ordynat.uchleja
30.12.11, 22:07
przejawy "kreatywnej księgowości" końca roku ? A może 2 w 1 ???
Agencja "Full Job" z ul. Skłodowskiej 50/4 specjalizuje się w werbowaniu pracowników do pracy dorywczej na podstawie umów cywilnoprawnych.
W praktyce jej działania przebiegają wedle następującego schematu:
1. Anons na jednym z portali ogłoszeniowych zachęca do zgłaszania się z podaniem swojego nr. telefonu.
2. Dzwoni panienka, zaprasza do siedziby oddziału w Warszawie przy al. Stanów Zjednoczonych 51.
3. Na miejscu daje do wypełnienia bardzo szczegółowy "kwestionariusz", na podstawie którego sporządza dwie umowy o dzieło, sama je podpisuje ( z upoważnienia) i daje do podpisania. Jeden egzemplarz zachowuje, drugi daje kontrahentowi. Umowa jest zawarta. Na piśmie !
Jak wyżej wspomniano, umowy są dwie: jedna dotyczy pracy, która ma być wykonana 30 grudnia 2011, druga dotyczy pracy, która ma być wykonana w kolejnych kilku pierwszych dniach stycznia 2012 - na rzecz tego samego podmiotu gospodarczego.
Do tej pory wszystko gra.
Ale...
Dnia 29 grudnia, czyli w przeddzień wykonania pracy objętej pierwszą umową, ta sama panienka dzwoni i rzuca następujący tekst: Jest pan/pani przesunięta na "listę rezerwową", proszę nie przychodzić do pracy i czekać na telefon. Na uwagę, iż umowa zawarta w formie pisemnej wymaga, w przypadku odstąpienia od niej, zachowania tej samej formy pisemnej, panięnka rzuca z wdziękiem tekst następujący : Nie zamierzam z panem/panią dyskutować. Odmawia wyrażenia woli na piśmie.
Wytwarza się skutkiem tych okoliczności sytuacja następująca. Fyrma Fuldżop dysponuje nie tylko kompletem szczegółowych danych osobowych, lecz także egzemplarzem umowy o dzieło sporządzonej na piśmie.
O odbywającym się bez przeszkód handelku danymi osobowymi wszyscy wiedzą od dawna. Co Fyrma Fuldżop zrobi z pisemną umową - wie czort oraz "kreatywna księgowość", która na przełomie roku wykazuje zazwyczaj wzmożoną inwencję.
Ofiara, która daje się w to wkręcić nie wie !
Pozostaje jej tylko zadumać się nad bezmiarem ignorancji firmy zajmującej się pośredniczeniem w zawieraniu umów cywilnoprawnych. I oceanem bezkarności cwaniaczków...