rzymianie to wiedzieli (a przed nimi zydzi)zapisujac to bardzo nieskomplikowanie
        ze,tylko matka jest pewna
        zydzi natomiast wyrazili swoj poglad w historii ksiegi tz sedzow
        opisujac historie ich narodowego bohatera wojownika jefty
        moral z tego wynika taki
        ze nigdy niewiadomo co decyduje o formie intelektualnej i cechach charakterow dzieci narodzonych z przypadkowych zwiazkow
        i uczy tez ze "tz cudowne uratowanie grzesznicy moze okazac sie zgubne dla jej potomka"
        ktory zostal skazany na smierc bedac zupelnie niewiny (w celach komercyjnych)

        niech "kamienie czasu" na oltarz nieuczyniony ludzka reka odpowiedza
        ku przestrodze was wszystkich wyznawcy rzymu i eskulapa
          • Gość: gość Re: Polskie wojsko się stacza IP: *.elartnet.pl 27.11.11, 12:01
            Niepełnoletnia dziewczyna wpadła w ciążę. Mieszkała hen na wsi, a jej rodzina była biedna. na takich wsiach oczywistym wyborem w takim wypadku jest małżeństwo, I do tego małżeństwa namawiają wszyscy, a i ksiądz proboszcz jest zadowolony, kiedy nastolatka w ciąży bierze ślub zamiast siać zgorszenie jako samotna matka. Dziewczyna wzięła więc ślub, i miała szczęście, że ojciec dziecka w ogóle chciał się ożenić. A potem wylądowali we wsi Hutków, w niewielkiej drewnianej chałupce, z jego rodzicami, rolnikami. On miał pracę albo nie miał, ale generalnie pieniędzy na dom raczej jej nie dawał (po co, skoro gospodarstwo prowadzili jego rodzice). Potem urodziła, ale na powrót do szkoły już szans nie było. Wychowywała dziecko i musiała non-stop wysłuchiwać narzekań teściowej, a decydować o niczym nie mogła, bon to nie był jej dom, a i pieniędzy nie miała. Miasto było odległe o 40 minut i 7 zł, o które zawsze musiała żebrać. Tak samo jak o doładowanie do telefonu, pieniądze na podpaski, krem do rąk czy ubranie. Męża nie kochała, ani mąż nie kochał jej (no bo pobrali się ze względu na wpadkę). Ale wszyscy oni, łącznie z teściami, kochali małego Michałka. Dziewczyna miała dopiero 20 lat. Postanowiła wyjechać, znaleźć taką pracę, która zapewni jej środki finansowe do utrzymania siebie i dziecka, i zacząć żyć. Ale nie miała pieniędzy na wynajęcie mieszkania ani na zapewnienie opieki dziecku na czas swojej pracy. Tak więc dziecka w sierpniu nie zabrała, bo była odpowiedzialną matką. Przyjechała po dziecko 4 miesiące później, a wtedy jej teściowie i mąż kategorycznie odmówili wydania dziecka. Oni też mieli swoje racje, także słuszne. Więc dziewczyna zabrała dziecko siłą, bo była bystra i wiedziała, że w przyszłości sąd ustali miejsce zamieszkania dziecka z tym z rodziców, z którym aktualnie dziecko będzie mieszkało.

            A teraz pytanie: gdzie jeszcze, oprócz agencji, dziewczyna bez wykształcenia i doświadczenia zawodowego mogła znaleźć pracę za pieniądze wystarczające na wynajęcie mieszkania (pokoju), na życie i na i zapewnienie opieki dziecku ? Kto zapewni w takich przypadkach opiekę młodej matce i jej dziecku, na czas, kiedy nie zostaną załatwione alimenty itp. Gdzie dziewczyna w ciąży może się zwrócić o pomoc czy radę, zanim głupio bezsensownie wyjdzie za mąż bez miłości czy nawet szacunku.

            Tak, zaraz rozkrzyczą się krzykacze, że "mogła nóg nie rozkładać". Ale to nie tu tkwi rozwiązanie problemu, chyba, że dla prostaczków.Ostatecznie, piękne, zdrowe dziecko to nasze wspólne dobro. W analogicznym przypadku w Wielkiej Brytanii dziewczyna nie musi iść na ulicę, bo dostaje od gminy niewielkie mieszkanie socjalne (często wielkości pudełka od zapałek, ale jednak; z łazienką i częścią kuchenną) i pieniądze wystarczające co prawda tylko na skromne przeżycie, ale jednak...

            Gdyby dziewczyna nie "porwała" swojego dziecka, już nigdy nie mogłaby go wychowywać. Proste ? Czy w ogóle było to porwanie, skoro dziewczyna na stałe mieszkała w tym domu, w domu przebywało jej dziecko, a tylko główni lokatorzy uniemożliwiali jej wejście do środka ? Czy nie była to samopomoc w celu obrony swojego prawa ?

            Dramat ojca dziecka i jego dziadków też jest. Oni też mają swoje racje. i też mają prawo do wychowywania dziecka. I niewielkie szanse na to, jeśli dziecko będzie teraz u swojej matki. To dramat.


    • rypalski Re: Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie 26.11.11, 13:44
      mam nadzieje ,ze polski Sad przywali dwa razy tyle co przewiduje Kodeks Karny za to oczywiste porwanie ... temu polskiemu "bohaterowi" ze sluzb specjalnych ...
      Przychylam sie do opinii mojego poprzednika ... dobrze ,ze wam Talibowie wpie...wpuszczali
      ... za wasza i nasza kase ... to honor polskiego zolnierza w "demokratycznej" Polsce.
          • Gość: Gaga Re: A tatuś lepszy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.11, 15:43
            Może i się ku...ła jak się poznali ale za darmo. Biedny chłopak zakochał się, wpadli, urodziło się dziecko, niestety nie w głowie było lali matkowanie i pieluchy to porzuciła dziecko i uciekła do miasta, tu zaczęła brać kasę bo żyć za coś trzeba-tak została prostytutką. Wydaje mi się, że nadal jej to dziecko wisi (chociaż już odchowane i w pieluchy nie robi) ale to pan pułkownik chciałby mieć rodzinę i to jego sprawka z odbijaniem dziecka. Jak taki gościo przechodzi badania psychologiczne, bo chyba są takowe co jakiś czas w wojsku?????
            • Gość: Berkano Re: A tatuś lepszy? IP: *.as13285.net 26.11.11, 16:12
              Matka odebrała SWOJE DZIECKO, Matka nie może porwać własnego, rodzonego dziecka, zastanówcie się trochę. Najlepiej zrobić z matki prostytutkę i ścierę niewartą własnego dziecka , za to tatuś i mamuśka(teściowa), to na pewno ideały?
              Poza tym co w tym złego, że dziewczyna szuka lepszego zycia w mieście, widocznie mąż nie potrafił utrzymać rodziny, albo dość juz miała życia z teściami. Ten artykuł zbyt różowo przedstawia tatuśka i jego rodzinkę, nie wierzę, że to dziewczyna jest winna.
                • Gość: jot-ka Re: A tatuś lepszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.11, 22:04
                  Nie ma znaczenia, który z rodziców jest święty i ma rację, to problem na odrębne postępowanie przed sądem.
                  Dramatem jest udział w tej szemranej i skandalicznej sprawie wysokiego oficera polskiej armii. Jeśli przełożeni będą tego patentowanego idiotę z dwiema gwiazdkami i belkami kryli, będzie to kompromitacja dowództwa i całego Wojska Polskiego, włącznie z jego zwierzchnikiem Prezydentem RP.
                  • Gość: Berkano Re: A tatuś lepszy? IP: *.as13285.net 27.11.11, 08:34
                    a nie zastanowiło was wszystkich dlaczego matka musiała przyjechać po dziecko w asyście?
                    Najwidoczniej wcześniejsze próby odzyskania dziecka nic nie dały. Gadać to sobie można, że matka może raz zadzwoniła i spytała o dziecko, równie dobrze można nie otwierać matce drzwi, odkładać słuchawkę i ignorować jej wszystkie próby odzyskania dziecka. Sąd, dobre sobie, walka na kolejne lata i przeciąganie sprawy. Mam wrażenie, że akcja z odebraniem matce dziecka, to taka forma kary za wyrwanie się do miasta i innego życia. Jedno jest pewne, od wspaniałego męża i dobrego domu nie ucieka się.
                    Ciekawe, że Polaków nie oburza odbijanie dzieci przez matki, w dalekich krajach i przywożenie do siebie. One też czasami korzystają z pomocy najemników-komandosów, ponieważ wszystkie inne pokojowe próby nic nie dały.
              • amenominakanushi-pan-poczatku Sama się zastanów. 26.11.11, 20:31
                Polskie prawo pochodzi z głębokiej komuny i stawia matkę bez żadnych uzasadnionych powodów wyżej niż ojca. Mając przy okazji w d*pie i zdanie, i dobro dziecka.
                Gdyby w UK moja była zabrała dzieci, które mieszkają za mną bez mojej wiedzy to byłoby to PORWANIE.
    • jur56 Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie d... 26.11.11, 14:13
      Jak pisał von Clausewitz - " Wojna jest więc aktem przemocy , mającym na celu zmuszenie przeciwnika do spełnienia naszej woli " , " Przemoc , i to przemoc fizyczna , jest środkiem ..".
      Tak więc idąc tym kierunkiem myślenia , u żołnierza agresywność , zdolność do przemocy fizycznej jest cechą pożądaną , wręcz cnotą . Tylko tyle , że odnosi się to do szczególnych warunków , czyli wojny , walki zbrojnej . W każdych innych okolicznościach przestaje cnotą ,
      przestaje być pożądana , może stać się narzędziem przestępczym. I tu pojawia się cała sztuka szkolenia żołnierzy w czasie pokoju .
      Sztuka ta musi zapewnić , że żołnierze nie wykorzystają swoich umiejętności w celach przestępczych . Ale to mogą zapewnić tylko dowódcy , przełożeni panujący nad emocjami i zachowaniami swoich podwładnych . Dlatego armia ucieka od tych problemów , chce jej ukryć , bo takie przypadki godzą w prestiż armii i dowódców , pokazują ich bezradność , ignorancję , brak profesjonalizmu , czy wręcz amatorszczyznę .
      • stefan4 Re: Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie 26.11.11, 18:22
        jur56:
        > u żołnierza agresywność , zdolność do przemocy fizycznej jest cechą pożądaną,
        > wręcz cnotą .

        W każdych warunkach bandytyzm żołnierzy jest ciężką chorobą społeczną a nie cnotą.

        jur56:
        > sztuka szkolenia żołnierzy w czasie pokoju . Sztuka ta musi zapewnić , że
        > żołnierze nie wykorzystają swoich umiejętności w celach przestępczych .

        Tego nie da się zrobić. Ludzie bezmyślni, trenowani w zabijaniu i uwalniani przez przełożonych od wyrzutów sumienia, słowem
    • tycipingwin Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie d... 26.11.11, 14:34
      Szkoda, że gó... mu zrobią. W tym wieku, z taką szarżą a jednocześnie z takimi preferencjami "towarzyskimi" - to musi być nieźle poukładany w tym wojskowym bajzlu i nietykalny.
      Zgadzam się z wcześniejszymi opiniami na temat WP. Brak profesjonalizmu, właściwego szkolenia, kolesiostwo, układziki i przede wszystkim brak mądrego doboru ludzi. W to moralne szambo zdałoby się wpuścić jakąś torpedę.
    • nelson.pl Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie d... 26.11.11, 15:34
      W normalnym kraju ten pan siedziałby w pudle a jego przełożeni zawiesiliby go w służbie z tendencją do wydalenia bez emerytury a tak sprawa się bedzie ciagneła dopóki ,dopóty ten facio nie nabedzie praw emerytalnych po 15 latach.Do d..y z takim prawem.Bandytów ze służb mndurowych należy tępić,gdyż są wg mnie po stokroć bardziej niebezieczni niż bandyci cywilni.
    • ultra3m patrioci polscy 26.11.11, 15:38
      Za to na filmach polscy patrioci ze tylko palca sobie wlozyc miedzy nogi. Mam nadzieje że ten bandyta wyleci w powietrze gdzies na afganskim bezdrożu.
    • shroeder1970 Za czasów rRzeczpospolitej szlacheckiej... 26.11.11, 16:16
      ...za niewiele rzeczy była kara śmierci dla szlachcica.
      Ale była za gwałt, rabunek, najazd na dom.
      Nigdy zwolenikiem kary smierci nie byłerm, ale w takim przypadku, kiedy najazdu na dom dokonuje oficer sił specjalnych, dysponujący szczególnymi umiejętnościami i sprawnością fizyczną i który powinien mieć nienaganną postawę moralną kara mnoże być chyba tylko jedna: dożywotnie więzienie, Po to, by żadnemu innemu funkcjonariuszowi do łba podobne pomysły nie wpadały...
      • user.70 Re: Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie 26.11.11, 17:03
        A kto tutaj jest przeciwko SZ RP? Artykuł i komentarze dotyczą noszącego mundur faceta z bandyckim charakterem i koneksjami, który najwidoczniej myśli "ptaszkiem", a nie głową.
        Tak przy okazji zastanowić się należy czy i co, komu i kiedy opowiadał o swojej "zaszczytnej służbie" i "akcjach" siedząc przy jednym stoliku z k..wą i bandytami.
        • stefan4 Re: Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie 26.11.11, 18:29
          user.70:
          > A kto tutaj jest przeciwko SZ RP?

          Ja. Bo mam powody sądzić, że zachowanie tego żołnierza było typowe dla jego zawodu. Nie ma sił zbrojnych bez wpajania ludziom kultu przemocy i innych menelskich ,,wartości''.

          Z wojskowego bandytyzmu do gazet trafia tyko mała część. Ale to nie znaczy, że ten oficer jest wyjątkiem, on tylko źle trafił, na jakiegoś nadgorliwego prokuratora i prasę. Ale już go wypuścili z aresztu, więc będzie mógł spełnić swoje groźby.

          user.70:
          > Artykuł i komentarze dotyczą noszącego mundur faceta z bandyckim
          > charakterem i koneksjami

          No tak. Czyli żołnierza.

          - Stefan
      • shroeder1970 Re: Pułkownik z wojsk specjalnych porwał 4-letnie 26.11.11, 18:52
        > Zawodowy oficer jest postacią publiczną i takich rzeczy nawet w prywatnym życiu
        > robić nie przystoi.Nie lubię ferować wyroków,z tym trzeba sie wstrzymać do peł
        > nego wyjaśnienia tej sprawy,a nie wykorzystywać okazji do anty armijnej nagonki

        Nikt tu nie uskutecznia antyarmijnej nagonki.
        Natomiast wydaje mi się, że są sytuacje, których nic nie usprawiedliwia. A opisana sytuacja na taką właśnie wygląda.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka