Kowalczyk i reszta wywrotowców nie jest już w PiS

03.10.12, 08:54
"ci radni porzucili ideały PiS" - czyli jątrzenie, protestowanie, blokowanie, sprzeciwianie się, zajmowanie się pierdołami zamiast sprawami ważnymi dla miasta, promowanie mitologii katolickiej, oddawanie sukienkowym ziemi za darmo, itd. itp.
    • Gość: lu Re: Kowalczyk i reszta wywrotowców nie jest już w IP: *.static.vip-net.pl 03.10.12, 12:32
      Cały ten PiS pod wodzą pana Sylwka T. za chwilę będzie wyglądał jak republika bananowa.
    • diabolicznybaron Kowalczyk i reszta wywrotowców nie jest już w PiS 03.10.12, 17:01
      Radna Dados porzuca już po raz kolejny, jak nie przymierzając europoseł Czarnecki.
      A radny Drozd, co w pierwszym rzucie miał też wspierać wywrotowcowców, już nie wspiera?
    • Gość: es Re: Kowalczyk i reszta wywrotowców nie jest już w IP: *.lublin.mm.pl 03.10.12, 18:11
      Szczególnie zachwyca postawa radnego Siczka, który nie chce wykonywać partyjnych poleceń. Długo musiał się uczyć, bo za czasów Pruszona nie tylko ślepo wykonywał partyjne dyrektywy (czytaj: rozkazy Pruszona) ale był największym wazeliniarzem w radzie. Oczywiście wazelinował Pruszona.
      A czy przypadkiem zdolności uczenia się nie uzyskał Siczek w wyniku pracy w Zarządzie Portu Świdnik, który jak wiadomo zależy od P(O)-latfusów?
    • andrzej.filipowicz Mogli sami zrezygnować? 03.10.12, 20:19
      I bardzo dobrze, że skład rady miasta się krystalizuje, bo będzie teraz wiadomo komu zależy na gminie, a komu niekoniecznie.

      Skoro się nie zgadzali z linią programową organizacji, która ich zaniosła do foteli radnych, to sami mogli zrezygnować, a nie czekali aż ich wyrzucą.

      Tak na marginesie, to zapytajcie tych z "Wspólny Lublin" co zrobili w/s listów otwartych radnych dzielnicy Szerokie jak jeszcze w klubie PiS byli?

      Po krajowym echeleonie się niesie, że powstanie nowego klubu miało bezpośredni związek z inwestycjami typu "lotnisko" w budowie oraz możliwości po wołania nad Lublinem zarządu... komisarycznego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja