hektorspyke
15.12.11, 09:00
Obserwowałem to na zachodzie w praktyce, a bierze się to z tego, że jest więcej pacjentów niż personelu: najpierw przyjmuję się z karetek, ataki serca i udary, wygląda to tak,że pozostali są ciągle odsuwani. Otwarte złamania, krew na podłodze w poczekalni, widziałem przypadek kiedy osoba z odciętym palcem po 6 godzinach czekania poszła do domu, bo nie było już sensu tego palca przyszywać, a inny pacjent po upadku z wysokości kilkunastu godzinach czekania i wycia z bólu dostał zawału serca.