W Lublinie nikt nie chce pracy za 2950 złotych....

16.02.12, 23:22
I co w tym dziwnego? Pensja asystenta to nawet nie jest średnia krajowa, a wymagania bardzo duże. Praca nie należy do najłatwiejszych i jest jej zawsze pod dostatkiem. Jak ktoś idzie na aplikację to nie po to, żeby harować na cudze konto za pieniądze, które ledwo pozwalają się utrzymać. Wywalić 15 tys. na to żeby robić za 2 jest po prostu bez sensu.
    • Gość: maxxx Re: W Lublinie nikt nie chce pracy za 2950 zł ??? IP: 173.233.221.* 16.02.12, 23:30
      "I co w tym dziwnego? Pensja asystenta to nawet nie jest średnia krajowa, a wymagania bardzo duże. Praca nie należy do najłatwiejszych i jest jej zawsze pod dostatkiem. Jak ktoś idzie na aplikację to nie po to, żeby harować na cudze konto za pieniądze, które ledwo pozwalają się utrzymać. Wywalić 15 tys. na to żeby robić za 2 jest po prostu bez sensu."

      ... moze dziennikarze z "Gazety w Lublinie" nie wiedza o tym?
      • Gość: anka Re: W Lublinie nikt nie chce pracy za 2950 zł ??? IP: *.radom.vectranet.pl 17.02.12, 14:49
        masz rację. I jeszcze te bzdurne egzaminy! Przecież aplikacja kończy się egzaminem i to nie wystarczy? Trzeba jeszcze składać egzamin w sądzie? Paranoja!Za takie marne pieniadze sami niech sobie pracują!
    • pietrucha306 W Lublinie nikt nie chce pracy za 2950 złotych.... 17.02.12, 05:51
      bo pracę za sędziego trzeba odwalić ,sędzia dostaje torcik a asystent ochłapy
    • Gość: ljlkjlkj Jak się zdało egzamin sędziowski a nie asystencki IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.12, 07:14
      Jest też drugi powód.

      Jak ktoś dostał się na najbardziej elitarną aplikację, jaką była aplikacja sądowa, a potem skończył egzamin sędziowski to zrobił to po to, żeby być sędzią. Tymczasem ministerstwo parę lat temu wymyśliło, że po egzaminie sędziowskim nie można sądzić, ale można być asystentem w nieskończoność. Ale jak się będzie grzecznym, to można za ileś lat dostać etat sędziego, jak się podejdzie do konkursu (o ile w ogóle konkurs będzie). Efekt jest taki, że na jeden etat sędziowski startuje po 50-60 osób, bo zamiast jednego sędziego taniej jest zatrudnić 3 asystentów, a robota wykonana ta sama.

      To co się dziwić, że lepsi i ambitniejsi odchodzą do wolnych zawodów albo uciekają na referendarzy czy sędziów do innych miast?
      • andrzej.sawa Re: Jak się zdało egzamin sędziowski a nie asyste 17.02.12, 23:12
        Żeby sądzić,trzeba dorosnąć.Zawód sędziego powinien być ukoronowaniem kariery prawnika.

        Gość portalu: ljlkjlkj napisał(a):

        > Jest też drugi powód.
        >
        > Jak ktoś dostał się na najbardziej elitarną aplikację, jaką była aplikacja sądo
        > wa, a potem skończył egzamin sędziowski to zrobił to po to, żeby być sędzią. Ty
        > mczasem ministerstwo parę lat temu wymyśliło, że po egzaminie sędziowskim nie m
        > ożna sądzić, ale można być asystentem w nieskończoność. Ale jak się będzie grze
        > cznym, to można za ileś lat dostać etat sędziego, jak się podejdzie do konkursu
        > (o ile w ogóle konkurs będzie). Efekt jest taki, że na jeden etat sędziowski s
        > tartuje po 50-60 osób, bo zamiast jednego sędziego taniej jest zatrudnić 3 asys
        > tentów, a robota wykonana ta sama.
        >
        > To co się dziwić, że lepsi i ambitniejsi odchodzą do wolnych zawodów albo uciek
        > ają na referendarzy czy sędziów do innych miast?
    • krzysio69 Ależ durny tytuł. Redakcjo trzymaj poziom! 17.02.12, 07:50
      Jak w temacie.
      • Gość: leonss Re: Ależ durny tytuł. Redakcjo trzymaj poziom! IP: *.icpnet.pl 17.02.12, 09:50
        Tytuł artykułu głupi czego nie napisane było o jak i zawód chodzi .Za 12oo szukają pracy a za 3tys nie -śmiesznie głupio .
        • Gość: :) Re: Ależ durny tytuł. Redakcjo trzymaj poziom! IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.12, 15:53
          dobra, ja te robote biere
          tylko sie uwinę z tą klatką schodową, jak szmata wyschnie, to tam przejde.

          koniec tematu, wątek mozna zamykać

          ps. najciekawsze ze najwiecej można dowiedziec się z waszych komentarzy, wiecej nixli z artykułu, troche to slabo o dziennnikarstwie wiadczy. ludzie tu wchodzą dla komentarzy
      • Gość: gość Re: Ależ durny tytuł. Redakcjo trzymaj poziom! IP: *.play-internet.pl 17.02.12, 13:38
        dokładnie tytuł beznadziejny, wygląda to tak jakby nikomu nie chciało się w Lublinie pracować, co za bzdura. Proszę popatrzeć na wymagania, absolwentów prawa jest mnóstwo, nie kończą oni jednak w większości aplikacji, gdyż wiadomo, że to krąg mocno zamknięty i nikt obcy się tam nie dostanie, a jeśli już to tatuś czy mamusia adwokat czy notariusz chociażby szybko otworzą synkowi czy córeczce kancelarię, a nie będzie się przecież bujać za państwową posadkę. A problem jest taki, że setki absolwentów prawa nie mają szansy na aplikację, problem znany od lat i nie mają możliwości pracować nawet za tysiąc złotych więc o czym tu mowa.... Trzeba zmienić przepisy a nie zwalać na ludzi, nie dając im możliwości zatrudnienia, bo tak naprawdę tyle lat studiowania a żadnych uprawnień ten kierunek nie daje no i mamy mnóstwo bezrobotnych prawików a praca jest tyle, że nie dla nich....absurd totalny
        • Gość: sas Re: Ależ durny tytuł. Redakcjo trzymaj poziom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 15:04
          Akurat aplikację bez problemu skończyć może każdy absolwent prawa, o ile tylko jest w stanie zdać egzaminy wstępne (które notabene od kilku lat są na bardzo niskim poziomie), egzaminy końcowe, oraz stać go na opłacenie samej aplikacji i utrzymanie się w czasie jej odbywania. Nieco trudniej może już być z asesurą (szczególnie notarialną). Niemniej jednak obracam się w środowisku i znam wiele osób, które pracują w zawodzie i świetnie prosperują bez uprzednich znajomości, czy konotacji rodzinnych. Oczywiście naturalnym stanem rzeczy jest, że osoby wywodzące się z klanów prawniczych mają łatwiej, szczególnie na starcie, jednak ta sama zasada dotyczy również lekarzy, pracowników naukowych i przedstawicieli innych zawodów.
          • Gość: gość Re: Ależ durny tytuł. Redakcjo trzymaj poziom! IP: *.play-internet.pl 17.02.12, 18:08
            Co do łatwości zdobycia aplikacji szczególnie adwokackiej, sędziowskiej czy radcowskiej - Cytat z witryny opartej na Word Pressie :,,Kolejna rzecz, to dostanie się na aplikację. To niezwykle trudne. Notariusze preferują osoby z własnego środowiska, czyli na przykład najbliższe rodziny innych notariuszy. Niekiedy absolwent prawa, nawet taki, który miał doskonałe wyniki, może przez kilka lat bezskutecznie oczekiwać na możliwość odbycia aplikacji. Aplikacja trwa dwa i pól roku. W czasie jej trwania aplikant poznaje wszystkie niuanse pracy notariusza" I ten kto kończy aplikację nie będzie pracował za dwa tysiące , a ten bez aplikacji nie ma szans na pracę za tysiąc, stąd nie ma kandydatów na to stanowisko, a na urzędnicze i po sto osób chętnych na jedno miejsce. Bezsensowne przepisy a nie brak chętnych do pracy !!!
    • Gość: bosman precz z luizami blondynkami! IP: *.centertel.pl 17.02.12, 14:50
      precz z kretynkami na szpilkach!
    • pro-contra Tygodniowo plus premie i benefity? 17.02.12, 15:56
      No to rzeczywiście lenie w tym Lublinie... ;-)))
    • kleklektyk Za trzy tysia w zawodzie prawnika 17.02.12, 18:10
      to tylko po technikum prawniczym.
      • Gość: przykre Dostają więcej kieszonkowego od swych rodziców/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 18:20
        prawników, więc co to dla nich 3 tys.
    • wojtuz W Lublinie nikt nie chce pracy za 2950 złotych.... 17.02.12, 23:00
      Kolejny durny tytuł, ciekawe jak autor, taki sam ?
      • dociek Re: W Lublinie nikt nie chce pracy za 2950 złotyc 18.02.12, 07:53
        Durne tytuły... tendencyjne i upośledzone podpisy oraz komentarze pod zdjęciami Gazety. Redaktory, robić się wam nie chce, bo o myśleniu to już wolę nie wspominać? A może Wam by się przydała ta nowa praca, bo za mało płacą?

        Ja osobiście bym taką pracę wziął, bo zarabiam mniej, czyli nie jestem "nikt", bo bym chciał... Jeden szkopuł, nie poszedłem sobie na studia prawnicze, tylko musiałem się na serio uczyć.
    • andrzej.filipowicz Idą zmiany, a raczej lezą i... dolezą ;) 18.02.12, 08:48
      Co prawda Polska nie Islandia, a Lublin nie Reykjavik ale począwszy od zadłużenia, wynagrodzeń i roli sędziów, a na naprawie istniejącego stanu rzeczy skończywszy - jesteś w przededniu tego, co nastąpi już wkrótce:

      "Odpowiedzialność za zrujnowanie wyspy ponosi siedem osób. Pall Hreinsson, sędzia islandzkiego Sądu Najwyższego i szef niezależnej komisji, która na zlecenie islandzkiego rządu miała wyjaśnić, kto odpowiada za kryzys finansowy i bankructwo islandzkich banków, przedstawił raport ze swoich prac.

      Przedstawiony w Reykjaviku raport jest punktem kulminacyjnym jedynego w swoim rodzaju eksperymentu. Podobny jak inne zachodnie państwa także obywatele Islandii chcą się dowiedzieć, kto ponosi winę za recesję. Islandczycy naciskali tak długo na reprezentantów rządu, aż została powołana niezależna komisja śledcza. Na 2 tys. stron raportu komisja przedstawia, w jaki sposób doszło do upadku islandzkich banków jesienią 2008 roku."

      Więcej znajdziesz tu - zaręczam, że lektura jest scenariuszem przyszłych wydarzeń w naszym mieście i kraju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja