Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum?

10.01.12, 17:56
Taki zakaz jest na stronie Muzeum Lubelskiego: www.zamek-lublin.pl/index.php?r=1592&l=pl
Rozumiem, że nie wolno robić zdjęć z lampą błyskową, ale dlaczego nie wolno publikować? To w końcu nie jest prywatne muzeum, jego celem nie jest przynoszenie zysku, a eksponaty są własnością całego społeczeństwa. Poza tym gdyby zwiedzający zamieszczali zdjęcia z cyfrówek w internecie, to muzeum miałoby darmową reklamę. Dla mnie ten zakaz jest nie dość że głupi, to jeszcze nieetyczny.
    • tajnos.agentos Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 18:37
      Prywatne - nie prywatne, kasiora to grunt... Chcesz mieć zdjęcia, to sobie kup wykonane przez zatwierdzonego muzealnego fotografa. Podobnie jest wszędzie, w kopalni soli w Wieliczce na przykład, możesz sobie robić zdjęcia pod warunkiem, że za kilkanaście zeta wykupisz zezwolenie.:P
      • qqbek Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 18:52
        tajnos.agentos napisał:

        > Prywatne - nie prywatne, kasiora to grunt... Chcesz mieć zdjęcia, to sobie kup
        > wykonane przez zatwierdzonego muzealnego fotografa. Podobnie jest wszędzie, w k
        > opalni soli w Wieliczce na przykład, możesz sobie robić zdjęcia pod warunkiem,
        > że za kilkanaście zeta wykupisz zezwolenie.:P

        Tyle tylko, że zabraniać nie wolno.
        W takim British Museum są zbiory porównywalne z całością zbiorów muzealnych w Bolandzie... a mimo to fotografować wolno, za darmo i bez ograniczeń.
        Jako tłumacz nie odmówiłem sobie (na przykład) pamiątkowego zdjęcia przy kamieniu z Rosetty :)
        • rilian Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 18:58
          generalna zasada na świecie jest następująca: zdjęcia robić można, wykorzystywać niekomercyjnie również. jeśli chcesz wykorzystać je komercyjnie, odpalasz muzeum opłatę stosowną. ostatnio korzystam sporo z cyfrowych zasobów bibliotek austrackich i muzeów flamandzkich - jeśli chciałbym te skany, od nich pościągane wydać w formie pocztówek, bądź zamieścić w komercyjnym wydawnictwie - płacę, ponieważ chcę je zamieścić w książce naukowej - muszę podać źródło grafiki, odesłać do zbiorów muzeum/biblioteki.

          w 1997 przeżyłem szok w londynie, gdy na widok aparatu pani w mundurze strażniczki zaczęła zmierzać w moją stronę, po to tylko by odsunąć poster, który mógł włazić mi w kadr. te standardy osiągniemy za jakieś 30-40 lat.

          jeszcze zabawniej jest w bibliotekach krajowych. w jagiellonce wolno mi sfotografować wszystko, poza zbiorami starych druków. w bibliotece narodowej zaś nie wolno mi nawet wyjąć aparatu, a książki sprzed 1950 roku nie wolno kserować. co pozostaje? ćwiczenie pisma odręcznego.
          • qqbek Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 20:01
            rilian napisał:

            > w 1997 przeżyłem szok w londynie, gdy na widok aparatu pani w mundurze strażnic
            > zki zaczęła zmierzać w moją stronę, po to tylko by odsunąć poster, który mógł w
            > łazić mi w kadr. te standardy osiągniemy za jakieś 30-40 lat.

            Tych standardów nie osiągniemy nigdy (obawiam się)... państwowe (a także część utrzymywanych przez fundacje) muzea w Wielkiej Brytanii są DARMOWE (fakt- wstyd 5 czy 10 Funtów nie wrzucić do skarbonki stojącej przy wejściu do British Museum... ale jeżeli uważam, że nie powinienem, to nie muszę).
            Płatne w British Museum są jedynie wejścia na wystawy czasowe.
            W Tate Modern wszystkie wystawy są darmowe... to samo w muzeum historii naturalnej, czy też w muzeum wojskowości.
            Tych standardów nie osiągniemy nigdy :)
            • rilian Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 20:06
              hmmm... z kolei ceny muzeów włoskich (nie mam na myśli wyłącznie watykańskich) są dość... wysokie.
              • qqbek Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 20:19
                rilian napisał:

                > hmmm... z kolei ceny muzeów włoskich (nie mam na myśli wyłącznie watykańskich)
                > są dość... wysokie.
                >

                10 Euro płaciłem ostatnio w Staatliche Kunstsammlungen Dresden... za to we Włoszech mnie dawno nie było (ostatnio w Wenecji za kawę jeszcze w Lirach płaciłem), więc porównania nie mam. Nie wiem, czy 10 Euro to dużo za galerię w Dreźnie... wiem, że z całą pewnością warto :)
      • bialorzytko Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 19:11
        W Wieliczce jest nawet jeszcze gorzej, bo trzeba zapłacić za robienie zdjęć i jeszcze się obkleić: "Turysta, który chce pod ziemią robić zdjęcia lub filmować musi przy zakupie biletu uiścić dodatkową opłatę w wysokości 10 złotych. Otrzymuje naklejkę ze znaczkiem aparatu fotograficznego, którą powinien nakleić w widocznym miejscu. Turyści, którzy przed zejściem do kopalni nie wykupili obowiązkowego pozwolenia na fotografowanie i filmowanie, a robią zdjęcia i filmy zobligowani są do zakupu takiego zezwolenia u pracownika obsługi na tarasie kaplicy św. Kingi." www.kopalnia.pl/faq.php?id_language=1&id_site=830&
        • Gość: Antoni Kłopotek Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? IP: *.opera-mini.net 10.01.12, 19:34
          To Wieliczka tak jak Muzeum Lubelskie nie dostosowało się jeszcze do obowiązującego prawa?nasze muzeum było dość oporne w rezygnacji z opłat za fotografowanie(pobieranie takiej opłaty jest nielegalne)ale źe Wieliczka nas przebiła to się dziwię.Moja rada-robić tam do woli zdjęć a jak to się nie spodoba zażądać wezwania polícji.A tak w ogóle to na tym forum kwestie robienia zdjeć w muzeach poruszano gdy prawo się zmieniło.
      • Gość: essex Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? IP: *.xdsl.centertel.pl 10.01.12, 20:56
        "Chcesz mieć zdjęcia, to sobie kup wykonane przez zatwierdzonego muzealnego fotografa. Podobnie jest wszędzie"
        ...widać że nasz chłopek-roztropek który na każdy temat się na forum wypowie nic nie wiedząc nie bywa ani w zagranicznych,ani w polskich muzeach...
        PS.w Wieliczcce można robić zdjęcia,strona którą tu ktoś przytoczył zaktualizowana była w lipcu 2007r.co wszysto tłumaczy.Ja problemów z fotografowaniem rok temu w Wieliczce nie miałem.
        • tajnos.agentos Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 10.01.12, 22:14
          Można, jak się zapłaci dychę i przyklei w widocznym miejscu znaczek. Byłem parę miesięcy temu - to wiem zdjęcia są do wglądu w sieci, a Ty chłopku jak nie wiesz, to nie pitol.:P
          • Gość: essex Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? IP: *.xdsl.centertel.pl 11.01.12, 19:55
            "Można, jak się zapłaci dychę i przyklei w widocznym miejscu znaczek. Byłem parę miesięcy temu - to wiem zdjęcia są do wglądu w sieci, a Ty chłopku jak nie wiesz, to nie pitol.:P "
            ...jak ktoś jest naiwny to płaci wg.nielegalnego cennika(te 10 zł to chyba za pamiątkowy znaczek a nie za prawo do fotografowania),mnie tylko jeden pracownik Wieliczki zaczepił ale jak wytłumaczyłem mu że może pocałować mnie w miejsce gdzie się plecy kończą to poszedł sobie.Więc nie pitol,naiwniaczku:-)
    • czarownica.z.tubtina Klauzule abuzywne nie wiążą - fotografowac wolno! 10.01.12, 21:29
      Oczywiscie pod pewnymi warunkami (ktore wlasnie zostaly okreslone na stronie lubelskiego muzeum).

      Fotografowac w muzeach wolno
      • Gość: bosman krytykantom nie stawiają pomników... IP: *.lublin.mm.pl 10.01.12, 22:27
        bo by natychmiast skrytykowali :-)
    • marekwpp Re: Dlaczego nie wolno publikować zdjęć z muzeum? 15.01.12, 15:17
      Problemy zakazu fotografowania w polskich muzeach opisywane były nie tak dawno np. tu:
      www.tripsoverpoland.eu/blog/2011/09/10/zakazy-fotografowania-w-niektorych-muzeach-ciagle-zywe-pomimo-wyroku-sadu-ochrony-konkurencji-i-konsumentow/
      Kozłówka - jak widać - też niedawno zmieniła zdanie, choć zapisy regulaminowe o możliwości wykorzystania zdjęć są dalej tyleż nieprecyzyjne co każą się bać tym co jednak chcieliby popularyzować piękne i ciekawe polskie miejsca, w tym także muzea.
      Jeśli nawet Wawel najpierw przez kilka tygodni pozwalał na fotografowanie bez lamp, a potem cofnął się z tym pozwoleniem pod pretekstem paru przypadkowych błysków, których nie potrafił opanować albo po prostu tak mu było wygodniej, to mamy z tym w Polsce problem uznaniowości w zależności od postaw lokalnych "władców" muzeów. Zarządcy tych obiektów widzą jedynie problem potencjalnego ubytku paru groszy ze sprzedawanych przez siebie fotografii i innych materiałów reklamowych, często marnej jakości, bo a może ktoś by je zeskanował i użył... Nie dostrzega się potencjału jaki ze sobą niosą fotografujący turyści, nie chce się zauważyć postępu techniki, który bezkosztowo pozwala promować się za pomocą sieci internetowej. W Internecie widzi się jedynie "złodzieja" wizerunków obiektów prezentowanych w muzeach. Szkoda... Taka lokalna metoda pozbywania się potencjalnych problemów przez chowanie głowy w piasek. A z drugiej strony czy muzea chcą czy nie ludzie będą zamieszczać takie fotografie, będące cząstką ich życiowej pasji czy po prostu pamiątką z odwiedzin w takich miejscach. Potem być może ktoś ich poprosi o udostępnienie do Wikipedii, następnie do mniejszych czy większych publikacji. To normalny ciąg "technologiczny" obecnego świata internetowego - niezależnie od woli muzealników - stanowiącego naczynia połączone, nie lubiące próżni. Skoro muzea są za drogie w udostępnianiu swoich zbiorów, do tego niechętne wszelkim takim czynnościom i w ogóle koncepcjom udostępniania w internecie, to pozostaną gdzieś na marginesie współczesności, jako swoiste skanseny zacofania i izolowania się od społeczeństwa. Uznaniowość w stosowaniu przepisów, znajdowanie wygodnych wytłumaczeń aby raczej czegoś nie zrobić, niż z pewnym może wysiłkiem koncepcyjnym doprowadzać do dwustronnej satysfakcji i muzeów i odwiedzających je (zarówno osobiście jak i sieciowo) "klientów" to obecnie największa bolączka tych w dużym stopniu jeszcze mało elastycznych instytucji. Czy np. MKiDN może tu coś zmienić? Czy same muzea nie przegapią możliwości aktualnych czasów i po prostu nie znikną na skutek swoich własnych uprzedzeń i zaniechań? To pytania do ich prawdziwych menadżerów, a nie tyko zarządców pilnujących zakładania kapci i przeszkadzających ludziom w obcowaniu ze sztuką czy historią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja