Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach

27.12.11, 09:43
Nie muszę chyba pisać jak besztane w błotem jest pochodzenie ludzi z lubelskiego względem tych "rodowitych" ze stolicy. Przykładem jest choćby to forum, gdzie jad wylewa się aż miło: autokacik.pl/postlist.php?Cat=0&Board=stolyca . Proponuje przejrzeć wątki o żłobkach, albo "exodus". Nas przyrównuje się tam np. do świń. Przestaje mi się podobać takie traktowanie. Nie wiem czy czasem takie obelgi nie kwalifikują się do prokuratury... co wy na to?
    • Gość: gość Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 11:14
      trzeba się zalogować, żeby poczytać... Czy jednak traktują nas gorzej niż poniektórzy lublinianie przybyszów ze wsi i miasteczek spod Lbna? Mam na myśli "wsiowych studentów" itp?
      Jeśli w miarę tak samo, to jest ok, nie ma co robić afery.
      To taka norma społeczna, wyżywanie się na jeszcze hm... gorszych i słabszych niż my sami.
      • lublinfun Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach 27.12.11, 11:31
        Może w podobny sposób, nie wiem, wiem na pewno że z taką skalą nienawiści nie spotkałem się na żadnym innym forum. Duża część z tych osób pewnie wypisuje podobne dyrdymały na forum tvnwarszawa.pl. Dziwię się administratorom, że dopuszczają do takich rzeczy, które w zasadzie łamią wszelkie normy społeczne. Teraz jest to obrzucanie obelgami "przyjezdnych", za chwilę może być pobicie, spalenie samochodu na obcych blachach. Przecież takie posty czytają młodzi ludzie w których wyrabia się dopiero światopogląd. Wyrobi sobie potem taki opinie, że jesteśmy winni za całe zło w W-wie, bezrobocie, brud i dziury w ulicach.
      • qqbek Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach 27.12.11, 11:32
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > trzeba się zalogować, żeby poczytać... Czy jednak traktują nas gorzej niż ponie
        > którzy lublinianie przybyszów ze wsi i miasteczek spod Lbna? Mam na myśli "wsio
        > wych studentów" itp?
        > Jeśli w miarę tak samo, to jest ok, nie ma co robić afery.
        > To taka norma społeczna, wyżywanie się na jeszcze hm... gorszych i słabszych ni
        > ż my sami.

        Rodzime warszawiaki mieszkają na Pradze i zbierają na kolejną alpagę najczęściej.
        Niemal cała reszta "Warsiafki" to co najwyżej trzecie pokolenie od wyjścia rodziców z gumofilców i walonek na warszawskie ulice. Zapomniał wół, jak cielęciem był.

        Biorąc pod uwagę fakt, że gdy mój pradziadek kończył w 1914 roku gimnazjum męskie (dziś LO im. Staszica) Lublin miał jakieś 65 tysięcy mieszkańców (z czego połowę wyznania Mojżeszowego) a dziś, 100 lat później ma tych mieszkańców 350 tysięcy (z czego kilku wyznania Mojżeszowego), można śmiało przyjąć założenie, że ponad 2/3 "rdzennych mieszkańców" Lublina, tak chętnie narzekających na przyjezdnych studentów ze wsi (którzy przyczyniają się w końcu do tego, że coś w tym mieście się jednak dzieje), "granatem od pługa" oderwała władza ludowa i tutaj osiedliła.

        Tak więc narzekania i utyskiwania na przyjezdnych są najczęściej dziełem tych, którzy sami zbyt "miejscowi" nie są. Jakoś Krakusy czy Pyry na przyjezdnych tak chętnie, jak "Warsiafka" i "Lublinek" nie narzekają.
        • Gość: aron Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach IP: *.play-internet.pl 27.12.11, 12:53
          chodzi o to że przychodzi taki wychuchany warsiawiak urodzony po studiach okraszonych iluśtam erazmusami i tym podobnymi do pracy, a tam trafia na szefa spod Lublina który w dzieciństwie nosił wodę w wiadrze i przepalowywał krowy. I to go frustruje.
          • qqbek Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach 27.12.11, 13:15
            Gość portalu: aron napisał(a):

            > a tam trafia na szefa spod
            > Lublina który w dzieciństwie nosił wodę w wiadrze i przepalowywał krowy. I to g
            > o frustruje.

            Z Parczewem żeś przypadkiem Lublina nie pomylił Aronku? ;)
            • Gość: aron Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach IP: *.paradowski.pl 27.12.11, 18:10
              twierdzisz, że w warszawskich korporacjach nie pracują obecnie ludzie np. z Krasienina czy Łuszczowa? Bo ja obawiam się ze pracują.
              • sothink Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach 28.12.11, 12:48
                mentalność niektórych pozwala co najwyżej obsługiwać kierownicę przerabianego dostawczaka
        • Gość: kąkol Wiesizm? IP: *.ennet.pl 27.12.11, 18:59
          Twój post opiera się na założeniu, że “ci z miasta” (do których, jak przezornie zasugerowałeś, również Ty się zaliczasz) są w jakiś sposób “lepsi” niż ci „ze wsi” ("oderwani granatem od pługa"). W przeciwnym razie nie pisałbyś o wyjściu z gumofilców i walonek, bo niby po co. Mógłbyś uzadnić, dlaczego tak myślisz?
          • qqbek Re: Wiesizm? 27.12.11, 20:39
            Gość portalu: kąkol napisał(a):

            > Twój post opiera się na założeniu, że “ci z miasta” (do których, ja
            > k przezornie zasugerowałeś, również Ty się zaliczasz) są w jakiś sposób “
            > lepsi” niż ci „ze wsi” ("oderwani granatem od pługa"). W prze
            > ciwnym razie nie pisałbyś o wyjściu z gumofilców i walonek, bo niby po co. Mógł
            > byś uzadnić, dlaczego tak myślisz?

            Mam też przodków ze wsi (dokładnie 1/4 rodziny na poziomie "dziadków" [żeby było śmieszniej, tylko 1/8 na poziomie "pradziadków", cóż c'est la vie], jeżeli chodzi o miejsce urodzenia), ale rzeczywiście cała reszta z miasta.
            Jedyne, co sugerowałem, to fakt, że najgłośniej krytykują zazwyczaj ci, którzy sami zbyt "miastowi" nie są (że "zapomina wół, jak cielęciem był").
            Moja kolejna odpowiedź (na post Arona) mieści się zaś w konwencji drażnienia tegoż użytkownika, praktykowanego przez wielu, co lepiej go znających użytkowników i nie ma na celu uwłaczaniu komukolwiek z Parczewa :)

            Tak więc raz jeszcze i wprost: celem postu nie było drwienie z mieszkańców miast czy wsi... a jedynie drwienie z tych, którzy uważają się za "nie wiadomo co" tylko dlatego, że mieszkają w mieście A lub B... choć niekoniecznie od dawna (czyli od wielu pokoleń)... i nie podoba im się migracja do A lub B z miasta C, miasteczka D, lub wsi E.
    • andrzej.sawa Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach 27.12.11, 18:33
      Lewactwa jest więcej,i to nie tylko tam.
      • Gość: bosman ale durniów najwiecej... IP: *.lublin.mm.pl 28.12.11, 18:10
        w Chełmie.
    • Gość: a bzdura IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.11, 07:07
      Jest was w Warszawie za dużo i jesteście inni, obcy. Stanowicie zagrożenie i element niepożądany. Nikt was tu nie chce.
      Wartościowi lublinianie zostali w Lublinie. Mają pomysł na swoje życie i realizują się u siebie. Ci bezwartościowi postanowili odebrać innym ludziom ich świat. I tłumnie zwalili się do Warszawy razem ze swoimi frustracjami. A swój rzeszowski desant też traktujecie wrogo jak obcą dzicz.
      • qqbek Re: bzdura 28.12.11, 10:53
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Jest was w Warszawie za dużo i jesteście inni, obcy.

        Proszę rozwiń tę myśl. Kończyłem studia podyplomowe na UW w Warszawie i nigdy, pomieszkując tam, nie czułem się "inny, obcy".

        > Stanowicie zagrożenie i el
        > ement niepożądany.

        Zagrożenie dla kogo? Niepożądany dla kogo?
        Moim zdaniem dla pracodawców element jak najbardziej pożądany.
        A zagrożenie jedynie dla ksenofobicznych ćwoków, którzy czymś usprawiedliwić muszą swoje porażki.

        > Nikt was tu nie chce.
        Powiedz to uczelniom, pracodawcom i właścicielom mieszkań pod wynajem :)

        > Wartościowi lublinianie zostali w Lublinie. Mają pomysł na swoje życie i realiz
        > ują się u siebie.

        Nie dla wszystkich starczyło tutaj miejsca.
        W niektórych zawodach szklany sufit wisi o kilka pięter wyżej w Warszawie, niż w Lublinie.

        > Ci bezwartościowi postanowili odebrać innym ludziom ich świat
        > . I tłumnie zwalili się do Warszawy razem ze swoimi frustracjami.

        Oni żyją, pracują i czerpią z tego radość. Frustrację zaś przejawiasz ty.
        Z resztą - o ile można zapytać - skąd pochodzą Twoi dziadkowie (czy z Warszawy)? Ojciec mojego ojca był z Warszawy... ale po 1945 roku już nie chciał do niej wracać.

        > A swój rzeszo
        > wski desant też traktujecie wrogo jak obcą dzicz.

        Kto?
        Ja?
        Nie!
        Jeżeli już, to podobni Tobie... niestety takich na tym świecie pełno.
        • Gość: aron Re: bzdura IP: *.play-internet.pl 28.12.11, 12:05
          warsiafka jest sama sobie winna

          warsiafka masowo głosuje na PO która to partia ładuję kasę w stolycę to nic dziwnego że słoiki zjeżdżają się np. budować metro.

          Gdyby rządził PiS to zamiast budować metro budowałby np. obwodnicę Janowa Lubelskiego albo Tomaszowa - i byłaby praca na miejscu.
          • sothink Re: bzdura 28.12.11, 12:57
            PiS nic nie będzie budować. Każda inwestycja prócz budowy Kościoła, to odpływ elektoratu PiS.
          • tajnos.agentos Re: bzdura 28.12.11, 13:42
            Gość portalu: aron napisał(a):

            > Gdyby rządził PiS to zamiast budować metro budowałby np. obwodnicę Janowa Lubel
            > skiego albo Tomaszowa - i byłaby praca na miejscu.

            Tak oczywiście... To właśnie dzięki PiS powstała na przykład obwodnica Garwolina i centrala PGE w Lublinie.:)))
    • radiomis Re: Ksenofobia i faszyzm na warszawskich forach 28.12.11, 09:42
      Ja nie chodze tam, gdzie mnie nie chca, gdzie sie zle czuje. Co ty na to?
      • Gość: JB Tego jeszcze nie było IP: *.lublin.mm.pl 28.12.11, 23:22
        Pojawienie się wizerunku Jezusa na schnącej skarpecie zaskoczyło trzydziestoośmioletnią Sarę Crane podczas zbierania rozwieszonej bielizny. Kobieta natychmiast podzieliła się swoim odkryciem ze swoimi bliskim, którzy byli pod wrażeniem podobieństwa plam do świętego wizerunku - czytamy na łamach telegraph.co.uk. - Zostawiłam tu te rzeczy do wyschnięcia i gdy chciałam je pozbierać poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Gdy to zobaczyłam od razu zawołałam swojego chłopaka, bo nie wierzyłam własnym oczom. Lecz i on był wpadł w osłupienie. Na skarpecie wyraźnie było widać twarz Jezusa – opowiada Sara Crane.
        Skarpeta to kolejny z serii przedmiotów codziennego użytku, na którym ludzie twierdzili, że widzieli Jezusa. W ubiegłym roku pokryty bluszczem słup telegraficzny w Luizjanie miał przypominać ukrzyżowanego Chrystusa, a jego twarz była pojawiła się na zbliżeniu węgierskiego pola na mapie Google Earth. - Pomyśleliśmy, o zrobieniu specjalnego ołtarza, ale niestety w międzyczasie skarpeta się zdeformowała i zarys już nie jest tak wyraźny jak wtedy. Uważamy, że to trochę znak - ale czego tego jeszcze nie wiemy - relacjonuje dalej kobieta.(Wg.Onetu)

    • Gość: a prowincję trzeba ratować IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.11, 15:07
      Jeżeli prowincjusze są tak wartościowi dla miejsca swojego zamieszkania, to dlaczego nie dbają o rodzinne strony? Przecież bez nich wszystko tam zejdzie na psy. Czy jednak niewiele są warci, ale jakoś muszą uzasadnić swoją tu obecność?
      Tak, czy inaczej, powszechna migracja prowicjuszy do Warszawy szkodzi i Warszawie, i prowincji. Warszawę zadepczą, a wieś się wyludni. Niech się biorą do roboty i rozwijają swoją część kraju.
      • Gość: aron warsiafka sama sobie winna IP: *.play-internet.pl 29.12.11, 15:54
        warsiafka jest sama sobie winna. Głosujecie masowo na PO, która to partia inwestuje tylko w wielkie miasta ( np. metro). GDyby wygrał PiS to zamiast metra w warsiafce budowałby np. drogę S19. A tak to zjadą wam się słoiki do budowy metra. Moje gratulacje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja