Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 7...

09.10.12, 09:25
Młodych nie przyjmują do pracy. Starszych i doświadczonych również, jak się okazuje nie przyjmują. Mam ponad 50 lat obecnie i od lat wielu szukając pracy słyszałem, że nie zostanę zatrudniony, bo jestem za stary. Już po czterdziestce takie rzeczy słyszałem. Wygląda na to że po prostu pracy u nas nie ma i to wszystko.
    • kainel.kemezrp Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 7... 09.10.12, 09:33
      zacznijmy od pisania prawdy
      żadne tam umowy smieciowe - co jest smiecoiwego w zleceniu albo w umowie o dzieło?
      to jest bzdura totalna
      umowy cywilnoprawne maja swoje tak zwane Essentialia negotii co wikipedia tłumaczy na inny obcy jezyk jako przedmiotowo istotne składniki treści
      zasadniczo równią się te umowy od umowy o pracę
      nie są to równiez jak chcą bandyci zwani pracodawcami żadne eleastyczne formy zatrudnienia
      ...
      jeśli ktoś zawiera umowę np. zlecenia w sytuacji kiedy własciwa jest umowa o pracę
      czyli że w stosunkach faktycznych występują Essentialia negotii umowy o praće a formalnie zawarta jest umowa zlecenia to oczywiście łamie prawo i powinien iść siedzieć z art.art.281
      niestety ten artykuł nie przewiduje wiezienia a tylko grzywnę - wiec pracodawcy mają go w dupie po drugie nie słyszałem by kiedykolwiek jakikolwiek sąd go zastosował
      sytuację rozwiązałoby oczywiście zaostrzenie kar dla przestępców tak by były dotkliwe i skuteczne
      oraz właczenie inspekscji pracy w obręb policji z pełnymi policyjnymi uprawnieniami
      bo tylko tak można ścigac przestępców - policyjnymi metodami.
      ...
      po drugie nie szara strefa tylko zwykły czarny rynek
      czy o burdelach w których sutenerzy gwałaca i przymusząja kobiety do prostytucji mówimy szara strefa?
      a to nic innego niz każde inne zatrudnienie na czarno
      pzdr.
      • urke66 Re: Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 10.10.12, 12:11
        kainel.kemezrp napisał:


        >.... nie są to równiez jak chcą bandyci zwani pracodawcami żadne eleastyczne formy z
        > atrudnienia....


        Podobno szukasz pracy. Życzę powodzenia z takim podejściem. Pracodawcy nie są bandytami choć na pewno tacy się zdarzają jak i w reszcie populacji. Ale na pewno też nie są idiotami i przed zatrudnieniem pracownika sprawdzają w googlarni co w trawie piszczy.

        > ...
        > po drugie nie szara strefa tylko zwykły czarny rynek
        > czy o burdelach w których sutenerzy gwałaca i przymusząja kobiety do prostytucj
        > i mówimy szara strefa?
        > a to nic innego niz każde inne zatrudnienie na czarno
        > pzdr.
        • kainel.kemezrp szukam pracy a nie oszustów 11.10.12, 08:38
          oczywiście że w każdych warunkach są ludzie uczciwi i tacy co nie grzeszą taka cechą
          nie szukam sytuacji w których mógłbym być okradany lub oszukiwany
          pracowałem już w iluś tam firmach i nie widzę problemu by wystawić każdej świadectwo na jakie zasługuje
          i nie zależny to wcale od formy umowy
          mój ostatni pracodawca jest ok właściciele firmy mimo tego że działają w Lublinie (gdzie jednak istnieje głównie czarny rynek pracy) nie są skończonymi sukinkotami - pracowałem tam nie bez powodu 4 lata
          zwyczajnie układ był ok
          ...
          ale poprzedni wręcz odwrotnie to oszust
          oszukuje zarówno klientów jak i pracowników
          zagrzałem tam zda się miesiac
          ...
          ostatnio pracowałem jak wiadomo w Light-techu a poprzednio jak również wiadomo w Meblohurcie
          ...
          w ostatniej firmie byłem zleceniobiorcą co jest jak najbardziej uzasadnione zarówno tym co robiłem jak i tym jak się to odbywało
          przedmiotem umów były montaże scen estradowych i tak faktycznie było
          ...
          w Meblohurcie - muszę sprawdzić
          proszę bardzo również umowa zlecenie ;-)
          umowny zakres pracy - wykonywanie w miarę bieżących potrzeb czynności porządkowych
          realnie byłem projektantem kuchni i sprzedawcą mebli
          ...
          cóż ja tam nie ukrywam w żaden sposób mojej głębokiej niechęci do oszustów tak jak i mojego szacunku wobec tych którzy szanują mnie
          ...
          szukam pracodawcy a nie hochsztaplera
          hochsztapler powinien mnie unikać i wcale mnie to nie martwi że sobie przeczyta i zrezygnuje z próby zrobienia mnie w balona
          oszczędzi to obu stronom kłopotów
          pzdr.
      • wampir-wampir Re: Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 10.10.12, 12:52
        kainel.kemezrp napisał:

        > zacznijmy od pisania prawdy
        > żadne tam umowy smieciowe - co jest smiecoiwego w zleceniu albo w umowie o dzie
        > ło?
        > to jest bzdura totalna


        Owszem, to jest totalna bzdura. Dodatkowo jeszcze umowy zlecenia zostały już dawno "ozusowane", więc obłożenie parapodatkiem emerytalno-rentowym dotyczyłoby umów rezultatu wyłącznie, które z racji swej specyfiki wcale tak często na rynku pracy nie występują, czyli byłby to zabieg czysto propagandowy. Zysk dla budżetu żaden, ale uderzenie w ludzi, którzy dzięki takim umowom sprzedają swoje umiejętności całkiem dotkliwe. Po to, by usatysfakcjonować bandę wrzeszczących związkowców? Bez sensu...
        • Gość: bosman nie, nie związkowców! IP: *.centertel.pl 10.10.12, 13:52
          Jebany budżet! W tech chwili na zleceniach zarabiam prawie połowę tego co na umowę o pracę. Jak skur.........y ozusują, to będzie z tego jeden wielki wał - nikomu się to nie opłaci, ani mnie, ani zleceniodawcy. Owszem, rozumiem ozusować tym którzy nie mają żadnego ubezpieczenia (teraz jest możliwość ale na bandyckich warunkach - pół roku wpłacasz i dopiero nabierasz praw do zwolnień lekarskich itd), ale skoro już płacę tej bandzie ten jebany podatek to na ch... mam jeszcze napychać kabzę tych złodziei. Im o to głównie chodzi. Widziałeś kiedyś, by urzędnicza klasa próżniacza martwiła się o robola?
          • wampir-wampir Re: nie, nie związkowców! 10.10.12, 14:06
            Gość portalu: bosman napisał(a):

            > Owszem, rozumiem ozusować
            > tym którzy nie mają żadnego ubezpieczenia (teraz jest możliwość ale na bandyck
            > ich warunkach - pół roku wpłacasz i dopiero nabierasz praw do zwolnień lekarski
            > ch itd), ale skoro już płacę tej bandzie ten jebany podatek to na ch... mam jes
            > zcze napychać kabzę tych złodziei.


            Jeśli pracujesz wyłącznie na umowę zlecenie to składki musisz odprowadzać, więc tu nie chodzi o tych, którzy nie mają żadnego ubezpieczenia. Owszem, o zamach na kasę z dodatkowych umów zleceń i o umów o dzieło. Ja z tego drugiego tytułu mam drugą pensję, a czasem nawet lepiej. Nic tylko się pakować i wiać z tego (k)raju.
            • kainel.kemezrp nie o to trochę mi szło ale 11.10.12, 11:00
              pokażę wam jak to widzą bankierzy ;-)
              oni śmieciowymi nazywają umowę o pracę link
              cóż bankierów nie zatrudnia się na zlecenie ;-)
              pzdr.
    • kainel.kemezrp a jakim cudem praca ma być? 09.10.12, 09:44
      większość zatrudnionych pracuje w małych i średnich firmach
      które produkują towary lub usługi na lokalny lub krajowy rynek
      te firmy zależne są bezpośrednio od popytu wewnętrznego
      popytu wewnetrznego nie ma praktycznie bo przecie spauperyzowane społeczęństwo go nie tworzy
      społeczeństwo jest biedne bo nie ma pracy a płace sa ustalone na poziomie bangladeszu
      wiele w takiej sytuacji jest zasługi różnorakich związków lobbystycznych w stylu np Lewiatana
      Takie organizacje bydlaków nie sprzyjają oczywiście ani pracownikom ani małym i średnim przedsiebiorcom a ich wpływ jest zawsze negatywny zarówno dla społeczeństwa jak i gospodarki
      podobnie działaja doktrynerzy liberalni w stylu kurierowego szmaciaka Swietlickiego
      ...
      cóż długo by o tym gadać czemu jest jak jest i czemu lepiej być nie moze
      jak chcecie to pogadam z wami jak juz roześle oferty pracy i zrobię co mam do zrobienia na podwórku ;-)
      pzdr.
      • Gość: były pracodawca Re: a jakim cudem praca ma być? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.10.12, 11:40
        W zasadzie masz racje.Praprzyczyna to sprywatyzowanie zakładów pracy przez Balcerowicza i jego następców,co doprowadziło do likwidacji całych gałezi przemysłu.Doktryner,były działacz PZPR jeśli ktoś nie wiedział,przeszedł na nową antypracowniczą pozycję.W latach 90tych sam się
        denerwowałem jak związki zawodowe narzucały pewne rozwiązania propracownicze.Po czasie
        spostrzegłem,że była to jedyna siła która jednak starała się zapezpieczyć zwykłych ludzi.Niestety
        dzisiaj związki mają mało do powiedzenia,a w przesiebiorstwach budżetowych np uczelniach wrosła rola tzw menagerów ktorzy zaczęli od podnosZenia własnych podobrów i obniżąnia
        pracownikom szczególnie mlodym,w większości zatrudnianym na minimum płacowym.Niestety
        nie ma komu patrzeć na ręce,tak więc choć byłem antyzwiązkowy,to po obserwacji tego co się dzieje w ostatnich latach lepszy związek nawet populistyczny niż jego brak.Zobaczcie ile krotnie wzrosły pensje i dodatki w jednostkach budżetowych,kto to kontroluje.
        Nie mam pretensji do producenta dóbr zarabiającego na sprzedaży tego co jego przesiebiorstawo wytworzy ale do cholery dlaczego tzw menager budżetówki zarabia nieprzyzwoicie dużo?
        • kainel.kemezrp wiesz... 14.10.12, 15:23
          przeszłości już nie zmienimy
          a menagerstwo owszem trzeba tępić jednak nie z powodu poborów tylko z powodu niekompetencji zwykłej
          to są niestety ludzie o wielkiej niekompetencji
          pzdr.
    • kainel.kemezrp słyszeliscie pewnie o VAT 09.10.12, 10:13
      od kiedy podniesiono go do 23% wpływy z niego spadły
      warto się nad tym zjawiskiem pochylić i zastanowić się co ono mówi nam o tym jak kształtuje się u nas popyt wewnętrzny.
      ...
      vat jak wiecie (niezły żart prawa?) to podatek odpowiedzialny za wzrost inflacji ale i dobrze obrazujący stan rynku wewnętrznego
      wieksze wpływy z Vat to wiecej transakcji - mniejsze to transakcji mniej
      oczywiście nie od wszystkiego płacimy Vat
      nie ma go na czarnym rynku
      zatem im więcej transakcji na czarnym rynku a mniej na zwykłym tym również wpływy z Vat mniejsze
      ...
      bywa tak że popyt nie tyle sie zmniejsza (bo i tak juz jest znikomy) ale zwyczajnie przenosi sie ze zniszconego przez liberałów rynku na rynek czarny
      tak jest własnie i u nas
      to dlatego czarny rynek pracy istnieje a pracy legalnej nie ma
      na czarnym rynku nikt nie stosuje prawa
      nie ma tam ani rękojmi ani gwarancji ani tez umów o pracę
      często nawet firm legalnych tam nie ma
      a jednak jest to rynek i są tam pieniądze
      Polska bardzo wspiera swój czarny rynek dając mu ochronę prawną lobbing i pełną swobodę
      co wiecej rekami Lewiatanów i liberałów stara się zamienić legalny rynek w podobny do czarnego albo tez po prostu zalegalizować czarny rynek
      podstawą funkcjonowania czarnego rynku jest oszustwo i wykorzystywanie siły -przemoc
      przemoc która posługuje się sutener zmuszający dziewczyny do prostytucji nie rózni się niczym od przemocy pracodawcy z lewiatana zmuszającego "pracownika" do pracy ponad siły i za żenująca pensję
      oszustwo polegające na sprzedaniu komuś miedzianych monet jako złotych zaś nie jest większym oszustwem niż legalne oszustwa Tuska którymi karmi się polska gospodraka
      te wszystkie promocje i rzesze akwizytorów naciągających staruszków na nowe telewizory do odbioru cyfrowej tv...
      te bajania o ochronie środowiska których celem jest zwieszenie podupadającej sprzedaży rożnych koncernów np samochodowych
      to sa zwykłe typowe dla czarnego rynku oszustwa
      które przebojem wchodzą na rynek
      i tak jak zły pieniądz wypiera pieniądz dobry
      tak i one wypierają tradycyjne podstawy bogactwa narodów - czyli uczciwość i równość uczestników rynku...
      lemingom to jednak nie wadzi ;-)
      lemingom wystarczy obejrzeć jak Lis w TV poluje na kaczkę
      i juz im dobrze
      pzdr.
    • lubelskie Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 7... 09.10.12, 10:35
      młodym nie chce się naprawdę pracować ! Każdy chce być odrazu prezesem lub kierownikiem i zarabiać 4000 zł ! Najpierw jednak trzeba zacząć od gorszego stanowiska za mniejsze pieniądze, a do kokosów wszędzie na świecie dochodzi się latami ! PS. u angoli i francuzów zapierniczają po 15 godzin w warunkach urongających godności, mieszkają w namiotach i jest ok, bo za 1500 euro, a do domu przywozi z miesiąca 600 euro.... żal mi ich.....
      • Gość: deirdre Re: Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.12, 10:42
        Słodziaku, może u ciebie w urzędzie praca jest ... dla swojaków.
      • Gość: rympałek11 Re: Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest IP: *.ae1x201.dibhala.lubman.net.pl 09.10.12, 11:02
        Ale tam za 1500 Euro można opłacić czynsz za mieszkanko na 5 miesięcy. U nas 1500 zł nie starczy na wynajem kawalerki w Warszawie.
      • kainel.kemezrp Mit wysokich koszów pracy 09.10.12, 11:23
        wystarczy sobie poszukać link
        by zorientować się że nabijają nas w butelkę
        ...
        nie tylko w temacie kosztów nas nabijają
        4000 zł? a cóż to jest dziś te 4 tys.?
        lepiej zarabiać 1500 euro bo to na polskie złotówki daje 6102,07239 zł ;-)
        600 euro to 2440,828956 zł
        no i co nie warto się schylic?
        ile to młody może u nas na rękę dostać
        minimalna pensja dla pierwszej pracy to 1.500 zł brutto czyli 1 111.86 zł na łapkę
        a tu nam lubelskie prawi że mu zal tych co wola 1500 euro ;-)
        ...
        nie dajcie się nabijać z siebie
        • 28.cm Re: Mit wysokich koszów pracy 09.10.12, 13:57
          Problem w tym, ze poczatkowa pensja 1500 staje sie pensja stala na lata, jest podwyzszana jedynie przez rzad 1stycznia.

          Zgadza sie, ze lepiej zarabiac 1500ojro, jednak jakie sa tego koszty społeczne, ekonomiczne, zdrowotne itd?

          Ktos pisal o umowach smieciowych, zeby nie nazywac cywilnoprawnych smieciowymi. Smieciowa to jest rowniez u. o prace za te wlasnie 1500zl. Mowiac o bezrobociu nalezy rowiez pamietac o tym ilu ludzi pracujacych otrzymuje pensje, za ktora nie sa w stanie sie utrzymac...
          Panstwo nas wyciska jak cytryne i zmierza tym samym do upadlosci...
          • kainel.kemezrp tak ogólniej czyli przedsiebiorczość i praca 10.10.12, 08:22
            śmieciowo jest ogólnie w gospodrace
            uczciwy przedsuiebiorca nie ma szans na zepsutym rynku
            nie jest konkurencyjny wobec tych nieuczciwych to raz a dwa że brak popytu go i tak załatwia
            nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale fundusze UE które sa tak chwalone również niszczą przedsiębiorczość i co więcej doprowadzają do obniżenia płac
            mogę wam opowiedzieć jak to działa w praktyce
            ...
            wchodząc w szczegóły powiem wam że z 1 euro tych funduszy 89 centów trafia do zachodnich producentów - (głównie produkowanego tam a kupowanego tu sprzętu)
            to działa tak polski przedsiębiorca zaciąga kredyt (zadłuża się) i kupuje sprzęt na który go nie stać bo UE mu dopłaca i wydaje mu się że go stać
            kasę z UE dostaje producent i pośrednicy - przedsiebiorca ma sprzęt i kredyt do spłacenia
            ale przecie nie tylko ten przedsiebiorca tak zrobił
            zrobili tak wszyscy w branży a nawet ci którzy do tej pory w branży nie byli
            tak więc wszyscy mają najnowszy sprzęt i kredyt który zmusza ich by robić i zarabiać na spłatę kredytu
            ponieważ sprzęt mają wszyscy to nie stanowi on argumentu w konkurencji
            jedyne czym można konkurować to ceną
            a jedyne na czym można zaoszczędzić to płace
            a robić trzeba bo kredyt trzeba spłacić
            tak więc pensje spadają
            Banki zarabiają i zarabiają producenci sprzętu
            realnie traca przedsiebiorcy - bo tak naprawdę kupuja za cenę mocno wygórowaną (sztucznie właśnie przez fundusze UE, które kreują sztuczny popyt) coś co nie zwieksza ich konkurencyjności a wymusza obniżkę płac więc i takiego przedsiębiorcę nie stać już na dobrych pracowników
            pracownicy również tracą bo mniej mają w kieszeni
            traci wreszcie i cały rynek bo pieniądze z niego sa drenowane i transferowane do zachodnich producentów i banków
            banki zamiast finansować sensowne inwestycje rynkowe finansują tak naprawdę rozpie...rynku...
            ponieważ kredyty związane z funduszami UE sa pewniejsze od innych wiec wypierają inną ofertę kredytową
            etc etc...
            ...
            nie tylko państwo fiskalizmem nas wysysa ale i UE to robi
            coraz trudniej wyobrazić sobie powstanie lokalnej firmy bez jakichś środków pomocowych
            tymczasem zyski przedsiębiorców spadają
            i coraz mniej sie opłaca być przedsiębiorczym
            UE promuje tak naprawdę pasożytniczy tryb życia (w stylu Homo Fabrów)
            i jest hamulcem gospodarczym
            widać to doskonale w branży budowlanej czy drogowej
            dokłada się do tego jeszcze niekompetencja urzędnicza
            ...
            oj długo by gadać
            dłuuugo
            pzdr.
          • kainel.kemezrp pensja rególowana przez rząd 10.10.12, 08:40
            tak jest w istocie - pensje reguluje rząd ustalając minimalną
            warto by zerknąć w statystyki ilu pracowników bierze pensję minimalną jaki to procent wszystkich pracujących
            ...
            może was zaskoczę ale będąc socjalistą wysoko cenię wolny rynek
            a mało gospodrake sterowaną
            uważam że interwencje państwa na rynku powinny być przede wszystkim tam gdzie dochodzi do patologii - nie może byc tak że to co jest przestepstwem w cocdziennym zyciu przestaje być nim w działalności gospodarczej (tak jest w Polsce niestety że można być legalnym przestępca kiedy się uprawia bandyctwo jako firma)
            państwo powinno być też gwarantem równości na rynku
            ...
            u nas jest odwrotnie niestety
            państwo działa pod potrzeby lobbystów - czyli gwarantuje nierówność na rynku
            chroni tez niestety patologie na rynku - te słynne Tuskowe słowa o legalnych oszustwach to przecie nie przypadek żaden ale część spójnej wizji
            wizji działalności gospodarczej jako swego rodzaju farmingu
            ...
            pzdr.

            ps. głosujcie na socjalistów - my wiemy że na oszustwie sie bogactwa narodu nie zbuduje
            znaczy nie wszyscy wiemy bo niektórzy socjaliści sa zbaumanieni
            no ale sa tacy co wiedzą ;-)
            • kainel.kemezrp wybaczcie ortofobię 10.10.12, 09:28
              to niechcący
              • empi Re: wybaczcie ortofobię 10.10.12, 09:33
                Ortofobia - strach przed własnością, o to Ci chodziło? :)
                pzdr.
                • kainel.kemezrp ;-) oj zabolało ;-) 10.10.12, 09:37
                  nie ja tam się własności nie boję
                  ale kurczę nie sprawdziłem czy aby słowo które właśnie myślałem że stworzyłem nie istnieje
                  znaczy się wygłupiłem dwa razy
                  Pzdr.
                  • empi Re: ;-) oj zabolało ;-) 10.10.12, 09:55
                    jako ideowy lewicowiec powinieneś bać się się własności. Z takiego powodu nie podejmujesz stałej pracy by pozostać w zgodzie ze swoimi ideałami ?. ;)
                    pzdr.
                    • kainel.kemezrp ha dobre pytanie 10.10.12, 11:41
                      co do pracy to powody sa zdecydowanie mniej ideowe
                      mnie tam wisi czy pieniądze zdobywam na biało czarno czy nawet na różowo
                      zwyczajnie nie za bardzo mnie chcą a jak chcą to mi się to nie za bardzo opłaca
                      a w końcu dla pieniędzy się pracuje a nie dla idei
                      ...
                      z własnością zaś to jest tak
                      socjaliści nigdy jej nie demonizowali w stylu liberałów
                      nie klękaliśmy przed pozorną świętością abstrakcyjnego pojęcia własności
                      Barlicki mówił tak :"„Dla nas, socjalistów, własność prywatna, zwłaszcza wielka własność prywatna, to przywilej, który jest ni mniej ni więcej tylko chorobą społeczeństwa, który jest przeżytkiem średniowiecza”
                      dogmatyczny marksizm bynajmniej jednak nie był właściwy socjalistom
                      niestety i dziś jest także szczególnie młodzi albo odwrotnie starzy socjaliści ulegają marksistowskiej ułudzie że wszelkie zło wynika z własności
                      to straszne dziedzictwo komunizmu...
                      straszne dla idei socjalizmu
                      ...
                      niby wiadomo do czego prowadzi marksizm ale niestety wielu jego bezkrytycznych wielbicieli chce go reanimować
                      ale ale przecie wszystko zaczeło się od Saint-Simona (lekko przesadzam że od niego ale)
                      warto powiedzieć że jego koncepcja (utopijna niby) własciwie się spełniła:
                      "Twierdził, że należy dążyć do stworzenia nowego społeczeństwa rządzonego przez ludzi pracy, bankierów i techników." przecie niby tak własnie jest ;-)
                      Owen - wróg własności stawiał na spółdzielczość
                      Owen "Twierdził, że człowiek jest produktem społecznym, a źle zorganizowane społeczeństwo kształtuje ludzi złych, którzy popełniają przestępstwa; złe społeczeństwo to złe instytucje polityczne. Mówił, że w złym społeczeństwie rozdział dóbr jest nieracjonalny. Racjonalny podział dóbr miał w jego opinii zapewnić szczęście ludziom a racjonalnie zorganizowane społeczeństwo ma zlikwidować przestępczość."
                      i jak dziś łatwo dostrzec miał rację częściowo
                      przy czym słowo czesciowo jest kluczowe
                      w myśli Owena krył się znany nam demon:
                      "Owen krytykował system fabryczny, zwłaszcza za wczesne zatrudnianie dzieci do ciężkiej pracy. Za źródło zła uważał własność prywatną, która rodzi konkurencję i chciwość. Był zaciekłym wrogiem indywidualizmu - głosił zniesienie małżeństwa, wspólne wychowywanie dzieci, zlikwidowanie ulic i wybudowanie dużych placów i blokowisk (w skrupulatnie zaplanowanych tzw. wioskach owenowskich, małych, samowystarczalnych wspólnotach) oraz jednolity ubiór, odpowiedni na każdą porę roku, co miałoby zapobiec wyróżnianiu się osoby z tłumu innych."
                      ...
                      wróg socjalistów niejaki Pecci - z zawodu Leon XIII tak pisał
                      "Socjaliści, wznieciwszy zazdrość (ubogich do bogatych) mniemają, że dla usunięcia przepaści między nimi znieść trzeba prywatną własność, a zastąpić ją wspólnym wszystkim posiadaniem dóbr materialnych, i to w ten sposób, żeby nimi zarządzali bądź naczelnicy gmin, bądź kierownicy państw. Przez tę przemianę posiadania prywatnego na wspólne zapewniającą, jak sądzą, równy podział rzeczy i korzyści, spodziewają się socjaliści uleczyć obecne zło. To jednak nie rozwiąże trudności, a samej klasie robotników przyniesie w rezultacie szkodę. Jest ponadto ten pogląd niesprawiedliwym; zadaje bowiem gwałt prawnym właścicielom, psuje ustrój państwa i do głębi wzburza społeczeństwo. "
                      i dalej
                      "Rzeczywiście bowiem - łatwo to sprawdzić - wewnętrzną pobudkę pracy, której się podejmują wszyscy zajęci produkcją przynoszącą zysk, i celem, ku któremu bezpośrednio zmierza pracownik, jest zdobycie dobra materialnego i posiadania go wyłącznie jako swoje i własne. Kiedy pracownik wypożycza komuś siły lub swoje zdolności, to pożycza je w tym celu, ażeby uzyskać środki potrzebne do życia i do odpowiedniego utrzymania; przez pracę zatem chce posiąść prawdziwe i doskonałe prawo nie tylko do zapłaty, ale i do użycia jej według uznania.

                      Jeśli więc ktoś, ograniczywszy swe wydatki, poczynił oszczędności i chcąc zabezpieczyć te oszczędności nabył ziemię, wówczas ta ziemia nie jest czym innym jak zapłatą za pracę, tylko w nowej postaci, i dlatego tak nabyta ziemia pozostać winna w jego mocy, jak zapracowana przez niego zapłata. Na tym właśnie polega prawo własności ruchomej i nieruchomej.

                      Zmiana zatem posiadania z prywatnego na wspólne, do której dążą socjaliści, pogorszyłaby warunki życia wszystkich pracowników, pobierających płacę, ponieważ odebrałaby im swobodę używania płacy na cele dowolne, i tym samym także nadzieję i możność pomnożenia majątku rodzinnego i polepszenia losu. "

                      całego Rerum Novarum oczywiście wklejać nie będę
                      chcę jednak zwrócić uwagę że taka krytyka nie została wcale przez socjalistów pominięta
                      zresztą i pisanie Leona przeciw socjalistom zawiera przecie w sobie socjalizm w czystej postaci
                      ...
                      socjalizm to nie jak widzą go marksiści czy Leon XIII zamach na własność
                      owszem w takim zamachu widzieli socjaliści narzędzie do osiągnięcia swoich celów
                      a niektórzy (ci którzy nie odrobili lekcji z komunizmu) widzą ja nadal - zobacz choćby tu link
                      socjalizm to jednak przede wszystkim idea związana z tymi celami a nie ze środkami ich osiągania
                      hmm chętnie o tym napiszę zresztą ;-)
                      choć być może wywalą mnie za to z PPS
                      pzdr.
    • tajnos.agentos Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 7... 09.10.12, 18:16
      Co w tym dziwnego? Tak jest od prawie ćwierć wieku, nic nowego...
    • Gość: bosman hej hej, bidoki, już nikt nie krzyczy... IP: 79.162.114.* 09.10.12, 20:48
      soooliidarrrnooooość!? A to czemu?
      • Gość: bosman czy ta co teraz jest... IP: 79.162.114.* 09.10.12, 20:54
        tzw. solidarność, czyli popłuczyny po "Solidarności" ma was bidoki w dupie? Trzydziestolatki - zapytajcie ojca, matki gdzie byli w 1980 i 1989roku?
      • rympalek11 Re: hej hej, bidoki, już nikt nie krzyczy... 09.10.12, 22:01
        Bo komuna rządzi. Przemalowana, sprywatyzowana, ale ta sama.
        • Gość: bosman oczywiście!!! IP: *.centertel.pl 10.10.12, 08:56
          najbardziej znane komuchy to Tusk, Komorowski, Gowin, Pawlak, Kaczor, Kopacz, Boni, Rostowski.... mam jeszcze wymieniać? Sam sobie poczytaj.
    • gazetopolaczek Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 7... 11.10.12, 09:12
      Nie będę mówił, że jest dobrze, bo nie jest. Ale spójrzcie na to z trochę innej strony. Większość, tych stale bezrobotnych absolwentów nic nie potrafi, to po pierwsze. A po drugie, prawie każdy chce lekką pracę biurową, taką żeby był tam spokój i żadnej odpowiedzialności. Takich cudów, żeby ich zadowolić, nie ma i nie będzie.
      • rympalek11 Re: Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 11.10.12, 10:39
        Praca nie musi być lekka. Musi być jednak tak opłacana, by się dało z niej wyżyć, opłacić mieszkanie i zaspokoić wszystkie inne najważniejsze potrzeby. Wynajem kawalerki w W-wie często przekracza dochód z pracy. Takiej pracy nie można wykonywać.
        • gazetopolaczek Re: Mam 30 lat i nie mam pracy. Takich ludzi jest 11.10.12, 14:24
          Parę dni temu na budowę, na której pracuje, przyjechał tir z Polski z dostawą materiałów. Pogadałem chwilę z kierowcą (był mniej więcej w twoim wieku), zawsze to miło spotkać rodaka, przy okazji usłyszałem trochę z historii jego życia. Gość przez długie lata pracował w budżetówce, miał tzw. ciepłą posadkę. Pewnie by tam grzał stołek do emerytury, ale coś tam się popieprzyło, reorganizacja, czy cuś, no i chłop pracę stracił. Przekwalifikował się na kierowcę ciężarówki. Z jego opowieści wynikało, że prawo jazdy C+E robił jak był już dobrze po czterdziestce. Można? Można. A tak bardziej ogólnie, to dziwię się, że wykształceni ludzie nie znają prostych praw ekonomii i narzekają, że po studiach nie ma dla nich pracy. Lepper paręnaście lat temu żądał, by kupować od rolników ich produkcję po cenie, która gwarantowałaby opłacalność. Wykształceni ludzie rechotali wtedy ze śmiechu, jaki ten Lepper głupi, że w ogóle nie rozumie zasad gospodarki rynkowej. Minęło te naście lat i co się okazuje? Kolejne pokolenie wykształconych mówi dziś to samo, co wtedy Lepper. Żądają by ktoś kupował ich pracę, w dodatku stawiają warunki co do ceny! Tylko patrzeć jak zaczną drogi blokować. Choć prawdę mówiąc uważam, że ci młodzi bezrobotni po studiach, są zbyt leniwi na zorganizowanie porządnej blokady. Powiałoby trochę chłodkiem, popadałby na nich deszczyk i zaraz wróciliby do domków, pod kołderkę, do mamusi, na ciepłą herbatkę.
          • Gość: bosman nie wszyscy tak myślą... IP: *.centertel.pl 13.10.12, 15:28
            znam dwóch chłopaków, inżynierów mechaników z mgr którzy prowadzą warsztat samochodowy. Są pasjonatami tej pracy i robią to co robią bardzo dobrze. Korzystam z ich usług gdy potrzebuję coś zrobić przy moim wynalazku. Młodzi faceci - dwa lata po studiach. Można? - można. Zaznaczam - nikogo nie zatrudniają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja