Szedł chodnikiem w centrum Lublina. Przewrócił ...

07.11.12, 09:31
Trochę nieprecyzyjne te informacje.
Chłodno było, to z okna redakcji nawet się wyjrzeć nie chciało?
Może i informację dostaliście o 8:30, ale przechodziłem przez Litewski o 8:10 i na miejscu było już pogotowie i widać było, że trwa już akcja reanimacyjna.

Z drugiej zaś strony:
centrum 300-tysięcznego miasta, popularny przystanek MPK, czynna całą dobę placówka poczty... i z reanimacją musieli na karetkę poczekać, bo nikt inny nie potrafił?
    • Gość: J23 Re: Szedł chodnikiem w centrum Lublina. Przewróci IP: *.opera-mini.net 07.11.12, 12:45
      o godz.9.30 nadal tam leżał.
    • Gość: gość Re: Szedł chodnikiem w centrum Lublina. Przewróci IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 13:27
      Farciarz... Nagle, szybko i ...koniec.
      • qqbek Fart? 07.11.12, 13:42
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Farciarz... Nagle, szybko i ...koniec.

        Jaki fart?
        Nagle, w miejscu publicznym i jedyne, co potrafili zrobić przechodnie, to wezwać karetkę?
        Jak się okaże, że pan zmarł na atak serca i wcześniej podjęta akcja resuscytacyjna mogła mu uratować życie, to cały ten tłumek gapiów, który widać było jeszcze o 8:10 na przystanku, gdy na miejscu było już pogotowie, powinien się obudzić jutro z porządnym kacem moralnym.

        Ale nie obudzi się.
        Bo znieczulica jest ostatnio trendy.

        Centrum sporej, 350-tysięcznej, wsi i nikt nie potrafił facetowi, aż do przyjazdu pogotowia, pomóc?
        Ja dziękuję za taki fart i takich "współobywateli".
        • Gość: gość Re: Fart? IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 22:17
          a to już moje własne odczucia. Tak uważam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja