kainel.kemezrp 08.10.12, 15:00 to nie był kot tylko wyrośnięta biała mysz Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
niemiec2 Pijany adwokat: czułem się trzeźwy, wyskoczył m... 08.10.12, 15:03 I co? Uratował tego kota?? Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp owszem teraz ten kot gryzie kable w teatrze 08.10.12, 15:06 jest biały i charakterystycznie jedzie od niego gorzałą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lex Re: kot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.12, 15:21 Obawiam się, że kot nie zgłosi się w celu złożenia zeznań i trzeba będzie umorzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
niemiec2 Re: kot 08.10.12, 15:35 Początkowo wieszałem psy na panu mecenasie. Teraz, po ujawnieniu nowych okoliczności, muszę uderzyć się w pierś. Wielki szacunek dla pana mecenasa za to że życie kota ceni bardziej jak swoje piękne auto oraz reputację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rikitiki Re: kot IP: 193.111.166.* 08.10.12, 15:39 A mi się zawsze zdawało,że to po trawie ludzie mają halucynacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dP tygrys IP: 195.85.249.* 08.10.12, 16:00 To nie był kot lecz tygrys, który uciekł z pobliskiego zoo... Tygrys i to wielki jak słoń, jak duży słoń, taki mniej więcej wielkości jumbo jeta. Takiego duuuużego jumbo jeta. Jak Pałac Kultury, tylko jeszcze większego. I on tak wyskoczył, tak agresywnie i rozwarł paszczę, i mój cały samochód zmieściłby się w takiej paszczy, ba, tam zmieściłby się autobus. Lub nawet jumbo jet... No więc skręciłem. I taka jest moja wersja proszę Wysokiego Sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mark Re: Pijany adwokat: czułem się trzeźwy, wyskoczył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.12, 16:07 Dobrze, że to był tylko kot. Smoka nie zdołałby ominąć! Odpowiedz Link Zgłoś
fan2k a ja ostatnio 08.10.12, 16:39 wypiłem ostatnio 100% flaszki o mocy 40% - czułem się trzeźwy na ponad 50% więc też pojechałem samochodem. Moim zdaniem skoro byłem bardziej trzeźwy niż nietrzeźwy to dlaczego miałem nie jechać!? Poza tym przecież mnie nie załapali, a słyszałem że łapią pijanych, więc ja nie mogłem być pijany bo by mnie załapali..no nie ? A tak na poważnie to wg. mnie gość nie ma po prostu honoru i jest szmatą. Wywalić z zawodu i dać wyrok w zawiasach. Ja na jego miejscu przyznałbym się, wziałbym to na klatę, zapłacił mandat, zabraliby prawo jazdy na dwa latka, jakaś nawiązka i hej. No i dla kota jakiś pogrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: a ja ostatnio... czyli "dowcipny" adwokat !!! IP: 173.233.196.* 08.10.12, 16:54 Coz... to tylko kolejny drobny kamyczek wrzucony do ogrodka szmatlawego i skorumpowanego polskiego wymiaru nie-sprawiedliwosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczypr To pewnie... IP: *.centertel.pl 08.10.12, 17:27 To pewnie kot Behemot wracał z teatru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc K... K... glowy nie urwie. IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.12, 17:46 Po pierwsze jaki to ma zwiazek ze sprawa, jak sie czul i czy byl kot. A pewnie ma bo to w koncu on jest adwokatem i raczej zna sie na swojej pracy. Ale ja w zasadzie nie o tym. Najbardziej boli mnie na tomiast to, ze jak widac caly ten system "sprawiedliwosci" premiuje perfidnych klamczuchow od tych ktorzy powiedzieli by "przepraszam, moja wina, poniase wszelkie konsekwencje swojego bledu." Odpowiedz Link Zgłoś
microb66 Zdarza się ... 08.10.12, 18:40 Zdarza się widzieć - białe myszki, białe koty. Znam takich co widzą białe hipopotamy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atfokat Re: Zdarza się ... IP: *.opera-mini.net 08.10.12, 18:49 Wyjątkowo głupia linia obrony bo w okolicach teatru nigdy nie kręcą się koty. Odpowiedz Link Zgłoś
ferdek_bagietka Re: Zdarza się ... 08.10.12, 22:51 racja, całkiem niedaleko jest dom Pali-kota, więc koty sp....ją. abstrahując od sierściucha - bardzo mi się podoba linia obrony "czułem się trzeźwy więc pojechałem". jak ta papuga wygra - to tylko żal, że w Polsce nie ma prawa precedensu. misiaki mogłyby już chować swoje bezużyteczne alkomaty w bagażniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasiek-the-best kot, jaki jest, NIE KAŻDY widzi IP: *.toya.net.pl 09.10.12, 04:39 NIGDY, ale z okoliczności sprawy wynika, że przy tak dużej ilości białych myszek kota trzeba było sprowadzić w celu obrony godności zawodu i w trosce o etykę wymiaru sprawiedliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
men_53 Pijany adwokat: czułem się trzeźwy, wyskoczył m... 08.10.12, 18:49 Dokładnie tak samo mówi każdy pijak: czułem się trzeźwy ... . Można się zastanowić gdy pomiar wykaże ok. 0,2 promila. Ale na pewno nie gdy są to 2 promile (dla humanistów - to 10 razy więcej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kot Filemon Re: Pijany adwokat: czułem się trzeźwy, wyskoczył IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.12, 19:26 Miauuuuuuuuuu Miauuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
plantin W GW cenzura na zlecenie ?!!! To skandal 08.10.12, 20:22 Wiele godzin temu wchodząc ze strony głównej GW dodałem dwa komentarze - mniej więcej: "Może to była myszka, taka biała myszka..." i drugi że być może adwokat spieszył się na spektakl takie miał potrzeby kulturalne i że teatr powinien mu zafundować karnet przynajmniej do końca roku> Komentarze "wisiały" pod newsem a teraz ich nie ma. Widzę że te myszy (być może komputerowe) wygryzają komentarze do tego newsu. Skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
ad2009 Pijany adwokat: czułem się trzeźwy, wyskoczył m... 08.10.12, 22:24 Teraz policja skupi sie na poszukiwaniu kota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kot Teatralny Re: Pijany adwokat: czułem się trzeźwy, wyskoczył IP: *.static.sitel.net.pl 08.10.12, 23:54 To przeze mnie był ten wypadek i chętnie zgłoszę się w charakterze świadka. Wybiegłem na ulicę w miejscu niedozwolonym, więc pan chcąc ratować moje życie zdemolował teatr. Z tego wszystkiego poszedł do sklepu po pół litra i wypił duszkiem, po czym zbadano go alkomatem. Odpowiedz Link Zgłoś