Gość: kumak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 21:59 Jak minela ta noc swietojanska ? Co taka cisza ? Kto rzucil a kto zlapal ...............wianek. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ciupazka Re: Hej sobotka sobotka !!!!!!!! IP: *.it / 62.233.189.* 24.06.04, 23:26 Towarzystwo obchodziło Walentynki, a o polskiej nocy świętojańskiej kto dziś pamięta? Paranoja i tu... O czymś to świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Hej sobotka sobotka !!!!!!!! 24.06.04, 23:56 Ech, wianek...kiedy to było...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ane.luko Re: Hej sobotka sobotka !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 00:45 Noc świętojańska wg jednych dopiero co się skończyła (o północy z 24 na 25 VI), według innych niedługo się skończy (o świtaniu), więc jeszcze rzucają i szukają. A kto znalazł kwiat paproci? Anglosaskie walentynki nie umywają się do naszej nocy świętojańskiej, to nie ulega wątpliwości. Szkoda, że różni państwo redaktorzy w tzw. publikatorach (zwłaszcza tych opiniotwórczych) są odmiennego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Św.Jon biere babom wion! 25.06.04, 13:46 A coby sie nie powtorzać to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=13643035 i jesce Wom dośpiywom: "Nie obciynak przecie mojygo warkoca i nie chodzem w nocy, ka chodzom po nocak. I choć holny wiater kansi w smrecku wyje, to nie wyrwie wionka, ftory se uwije, hehe... Hole, moje Hole rada se wos widzem I z góralskim wionkiym chodzić sie nie wstydzem... A cy prowda, cy nie, niekze ludzie myślom, cy jo wiecny wionek przy sobie se miywom... juhahaaa... Telo.Pozdr. wionkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozlowska Swietojansko w Kanadzie IP: *.sympatico.ca 29.06.04, 06:11 Przytaczam moja wypowiedz dla Ciupazki zamieszczona na stronie Zakopanego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=13643035&a=13809129. Moja mama Janina mieszka w Lublinie w Pekinie na Glebokiej. -------------------------------------------------------------------------------- Cos sie lud wezwany do tablicy nie odzywa wiec ja sie do ciebie, Ciupazko, odezwe bos godzien tego za przypomnienie o nocy swietojanskiej. Moja mama Janina - smetnie mi bylo, ze ja na wygnaniu za morzami, gorami i Oceanem Atlantyckim w tej Kanadzie bez nocy swietojanskiej. Namowilam moje dzieci i poszlismy na nocne rybolowienie w rzece Ottawie, ktora mamy w odleglosci kwadransa marszu wzdluz pastwiska konnej policji RCMP. Po dojsciu nad rzeke - bylo tuz po zachodzie slonca - corka nagle zawolala - "Widzialam spadajaca gwiazde!". Zdziwilam sie bo bylo zbyt jasno na gwiazdy ale pogratulowalam jej szczescia. Po rozlozeniu wedek, zalozeniu tlustych rosowek nazbieranych przewidujaco przez matke na okolicznych trawnikach po deszczu - po zarzuceniu wedek - zasiedlismy na gabkowych poduszkach (skaly) w oczekiwaniu na branie. I wtedy - spelnilo sie i nam - to znaczy mnie i drugiej mojej latorosli - zobaczylismy wszedzie blyskajace gwiazdy. Zapomnialam, ze to pora robaczkow swietojanskich! Tu sie nazywaja fire fly czyli ogniste muchy (mniej wiecej). Bylo ich coraz wiecej i wiecej. Lataly w zaroslac nad rzeka, nad sciezka rowerowa i nad powierzchnia wody tuz przy brzegu. Rzeka ma pewnie z kilometr szerokosci w tym miejscu, moze wiecej. Robale nie sa glupie i wiedza, ze tylko staly grunt pod nogami jest odpowiedni do seksu. Woda zycia jest dobra dla katfiszy, ktore podniecone swietojansko braly jak glupie, jeden po drugim i skrzeczaly niezadowolone podczas wyjmowania hakow ze spragnionych rosowkowej slodyczy warg przyozdobionych wokol dlugimi wasami. Katfish to sumik , gdyby ktos chcial zglebic. Komary tez byly spragnione ciala. Co chwile w zylke wpadal glodny nietoperz a nad nami lataly samoloty male i duze. Jedne nisko - "bo tuz obok blisko to bylo lotnisko", inne wysoko - bo na drugim koncu miasta na poludniowy zachod od naszego malego, jest prawdziwe duze lotnisko dla prawdziwych pasazerow, miedzynarodowych nie wylaczajac, na ktorych czyhaja terrorysci. Male samoloty same sobie wymierzaja sprawiedliwosc i spadaja do rzeki Ottawy lub rozbijaja sie na drzewach. Ofiar jest wtedy duzo mniej - tylko cztery lub dwie - jak w ubieglym tygodniu. Jakies ryby pewnie tez ucierpialy ale kto by sie tam... Wracajac z lowow z jedna ale piekna srebrna ryba (dram = drum), ktora ma cala twarz umakijazowana srebrzyscie drobna luska - zobaczylismy tysiace robaczkow swietojanskich blyskajacych zielonkawo miedzy drzewami, w wysokiej nieskoszonej trawie i w rowach przydroznych. Poswiecilismy jednemu latarka w oczy - byl obrzydliwy - przypominal stworzenie znane krowom na lace i gryzace bolesnie i skutecznie. Nie nalezy przekraczac granic przyzwoitosci i swiecic pod skrzydelka. Skoro szwenda sie po nocach widac wie, ze nie ma nic ciekawego do pokazania przy swietle. Nie nalezy wiec go zmuszac do pokazywania malo ponetnej golizny. Wiecej wiec nie podgladalismy tylko cieszylismy sie tym co dobrowolnie pokazuja. Wczoraj poszlismy znowu nad rzeke poogladac sezonowe blyski. Byl wiatr, duza fala na rzece, slabo bralo. Komary nie gryzly bo gdzies sie pochowaly przed wiatrem. Robaczkow poswietojanskich nie bylo nad rzeka. Wywialo je do parteru do rowow wzdluz asfaltowej drogi. Blyskaly tez w lesie ale w zmniejszonej ilosci. Moze nietoperze sie z nimi rozprawily a moze sie juz spelnily tym, ktorym to bylo przeznaczone? Ktoz to wie... I to jest moja opowiesc swietojanska dla Ciupazki. Dziekuje za twoja, za wiersze i za to, ze tez chciales uczcic te noc Swietego Jana i Jaski mojej tyz. Usciski krzepkie przez te wertepy i oceany wysylam do takze moich gor i Ciupazkom sie klaniam. Mojej Jasi zycze sil i zdrowia i zeby jej na chleb nigdy nie zabraklo... Oj, dolo... Anna Kozlowska Ottawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kumak Re: Hej sobotka sobotka !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 23:18 Poszukajmy razem kwiatu paproci.......pobuszujmy w paprotniku !Ze co...ze noc swietojanska minela....to poszukajmy moze znajdziemy owoc kaliny lesnej ! Oj wstyd mi za te cisze o najkrotszej nocy Kupaly i dniu najdluzszym . Cudze chwalicie (przyjmujecie) swojego nie szanujecie ! Prasa i radio przespaliscie te noc swietojanska . Przyjechal pan na koniku Porwal dziewke przy gaiku... Oj gaju-ty zdradniku... Oj,byloz-bylo krzyku! Kupalo ! Odpowiedz Link Zgłoś