slawekzlublina 30.12.11, 08:48 Teraz Pan Minister pojedzie do Władysławowa. Zaraz po tym jak Wrocław wygra konkurs na najpiękniejszy kurort nadmorski. A zobaczycie, że wygra:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rt Re: Minister obiecuje, a w lubelskiej kulturze bu IP: *.lublin.mm.pl 30.12.11, 09:44 "Kultura w Lublinie dostała się w ręce animatorów - jednego z ADHD i jednego z północy." strach pomyśleć jakby jeden z nich był z południa. horror ;) pan Opryński nie był na spotkaniu ze Zdrojewskim to po co jest wymieniany w tekście? caly ten fragment o Żdanowie to jakieś mam wrażenie kompletnie od czapy w tekście o wizycie Zdrojewskiego. "Według dyrektora Konfrontacji Teatralnych ratusz faworyzuje Warsztaty Kultury" mi produkcje warsztatów bardzo się podobają (noc kultury, sztukmistrze) i się raczej należy cieszyć, że ratusz faworyzuje warsztaty. odwalcie się od warsztatów palanty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony Re: Minister obiecuje, a w lubelskiej kulturze bu IP: *.play-internet.pl 30.12.11, 10:34 Przegraliśmy przez Żuka ESK a teraz chce żeby minister dał pieniądze! Z tego co wiem, to Minister Zdrojewski jest z PO a Żuk mimo że jest z PO to cały czas atakuje swoją partię, więc pieniędzy tak jak i ESK nie zobaczymy! To są decyzje polityczne a nie merytoryczne! Podobno minister w kuluarach mówi, że dopóki Żuk będzie prezydentem to nic się nie zmieni. A co do Opryńskiego, to wielki człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: Minister obiecuje, a w lubelskiej kulturze bu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 11:44 Zielony: gorszych andronów juz dawno nie czytałam. Ad meritum: słowa Opryńskiego sa dla mnie, delikatnie rzecz ujmując, nieporoumieniem. Jak bowiem inaczej określic można tę wypowiedź w świetle tego, co wydarzyło się na ostatnich "Konfrontacjach" - mam tu na mysli przyznanie festiwalowi dużej - bardzo dużej - kasy praktycznie na zyczenie p. Opryńskiego? Pomine juz tłumaczenia całej sytuacji - i zwalanie winy na sponsorów, bo każdy, kto ma do czynienia ze sponsorami i prowadzi z nimi negocjacje, powninien wiedzieć jak uniknąć takich sytuacji (a nawet jaśli było to do przewidzenia - to trzeba byc przygotowanym na taki wariant odpowiednio wcześniej). Czy p. Opryński wziął pod uwage to, jak mogły sie wtedy poczuć takie zwykłe żuczki (nie mam tu na myśli prezydenta :DD), organizujące swoje wydarzenia i projekty, a z trudem wyszarpujące od miasta każde 500- 1000 zł? W takim układzie słowa o "faworyzowaniu" brzmia po prostu smiesznie. I jeszcze jedno - a propos "Warsztatów Kultury". W przeciwnieństwie do KOnfrontacji - Warsztaty robia imprezy, które sa w stanie zgromadzić prawdziwe tłumy, sprowadzic do Lublina turystów - ergo - zapewnić miastu realny dochód, i sprawić, że przestało ono być wymarłe i ciche, jak to do tej pory bywało w sezonie letnim. TYmczasem "Konfrontacje", sa imprezą - z jednej strony dla koneserów teatru (których nie ma az tak wielu), z drugiej strony - dla snobów, którzy chodzą na spektakle po to by sie pochwalić przed znajomymi. Pomijam już artystyczna strone imprezy - po ostatnich Konfrontacjach czytałam sporo krytycznych uwag, ale to też kwestia kierunku, w jakim zmierza współczesny teatr. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś