Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm...

16.05.12, 10:02
Najłatwiej się tłumaczyć przepisami, bo nie trzeba myśleć. Czy władze biblioteki nie mogą ogłosić publicznej licytacji na te książki? Albo po prostu je wystawić do publicznej sprzedaży? Jeśli cena początkowa będzie wynosić 1-2 zł to i tak więcej z tego będą mieli niż za sprzedaż na makulaturę.
No ale pewnie przepisy o tym nic nie mówią, więc nie ma szans na taką akcję...
    • plantin Placówka kulturalna a barbarzyńsko postępuje 16.05.12, 10:41
      Dlaczego inne likwidowane biblioteki mogą rozdawać książki osobom prywatnym a ta nie ?
      Czyżby tak było wygodniej - spisuje się protokół kasacji i tyle ? W przypadku rozdawnictwa trzeba spisać protokół, każdą książkę osobno ostemplować - więcej z tym "zachodu" ?
      Trochę mnie dziwi niskie oszacowanie wartości księgozbioru - 20 tysięcy woluminów o wartości 26 tysięcy zł. ? Doskonale zdaję sobie sprawę, że część książek jest zaczytana i ich wartość jest zerowa ale w tym księgozbiorze są np. albumy krajoznawcze, stare przewodniki, książki o historii i kulturze ludowej regionu i nie tylko - są to książki o wartości kolekcjonerskiej, często były wydawane tylko raz i to w małych nakładach (np. tomiki Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce - niektóre te starsze kosztują po 50 i więcej zł., są tam z pewnością tomy dzieł Kolberga - niektóre także drogie). Kto wyceniał ten księgozbiór ?
      A może zrobić z tych książek giełdę a niektóre przeznaczyć na aukcję organizowaną przez Bibliotekę Łopacińskiego (notabene - z mylną numeracją i nazwą np. II, III Lubelska Aukcja - skoro w Lublinie już 20 lat temu było zorganizowanych kilka naprawdę ogólnopolskich aukcji - gdzie kupowały m.in. BN, Jagiellonka i sama B. im. Łopacińskiego, oprócz tego Lubelskimi były też aukcje Biblioteki KUL - ale to akurat inna temat) ?
      Wtedy z pewnością się okaże, że część książek osiągnie dużo wyższe ceny a przecież chyba w WOK dodatkowych pieniędzy nigdy dosyć ?
      Następne droższe książki - związane z historią rzemiosła, wydania książek dla dzieci i młodzieży (te akurat rzeczywiście mogą być zaczytane) z ilustracjami znanych grafików - Szancer, Grabiański, Stanny itd., unikalne tomiki wierszy - szczególnie te z lat 50. i 60., etc., etc. - proszę przejrzeć katalogi aukcyjne - takimi powojennymi wydaniami handluje np. renomowany antykwariat Rara Avis z Krakowa.
      Proszę mi wybaczyć ale przeznaczenie książek na przemiał, przez instytucję mającą w nazwie wyraz Kultura - nie mieści mi się w głowie.
      Z poważaniem
      • Gość: Sceptyk tak na marginesie - ciekawa decyzja pracowników IP: 81.219.133.* 16.05.12, 16:07
        WOK o pozostawieniu sobie 1,5 tysiąca książek wydanych głównie po 1995 roku, potrzebnych do pracy. Czyżby książki z kulturoznawstwa, historii sztuki, etnografii wydane przed 1995 rokiem - były zdezaktualizowane ? - np. Moszyński, Bystroń, Kolberg itd., itd. ?!
        Reasumując z 20 tysięcy około 4 tysięcy przekazano "Łopacińskiemu" i pozostawiono sobie.
        Mimo wszystko (jeszcze czytając jakiej to "selekcji" dokonano - sam bym przyjął tę "makulaturę", myślę że mimo prywatnego księgozbioru (ok. 7,5 tysiąca książek) coś bym sobie jednak wybrał dla siebie, znajomych a na dubletach mógłbym jeszcze zarobić :-)))
    • robsus Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm... 16.05.12, 10:42
      Czy p. Sępoch nie powinien cechować się wrażliwością na świat kultury, a do takiego zaliczane są książki? Smutne, że osoba z tytułem doktora, która zajmowała się problematyką kultury, w taki sposób podchodzi do tematu.
      • silyen Re: Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratu 16.05.12, 10:48
        Jak widać, o człowieku świadczy nie stopień naukowy, ale działania. W tym przypadku wątpliwej wartości...
        • Gość: robsus Re: Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratu IP: *.dhl.com 16.05.12, 11:20
          Masz rację, ale wychodzę z założenia, że jeśli ktoś przez kilka lat zajmuje się problematyką kultury, to siłą rzeczy nawet od niechcenia powinna wyrobić się w nim pewna wrażliwość.
          Chyba że zajmował sie tematem od strony czysto teoretycznej, ale w tym wypadku nie powinien pełnić funkcji dyrektora WOK.
          Ponadto od osoby wykształconej i inteligentnej wymaga się pewnej elastyczności w działaniu, a nie klapek na oczach.
          Pozdrawiam
    • silyen Re: Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratu 16.05.12, 10:45
      Jakoś inne biblioteki potrafią pozbywać się niepotrzebnych książek na kiermaszach, często za symboliczną złotówkę albo w ogóle "co łaska". I jakoś nikomu to życia nie utrudnia i przepisami nikt się nie zasłania. Inny przykład - podstawówka w mojej rodzinnej wsi zdecydowała się na ograniczenie księgozbioru tylko do niezbędnych pozycji, obowiązujących lektur etc. Szkoda było tych wszystkich nieomawianych, nieczytanych już książek, nawet tych "odziedziczonych" po bibliotece gromadzkiej rady. Przekazano je pobliskiemu domowi dziecka, który bardzo chętnie je przyjął, bo u nich książek nigdy nie jest za mało. I tu też procedury nikomu nie stanęły na drodze. Można? Można!

      Poza tym w dzieciństwie mnie nauczono, że książek się nie wyrzuca, bo należy się im szacunek, chociażby za to, że są dziełem pracy wielu ludzi.
    • pogarda Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm... 16.05.12, 11:20
      Tak czy inaczej w tej sytuacji stwierdzenie mojej pani od polskiego "nie bedziesz sobie synku Mickiewiczem du*y wycieral" traci sens i znaczenie...
      pzdr
      • Gość: Maxx Re: Koniec biblioteki, książki na przemiał... IP: 173.233.204.* 17.05.12, 22:06
        Coz... to tylko kolejny przyklad dzialan pszenno-buraczanych ludzikow, ktorzy rzadza wszystkim w miescie Lublin!!!
    • zbyszeko2.pl Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm... 16.05.12, 11:55
      Wot KULTURA !
      Polska B ? To Polska xyZET ! To ZADUPIE .
      Co widać i słychać .
      I ... taka DZICZ - czerwona - ma takie stanowiska ?
      Nie mają wstydu BRAĆ naszych pieniędzy ? NIE MAJĄ !
      Jeszcze im mało !
      KALEKI UMYSŁOWE !

      Ich nikt nie obrazi !
    • Gość: Jack Re: Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.12, 13:17
      Mogliby te książki przekazać bookcrossingowi w Łopacińskim albo Pakamerze w Chatce Żaka.
    • laav Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm... 16.05.12, 15:42
      To jest skandal. Urzędasom nie chce się ruszyć 4 liter, a jeszcze ktoś im każe myśleć. Najlepiej pójść po najmniejszej linii oporu - przemeilić, spalić, spisać świstek i dalej się obijać
    • tramta-trata Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm... 16.05.12, 17:02
      Sprawa biblioteki WOK, to sprawa całej instytucji, która od 2000 roku jest systematycznie niszczona przez dyrektorów z nadania politycznego Zarządu Województwa w myśl - jeszcze jeden stołek wojewódzki NASZ!Przykro o tym wspominać,ale od 2000 roku część pracowników WOK alarmowała Wszelkich Wielkich jaka jest polityka poszczególnych, a kolejnych dyrektorów WOK. Alarmowali też prasę, ale niestety nikt nie chciał mieszać się i podpadać politycznie władzy.
      Zniszczony został cały dorobek merytoryczny, bo jednemu dyrektorowi pomyliło się stanowisko d/s dokumentacji pracy merytorycznej z archiwum, a archiwum rządzi się własnymi przepisami i cała ta dokumentacja wylądowała na śmietniku.A przecież można było przeprowadzić dygitalizację tych materiałów!
      Biblioteka METODYCZNA, specjalnie eksponuję to kreślenie- to skarbnica różnego rodzaju książek, albumów ,nut itp.. Tam nie było książek beletrystycznych. To były książki i materiały potrzebne ludziom kultury, pracownikom kultury. W czytelni spotykało się ciekawe osoby: aktorów,którzy w "Dialogach" szukali czegoś dla siebie, literatów, dziennikarzy- bo mogli tam przeczytać swoje miesięczniki, a przy tym i instruktorów ruchu amatorskiego, którzy szukali rożnego rodzaju materiałów repertuarowych dla swoich artystów.I komu to przeszkadzało?
      Każdy nowy dyrektor - co wybory samorządowe lub zmiana władzy, powtarzał jak mantrę, że trzeba zmienić bo trzeba unowocześnić,ąle żaden tego nie zrobił i nie zrobi gdyż awanse z GOK - ów na instytucję wojewódzką to dla tych ludzi przepaść nie tylko mentalna,ale przede wszystkim INTELEKTUALNA! Tytuł doktora nie daje umiejętności myślenia!Żaden z dyrektorów "osadzanych" w WOK poprzez pseudokonkursy - nie przedstawił koncepcji działania tej instytucji, ba nawet nie znali jej i jej statutu, ale dobrze znali status - wojewódzki no i "kaska"!
      Panie dyr. Miskur, nigdy WOK nie interesował Departamentu, którym Pan kieruje, ani nie interesował żadnego z kolejnych Marszałków - tylko,że trzeba czasami jakiego KOLESIA lub syna Kolegi posadzić na stołu wojewódzkim - no to jest WOK. A,że nie zna się na niczym? - no nie przecież na kulturze, na zdrowiu i edukacji , w naszym Kraju - KAŻDY SIĘ ZNA!!!
      A tak trochę dla dowcipu - likwidację biblioteki wymyślił jeden z BMD (bardzo mądry dyrektor)
      gdyż tam właśnie spotykali się pracownicy, którzy rozpaczliwie szukali rozwiązań dla dobra instytucji. ZLIKWIDOWAĆ TO GNIAZDO ŻMIJ - ZAKRZYKNĄŁ BMD - nie zdążył bo się zmieniła władza, następny też tak myślał i następny i następny...... :)
    • euro012 Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratujm... 16.05.12, 19:42
      To ewidentny SKANDAL!!! Nikt KULTURALNY nie likwiduje bibliotek!!! A może ZLIKWIDOWAĆ LIKWIDATORA?
      • Gość: max Re: Koniec biblioteki, książki na przemiał. Uratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 23:30
        Napisano, że w rezultacie zostaje 1500 książek. To jest niewiele. 1500 książek to ja mam w domu. 15 tys. gdyby zbyło, to jest coś, ale 1500 to jest nic, naprawdę.
    • plantin Vox populi - vox dei - tylko kilkanaście głosów 22.05.12, 06:46
      w sprawie biblioteki - widocznie jednak Lublinianom ta biblioteka nie jest potrzebna, dyrekcja WOK ma rację...
      • Gość: bleee... Re: Vox populi - vox dei - tylko kilkanaście głos IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.12, 08:17
        ...wiesz może, jak przebiega akcja przekazywania książek?... zgodnie z zapowiedzią organizacji pozarządowych, czy jednak na przemiał?... bleee...

        ps.: ...np.: w międzyuczelnianej i WBP są półki, gdzie można wyłożyć książki, mogą to robić także osoby prywatne... biorą je zainteresowani, chociaż nie zostawiają kwitka ze skupu makulatury... bleee...
        • plantin I jaki był wreszcie los książek ? 11.05.14, 23:28
          Podobno żadna nie miała trafić na przemiał - tylko do ludzi lub innych bibliotek - jak było rzeczywiście ?
          Przepraszam, że odgrzewam stary temat ale sam często korzystałem z tej biblioteki i jej los mnie poruszył.
          • Gość: bleee... Re: I jaki był wreszcie los książek ? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.14, 00:00
            ...może zapytaj dyrektora instytucji likwidującej bibliotekę?... w ramach dostępu do informacji... ;)... bleee...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja