Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dostała

19.03.12, 11:33
Pani jak widać młoda wierzy w konkursy, sprawiedliwość itd. To co najbardziej mnie ubawiło, że sprawą zajmie się marszałek z PSL, partii, która obsadza swoimi wszystkie urzędy jakie da.
    • ryza_malpa1 Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dostała 19.03.12, 11:38
      Bardzo wielka nowość - też mnie to spotkało w Urzędzie Marszałkowskim.
      Podczas rekrutacji wypadłam najlepiej a pracę i tak dostały osoby z jakimś przedziwnym i niezwiązanym z tematem wykształceniem ( nie wiem jak z doświadczeniem zawodowym bo do tego nie doszłam). Pani z komisji rekrutacyjnej w trakcie konkursu dała nam jednoznacznie do zrozumienia, że " odpowiedniego kandydata I TAK wybierze Marszałek".
      Po 1,5 roku startowania w konkursach urzędniczych mogłabym sporo poopowiadać ....90% jest ustawionych , pozostał 10% to stanowiska dla ścisłych specjalistów, którym za urzędniczą kasę nie chce się robić i są poszukiwani ( np. architekci).
      • Gość: 0909 Jakby była z PO to by dostała. IP: *.nplay.net.pl 19.03.12, 13:56
        Jakby była z PO to by dostała.
        Ot, cały sekret.
        jej wina.
    • lityk-antypo Re: Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dost 19.03.12, 11:44
      Z drugiej strony te testy konkursowe to akurat sprawdzian czegokolwiek-SIC!. Jeśli władza z namaszczenia politycznego to testy badają znajomość aktualnej nowomowy i jałowego intelektualizmu z zebrań i konferencji, w których włdza uczestniczy. Mnie przez cztery godziny do nadzoru rzeczoznawców, testowała panienka tuż po socjologii. Setki pytań z dziedziny zupełnie nie związanej, np. 10 w różnych konfiguracjach i miejscach testu na temat jaki kolor majtek lubisz. W staliniźmie jak nie odpowiedziało się tak samo to można było w gułagu ujechać.
      • Gość: mądry dziewczyno uciekaj stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 12:23

        dziewczyno uciekaj z Lublina do innego miasta: Kraków, Wrocław, Warszawa!
        W Lublinie wszytsko jest takie jak w opisanej historii. Ja mam kontakty biznesowe z ludźmi z całej Polski, ale Lublin jest fatalny. Na początku wszystko jest OK, spotkania, obietnice, wspaniałą współpraca. A później - umawiam si e na spotkanie, przyjeżdżam, a pani zapomniała, że się miała ze mną spotkać! Z resztą to i tak nieważne, bo sprawa i tak jest już nieaktualna. Ale nikt mnie o tym nie powiadomił, bo po co?

        Byłą już jedna kontrola w ROPS? Będzie druga? Świetnie, a ja się pytam co to da ????

        Uciekaj dziewczyno stąd.

        • lityk-antypo Re: dziewczyno uciekaj stąd 19.03.12, 14:19
          Wszędzie w III RP jest tak jak w Lublinie albo i gorzej tylko ... Tam gdzie wymieniłaś (-eś) jest więcej miejsc pracy w relacji do populacji. Ponadto bardziej cwani niż w Lublinie - protekcji, kolesiostwa tak nie widać. Tu pracowała p.o. a gdzie indziej p.o. to jest start (trampolina) dla swoich a na konkursie, przy testach, to już z pamięci, bo zna słabości PANA. To "grasz o staż" jest jeszcze jednym ściemnianiem.
    • mariusz_1234 Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dostała 19.03.12, 13:35
      To standardowe postępowanie w każdym konkursie. Pracę dostają tylko swoi. Pierwsze co powinien zrobić Marszałek Hofman to zwolnić dyrektorkę ROPS ale czy go na to stać???
    • kazia28 Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dostała 19.03.12, 13:50
      Przecież to normalne w TYM MIEŚCIE !!!!!!!!!!!!! Czego tu się dziwić ??????????? Pracę w urzędach dostają tylko wiadome osoby - "krewni i znajomi królika" i nikt z tym nic nie robi, bo tak jest dobrze. Wiem coś o tym, bo przez 7 miesięcy szukałam pracy po wszelkich urzędach i nic (bo prawie zawsze byłam druga, lub trzecia) a pracę dostawały zaprzyjaźnione osoby (na korytarzu "hej", "cześć"). Wystarczy wpisać nazwisko tego co wygrał w przeglądarkę i wychodzi kto zacz !!!!!!!!!!!!!!!
      TO MIASTO zawsze będzie biedne, zawsze będziemy Polską C, albo D.
    • Gość: mnb Ne dostala, ne dostala, ne dostala IP: *.nplay.net.pl 19.03.12, 13:55
      Ne dostala bo ne byla z PO.
      PO prostu.
    • yula_tula Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dostała 19.03.12, 14:50
      A może po prostu po tych kilku miesiącach zastępstwa okazała się być mało sympatyczna, mało przydatna, albo źle sie z nią współpracuje? Dlaczego zawsze szuka się powodów poza samym sobą?
      • lityk-antypo Re: Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dost 19.03.12, 17:00
        Być może. Ale po co ta ściema z testami, konkursami, ..., gdy najważniejsza (formalne wymogi to wykształcenie) w takich instytucjach powinna być dotychczasowa ścieżka zawodowa, jakaś praktyka w wolontariacie - co w UK jest bardzo punktowane na każdych posadkach budżetowych.
        • Gość: karol Re: Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dost IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 19.03.12, 17:15
          Dudek też był najlepszy, a na Mundial nie pojechał
        • Gość: chart Re: Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dost IP: *.lublin.hypnet.pl 19.03.12, 17:26
          Bo kiedyś banda populistów zwąca się bodaj Unią Demokratyczną/Wolności przeforsowała przepisy o konkursach, robiąc dodatkowy cyrk z zatrudniania w administracji.
          • patriotazlublina Wnioski: 20.03.12, 11:04
            1. Musisz znać ludzi "trzymających władzę"
            2. Być członkiem "właściwej partii POlitycznej"
            3. Mieć kolegów/znajomych "w niezawisłej komisji", która POprze Twoja kandydaturę.

            Nie masz tego: ZAPOMNIJ O ROBOCIE! Idź do pośredniaka tam ofert dużo (nieaktualnych lub za najniższą krajową oraz obowiązkami dla trzech osób).

            Ale nie przejmuj się. Ja już w grudniu dałem Tuskowi czas do wakacji-rząd się rozpadnie.
            Tobie życzę sukcesów w pracy-"na urzędzie" i powodzenia.
            • Gość: wrr! Re: Wnioski: IP: *.opera-mini.net 10.08.12, 18:57
              Czyżbym coś przeoczył?przecież od wielu lat Lublinem rządzi PIS!Tu zawsze PIS wygrywa wybory.no i jest jak jest...
            • Gość: essex Re: Wnioski: IP: *.xdsl.centertel.pl 10.08.12, 20:13
              -"> 1. Musisz znać ludzi "trzymających władzę"
              > 2. Być członkiem "właściwej partii POlitycznej"
              > 3. Mieć kolegów/znajomych "w niezawisłej komisji", która POprze Twoja kandydatu
              > rę."
              rozczulające:-),jeśli to rzeczywiście patriota z Lublina to jak głupim trzeba byc i jak mieć wyprany mózg by nie wiedzieć że zawsze większość w radzie miejskiej ma PiS?A Żuk rządzi w oparciu o tenże lubelski PiS?
              A serio-nie widzę partii ani ruchu społecznego który nie oparł się kumoterstwu...i żal dupę ściska że tak jest.Po prostu Polacy nie wiedzą co to jest dobro wspólne i etyka.Tzn.udają że wiedzą na użytek kamer i dziennikarzy ale w działaniu prawda zawsze wychodzi na jaw.
    • filumi Była najlepsza, ale pracy w urzędzie nie dostała 10.08.12, 14:38
      Po zmianie ustaw o służbie cywilnej i pracownikach samorządowych w listopadzie 2011 r. zgodnie z przepisami wcale nie ma obowiązku zatrudnienia najlepszego kandydata.
      Komisja przedstawia Dyrektorowi Generalnymu do 5 najlepszych kandydatów.
      Jeżeli jest wśród tych 5 osób osoba niepełnosprawna (a wskażnik zatrudnienia niepełnosprawnych nie przekracza 6%) to zatrudnia się niepełnosprawną (nawet jak była 5 to jest obowiązek jej zatrudnienia) W przeciwnym wypadku Dyrektor Generalny wybiera osobę, którą chce zatrudnić. Zależy to tylko od jego uznania i wybór jest poza wszelką kontrolą.
      Znam jednak przypadki, że można dostać pracę bez znajomości. Ja i kilkoro moich znajomych (w różnych urzędach, ale ze sfery administracji rządowej).
      Sam też jednak padłem ofiarą sytuacji że gdy później zaszła potrzeba zatrudnienia swojego to byłem pierwszym do zwolnienia i ta osoba następnie dostała wakat po mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja