Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć z okn...

15.02.12, 13:31
Jakby chciała to by skoczyła, a to wygląda na dalsze show medialne pana Rutkowskiego.
    • Gość: gość Re: Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć z o IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.12, 15:17






      pewnie któryś pseudosuperwyznawca naszej religii postanowił uświadomić dziewczynę, jak bardzo zbłądziła opuszczając zakon, wiążąc się z detektywem, żyjąc z nim w grzechu... Może i karę już wyznaczył dla niej po śmierci?








      • siwkin Re: Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć z o 15.02.12, 17:59
        WCALE SIĘ NI ZDZIWIŁBY JAKBY TAK BYŁO
    • Gość: J-k Re: Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć z o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 16:33
      Sposób w jaki dziennikarze(?) Faktu i pani Monika Olejnik wp..ają się w prywatne życie Rutkowskiego budzi niesmak. Co kłopoty partnerki tego człowieka mają wspólnego z tragiczną śmiercią małej dziewczynki z Sosnowca? Gdy natomiast Roman Kotliński w "obronie własnej" zajął się przeszłością Moniki Olejnik to było oburzenie na 100 fajerek. Cała brać dziennikarska w try miga zmieniła się w strażników moralności i gotowa była jegomościa Kotlińskiego na pal nadziać.
      • Gość: Lubelak Re: Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć z o IP: *.pz.com.pl 16.02.12, 12:42
        O tak, dokładnie tak! W programie Moniki Olejnik w TVN24 po 20 doskonale było widoczne, jak stronnicza była w prowadzeniu rozmowy. Jednak, według mnie, widać było gołym okiem, że mimo napastliwego tonu, nie potrafi znaleźć żadnych argumentów na poparcie swoich domniemań. Rutkowski doskonale wyczuł jej sprawę nosem. W tej batalii 1:0 dla Rutkowskiego. Proste i jasne wypowiedzi, rzeczowość, kompetencja. Pomimo mojej dobrej ogólnej oceny Pani Olejnik i jej działalności dziennikarskiej, to w tym przypadku myślę, że "potknęła się" skutecznie o Rutkowskiego. Po prostu: trafiła kosa na kamień.
        • Gość: J-k Re: Narzeczona Rutkowskiego chciała wyskoczyć z o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 13:43
          Olejnik, Lis, Romanowski & co. to są pseudopolitycy a nie dziennikarze. Ich preferencje polityczne są jasne, klarowne i nawet nie próbują ich ukrywać. A i myśl raczej prosta i niczym nie zmącona. Gdyby ich ego pozwalało im na działanie zespołowe to z całą pewnością wstąpiliby do jakiejś partii lub założyli własne. Dobre dziennikarstwo to Bratkowski, Bendyk, Gugała, Żakowski, Najsztub.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja