Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc t...

12.12.11, 09:11
Mieszkańcy zapowiedzieli w piątek, że nie złożą broni i będą pilnować zagrożonych drzew dzień i noc. - Piszemy pismo do spółdzielni. Żądamy w nim ponownego zbadania stanu drzew przez dendrologa, którego sami wskażemy.

Kto za to zapłaci? Oczywiście, tych kilku mieszkańców z własnych kieszeni... Albo nie, zapłaci Spółdzielnia (czyli wszyscy jej członkowie), a potem odbije sobie w czynszach...:)))
    • leo.m Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc t... 12.12.11, 09:19
      Moje zdanie na temat utrzymywania starych drzew za wszelką cenę jest nieco odmienne od zdania mieszkańców ul. Dziewanny. Drzewa powinny zdobić krajobraz, ale nie powinny w żaden sposób zagrażać ludziom i ich mieniu. Znamy wiele przypadków, kiedy drzewo spada na samochód i rani lub zabija ludzi albo spadające konary niszczą budynki. Drzewa nie są wieczne. Powinny podlegać racjonalnym regułom gospodarki krajobrazu. Póki są zdrowe powinny cieszyć swoim wyglądem oczy ludzi i być schronieniem dla ptaków i zwierząt. Kiedy zaczynają próchnieć powinny być usuwane. W ich miejsce powinny być sadzone nowe. Jeśli mamy do czynienia z wyjątkowym okazem można wyhodować następcę z nasion poprzednika, a nawet posadzić nowe drzewo dokładnie w tym samym miejscu. Inna sprawa, to zaśmiecenie krajobrazu krzakami - nie wszystko co zielone jest piękne. Potrzeba trochę umiaru. Popatrzmy na ryciny i obrazy pokazujące krajobraz z przed ponad 100 lat, jaki tam panuje porządek.
      • Gość: bleee... Re: Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 11:17
        ...zlikwidować samoloty... bo też czasem spadają... na samochody... co za idiotyzm z wycinaniem wszystkich drzew... widać, że resztę już wycięto... a spadające liście najczęściej przeszkadzają przybyszom z okolicznych wiosek... mieszczuchom sprawiają przyjemność spacery wśród drzew i widok drzew za oknem... Lublin jako miejsce dziwolągów coraz częściej pojawia się w prasie centralnej... bleee...
        • tajnos.agentos Re: Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc 12.12.11, 11:41
          Jak się miasto nie podoba, to się przeprowadź do lasu. W mieście zieleń się pielęgnuje, a to niestety wiąże się od czasu do czasu z przycinaniem lub nawet wycinaniem drzew. Bleeeeeeeeeeeeeeeee.............
          • Gość: bleee... ...głęboko oddychaj... IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 11:54
            ...tajnosiebandosie... ćwicz jogę... pozbędziesz się agresji... i dużo spaceruj... po betonie... bleee...
        • tajnos.agentos ...głęboko oddychaj... 12.12.11, 11:59
          Gość portalu: bleee... napisał(a):

          > co za idiot
          > yzm z wycinaniem wszystkich drzew... widać, że resztę już wycięto... a spadając
          > e liście najczęściej przeszkadzają przybyszom z okolicznych wiosek... mieszczuc
          > hom sprawiają przyjemność spacery wśród drzew i widok drzew za oknem... Lublin
          > jako miejsce dziwolągów coraz częściej pojawia się w prasie centralnej... bleee

          ...odruchu wymiotny... ćwicz jogę... pozbędziesz się agresji, nabędziesz empatii... i dużo spaceruj... boso po rosie... bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...
          • Gość: bleee... Re: ...głęboko oddychaj... IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 12:12
            ...tak też czynię - bandosku... dzięki temu moje potomstwo nie klęło i nie klnie... i jest tolerancyjne nawet dla bandosków i ich potomstwa... :-)))... bleee...

            ps.: bleee... bleee... bleee...
            • tajnos.agentos Re: ...głęboko oddychaj... 12.12.11, 12:46
              Jak Twoje potomstwo podrośnie i wyfrunie dalej jak do najbliższej piaskownicy, to również tego i owego się nauczy. Nie bój, peerelowska olejno malowana boazerio z lamperii - takie życie...:D
              • Gość: bleee... ...a teraz spokojnie... IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 13:19
                ...nie strasz... nie strasz... bo... :-))))... i ty masz szansę na rozwój... tylko spoko... a łopatkę do klepania babek zostaw w piaskownicy... widać że z ciebie stary chłop, a przeżywasz wciąż bunt nastolatka, który protestuje, by go inni zauważyli... widzimy cię bandosiku... spacer między drzewami uspakaja... a spadające liście... piękna sprawa... bleee...
                • tajnos.agentos Re: ...a teraz spokojnie... 12.12.11, 14:04
                  Spoko lamperio, spacerki na łonie natury - niekoniecznie między śmierdzącymi blokami w towarzystwie "blokersów", to ja uskuteczniam codziennie i nie mam z tego tytułu żadnych wsiowych kompleksów... Jak trza, to się drzewo ścina, sadząc ewentualnie na jego miejscu nowe a jak nie trza, to się znajduje inne możliwe rozwiązania - i tyle w temacie.:P
                  • Gość: bleee... Re: ...a teraz spokojnie... IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 14:27
                    ...i kogo to... bleee...
                    • tajnos.agentos Re: ...a teraz spokojnie... 12.12.11, 14:36
                      Bleeeeeeeeee................
                      • Gość: bleee... ...współczuję ci... IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 14:47
                        ...staraj się zachowywać właściwą dietę... możesz popaść w bulimię... poczytaj w Wiki... w razie potrzeby - idź do gastrologa... na początek... :-)))... bleee
                        • tajnos.agentos Też. 12.12.11, 19:08
                          Zgłoś się do miejscowego weteryniarza - tapeto...:)))
                          • Gość: bleee... ??? IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.11, 21:37
                            ...czytaj uważnie... idź najpierw do gastrologa... przez te gazy źle się czujesz... w ostateczności zażyj napoju z wody z sodą oczyszczoną ... do smaku możesz dodać soczku... rano świat będzie tak piękny, że i mnie polubisz... nie będą ci przeszkadzać stare budynki, drzewa, ani opadające liście... świat jest piękny... uwierz... bleee... :-)))... bleee...
    • Gość: miś Re: Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc IP: 91.123.170.* 13.12.11, 10:03
      Kolejny artykuł na ten sam temat z użyciem tych samych fotografii. Tym razem autor artykułu pofatygował się aby zapytać o przyczyny ścięcia drzewa w spółdzielni,drzewo stare i chore ..no ale przecież to nie wystarczy więc tak długo chodził i szukał aż któraś z wielu zapytanych osób potwierdził jego bzdurną tezę że drzewo należy ratować za wszelką cenę (cenę spółdzielni)
      Nowa ekspertyza czemu nie ale nie na koszt spółdzielni tylko tych "obrońców drzewa" niech się zrzucą a co :) i niech zgadnę tą lepszą ekspertyzę ma przeprowadzić cytowana pani z UP?
      Za zdjęciu widocznych kilka drzew w większości młodych kilkuletnich , KARMNIK widok rzadki na innych osiedlach no ale autor wątku i kilku oszołomów uparła się że spółdzielnia czycha tylko aby wyciąć wszystkie drzewa i zalać cały teren betonem.
      Zachęcam obrońców aby udali się pod to drzewo w wietrzny dzień jak któregoś w łepetynę walnie gałąź (młoda, zdrowa, niełamliwa wg nich) to może otrzeźwieją
Pełna wersja