maciora74 03.12.11, 21:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
burekzbudy Urzędnicy badają 03.12.11, 21:30 Prosimy urzędników o całą listę, w tym także obiekty, które miały się na niej znależć a się na niej nie znalazły. Przyda się przyszłym inwestorom Odpowiedz Link Zgłoś
wachmeister Cenna architektura. Urzędnicy badają listę eksp... 04.12.11, 09:34 Bardzo cenna i całkowicie bezprawna inicjatywa. Przy pomocy przedziwnych list tworzonych przez samozwańcze komisje można całkiem sprawnie sparaliżować wszelkie inwestycje. No - ale Lublin akurat z tego słynie. Powodzenia kochani. Jeśli się UE nie rozleci wkrótce będziemy mogli wystąpić o dofinansowanie z projektu "Konserwujmy Zaścianki Europy". Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek 04.12.11, 09:57 Dlaczego bezprawna? Każdy ma prawo założyć jakąś organizację społeczną lub inne kółko zainteresowań i tą drogą publicznie prezentować swe postulaty, demokrację w końcu mamy... Z drugiej strony, twórczość takich podmiotów nie jest wiążąca i do niczego nie zobowiązuje, bo społeczeństwo składa się z wielu różnych takich oraz innych, wizja jednej grupki nie może być prawdą objawioną oraz wyrocznią dla wszystkich, choćby nawet była popierana przez pismaków, roweraków, PiS, biskupów, a nawet samego "ojca" Rydzyka...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek IP: 91.123.169.* 04.12.11, 11:20 Dla inwestorów nielubiących idei ochrony dziedzictwa materialnego i kulturowego marszałek wielki Hetman Lubelski dysponuje fantastycznym terenem w Niedźwiadzie. Zupełny brak zabytków, szczere pole, można wybudować dziesiątki zamków Gargamela. Puki co wszystko co w Lublinie cenne wybudowali nasi przodkowie, tak więc przynajmniej to uszanujmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Devon Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 13:34 Zgadza się, zdaje się, że sami lubelacy nie są świadomi wartości urbanistycznej i architektonicznej własnego miasta. Są dziesiątki budynków, które corocznie ulegają termodewastacji - międzywojenne wille, wczesny socreal czy nawet kamienice w Śródmieściu, którym skuwa się detale i gzymsy! Tak się akurat składa, że restrykcyjna ochrona zabytków nie koliduje w żaden sposób z inwestorami - inwestor wręcz bardziej szanuje miasto, które nie zachowuje się jak Indianie w Ameryce Północnej i nie sprzedaje swojego dziedzictwa za garść koralików. Czy po zakończeniu zimnej wojny w Lublinie powstało coś wartościowego? Może i tak, ale nie fikuśne bloczki z szalonych lat '90, upchane okno w okno "apartamentowce" z lat 2000-cznych, ani dziesiątki Lidli, Biedronek i innych marketów. A z pozytywnych przykładów: akademiki TBV przy Chodźki, Zana Gray Office A i B, budynek Marszałka przy Stefczyka, Związkowa 21, Miasteczko Wikana, siedziba Tezet, Informatyka UMCS, Boczna Lubomelskiej 13, apartamentowiec przy Spokojnej, Cicha 10, Plaza (najlepsza w Polsce) czy Diamentowa 15. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek 04.12.11, 13:57 A co z gierkowskimi "blokowiskami"? Szczególnie Kalina jest wartościowym przykładem zagospodarowania przestrzeni, koniecznie zachować wszystko w stanie niezmienionym, a jak się prymitywom niepodoba - to do Niedźwiady, albo na Białoruś wygonić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek IP: 91.123.162.* 04.12.11, 16:26 Inicjatywa cenna i nie bezprawna, zwłaszcza, że eksperci działali w oparciu o zarządzenie Prezydenta Miasta (por. BIP UM Lublin. zarządzenia 2010 r. ). W świetle obwiązujących przepisów samo stworzenie Listy Dóbr Kultury Współczesnej, tak jak stworzenie każdego katalogu czegokolwiek nie może sparaliżować żadnych inwestycji. Dopiero, zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przepisy prawa miejscowego, czyli ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, mogą mieć wpływ na sposób realizacji inwestycji w obiektach i obszarach uznanych za dobro kultury współczesnej. Jak wynika z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego musi podlegać konsultacjom społecznym w drodze tzw. wyłożenia do publicznego wglądu i zbieraniu uwag do jego ustaleń, co daje możliwość podjęcia dyskusji na temat rozwiązań tam zawartych. Ważny jest jednak także moment procedowania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy bowiem, jakkolwiek studium nie jest aktem prawa miejscowego, to ustalenia w nim zawarte przesądzają o rozwiązaniach zawartych, najpierw w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a następnie - po jego uchwaleniu przez radę gminy - w miejscowym planie, który od momentu opublikowania w dzienniku Urzędowym Województwa staje się obowiązującym prawem. Obawy zatem >wachmeistra< w świetle procedur są nieuzasadnione, w świetle praktyki ... . Jednym słowem warto wziąć udział w opiniowaniu studium (procedura ta nie jest zastrzeżona tylko dla właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości), a następnie planu czy planów. W tych momentach właśnie istnieje możliwość zabiegania o interesy inwestorskie i właścicielskie. Co do samej Listy to wydaje się, że nie tylko warto byłoby znać katalog obiektów uwzględnionych w jej ramach, ale także kryteria, na których oparli się eksperci formułując Listę. Problemy ochrony dziedzictwa kulturowego Lublina wydają się być obce większości jego mieszkańców. Najczęściej mylone są z kształtowaniem przestrzeni miasta ( coś można zbudować lub nie). W sposób oczywisty ochrona ma wpływ na kształtowanie miasta, jednakże jej istotą nie jest zmiana, a trwanie. Trwanie dokumentów historii i tradycji (w postaci obiektów, zespołów obiektów i miejsc), które spełniając rolę reminders (tj. wskaźników przypomnienia, śladów pamięci, szczątków przeszłości, świadectw) jest ważne dla tożsamości i dla procesu pamiętania. Na pytanie, po co nam ta ochrona, a właściwie obowiązek pamięci, przywołam cytat z francuskiego filozofa Paula Ricoeura: ”Obowiązek pamiętania jest obowiązkiem oddawania sprawiedliwości komuś innemu niż sobie samemu przez wspomnienie. […] Jesteśmy dłużni wobec tych, którzy nas poprzedzali w tym czym jesteśmy. Obowiązek pamiętania nie ogranicza się do pilnowania materialnego śladu pisemnego czy innego, minionych faktów, lecz podtrzymuje poczucie bycia zobowiązanym względem tych innych, o których dalej powiemy, że ich już nie ma, choć byli. Spłacanie długu, lecz zarazem – powiedzielibyśmy – inwentaryzacja spadku.” Obowiązek pamiętania zatem jest obowiązkiem oddawania sprawiedliwości i spłacania długu. To zachowywanie pamięci (przeszłości), między innymi w postaci śladów daje nam fundament rozumienia teraźniejszości. Stąd tak wielkie znaczenie ma ich autentyzm. Sfałszowane dokumenty mogą wprowadzać w błąd, oszukiwać, jak np. data 1909 na nowo stworzonej sterczynie odbudowywanego (bo nie konserwowanego) mostu na Bystrzycy na ul. Zamojskiej. Właściwszą byłaby data 2011. Problem nie polega zatem na tym, że tworzone są jakieś "przedziwne listy". Problem polega na tym, wydaje się, aby po pierwsze, zdać sobie sprawę z wagi dziedzictwa dla naszej lokalnej tożsamości, po drugie określić to, co z punktu widzenia lokalnej społeczności, z punktu widzenia jej tożsamości, należy uznać za wartość, która powinna podlegać ochronie, a więc zachowaniu (i to było, jak sądzę, przedmiotem tej próby) oraz po trzecie, aby określić warunki wykorzystania tych wartości w procesie rozwoju współczesnego Lublina (a to jest przed nami) z jednoczesnym baczeniem na to, by tej tożsamości nie zatracić w pędzie ku zmianie ( czyt. rozwojowi nowoczesnego Lublina cokolwiek miałoby to znaczyć). I na koniec jeszcze dwa cytaty z Józefa Piłsudskiego: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości. Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium.” Autora można ubóstwiać lub nie, jednak nad tymi wypowiedziami warto się zastanowić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek IP: 91.123.169.* 04.12.11, 16:36 Kilkakrotnie mieliśmy przyjemność dyskutowania na łamach tego forum. Dzisiaj uchylam kapelusza dla Twojej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista lubelskie procedury a proponowana lista dkw IP: *.aster.pl 05.12.11, 23:15 Dzięki Nikt dyskusja w tym wątku staje się konkretną i fachową... frapuje mnie w związku z tym pewien proceduralny szczegół (bo jak wiadomo "diabeł tkwi w szczegółach"). Faktycznie "każdy zainteresowany" może brac udział w składaniu wniosków do studium, w debacie publicznej i we wnoszeniu uwag do projektu studium - tyle tylko, że w określonym trybie i okreslonym czasie. O ile wiem czas przeznaczony dla wszystkich zainteresowanych na skladanie wniosków do studium dawno już upłynął, a teraz trwa proces projektowania. Ta komisja - nie będąc jednostką organizacyjną Urzędu Miasta Lublina ani zespołem współuczestniczącym w wykonywaniu projektu jest - formalnie biorąc - podmiotem zewnętrznym tj. "każdym zainteresowanym", a więc powinna była złożyc swój wniosek (w postaci listy obiektów w ktorym w studium miałby byc nadany status dóbr kultury współczesnej i w konsekwencji sformułowane założenia do ochrony tych obiektów czy zespołow obiektow itp. ustaleniami przyszłych planów miejscowych) nie później niż w terminie jakiś czas temu okreslonym przez Prezydenta Miasta. W jakim więc trybie obecna lista jest składana i na jakiej zasadzie będzie rozpatrywana w trakcie procedury planowania studium, skoro przepis ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wyraźnie stwierdza, iż w trakcie sporządzania projektu studium rozpatrywane są tylko te wnioski, które zostały złożone w trybie i terminie wynikajacym z innego przepisu tej ustawy ? Ta lista obecnie przedstwiona orezydentowi miasta nie moze mic z powodów formalnych statusu wniosku do studium w rozumieniu przepisu art. 11 pkt 1 ustawy o pizp. Proszę "Nikt" o komentarz, chociaż bardziej na miejscu byłby tu komentarz głównego projektanta stdudium, który przeciez odpowiada także za poprawnośc procedury jego planowania ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: lubelskie procedury a proponowana lista dkw IP: 91.123.162.* 06.12.11, 18:01 Skoro zostałem wywołany do odpowiedzi, nie wypada mi milczeć. Muszę zastrzec, że nie jestem specjalistą od procedur urbanistycznych (administracyjno-urbanistycznych), w związku z czym moja wypowiedź ma charakter bardziej wrażeniowy, czy może bardziej amatorskich wynurzeń, niż specjalistycznej opinii. Na początek, należałoby zastanowić się nad statusem Komisji, która sporządziła Listę Dóbr Kultury Współczesnej Lublina. Powołana została zarządzeniem Prezydenta Miasta (por. treść zarządzenia nr 342/2010 Prezydenta Miasta Lublin, na BIP UM Lublin 2010 r. aktualne). Oczywiście, inicjatywa zajęcia się problemem, jak mi wiadomo z mediów, wypłynęła ze strony przedstawicieli środowiska architektów, urbanistów, historyków sztuki. W skład Komisji weszli przedstawiciele tych profesji i przedstawiciele organizacji zawodowych. Sądzę, że trudno w takiej sytuacji usytuować ją w kategorii „każdego zainteresowanego” czyli podmiotu zewnętrznego. Można ją raczej postrzegać, jako swoistego rodzaju specjalistyczną (ekspercką) grupę powołana przez organ uprawniony do sporzadzenia studium czy planu miejscowego, która działała nie tylko z uwagi na interesy środowiskowe, ale także na zapotrzebowanie Pana Prezydenta. Działała także w imię dobrze pojętego dobra wspólnego lokalnej społeczności, a także działała wyprzedzająco w stosunku do działań podjętych przez urzędników Prezydenta, którzy, jak wiadomo z doniesień mediów, właśnie dopiero zabierają się do weryfikacji (sic!) listy eksperckiej. Nie mieli zatem żadnej innej propozycji przygotowanej wcześniej przez siebie samych. Zresztą nie byłoby to takie łatwe biorąc np. pod uwagę kwestie metodologiczne ( por. Warszawa, Wrocław). Jak wynika z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (art. 2 ust. 1 pkt. 4; art. 10 ust. 1 pkt 4 oraz ust. 2 pkt. 4 /studium/; art. 15 ust. 2 pkt. 4 /obowiązkowo -miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego/ problematyka dóbr kultury współczesnej musi znaleźć swoje miejsce, tak w studium, jak i w miejscowym planie. Przepisy wymieniające enumeratywnie kwestie uwzględnienia w wymienionych dokumentach problematyki dóbr kultury współczesnej nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Problematyki tej nie można pominąć. Aby zatem móc uwzględnić przedmiotową problematykę Prezydent, jako ustawowo odpowiedzialny za tworzenie, tak studium, jak i miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego powinien dysponować odpowiednią wiedzą na powyższy temat (oczywiście, jak wiesz Szanowny ‘urbanisto’, nie osobiście a poprzez swoich urzędników czyli projektantów przedmiotowych dokumentów). Klops w tym, że tymże urzędnikom, nikt, tak jak chociażby ma to miejsce w przypadku zabytków nie przekazał wcześniej - katalogu współczesnych dóbr kultury. Trzeba go było wprzódy stworzyć. Prezydent (czytaj: jego urzędnicy od planowania przestrzennego) może oczywiście uznać, że w obszarze Lublina nie występują dobra kultury współczesnej. To tez wymagałoby najpierw dokonania rozpoznania tematu. Decyzje o nieuwzględnianiu problematyki trzeba by jednak uzasadnić, a z tym mogłoby być raczej trudno. W związku z powyższym, wydaje mi się, że praca Komisji nie może być potraktowana, jak wniosek podmiotu zewnętrznego. Wskazuje na to fakt formalnego powołania przez Prezydenta przedmiotowej Komisji. Z treści zarządzenia wynika wprost, że Prezydent powołał Komisję celem „opracowania Listy Dóbr Kultury Współczesnej”. Inicjatywa Prezydenta jest zatem wewnętrzną sprawą osoby odpowiedzialnej za opracowanie studium, a następnie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która opracowując te dokumenty gromadzi również odpowiednie dla opracowań materiały planistyczne (np. studia, analizy, ekspertyzy, diagnozy itp.). Rozumiem, że jest to świadome działanie mające na celu odpowiedzialne wywiązanie się z obowiązku. Termin przekazania przez Prezydenta zespołowi projektowemu dokumentacji (materiałów planistycznych) w postaci Listy DKW nie jest związany z terminem określonym w treści przepisu art. 11 pkt. 1 /studium/, ani też art. 17 pkt.1 /plan miejscowy/ ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ustawa nie reguluje wewnętrznych procedur obowiązujących gminę (Prezydenta) w odniesieniu do organizacji procesu przygotowywania projektu studium czy planu (np. gdy idzie o określenie zadań komórek organizacyjnych, harmonogramów - w tym związanych z terminami przygotowania materiałów planistycznych, zasad współpracy komórek organizacyjnych gminy, zasad finansowania procesu projektowego, itp.). Winien je określić Prezydent. Lubelska Lista zatem, w mojej ocenie, nie jest wnioskiem do studium, a jest rodzajem materiałów planistycznych, które w czynie społecznym przygotowane zostały przez ekspertów na potrzeby prawa lokalnego i innych działań gminy (np. opracowania strategii kultury). Brak koordynacji pomiędzy pracą Komisji, a procesem opracowywania projektu studium, to zupełnie inna i poważna kwestia. P.S. W moim przekonaniu za poprawność procedury odpowiada: Wójt, Burmistrz, Prezydent, albowiem to On sporządza studium i On sporządza projekt planu zagospodarowania przestrzennego. Projektant studium odpowiada w ramach wewnętrznej organizacji prac nad tym dokumentem. Odpowiada przed Prezydentem, Wójtem, Burmistrzem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: lubelskie procedury a proponowana lista dkw IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.11, 19:22 ...i podobna "procedura" zastosowana została (i jest stosowana) w przypadku "rewitalizacji" terenów zielonych ("Park Rusałka" sic! i Park Ludowy), gdzie głos oddano mieszkańcom w ramach konsultacji społecznych... a wynik tych konsultacji jest o tyle nieistotny, że postulaty mieszkańców nie muszą, a tylko mogą być wzięte pod uwagę... a to z kolei daje Panu Prezydentowi wolną rękę... bo procedury zostały zachowane... a co do meritum, to przecież Pan Prezydent - poprzez swoich urzędników, i tak wie lepiej... jest tylko nadzieja, że nec Hercules contra plures (czyli w wersji popularnej: i Herkules d*pa, kiedy ludzi kupa)... pytanie istotne, na które niebawem uzyskamy odpowiedź: kto zacz "Hercules"... a kto "plures".... bleee... ps.: los Kliniki Weterynarii nie pozostawia złudzeń, niestety... a jednak... kto wie... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista Re: lubelskie procedury a proponowana lista dkw IP: *.aster.pl 07.12.11, 11:04 Dziękuję za rzeczowe wyjasnienia. Faktycznie, jeśli przyjąc, że ta komisja ktora opracowała proponowaną listę dkw jest "wewnętrznym" ciałem urzędu miasta, to formalnie moze ona byc utożsamiana z "organem" sporządzającym projekt studium, a więc jej prace mogą byc traktowane jako częsc składowa procesu projektowania, zas dyskusja nad tą listą - jako element procesu projektowego. Interesujące byłoby jednak poznac kryteria, którymi kierowali się autorzy tej listy, zestawiając zbiór potencjalnych dkw, a jeszcze ciekawsze byłoby poznanie kryteriów oceny tego zbioru jako podstawa decyzji wprowadzenia go do projektu studium. Tym bardziej, że w tej części studium, która określa uwarunkowania zagospodarowania przestrzennego nalezy okreslic jakie konkretne uwarunkowania dla zagospodarownia przestrzennego Lublina wynikają (m. in.) ze stanu dóbr kultury współczesnej (patrz art. 10 ust 1 pkt 4 ustawy o pizp) - np. zakaz "dogęszczania" LSMu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: lubelskie procedury a proponowana lista dkw IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.11, 12:03 lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,10365603,Jest_lista_cennej_architektury_XX_w__Ponad_60_obiektow.html ...bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: lubelskie procedury a proponowana lista dkw IP: 91.123.162.* 07.12.11, 20:04 Również uważam, że byłoby niezwykle cennym przedstawienie przez Komisję do spraw opracowania Listy Dóbr Kultury Współczesnej kryteriów, które stały się podstawą dokonanych przez członków Komisji wyborów. Nie znam tych kryteriów. Stowarzyszenie Architektów Polskich w Warszawie przyjęło następujące kryteria: 1. KRYTERIUM NOWATORSTWA w zakresie rozwiązań architektonicznych, przestrzennych i technicznych 2. KRYTERIUM KONTEKSTU współistnienia zarówno na etapie tworzenia jak i późniejszego rozwoju przestrzennego miejsca lokalizacji 3. KRYTERIUM TRADYCJI MIEJSCA w tym zaprzeczenia jako próby stworzenia nowych wartości lub twórczego nawarstwiania się dziedzictwa pokoleń, 4. KRYTERIUM SYMBOLU w ujęciu ogólno-historycznym i np. dla przyjezdnych (migracje zawodowe i turystyka) 5. KRYTERIUM UZNANIA WSPÓŁCZESNYCH – nagrody, wyróżnienia, plebiscyty 6. KRYTERIUM PRÓBY CZASU zachowania walorów przestrzennych i estetycznych pomimo degradacji będącej efektem technicznego zużycia lub niedbalstwa zarządcy, czy też „spontanicznego” rozwoju zagospodarowania terenów przyległych 7. KRYTERIUM ARTYSTYCZNE 8. KRYTERIUM UNIKALNOŚCI np. jedyny obiekt zachowany w formie nieprzekształconej Wrocławscy architekci i historycy sztuki określili kryteria dla DKW podobnie: 1. KRYTERIUM ARTYSTYCZNE 2. KRYTERIUM UNIKALNOŚCI – np. jedyny obiekt zachowany w formie pierwotnej 3. KRYTERIUM NOWATORSTWA – zarówno w kontekście rozwiązań architektonicznych, przestrzennych, technicznych jak i materiałowych 4. KRYTERIUM SYMBOLU I ZNAKU - w ujęciu ogólnym, np. dla mieszkańców i przyjezdnych 5. KRYTERIUM TRADYCJI MIEJSCA - w tym zaprzeczenia jako próby stworzenia nowych wartości lub twórczego nawarstwiania się dziedzictw pokoleń 6. KRYTERIUM KONTEKSTU - współistnienia zarówno na etapie tworzenia jak i późniejszego rozwoju przestrzennego miejsca lokalizacji 7. KRYTERIUM UZNANIA WSPÓŁCZESNYCH – nagrody, wyróżnienia, plebiscyty 8. KRYTERIUM PRÓBY CZASU zachowania walorów przestrzennych i estetycznych pomimo degradacji będącej efektem technicznego zużycia lub/i niedbalstwa zarządcy, czy też spontanicznego rozwoju zagospodarowania terenów przyległych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista kryteria OW SARP a kryteria Studium Warszawy IP: *.aster.pl 07.12.11, 22:03 Dzięki za to przypomnienie ! Tak faktycznie, jak to swego czasu opisała chyba arch. M. Sołtys w "Urbaniście", komisja ekspertow powołana przez Zarząd OW SARP pracowała nad wnioskiem do Studium Warszawy ws dkw: najpierw kryteria, potem lista obiektow i zespołów obiektów spełniających te kryteria (tzn. co najmniej częśc z nich...). Tyle tylko, że przy rozpatrywaniu tego wniosku projektanci Studium (a formalnie - "organ") dosc arbitralnie, nie formułując własnych kryteriów, ustalił własny zbiór dkw ostatecznie przyjęty w Studium, większośc propozycji OW SARP skreslając (a sporo kierujac do "ochrony konserwatorskiej", która w większosci wypadków nie miała później miejsca), "za to" dopisując własne propozycje dkw... w konsekwencji zbiór dkw w Studium Warszawy różni się znacząco od wniosku - "listy OW SARP" i do tego nie jest okreslony na podstawie tych kryteriów, które służyły komisji OW SARP do sformułowania wniosku w tej sprawie... ale ten zestaw kryteriów to i tak dobry przykład - do "twórczego" wykorzystania przez projektantow Studium Lublina, chociażby do oceny przedstwionej listy... bo o ile wiem, komisja ktora przedstawiła listę proponowanych lubelskich dkw nie przyjęła do jej sformułowania jakichs konkretnych kryteriów ... a może jednak przyjęła ? Szanowni Autorzy Listy ! Zdradźcie Waszą Autorską Tajemnicę i ujawnijcie kryteria, ktore Wam posłuzyły do zbudowania Waszej Listy Lubelskich DKW ! Odpowiedz Link Zgłoś
wachmeister Cenna architektura. Urzędnicy badają listę eksp... 04.12.11, 17:59 I nikt bardzo celnie spuentował mój - nie ukrywam - prowokacyjny post. W świetle prawa - nie ma się o co obawiać. W świetle lubelskiej praktyki - jak najbardziej. Oczywiście zespół działa na mocy prawa miejscowego - jednak jego opinie, mające de jure co najwyżej pomocniczy charakter, mogą być wykorzystywane jako bardziej kategoryczny, obowiązujący materiał. Akurat historyczne spojrzenie na urbanistykę jest mi bliskie - ale ni ma się co oszukiwać, znakomita większość Lublina nie jest specjalnie wartościowa. I dotyczy to zaróno wrchitektury XIX wiecznej jak i XXI wiecznej. Tu potrzeba otwartego umysłu, który nie zawaha się zburzyć starą, pożydowską czynszówkę by wprowadzić w to miejsce nowoczesne rozwiązanie - rozwiązanie, któe być może będzie przedmiotem rozważań za 100 lat - zburzyć czy pozostawić. I każdy twórca musi liczyć się z tym, że potomni powiedzą - pod kilof z tym XXI - wiecznym szajsem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek IP: 91.123.169.* 04.12.11, 21:47 "Akurat historyczne spojrzenie na urbanistykę jest mi bliskie - ale nie ma się co oszukiwać, znakomita większość Lublina nie jest specjalnie wartościowa". Specjalnie wartościowa tzn. jaka?Proszę przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się co piszesz. Z artykułu wnioskuję, iż przedmiotem zainteresowania komisji i treścią listy jest architektura XX, ze szczególnym podkreśleniem tej powstałej po II wojnie światowej. Co ma ona wspólnego z nią"pożydowska czynszówka" jedynie wachmeister raczy wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły diabeł Re: Cenna architektura. Urzędnicy badają listę ek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 09:41 wachmeister cienki z ciebie urbanista/architekt jeśli sądzisz że większość Lublina jest nic nie warta. Naprawdę dobrze zachowane zabytkowe centrum miasta (Lublin obok Krakowa chyba najmniej ucierpiał podczas wojny) w tym duża ilość zabytkowych Kościołów (coś ci mówi Renesans Lubelski) czy dla odmiany bardzo dobre powojenne założenia urbanistyczne jak Plac Zamkowy (w ilu miastach po wojnie budowano blokowiska w obrębach Starych Miast) czy też miasteczko akademickie (mówi ci coś nazwisko Witkowski). Czas się chłopie douczyć w szczególności o tym ile miast zachodnich żałuje takich odważnych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś