Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wasz...

03.08.12, 18:25

- Jakże pełne wdzięku i nadprzyrodzonego blasku są wasze stopy śpieszące do Jasnogórskiej Matki i głoszące chwałę jej Syna, Odkupiciela Człowieka.

Więcej... lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,12246586,Idzie_pielgrzymka___Jakze_pelne_wdzieku_sa_wasze_stopy_.html#ixzz22V7pvwa1


Nareszcie umyte?
    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 03.08.12, 18:41
      A ty choć raz w roku myjesz nogi?
      • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 03.08.12, 19:28
        andrzej.sawa napisał:

        > A ty choć raz w roku myjesz nogi?

        Przyznam Ci się Sawo, że jestem z tych nienormalnych i zboczonych, co to myją się codziennie.
        • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 03.08.12, 20:26
          Jeszcze się okaże,że jesteś religijny - przerażające.
          • Gość: ar Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.paradowski.pl 04.08.12, 05:05
            Dociek to kryptopisowiec. Za 100 dolarów woli męczyć się z pielgrzymkami, a na Białorusi ich nie ma.
            • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 04.08.12, 08:40
              Gość portalu: ar napisał(a):

              > Dociek to kryptopisowiec. Za 100 dolarów woli męczyć się z pielgrzymkami, a na
              > Białorusi ich nie ma.

              Aron, jestem gotów poświęcić te "100 dolarów" i opłacić Ci wizytę u najlepszego specjalisty od nawracających zaburzeń maniakalnych.
            • Gość: Maxx Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: 173.233.205.* 02.08.13, 20:11
              Czy ten (zawsze bredzacy...) "aron" zalicza sie tez do kategorii ultra-katolickich oszolomow?
          • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 04.08.12, 08:35
            andrzej.sawa napisał:

            > Jeszcze się okaże,że jesteś religijny - przerażające.

            Taaa, przerażające. Byłoby Ci bardzo źle, gdyż mógłbym Ci udowodnić, jak to już robiłem wobec innych, jak płytka, powierzchowna, a tym samym obłudna jest Twoja wiara.
            • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 04.08.12, 08:42
              A czy ja mówiłem,że jestem wierzący?
              • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 04.08.12, 08:53
                Faktycznie, powinienem odczytać z Twych "wystąpień", że jesteś zadeklarowanym ateistą.
                Ale to chyba by było jednak za ciężkie brzemię dla Ciebie. Bo pustaki chodzą po najmniejszej linii oporu.
                • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 06:44
                  Na temat wiary z Tobą nie ma sensu dyskutować.
                  • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 07:38
                    andrzej.sawa napisał:

                    > Na temat wiary z Tobą nie ma sensu dyskutować.

                    Masz jakieś obawy? Jako niewierzący z ateistą możemy wszak bez zahamowań debatować.
                    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 07:51
                      Ale tylko w aspekcie ogólnym,a nie osobistym.
                  • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.12, 12:09
                    andrzej.sawa napisał:
                    > Na temat wiary z Tobą nie ma sensu dyskutować.

                    Słusznie. Dyskusja na temat wiary ma sens tylko pomiędzy wierzącymi, gdyż taki, na przykład, ateista, mógłby jeszcze zachwiać wiarą idealisty i klops!
                    W gruncie rzeczy te wszystkie religijne jasełka - msze, procesje, pielgrzymki itp mają na celu wzajemne utwierdzanie się wierzących w słuszności wyznawanej religii, gdyż tak naprawdę nikt z nich nie jest do końca przekonany, że istnieje jakis Bóg, wszak nie ma na to żadnych dowodów, a tylko gołosłowne mamrotanie.

                    PS
                    Dyskusja to spór, konfrontacja, porównanie sprzecznych stanowisk. Różnica zdań jest metodologicznym warunkiem dyskusji, bez niej dyskusja nie istnieje, jest tylko dialogiem.
                    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 12:30
                      Co do dowodów na nieistnienie Boga,to towarzysz Gagarin przytoczył najlepszy po powrocie z orbity - Towarzysze,byłem tam i Boga nie zobaczyłem.Ale to chyba nie jest dowód naukowy?

                      Pomijając towarzyszy,to jest problem o którym nie masz pojęcia,jak większość ateistów - po prostu prymitywnie myślisz o świecie.Czy masz dowód na Twoje widzenie świata?Podaj jeden naukowy dowód na nieistnienie Boga.
                      • Gość: bosman to ty wierzysz... IP: *.centertel.pl 08.08.12, 12:35
                        więc podaj dowód, że istnieje to, w co wierzysz.
                        • andrzej.sawa Re: to ty wierzysz... 08.08.12, 13:01
                          Gość portalu: bosman napisał(a):

                          > więc podaj dowód, że istnieje to, w co wierzysz.


                          Po co udajesz cymbała_
                          • Gość: bosman ja udaję... IP: *.centertel.pl 08.08.12, 13:06
                            ty jesteś :-)
                      • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.12, 15:31
                        andrzej.sawa napisał:
                        > Podaj jeden naukowy dowód na nieistnienie Boga.

                        Przyjmij do wiadomości, baranku boży, że to na twierdzącym, że coś istnieje spoczywa cieżar dowodu, a nie odwrotnie. Tak jest od zarania dziejów nauki, bowiem nieistnienia czegoś nie da się dowieść. Objaśnia to dość dobrze (dla rozumiejących cokolwiek) tzw. paradoks Russela, który (w skrócie) mówi o tym, że jeśli nie da się udowodnić, że wokół planety Saturn nie krąży porcelanowa filizanka, to nie znaczy wcale, że ona tam rzeczywiście krąży. Podobnie z braku dowodu nieistnienia Boga nie da się wywieść wniosku, że ów Bóg istnieje.
                        Czy to, że nie potrafisz (nikt nie potrafi) udowodnić nieistnienia krasnoludków, fruwających słoni albo wspomnianej już filiżanki krążącej wokół Saturna oznacza, że krasnoludki i latające słonie istnieją, a w przestrzeni kosmicznej lata filiżanka?
                        I nie pleć więcej takich pierduł o Gagarinie, bo kogoś, kto tak bredzi, nie sposób traktować poważnie i poważnie z nim dyskutować. Jeśli chcesz żeby w ogóle dostrzegać twoje "przenikliwe myśli", to podporządkuj się elementarnym zasadom dialogu pomiędzy poważnymi ludźmi albo będziesz po prostu (przynajmniej przeze mnie) ignorowany.
                        • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 15:44
                          Większość ludzi wie,że Bóg istnieje,a więc ciężar dowodu spoczywa na sceptykach - proste?

                          A przy okazji powtarzam,udowodnij,że wyłącznie istnieje tzw. świat materialny.
                          • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:07
                            > Większość ludzi wie,że Bóg istnieje,
                            większość ludzi wierzy, że Bóg istnieje!
                            pzdr.
                            • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:23
                              empi napisał:

                              > > Większość ludzi wie,że Bóg istnieje,
                              > większość ludzi wierzy, że Bóg istnieje!
                              > pzdr.

                              Empi nie myślałem,że będę Ci musiał detalicznie tłumaczyć.Dla ludzi wierzących Bóg istnieje - po prostu.Oczywiście nie wszyscy dostąpili łaski wiary.
                              • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:38
                                Wiara nic nie ma wspólnego z wiedzą na temat istnienia Boga, zapoznaj się z tym..... Zbyt szybko wydajesz opinie i osądy, zbyt łatwo Ci to przychodzi. Jeszcze musisz się pouczyć w Chełmie by lublinian strofować :)
                                pzdr.
                                • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:49
                                  Tam jest napisane o udowadnianiu,a nie o tym,czy dla wierzącego Bug istnieje.Dziwię się,że pouczasz Chełmianina.To przecież niewiele ponad 200 lat temu diecezja chełmska /rzymskokatolicka/ poszerzona o lubelskie peryferie innej diecezji stała się diecezją lubelską.A i Lublin pierwszy raz wymieniono /na piśmie/ prawie 200 lat po Chełmie.
                                  • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:51
                                    > Tam jest napisane o udowadnianiu,a nie o tym,czy dla wierzącego Bug istnieje.Dz
                                    > iwię się,że pouczasz Chełmianina.To przecież niewiele ponad 200 lat temu diecez
                                    > ja chełmska /rzymskokatolicka/ poszerzona o lubelskie peryferie innej diecezji
                                    > stała się diecezją lubelską.A i Lublin pierwszy raz wymieniono /na piśmie/ praw
                                    > ie 200 lat po Chełmie.
                                    Urodziłem się w Rzymie, co Ty na taki argument? :)
                                    pzdr.
                                    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:55
                                      Ale przyznajesz się do Lublina.
                                      • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 17:05
                                        > Ale przyznajesz się do Lublina.
                                        a Ty jesteś tu tylko dywersantem? ;)
                                        pzdr.
                                        • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 17:51
                                          Niestety,od 99 roku Lublin jest "stolicą" powiększonego woj. lubelskiego,i w tym sensie - niestety - nie jestem gościem w Lublinie.
                                        • Gość: bosman empi, chce ci się? IP: *.centertel.pl 09.08.12, 11:16
                                          Wiesz dlaczego nie dyskutuje się z idiotą? Bo nie...
                                  • _aaa_ Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 18:50
                                    andrzej.sawa napisał:

                                    > czy dla wierzącego Bug istnieje.


                                    ekhmmmmmmm...Chełm ma jak widać równiez odmienną ortografię:)))
                                    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 19:35
                                      Umiesz czytać - nie wierzę.
                                      • _aaa_ Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 21:56
                                        andrzej.sawa napisał:

                                        > Umiesz czytać - nie wierzę.


                                        Pomijając to, że "biada ludziom małej wiary" to zapewne chodziło
                                        ci o Bug, rzekę. Rozumiem zatem poirytowanie.
                                        No i przyznaję ci rację, można w jej istnienie wierzyć bez zastrzeżeń,
                                        dowody jej istnienia choć płynne, to są jednak namacalne:)))
                                • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 10:52
                                  Przykro mi, empi, ale artykuł z portalu wiara.pl, do którego link umieściłeś w swojej wypowiedzi, zawiera całe mnóstwo błędów i fałszywych tez, opartych na błędnych przesłankach. Może on być przekonujący najwyżej dla człowieka o bardzo marnej wiedzy, gdyż nawet średnio inteligentny czytelnik w mig spostrzeże w nim manipulację.
                                  Nie mam czasu ani motywacji aby dokonywać szczegółowej analizy każdego zwodniczego twierdzenia, zawartego w tym artykule, dam jednak kilka przykładów.
                                  Zacznę od całkowicie fałszywej tezy jakoby w naukach przyrodniczych, w opisywaniu świata nie istniały "pewne" dowody, gdyż w naukach tych - według autora artykułu - kierujemy się tylko założeniami, wrażeniami itp, co autor argumentuje tym, że kolory, jakie widzimy, są tylko interpretracją dokonywana przez nasz mózg.
                                  Rzeczywiście, kolory, jakie widzi dany człowiek (a ściślej biorąc - jak nazywa je konktretny człowiek) są pewnego rodzaju impresją, niemniej istnieją całkowicie obiektywne instrumenty do badania tego zjawiska fizycznego. O "barwie" (bo to też subiektywne określenie) światła rozstrzyga pomiar długości fali promieniowania i pomiaru tego potrafimy obecnie dokonać z niezwykłą precyzją. Jest to w dodatku całkowicie sprawdzalne, gdyż dzięki pomiarowi długości fali promieniowania potrafimy np. zmierzyć temperaturę jakiegoś obiektu na odległość i porwnać ją z temperaturą zmierzoną bezpośrednio. Również dzięki temu potrafimy dziś określać skład chemiczny odległych obiektów astronomicznych itd itp.
                                  Nie jest to więc w żadnym wypadku złudzenie, jak sugeruje autor artykułu, wywodząc następnie z tej oczywiście fałszywej tezy kolejne błędne twierdzenia, posiłkując sie prymitywnym chwytem o kurze i kunie.
                                  Kolejnym błędem lub zamierzoną dezinformacją ze strony autora jest twierdzenie o rzekomym "uporządkowaniu" świata, co wspierane jest argumentem, że jesteśmy w stanie przewidzieć gdzie w określonym czasie znajdzie się planeta Mars i dzieki temu wysłać tam sondę. Otóż fakt, że istnieją w ogóle jakieś prawa fizyki (w tym przypadku grawitacja oraz prawa dynamiki) nie przesądza bynajmniej o żadnym uporządkowaniu, bowiem jedno z tych praw - druga zasada termodynamiki - mówi o stałym wzroście entropii we Wszechświecie, która jest miarą spontaniczności i chaosu, prowadzących do rozpraszania energii i stopniowego zamierania Kosmosu.
                                  A już zupełnie obezwładniający jest "argument", że skoro świat nie jest wieczny, to musaił go stworzyć wieczny Bóg. Wyczerpuje to znamiona (jak mówią prawnicy) popularnego błędu logicznego, określanego z łacińska jako ignotum per ignotum, czyli objaśniania niezrozumiałego równie niezrozumiałym.
                                  Otóż to, że nie wiemy jeszcze dokładnie dlaczego (bo jak już - mniej więcej - wiemy) powstał Wszechświat ani co było przedtem, nie znaczy wcale, że sprawcą jego powstania jest jakiś Bóg, to teza całkowicie nieuprawniona.
                                  Jeszcze bardziej rozczulające jest powoływanie się na rzekome cuda, jako dowody prawdziwości wiary, ale o tym nie będę już pisać, bo temat jest dostatecznie obszernie opisany w rozmaitych żródłach.
                                  Bóg jest wielkim marzeniem człowieka, a jego istnienie rozwiązywałoby (docelowo) wszelkie problemy ludzkości. Niestety, poza całkowcie luźną hipotezą, że to właśnie On jest przyczyną wszystkiego, nie ma żadnej logicznej (nie mówiąc już o materialnej) przesłanki, która uzasadniałaby taka tezę. To, że czegoś nie wiemy albo nie potrafimy jeszcze dostatecznie objaśnić, nie znaczy, że kryje się za tym jakaś uniwersalna, wszchmocna siła. Większość ludzi (na którą powołują się często zwolennicy boskości świata) wierzyła kiedyś święcie, że Ziemia jest płaska, a wokół niej krąży Słońce oraz że piorunami rzuca Zeus gromowładny. Ta sama większość myliła się także w wielu innych zasadniczych kwestiach. Dla obiektywnej prawdy nie ma więc żadnego znaczenia czy swój sen o Bogu śnie większość czy mniejszośc ludzkości. Tak czy owak jest to tylko myślenie życzeniowe, czyli przykrawanie rzeczywistości do własnych pragnień i wyobrażeń. Dodajmy, w stopniu znacznie większym niż subiektywne widzenie kolorów.
                                  • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 11:16
                                    całą Twoją wypowiedź skomentuję krótko :). Wiara jako taka nie podlega w ocenie w kategoriach dowodowych. Nauka zawsze wytwarzała jakieś dowody na coś, że Ziemia jest płaska. Jak już się uczeni przekonali, że jest kulą to z wielką pewnością twierdzili, że jest centrum wszechświata itd. itp.. Mnie uczono o atomie z wielką pewnością takich rzeczy, że dzisiaj mój wnuk z tego może tylko się śmiać :). Same teorie powstania wszechświata ciągle ewoluują i na dodatek jest ich bardzo wiele. Istnienia Boga należy dopatrywać się w argumentach a nie dowodach. W wielu dzidzinach nauka dążąc do dowodów najpierw szuka argumentów potwierdzających jakąś tezę. Ty w także posługujesz się jedynie argumentami a nie dowodami głosząc swoją tezę.:)
                                    pzdr.
                                    • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 15:26
                                      empi napisał:
                                      > Wiara jako taka nie podlega w ocenie w kategoriach dowodowych

                                      A więc w jakich kategoriach podlega ocenie? Czy też może jest tabu, jak gust? :-)

                                      > Nauka zawsze wytwarzała jakieś dowody na coś, że Ziemia jest płaska. Jak już się uczeni
                                      > przekonali, że jest kulą to z wielką pewnością twierdzili, że jest centrum wszechświata itd. itp..

                                      Nieprawda. Nauka nie "wytwarza" dowodów, nauka ich poszukuje, odkrywa. To nie nauka wymyśliła, że Ziemia jest płaska, nauka ten pogląd obaliła. Poszukując obiektywnej prawdy nauka błądzi, myli się, ale posuwa się zawsze w jednym kierunku - od niewiedzy do wiedzy. Cała współczesna cywilizacja oparta jest wyłącznie na osiągnięciach nauki, która jest jedyną siłą sprawczą rozwoju człowieka jako gatunku. Wiara i religia jeszcze nigdy w historii niczego nie odkryły, nie wyjaśniły, a przeciwnie hamowały i hamują nadal postęp cywilizacyjny (choćby walkę z AIDS zabraniając używania prezerwatyw).
                                      Przy założeniu całkowitej niepoznawalności Boga trudno, rzeczywiście, domagać się dowodów jego istnienia i nikt rozsądny tego nie wymaga. Pytanie jednak na jakiej podstawie przyjęto założenie o owej niepoznawalności? Nie mówmy tez w tym przypadku o argumentach, bo "argumentem" może być wszystko, nawet kij bejsbolowy. Mówmy o przesłankach. Otóż, nie ma żadnych logicznych przesłanek aby istota wszechmocna i doskonała (a są to warunki konieczne do stworzenia Wszechświata) miała tworzyć na jakimś kosmicznym okruszku jakieś stworzenia, obarczając je całą masą rozmaitych nieszczęść (katastrofy, żywioły, choroby, ból, śmierć), a jednocześnie wyposażając je w świadomość tych nieszczęść i dodatkowo domagając się wdzięczności za istnienie - czczenia i hołdowania swego stwórcy. Jest przecież oczywistym, że istota doskonała nie może być równocześnie próżna, kapryśna i małostkowa, stąd też idea Boga doskonałego oraz surowego i wymagajacego jest po prostu wewnętrznie sprzeczna.
                                      I na nic zda się tu bajanie o jakimś niezrozumiałym dla ludzi "planie boskim", bo absolut, który wszystko może, wszystko ma i nic nie musi, nie ma żadnych powodów aby tworzyć jakiekolwiek plany, tym bardziej plany niezrozumiałe dla tych, dla których byłyby one przeznaczone. Pomijając już taki drobiazg, o którym wspomniałem w poprzednim komentarzy, że ignotum per ignotum (objaśnianie nieznanego nieznanym, czyli objaśnianie świata Bogiem) jest zwykłym przejawem ignorancji.
                                      Bóg, choć sprzeczy z elementarną logiką, jest potrzebny wielu ludziom jako środek psychoterapeutyczny i w tym charakterze często sprawdza się, podobnie jak tzw. efekt placebo. Ale uporczywe wygłaszanie nadętych bzdur o jego niepoznawalności, tejemniczych "boskich planach", cudach - niewidach itp. jest po prostu bełkotem, którego ludzie, chcący uchodzić za istoty inteligentne, powinny się wstydzić.
                                      Natomiast podporządkowywanie tej karkołomnej idei całego polskiego społeczeństwa, epatowanie symbolami religijnymi niemal na każdym kroku oraz ustanawianie praw opartych na światopoglądzie religijnym (religia i kapelani od przedszkola do domu starców, zakaz aborcji i niedługo - być może - także in vitro) jak ma to miejsce od 20 lat w naszym kraju, to już ewidentne draństwo i praktycznie terror moralny.
                                      • Gość: bosman w pełni podzielam... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 15:31
                                        Twoją opinię.
                                      • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 16:04
                                        Powtarzam - każda nauka zajmuje się modelami przez siebie wypracowanymi.Z tej strony patrząc teologia,mechanika i matematyka są podobne.A jaka jest rzeczywistość - niestety nikt nie wie.
                                      • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 16:23
                                        >To nie nauka wymyśliła, że Ziemia jest płaska, nauka ten pogląd obaliła.
                                        skąd się taki pogląd wziął, że Ziemia jest płaska? Skąd się wziął geocentryzm? Kolejne obalane teorie przez kolejnych uczonych odkrywających, jak to piszesz, kolejne nowe dowody na swoje teorie. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Einstein, jak mi w szkole tłumaczono, wszystko już wyjasnił. Teraz się okazuje, że to tylko jedna z teorii. Teoria kwantowa również miała wszystko wyjaśnić, jednak okazało się, że coś się jednak nie zgadza w niej. Tak było na przestrzeni wieków, tak będzie również w przyszłości. Zawsze też znajdą się zadufani ludzie którzy będą sądzić, że już wszystko wiedzą i wszystko rozumieją, potrafią wytłumaczyć a także opisać. Co miał na myśli Sokrates mówiąc "wiem, że nic nie wiem" ?
                                        Ty wiesz, że Boga nie ma, tak twierdzisz. Ja nie mówię, że wiem,że jest. Ja wierzę w to, że jest.
                                        pzdr.
                                        • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 18:30
                                          Płaskości Ziemi nikt nie wymyślał, po prostu wszyscy ją widzieli :) Dopiero nauka zadała pytanie: skąd się bierze dzień i noc, a następnie na to pytanie skutecznie odpowiedziała. Teoria geocentryczna nie była oparta na podstawach naukowych, a na powierzchownych obserwacjach i wyobrażeniach; gdyby Eudoksos, Hipparchos i Ptolemeusz znali pojęcie grawitacji oraz zasady dynamiki, zrozumieliby, że żadne "pętelki" czyli tzw. epicykle w ruchu planet nie są możliwe i nie brnęliby w złym kierunku. Ten problem załatwiła także nauka.
                                          Jeśli w szkole tłumaczono Ci, że "Einstein wszystko wyjaśnił", to albo miałeś kiepskich nauczycieli albo nie bardzo uważałeś na lekcjach fizyki i astronomii (była niegdyś w XI klasie liceum). Sam Einstein nie uważał, że wyjaśnił wszystko, a nawet w pewnej chwili przyznał się do błędu (zresztą niesłusznie). W każdym razie jego główne odkrycie, czyli ogólna i szczególna teoria względności są jak najbardziej aktualne, a po odkryciu bozonu Higgsa nie ma też już problemów z mechaniką kwantową.
                                          Ludzkość nie wie jeszcze bardzo wielu rzeczy, ale z każdą chwilą wie więcej i jest to bezdyskusyjna przewaga nauki nad religią, która tak naprawdę nie wie nic, niczego nie potrafi wiarygodnie objaśnić, niczego odkryć i posługuje się tylko gołosłowną frazeologią.
                                          Jeśli wiara z Boga sprawia Ci radość, daje satysfakcję, czyni szczęśliwym itp, to można tylko pogratulować Ci tak niskich kosztów osiągnięcia spokoju i pomyślności. Problem w tym, że wielu ludzi nie potrafi "wyłączyć" sobie racjonalnego myślenia i przejść do porządku dziennego nad tymi wszystkimi sprzeczościami, kóre zawiera idealistyczna koncepcja pochodzenia świata i przystać na wyjaśnienia dalekie od poprawności logicznej.
                                          • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 19:17
                                            Powtarzam,że być może wiemy w ramach modelu,a gdzie i jaka jest rzeczywistość?
                                  • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 11:23
                                    PS.
                                    Rzeczywiście, kolory, jakie widzi dany człowiek (a ściślej biorąc - jak nazywa je konktretny człowiek) są pewnego rodzaju impresją, niemniej istnieją całkowicie obiektywne instrumenty do badania tego zjawiska fizycznego.
                                    Czy zastanowiłeś się nad faktem, że świat kolorów i kształtów u zwierząt jest inny? Po prostu widzą "to samo" co my tylko inaczej. W takim razie który świat jest prawdziwy, obiektywnie postrzegany? czy dla kotów, piesków potrzebne są całkiem inne obiektywne narzędzia? co to znaczyć będzie wtedy "obiektywne" ?
                                    pzdr.
                                    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 11:36
                                      Żaden z tych światów nie jest obiektywny - każdy jest modelem postrzeganym.
                                    • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 14:17
                                      Obiektywny to znaczy "niezależny od poznającego podmiotu". Długość fali promieniowania jest właśnie obiektywna, niezależna od tego jak falę te postrzega kot, pies czy człowiek. Długość tę mierzy spektrometr i jest to całkowicie wystarczające, obiektywne narzędzie, które uniezależnia nas od specyficznych cech budowy oczu. Miarą obiektywizmu pomiaru spektrometrycznego może być np. to, że używając jako jednostki długości fali promieniowania wodoru moglibyśmy wymieniać informacje z całkowicie obcą cywilizacją niemającą w ogóle żadnych wspólnych z człowiekiem (czy zwierzetami) cech budowy fizycznej, a jedynie znającą zjawiska i wielkości elektromagnetyczne oraz potrafiącą je mierzyć i interpretować.
                                      I to jest właśnie ten "prawdziwy świat", niezależnie od tego jak kto go postrzega i czy w ogóle widzi.
                                      • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 14:32
                                        i wszystkie te fale mówią Ci, że Boga nie ma? :)
                                        pzdr.
                                        • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 15:36
                                          empi napisał:
                                          > i wszystkie te fale mówią Ci, że Boga nie ma? :)

                                          Nic obiektywnego ani choćby logicznego nie mówi, że jest. Dlaczego więc miałbym przyjmować niczym nieuzasadnioną hipotezę? Tylko dlatego, że tak chcę? (a chciałbym naprawdę, jak każdy człowiek)
                                          Więcej o tym tu:
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,62,137931637,138062925,Re_Idzie_pielgrzymka_Jakze_pelne_wdzieku_sa_wa.html
                                          P
                                      • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 15:59
                                        Pisałem w odpowiedzi empi.
                                    • Gość: Maxx Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: 173.233.205.* 02.08.13, 20:24
                                      Spektograf, czy spektrometr optyczny tez "widzi" swiatlo (i jest w stanie dokladnie zmierzyc dlugosc fali swietlnej {"kolor"} oraz intensywnosc swiatla {"natezenie"})...
                                  • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 09.08.12, 11:25
                                    Popełniasz podstawowy błąd -zakładasz,że model=rzeczywistość.

                                    Nie wiemy jaka jest rzeczywistość,zajmujemy się tylko rozmaitymi modelami.Modele są różne od siebie,i w rozmaitym stopniu /najprawdopodobniej/ różnią się od rzeczywistości.

                                    Odległość modelu od rzeczywistości nie jest znana,bo nie jest znana rzeczywistość.

                                    Ludzie wierzący wiedzą,że Bóg istnieje i nikt na podstawie modeli materialistycznych nie jest w stanie udowodnić,że tak nie jest,bo nie można udowodnić jaka jest rzeczywistość.

                                    Może to dla wielu smutne,ale niestety tak jest.
                                    • Gość: bosman apis, szakal... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 14:18
                                      kot, krokodyl, osioł a może jakieś inne bydlątko - w które wierzysz? - no bo skoro rzeczywistość nie jest znana...
                          • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:25
                            Polecam Ci Sawo tego autora, jeżeli potrafisz myśleć...

                            "Chrześcijaństwo tak samo jak islam uczy dzieci, że wiara bez wątpliwości jest cnotą – jeśli w coś wierzysz, nie musisz tego dowodzić. Kiedy człowiek stwierdza, że coś stanowi element jego przekonań religijnych, pozostali członkowie społeczeństwa na mocy niepisanego prawa zobligowani są do „respektowania” jego przekonań; respektowania przynajmniej do czasu, póki ich manifestacją nie stanie się kolejna potworna masakra na skalę zamachów na WTC, londyńskie metro czy madrycki dworzec. Wtedy słyszymy gromki chór wypierających się rozmaitych duchownych i „przywódców społeczności”, którzy zgodnie tłumaczą nam, że to ekstremizm, błędy i wypaczenia „prawdziwej” wiary. Jak jednak możemy mówić o wypaczeniach – jeżeli nie istnieją obiektywne kryteria (a tak jest w wypadku religii), nie ma też wypaczeń. " ["Bóg urojony" Richard Dawkins]
                            • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 16:30
                              Po raz kolejny powtarzam na czym polega istota wiary.Dla wierzącego Bóg jest realnym bytem.

                              To,że niewierzący maja inne zdanie,to nic dziwnego,ale czy maja rację?
                              • empi Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 17:19
                                ja temu nie zaprzeczyłem! Zwróć uwagę, że Twoje słowa o wiedzy kojarzą się z wiedzą opartą na dowodach. Wierzący wierzy nie na podstawie dowodów a argumentów min.. Wierzysz w lądowanie na Księżycu? Zapewne tak, dowodów nie jesteś zweryfikować posługując się tylko swoją wiedzą. Ufasz wiedzy i argumentom uczonych.
                                pzdr.
                                • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 17:59
                                  Obecnie wiedza,to coś na co są dowody tzw. materialne.Natomiast wiara w istnienie Boga jest po prostu objawiona,a więc czym innym.Oczywiście,to w pewnym uproszczeniu,bo nie jestem teologiem.
                                  • _aaa_ Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 18:57
                                    andrzej.sawa napisał:

                                    > Obecnie wiedza,to coś na co są dowody tzw. materialne.Natomiast wiara w istnien
                                    > ie Boga jest po prostu objawiona,a więc czym innym.Oczywiście,to w pewnym upros
                                    > zczeniu,bo nie jestem teologiem.


                                    Zapomniałes jeszcze napisać o dogmatach
                                    czyli czymś, czego kolejne pokolenia nie będą rozumiały.
                                    Obawiam się, że prorocze jest twierdzenie, że "bogowie
                                    umierają wraz ze swoimi wyznawcami".
                                    • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 19:30
                                      Ale z Ciebie teolog!
                          • _aaa_ Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 18:47
                            andrzej.sawa napisał:

                            > Większość ludzi wie,że Bóg istnieje,a więc ciężar dowodu spoczywa na sceptykach
                            > - proste?

                            Większość czyli ile procentowo?
                            sawciu, konkrety jakies podaj.
                            Poza tym o jakim bogu piszesz, tym od Zulusów
                            Chrześcijan, plamion z nad dopływów Amazonki czy Scientologów?


                            >
                            > A przy okazji powtarzam,udowodnij,że wyłącznie istnieje tzw. świat materialny.

                            Czy znasz sawo opinię naukowców na temat wykorzystania potencjału ludzkiego mózgu?
                            Jest twierdzenie, że gdyby człowiekowi udało się wykorzystać go choćby w 30%,
                            to byli bysmy bogami. No własnie, i co by się stało z tymi w których ta twoja większość wierzy?
                            • andrzej.sawa Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 19:37
                              Problem w tym,że trzeba mieć mózg,żeby go używać - Ty go prawie nie masz,a więc nie udawaj.
                              • _aaa_ Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 21:53
                                andrzej.sawa napisał:

                                > Problem w tym,że trzeba mieć mózg,żeby go używać - Ty go prawie nie masz,a więc
                                > nie udawaj.


                                To ile mam mózgu nie ma tu znaczenia.
                                Znaczenia ma, że po raz kolejny posługujesz się banalnymi schematami.
                                Od takich jak ty ineligentów oczekuje się znacznie więcej.
                                Oświecisz nas zatem ciemniaków rozwijając temat?
                                Czy może poza ww szablony nigdy się nie wychyliłes?:)))
                              • Gość: bosman sawciu, kmiotku... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 11:29
                                ani ..aaa.. nie jest z mojej bajki ani ja z jej, ale po twojej (do aaa) odpowiedzi: Ty go prawie nie masz,a więc nie udawaj stwierdzam autorytatywnie "mistrzu ciętej riposty", że z ciebie najzwyklejszy wsiowy męski organ rozrodczy nazwany jak najbardziej wulgarnie . Sorry, że piszę może dla ciebie niezrozumiale ale nie chcę by empi ciachnął. Chcesz szczegółów, poczytaj niżej. Miłego dnia bublu genetyczny :-D
                                • Gość: bosman [...] IP: *.centertel.pl 09.08.12, 11:32
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Bazyl Re: sawciu, kmiotku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 15:46
                                  Gość portalu: bosman napisał(a):
                                  > Sorry, że piszę może dla ciebie niezrozumiale, ale nie chcę by empi ciachnął.

                                  Weź se, bosmam, wytatuuj na ciele i siedząc przy komputerze patrz na to co minutę:
                                  1. empi ma zawsze rację
                                  2. W przypadkach, w ktych empi nie ma racji, patrz pkt 1.
                                  :-))
                                  • Gość: bosman ??????????????? IP: *.centertel.pl 09.08.12, 23:19
                                    nigdzie nie napisałem, że zgadzam się z empim, zresztą że się nie zgadzam też. Dlatego nie wiem o co ci chodzi robaczku. A to co cytujesz to był komentarz do postu dla sawy.
                                    • Gość: Bazyl Re: ??????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.12, 23:27
                                      To tak a propos twoich obaw, że empi może Ci ciachnąć.
                                      Otóż, empi może ciachnąc zawsze i każdemu, kiedy tylko zechce, ponieważ
                                      1. ma zawsze rację
                                      2. a kiedy jej nie ma - patrz punkt 1.
                                      I właśnie to proponowałem Ci wytatuować sobie na grabie zamiast gołej baby, jak to mają we zwyczaju wilki morskie! :)))
                                      • Gość: bosman eeeeeee, przesadzasz... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 23:33
                                        nie zawsze, nie wszystko, nie każdemu...
                                        Takie ludzkie panisko!
                          • Gość: Maxx Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są ? IP: 173.233.205.* 02.08.13, 20:18
                            "Większość ludzi wie,że Bóg istnieje,a więc ciężar dowodu spoczywa na sceptykach - proste?"

                            Co to znaczy "wie", cymbalku bozy???
                      • Gość: Maxx Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: 173.233.205.* 02.08.13, 20:14
                        "Co do dowodów na nieistnienie Boga (...)"

                        A czy pan Sawa moze przytoczyc jakikolwiek dowod na ISTNIENIE boga (czy tez trzech bogow nazywanych tzw. "Trojca Swieta")?

                        p.S. I czy ow Bog (jezeli jest wszechmogacy) moze stworzyc kamien, ktorego sam nie bedzie
                        w stanie udzwignac?
            • Gość: Bazyl Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.12, 01:06
              dociek napisał:
              > ... mógłbym Ci udowodnić, jak to już robiłem wobec innych, jak płytka, powierzchowna,
              > a tym samym obłudna jest Twoja wiara.

              Podsłuchane na pielgrzymce:
              - Kochana Pani, słyszała Pani, że Jezus Chrystus podobno był żydem?
              - Co też Kochana Pani plecie. Przecież Matka Boska jest z Czestochowy.
        • Gość: Maxx Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są IP: 173.233.205.* 02.08.13, 20:09
          Dlaczego oni zawsze musza kroczyc glownymi ulicami i blokowac ruch???
    • Gość: Lux Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 20:34
      Budzik, a wygłasza na śpiąco? Bo przytomny i na trzeźwo takiego tekstu nie wymyśli. Chyba, że dla jaj, a jednak nie podejrzewam.
      • dociek Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa 08.08.12, 07:51
        Gość portalu: Lux napisał(a):

        > Budzik, a wygłasza na śpiąco? Bo przytomny i na trzeźwo takiego tekstu nie wymy
        > śli. Chyba, że dla jaj, a jednak nie podejrzewam.

        "Pełne wdzięku, błogosławione stopy..." to jest taka forma promocji przedsięwzięcia. Nie ważne co się mówi, byleby o tym mówiono. Jedni maszerują do świętego obrazu, znowu inni maszerują do kolektury totalizatora. W naszym kraju, z racji "postępującego, społecznego dobrobytu", coraz więcej ludzi liczy już tylko na cud. Ale chyba łatwiej o wygraną w totku...
    • mesaverde111 Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wasz... 03.08.12, 22:55
      Prawidłowo.

      Cykliczny, coroczny, majowy wysyp urodzeń odbędzie się zgodnie z planem.:)

      W Polsce po stodołach siana w sierpniu, jak zwykle, dostatek:)

      Módlmy się!:)

      Stopy stopami... lecz podejrzewam, że najbardziej wymęczone będą inne części ciała... prawda?:p

      • Gość: gość Re: Idzie pielgrzymka. "Jakże pełne wdzięku są wa IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.12, 00:11
        ależ ty mądrze gadasz! Jakbyś co roku tam był/-a!!!
        Naoczny świadek, czy co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja