Pod Napięciem TVN z Lublina

13.06.04, 20:15
A dokładniej z miejsca zbrodni sprzed tygodnia - z okolic Hotelu UMCS.
    • ceper_pepper Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 13.06.04, 20:20
      podnapieciem.onet.pl/
    • mali_bu Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 13.06.04, 20:21
      Pewnie jak zwykle uwaga zostanie skupiona na tym, że wszystkiemu winna jest
      policja, co wywoła ogólny entuzjazm licznie zgromadzonej młodzieży gimnazjalnej.
      Niemal zawsze jak natrafię na ten program, to widzę taką sytuację. Prowadzący
      rozmawia z gościem o czyjejś śmierci, morderstwie, a w tłumie zadowolone z
      sytuacji łyse główki.
      Taka rozmowa o niczym. Żerowanie na czyimś nieszczęściu i nadzieja na
      przyciągnięcie licznej widowni przed telewizroami co przyniesie większe dochody
      z reklam.
      • ceper_pepper Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 13.06.04, 20:30
        Prawdę mówiąc każdy jest trochę winien. Policja na swój sposób też. W pewien
        sposób pozwoliła na tą zbrodnię. Napewno są na tym forum osoby, ktre kiedyś
        były napadnięte ewentualnie którym coś ukradziono a reakcja policji wyglądała
        mniej więcej w ten sposb - "może lepiej nie zgłaszać przestępstwa,
        prawdopodobnie i tak nie uda nam się znaleźć sprawcy a jeśli nawet to i tak
        prokurator go wypuści" - i w ten sposób w przestępcy narasta poczucie
        bezkarności...
        • mali_bu Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 13.06.04, 20:41
          W jaki sposób pozwoliła na tę zbrodnię? Przecież nie da się postawić policjanta
          na każdym rogu ulicy. Poza tym wyłapali wszystkich jeszcze tej samej nocy. I na
          tym ich robota się kończy.
          A poza tym jakie oni mogą mieć podejście do pracy, kiedy zatrzymują złodzieja, a
          te na drugi dzień chodzi on spokojnie po ulicy. Takie przypadki można mnożyć.
          Więc nie widza oni już sensu zbytniego wysialnia isę, bo to i tak nic nie da.
          Przykre, ale prawdziwe.
      • ryza_malpa1 Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 13.06.04, 21:11
        mali_bu napisał:

        > Pewnie jak zwykle uwaga zostanie skupiona na tym, że wszystkiemu winna jest
        > policja, co wywoła ogólny entuzjazm licznie zgromadzonej młodzieży
        gimnazjalnej
        > .
        > Niemal zawsze jak natrafię na ten program, to widzę taką sytuację. Prowadzący
        > rozmawia z gościem o czyjejś śmierci, morderstwie, a w tłumie zadowolone z
        > sytuacji łyse główki.
        > Taka rozmowa o niczym. Żerowanie na czyimś nieszczęściu i nadzieja na
        > przyciągnięcie licznej widowni przed telewizroami co przyniesie większe
        dochody
        > z reklam.


        Zgadzam się w 100%.

        Przeważnie scenariusz tego programu wygląda zawsze tak samo.
        Rozmowa z sąsiadka sprawcy ( "to byl taki spokojny chlopiec, kartofle mi
        zrzucał do piwnicy").
        Rozmowa z rodzicami ofiary.
        Rozmowa zpolicją przyrzekająca poprawę.
        Morał: czy mozna było zapobiec zbrodni?? ( A skąd ja mam wiedzieć?)
    • mali_bu Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 13.06.04, 20:25
      Czy rozstawili już swoje migające gadżety i te śmieszne barierki budowlane?
      Czy pan Marcin yyyy Wrona yyyy już się yyyy zainstalował yyyy.
    • dociek Re: Pod Napięciem TVN z Lublina 14.06.04, 00:26
      Bandzory zawsze były, przestępstwa, napady i zbrodnie również. Jednakże
      zauważalne jest coraz bardziej zjawisko wzmagającej się brutalizacji stosunków
      międzyludzkich, a w tym również wzrost przestępczości i objawianej przy tym
      brutalności ze strony przestępców w stosunku do ofiar. Przyczyn nie należy się
      doszukiwać wyłącznie po stronie policji, chociaż te aktualne tzw. metody
      postępowania "prawnego" w stosunku do niepohamowanych w agresji bandziorów w
      porównaniu ze zdecydowanym, acz nieformalnym prawnie działaniem dawnej milicji,
      są jak głaskanie wściekłego kocura. Jest jeszcze jeden aspekt - izolacja ludzi
      w zyciu codziennym - w pogoni za pieniądzem, brak poczucia więzi społecznej -
      walka o przetrwanie, a w efekcie - nie interesowanie się losem innych - na
      zasadzie: - ty zdychaj, ważne, że ja żyję! Taka postawa generuje życiową
      brutalność, nawet wśród ludzi wykształconych i z tzw. "dobrych domów".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja