antypo-lityk
05.05.12, 09:23
O karierze zawodowej nie decydują umiejętności, wiedza tylko układy. Jeśli chodzi o tzw. nauki bzdetologiczne (politologia, socjologia, ekonomia, prawo, ...) - to kto będzie konkurencyjny dla tych co słuchają bzdetów saryusza i jego sameckiego, balcerowicz i jego przydoopców, kameli, kornasiewicz, walz, itd, itp. Oni (Walz mi się podoba w pewnym aspekcie) są destrukcją w jakimkolwiek pozytywnym systemie wartości. Łódź, Poznań, Warszawa, nawet nie Trójmiasto, trzyma koryto i nic dodać, nic ująć frajerzy. Szansą są nauki politechnicze, ale i tak później menel po bzdetologii będzie takich oceniał i znajdzie, żeby puścić w skarpetkach o ile to prawo zam. publ. będzie obowiązywało. A dlaczego znajdzie? Bo kto robi to popełnia błedy a czasami te błędy są niezależne od niego.