easy.przemo
17.03.12, 11:48
Kiedy Zdrojewski pojawił się w zeszłym roku z obietnicami zwiększenia finansowania kultury Lubelszczyzny, nie mogłem pozbyć się - być może nieuprawnionego - przeświadczenia, że przyjechał zatrzeć niemiłe wrażenia, jakie w niektórych środowiskach w Polsce, w tym i u nas, wywołało zwycięstwo Wrocławia w konkursie ESK 2016.
Pan redaktor chyba żartuje, jedynymi osobami, które mocno wierzyły w wygraną są ci, którzy mieli stać się beneficjentami tego konkursu i nie mogą pogodzić się z tym, że niezła kasa przeszła im koło nosa.
Nie znam nikogo - z Lublina czy z innych miast - kto dawał Lublinowi jakiekolwiek szanse na wygraną. Żadna z imprez organizowanych przez to "kółko wzajemnej adoracji" praktycznie nie jest szeroko znana w kraju, a Katowice czy Wrocław mają takie imprezy. Więc nie rozdzierajcie szat i weźcie się w tym Lublinie do roboty bo Teatr w Budowie jak straszył wciąż straszy. Ale o czym ja gadam? U was wszyscy od lat pitolą, że już/wkrótce/w końcu zbudujecie te głupie toalety i do dziś się nie udało ich zbudować m.in w przejściu przy placu Zamkowym.