Wpadka na stronie dla bezrobotnych. Radzą, by d...

23.10.12, 18:09
oczywiście że na tym można dorobić
w zarabianiu na życie nie ma nic nagannego i ma rację Agnieszka Jastrzębska ze trzeba reagować na popyt
pisząc pracę nie robimy nic złego
odwrotnie tworzymy coś i poszerzamy swoja własna wiedzę
nasz produkt możemy sprzedać i w tym również nie ma nic złego
podobnie jak i w tym gdy ktoś nam za nasze dzieło płaci
oczywiście nie mówię o tym by popełniać plagiaty - bo tak robić nie wolno
trzeba pisać solidnie i samodzielnie
dwie prace w ciągu miesiąca to nie będą prace dobre
na pracę potrzeba od 3 tygodni do miesiąca pracy
...
co nabywca dzieła naszego z nim uczyni to już oczywiście nie nasza sprawa
tylko nabywcy...
;-)
pzdr.
    • kainel.kemezrp Aspekty prawne czyli nie dajmy się ogłupić 23.10.12, 18:18
      pisanie prac naukowych nie jest przestępstwem (prokuratura musiałaby zamknąć inaczej całą kadrę "naukową")
      sprzedawanie ich nie jest nim również - co stworzyliśmy mamy pełne prawo sprzedać
      ...
      można by się do zawodowego pisacza prac przyczepić tylko wówczas gdyby można było mu udowodnić że sprzedając pracę (nie pisząc bo to mu wolno zawsze) wiedział o tym że nabywca ma zamiar przedstawić ją jako swoją
      praktycznie nie da się tego udowodnić
      co więcej nikt nie jest zainteresowany aby taka sprawa trafiła do prokuratury
      bo przecie i prokuratorzy bywa kupowali swe prace ;-) a nawet sędziowie...
      ruszyć pisacza znaczy otworzyć puszkę z Pandorą
      i dlatego nikt tego nie robi ;-)
      ...
      jest to dobry sposób na zarabianie
      i na samokształcenie bo pisząc prace poszerzamy swoje horyzonty
      mówię wam to bo dobrze to wiem
      pzdr.
      • Gość: bleee... Re: Aspekty prawne czyli nie dajmy się ogłupić IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.12, 19:25
        ...ładnie to wywiodłeś... musiałbyś tylko w razie potrzeby udowodnić, że mino talentu "pisacza", jesteś idiotą bez wyobraźni... :)))... bleee...
        • zubelz Re: Aspekty prawne czyli nie dajmy się ogłupić 23.10.12, 19:29
          Gość portalu: bleee... napisał(a):

          > ...ładnie to wywiodłeś... musiałbyś tylko w razie potrzeby udowodnić, że mino t
          > alentu "pisacza", jesteś idiotą bez wyobraźni... :)))... bleee...

          Leniak musiał by udowadniać a ty nie i tu masz przewagę nad Leniakiem.
          • Gość: bleee... Re: Aspekty prawne czyli nie dajmy się ogłupić IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.12, 19:40
            ...:)))... lecz się z kompleksów... mogę ci pomóc... bleee...
    • Gość: bosman wszystko w Polsce spsiało IP: *.centertel.pl 23.10.12, 19:37
      mówią, że to komuna zdeprecjonowała wartości a przecież takie coś jak w tym portalu o poszukiwaniu pracy piszą tacy, którzy komuny nawet nie wąchali. Czują, że mają przyzwolenie tych, którzy komunę wykończyli w imię tzw. wartości i są teraz "waaadza" i "ałutorytet" moralny. W pizdu z takimi wartościami i autorytetami.
    • tajnos.agentos Jest postęp! 23.10.12, 19:47
      Dawniej, to bezrobocie było tylko dlatego, że nikt "siwi" nie umiał napisać.
    • marzof10 Wyobraźmy sobie.., 23.10.12, 20:57
      że koledzy rozwinęli się pisząc pracę np. inżynierowi budownictwa, farmaceucie, biochemikowi, genetykowi... a potem tak świeżutko wyedukowani i wsparci intelektualnie magistrzy, domagają się odpowiednich stanowisk (bo przecież są wykształceni). No i budują domki, że o stadionach nie wspomnę, albo leki sprzedają w aptece rozwiniętym intelektualnie mecenasom nauki ha,ha,ha. Aż szkoda, że na lekarskim magisterki się nie pisze.
      • Gość: bosman mówi koleś do kolesia: IP: *.centertel.pl 23.10.12, 21:05
        gdy pomyślę, jakim jestem inżynierem to boję się do lekarza pójść.
        • zubelz Re: mówi koleś do kolesia: 23.10.12, 21:17
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > gdy pomyślę, jakim jestem inżynierem to boję się do lekarza pójść.
          I to nie jest żart, lecz Gorzka Prawda. Inżynier elektryk szuka instrukcji do zaciskania paska.(On tego na oczy nie widział)"!!!. To jest inżynier?
          • kainel.kemezrp prawda - fakt 23.10.12, 21:48
            warto przy tym pamiętać że wiedza absolwenta studiów nie bierze się z pracy magisterskiej
            ale z tego czego się nauczył w trakcie studiów ;-)
            ...
            cóż system kształcenia mamy taki raczej sobie
            i to nie tylko na poziomie szkół wyższych
            zaczyna się wcześnie skłanianie do ignorancji niestety
            ...
            druga rzecz to popyt na te prace naukowe
            on nie wynika wcale z braku czasu studentów czy doktorantów
            powody są inne...
            ...
            cóż nie tylko nie umiemy się uczyć i nie wiemy po co to uczenie się w ogóle jest ale jeszcze do tego widzimy wprost że nie wiedza czy umiejętności a układy decydują o tym jaką będziemy mieć pracę
            widzimy też że praca magisterska którą ewentualnie moglibyśmy napisać a nie kupić trafi tak czy siak na półkę gdzie spocznie na wieki wieków
            poza naszymi bliskimi nikt jej nie przeczyta i nikomu sie ona nie przyda
            zwyczajnie nie warto jej pisać
            to samo tyczy się doktoratu
            ...
            są oczywiście wyjątki
            weźmy np. Riliana
            chyba wszyscy na forum wiedzą czym się zajmował w magisterce i doktoracie
            niektórzy wiedzą z czego chce się habilitować nawet
            pomyślcie czy to czym się Rilian zajmuje jest szczególnie ciekawe lub użyteczne?
            w skali waszego własnego życia ;-)
            a jednak wiecie czym się zajmuje
            dlaczego tak jest?
            odpowiedź na to pytanie może być płytka i brzmieć
            wiemy bo GwL pisała o tym artykuły a Rilian robił za półetatowego eksperta
            ale odpowiedź może tez zawierać przemyślenie że to ze my wiemy czym zajmuje się Rilian wynika z tego że to czym się zajmuje jest jego pasją
            nie poprzestał był na napisaniu magisterki ale np. stworzył stronę internetową która dotyczy tej samej dziedziny
            każdy kogo to zainteresuje może z pracy Riliana skorzystać
            zatem nie jest on magistrem nadaremno ;-)
            ...
            cóż post i tak już jest długi...
            pzdr.
      • Gość: bleee... Re: Wyobraźmy sobie.., IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.12, 21:36
        ...absolwent historii (...wstyd powiedzieć, której lubelskiej uczelni...) o obchodach rocznicy 1 września 1939: "aaa - to wybuchła pierwsza wojna światowa..."... bleee...
    • marzof10 i tak sobie myślę... 23.10.12, 23:06
      siedząc nad pracą, nie powiem jaką :-), że praca magisterska bierze się raczej z tego, czego absolwent nauczył się na studiach, a przynajmniej powinna się brać.:-)
      Przy całym systemie szkolnictwa, nad reformowaniem którego wielu zjadło uzębienie (i można by dyskutować nad sensownością kolejnych prac licencjackich, magisterskich itp.), to skoro już jest jak jest, to pisząc osobiście jakiś elaborat, delikwent cośkolwiek się douczy i nauczy chociaż korzystać z literatury. Szczęśliwie już nie bardzo da się zerżnąć żywcem z internetu, bo są odpowiednie programy śledcze. I to jest może jakiś plus. A gdyby nie dało się kupić gotowca, którego nikt, oprócz autora i recenzenta nie przeczyta, to może mniej by miało dyplomy bez sensu... Taki LEP, to przynajmniej zmusza do powtórki wiedzy, bo trzeba go zdać samemu..

      • kainel.kemezrp niewątpliwie warto prace pisać sobie samemu 23.10.12, 23:29
        ale nie należy tego przeceniać
        świata to nie zbawi
        pzdr.
        • marzof10 Re: niewątpliwie warto prace pisać sobie samemu 23.10.12, 23:48
          pewnie, że warto pisać sobie samemu! .... (Nie ważne w życiu są przyszłe dni
          I jeśli piękno żyje w nas To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać)
          A jak kiedyś okaże się to literaturą na miarę Witkacego czy jakiego innego Gombrowicza..:-)
          • kainel.kemezrp cóż tego nigdy nie wiadomo 24.10.12, 00:07
            ale nie tylko dlatego warto
            żyje się przecie głównie dla siebie ;-)
            a kupić życia się nie da...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja