dotka1982
23.03.12, 09:05
Szłam dzisiaj Lipową i w oczy rzuciła mi się tabliczka: Adam Kaznowski, adwokat.
Nazwisko jakoś znajome. Wrzuciłam w google i mi wyskoczyło:
www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/korupcja-lubelskich-prawnikow
wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2782091.html
www.rp.pl/artykul/120353.html
www.archiwum.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-36265.html
Po prostu mnie wmurowało. W jaki sposób osoba, która jeszcze niedawno siedziała w więzieniu, znowu została adwokatem? Przecież taka osoba po odsiadce cały czas figuruje jako skazana.
Sprawdziłam przepisy na stronach adwokatów, i tam stoi, że adwokatem może zostać osoba która "jest nieskazitelnego charakteru i swym dotychczasowym zachowaniem daje rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu adwokata". A to jest osoba, która nie mogłaby nawet uzyskać pozytywnego zaświadczenia o niekaralności!! O jakiej rękojmi my mówimy, jak skazanie było za przekupienie prokuratora?