resio 15.11.12, 17:32 ale głupoty z tego co wiem to Airbus A380 jest najwiekszym samolotem pasażerskim na świecie, nie wiem po co zatrudniac takich ludzi w redaklcja gazeta od jakiegos czasu schodzi na psy hmmm Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: no i gosc Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 17:39 Czy tylko mnie łapie głębokie zażenowanie na wrzawę, jaką media rozdmuchały wokół zakupu tego samolotu? No coś strasznego. Jaki wy poziom "dziennikarstwa" reprezentujecie i lansujecie?! :/ Odpowiedz Link Zgłoś
przyboczny Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 15.11.12, 18:01 Otoz to. Wrzawy jest co niemiara. Zupelnie jakby ow Dreamliner z polska obsada za sterami ladowal na Ksiezycu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lev Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.12, 00:37 Jeśli LOT ma pierwszy egzemplarz, a nie Niemcy, Francuzi, czy Brytyjczycy, to coś z LOT-em nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 16.11.12, 10:06 Gość portalu: Lev napisał(a): > Jeśli LOT ma pierwszy egzemplarz, a nie Niemcy, Francuzi, czy Brytyjczycy, to c > oś z LOT-em nie tak. może z tym samolotem coś nie tak? :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 16.11.12, 10:13 empi napisał: > Gość portalu: Lev napisał(a): > > > Jeśli LOT ma pierwszy egzemplarz, a nie Niemcy, Francuzi, czy Brytyjczycy > , to c > > oś z LOT-em nie tak. > może z tym samolotem coś nie tak? :) > pzdr. > > ponieważ Polacy są najlepszym specjalistami w branży ekspertów samolotowych to dali go nam na przetestowanie, tak to sobie wykoncypowałem. :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
urke66 Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 16.11.12, 14:56 Dokładnie tak. Pierwszy test to będzie lądowanie ze schowanym podwoziem a potem przewidziany jest test brzozy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman jaki "mega samolot"??? IP: *.centertel.pl 15.11.12, 19:10 co wy pieprzycie??? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Pieprzą... 16.11.12, 11:29 Gość portalu: bosman napisał(a): > co wy pieprzycie??? ...żony wczoraj im nie dały, więc coś trzeba było z siebie wydalić. No i mamy "wytrysk wiedzy i kompetencji". Dreamliner jest dwusilnikowym średniakiem (z resztą następcą 767, do tej pory używanych w Locie). Mierzy ciut ponad 50m długości (dla porównania - Airbus 380 i Boeingi 747 i 777 sporo ponad 70m). Większych samolotów jest na pęczki. A brandzlowanie się tym, że jesteśmy pierwsi w Europie jest nie na miejscu. Zanim LOT-owi oddano pierwszego 787, trzy (z ogólnej liczby 30 już dostarczonych) odebrali już Etiopczycy... tak więc tak czy siak nadal jesteśmy za murzynami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek A, żeby nie było... 16.11.12, 11:52 ...tłumaczenia, że "mega" bo największe jakie nad nami latają. W tej chwili od Puław nad Lublin nadlatuje właśnie 20m dłuższy od "Dreamlinera" Boeing 777. Lądować nie będzie (leci z Houston w Teksasie do Dubaju), ale pokazuje tym samym, że 787, którym polskie media brandzlują się od wczoraj, to pikuś przy tym, co nad nami lata (tyle, że w tym ku...dołku nie ląduje, bo niby po co?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman mam nadzieję... IP: *.centertel.pl 16.11.12, 14:13 że kibli nad nami nie opróżniają, chociaż cholera ich wie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
urke66 Re: Pieprzą... 16.11.12, 15:01 Etiopczycy to nie Murzyni. Reszta się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Pieprzą... 16.11.12, 16:34 urke66 napisał: > Etiopczycy to nie Murzyni. Reszta się zgadza. Dodam jeszcze, że niemurzyńscy mieszkańcy Etiopii cieszyć się będą dziesięcioma nowymi 787 we flocie swojego narodowego przewoźnika. LOT zamówił osiem (i tak więcej niż 767, których mieliśmy 5, z czego jeden [SP-LPE] dostarczał LOT-owemu personelowi wdzięcznej pożywki dla wiecznych żartów, a drugi [SP-LPA] od listopada ubiegłego roku jest uziemiony, z przyczyn powszechnie znanych). Powiem więc, bez kozery, że jesteśmy za Etiopią (bardziej politycznie poprawnie, niż "za murzynami") w plecy o conajmniej dwa Dremlinery ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Tak to jest, jak się na szybko, z głowy pisze... 16.11.12, 16:53 ...rzecz jasna skreślony jest "Charlie" a nie "Alpha". A "Lima Papa Error" nadal sieje postrach wśród załóg ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przyboczny Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 15.11.12, 19:30 Znalazlem w sieci ciekawa informacje zwiazana z Dreamlinerem. Ponizej cytat: "Media nie wspominają jednak, że przy konstrukcji silnika turbowentylatorowego o nazwie GEnx, stosowanego w samolotach Boeing 787 Dreamliner, pracował prof. Binienda - znany z obalenia teorii "pancernej brzozy". Prof. Binienda jest także współautorem nowego specjalnego materiału kompozytowego z plecionych włókien węglowych użytego do budowy silnika GEnx." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Za chwyty IP: 89.167.0.* 15.11.12, 20:10 przyboczny napisała: > Znalazlem w sieci ciekawa informacje zwiazana z Dreamlinerem. Ponizej cytat: > > "Media nie wspominają jednak, że przy konstrukcji silnika turbowentylatorowego > o nazwie GEnx, stosowanego w samolotach Boeing 787 Dreamliner, pracował prof. B > inienda - znany z obalenia teorii "pancernej brzozy". Prof. Binienda jest także > współautorem nowego specjalnego materiału kompozytowego z plecionych włókien w > ęglowych użytego do budowy silnika GEnx." Bardzo dobrze, że zachwytów nad Dreamlinerem tyle oraz, że sama pierwsza dama witała te lotnicze marzenie osobiście, bo tym samym oddali hołd jednemu ze współkonstruktorów, który jako współpracownik NASA stwierdził, iż na pokładzie TU 154M miały miejsce wybuchy: " Brak zniszczeń na krawędzi przedniej skrzydła, miejsce jego urwania, zniszczenia wewnętrzne skrzydła, wyrwane nity oraz położenie brzozy w kierunku prostopadłym do lotu samolotu wskazują, że nie doszło do uderzenia maszyny w brzozę, ale, że to eksplozja może być przyczyną wyrwania skrzydła... ...Otwarcie ścian kadłuba na zewnątrz świadczy o wybuchu w jego wnętrzu. Gdyby nie było wybuchu, tylna część kadłuba oraz prawe skrzydło powinny być w całości. Gdyby nie było wybuchu, większość pasażerów w tylnej i środkowej części samolotu powinna przeżyć" - prof. Wiesław Binienda, kierownik Wydziału Inżynierii Cywilnej na uniwersytecie w Akron w Ohio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Za chwyty? IP: 173.233.218.* 15.11.12, 21:07 "...Otwarcie ścian kadłuba na zewnątrz świadczy o wybuchu w jego wnętrzu. Gdyby nie było wybuchu, tylna część kadłuba oraz prawe skrzydło powinny być w całości. Gdyby nie było wybuchu, większość pasażerów w tylnej i środkowej części samolotu powinna przeżyć" A juz szczegolnie, jezeli znajdowali sie w cienkiej aluminiowej puszce, ktora walnela o drzewa, krzaki i ziemie z predkoscia okolo 300 km/godzine. Czy profesor B. sam zaryzykowalby udzial w podobnym eksperymencie? Zaloze sie, ze nie!!! P.S. Ludzie codziennie gina w wypadkach samochodowych, kiedy to uderzenie nastapilo przy znacznie mniejszej predkosci. Przypominam tez, ze ten samolot uderzyl o ziemie "plecami", a to najslabsza wytrzymalosciowo czesc poszycia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman paradygmaty filipku :-) IP: *.centertel.pl 15.11.12, 21:13 tak to nazywasz? No to dawaj dalej. Tylko, do cholery, nie powtarzaj w kółko tych samych pierdół. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Za chwyty 15.11.12, 22:09 Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a): > ...Otwarcie ścian kadłuba na zewnątrz świadczy o wybuchu w jego wnętrzu. Gdyby > nie było wybuchu, tylna część kadłuba oraz prawe skrzydło powinny być w całości > . Gdyby nie było wybuchu, większość pasażerów w tylnej i środkowej części samol > otu powinna przeżyć" > - prof. Wiesław Binienda, kierownik Wydziału Inżynierii Cywilnej na uniwersyte > cie w Akron w Ohio. Skoro ten Binięda jest takim wspaniałym fachmanem od lotniczych silników, niech gada o lotniczych silnikach a nie o kadłubach i wybuchach. Poza tym, powszechnie wiadomym jest, że ta brzoza nie była pancerna, tylko nafaszerowana trotylem i nitrogliceryną, którą podłożyli tam Putin do spółki z Tuskiem podczas wizyty Tuska w Smoleńsku 2 dni przed zamachem. Dlatego brzoza rozPiSdziła cały prezydencki samolot, gdy przelatywał obok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? IP: 173.233.218.* 15.11.12, 20:53 Podobno te "polskie" Boeingi 787 (tzw. "Dreamliner") wyposazone sa/beda w silniki firmy "Rolls-Royce" (a nie "General Electric")... P.S. To, ze pfoesor Binienda zna sie na budowie silnika odrzutowego, nie czyni z niego automatycznie eksperta w sprawach wypadkow lotnicznych. Koniec, kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re:Lądowanie Dreamlinera... i oszolomstwo na forum IP: 173.233.218.* 15.11.12, 20:59 Co na temat prof. Biniendy oraz brzozy powiedzial pan Maciej Lasek: -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- "Prof. Wiesław Binienda kwestionuje, że zderzenie z brzozą spowodowało katastrofę. Jego zdaniem skrzydło powinno przeciąć drzewo. Używając programu komputerowego, stwierdził: "Zakładając, że samolot nadlatywał z prędkością 79 m/s i ważył 78,6 tony, a brzoza miała średnicę 44 cm przy gęstości 700/1000 kg/m3, brzoza zawsze była ścinana przez skrzydło". - Konkluzja jest kuriozalna, bo to badanie wyrwane z kontekstu. Prof. Binienda opiera swoje teorie na programie obliczeniowym LS-Dyna, który jest bardzo wrażliwy na wprowadzenie właściwych danych [Binienda nigdy ich nie ujawnił]. Paru profesorów wytknęło błędy w tej teorii. Nie mówię, że samolot przecina brzozę jak nóż albo brzoza odcina skrzydło jak nóż. Przecież to dokładnie widać na zdjęciach. Na skrzydła samolotu działają siły i momenty aerodynamiczne. Siła nośna wytwarzana przez opływ skrzydła równoważy ciężar samolotu, a opór jest zrównoważony przez ciąg silników. Dodatkowo występuje jeszcze moment skręcający skrzydło. Siła nośna jest przenoszona przede wszystkim przez dźwigary, a skręcanie przez keson - takie dwie, trzy czy cztery komory w skrzydłach. Jeżeli następuje uderzenie np. w brzozę i uszkodzenie pierwszego kesonu, to całe obciążenie muszą przenosić pozostałe kesony itd. To samo dzieje się z dźwigarami. Współczynnik bezpieczeństwa, czyli zapas wytrzymałości dla konstrukcji lotniczej, wynosi jedynie 1,5. Siły aerodynamiczne w trakcie zderzenia nagle nie znikają, tak więc osłabione skrzydło nadal musi je przenieść. Jeżeli uszkadzane są kolejne elementy skrzydła, siły te powodują wywinięcie i dołamanie uszkodzonego fragmentu. Oderwana końcówka skrzydła dzięki energii kinetycznej przelatuje jeszcze około 100 m i wpada między drzewa. Amerykanie wykonali kiedyś eksperyment z samolotem DC 7. To maszyna bardzo podobna w rozpiętości do tupolewa, choć nieco lżejsza. Rozpędzili ją na wyschniętym jeziorze, ustawiając wzdłuż drogi wyschnięte słupy telegraficzne o średnicy 30 cm. Chodziło o zbadanie, jak zachowają się skrzydła DC 7. No i słupy łamią się, ale jednocześnie odcinają i niszczą skrzydła." Cały tekst: wyborcza.pl/1,76842,12788658,Maciej_Lasek__I_wybuch_i_rzekome_polecenie_zejscia.html?as=6#ixzz2CK5fY6AI -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- P.S. Czy szanowny profesor Binienda gotow jest tez "obalic" ow (patrz powyzej) amerykanski eksperyment z samolotem DC 7 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re:Lądowanie "787" w Świdniku? możliwe, ale po co? IP: 173.233.218.* 15.11.12, 20:47 "Od kilku dni niemal cała Polska żyje Dreamlinerem - największym samolotem pasażerskim świata, który właśnie kupił LOT." Boeing 787 nigdy nie byl i nie jest "najwiekszym samolotem pasazerskim swiata"... tak to jest jak redakcja "GW w Lublinie" przyjmuje niedouczonych gimnazjalistow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 21:06 Po pierwsze nie jest to NAJWIĘKSZY samolot świata bo jest nim A380, którego może przyjąć tylko Lotnisko Chopina bo spełnia potrzebne wymagania. Jest to po prostu "najnowsze" dziecko Boeinga. I po drugie i najważniejsze port lotniczy w Lublinie nigdy nie będzie lotniskiem zapasowym dla Okęcia ponieważ będzie nim Łódź (A2, kolej ponad 160 km/h + nowoczesne składy). Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibicasioczestocho Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 21:51 A380 to największy samolot świata ale pasażerski. Płyta postoju samolotów w Łodzi w przypadku mgły na Okęciu nie pomieści wszystkich przekierowań z Warszawy/Modlina, poza tym nie jest powiedziane,że nie będzie jednocześnie mgły w Wawie i Łodzi.Lublin ma szansę na tym skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to IP: 173.233.218.* 15.11.12, 22:03 Zgadzam sie z "gosciem", tzn. Lublin nigdy nie bedzie "lotniskiem zapasowym" dla warszawskiego lotniska Okecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 22:16 Wg GW samolot wyląduje w Świdniku i wszyscy jej czytelnicy dostaną z tej okazji orgazmu. Hołda coraz bardziej dołuje tę gazetę. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 15.11.12, 22:22 Pismak - to pismak, nie wymagajmy zbyt wiele...;) Dla takiego liczy się "nius" i kasa za niego a nie treść wypocin, o których za tydzień mało kto będzie pamiętał, ta pani nawet nie pomyślała, że do przyjęcia takiego samolotu potrzebny jest nie tylko pas startowy, ale także odpowiednie wyposażenie naziemne, którego póki co w Lublinie nie ma i jeśli w ogóle kiedyś będzie, to nieprędko. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 15.11.12, 22:26 PS A zapasowym Lotniskiem dla Warszawy Świdnik będzie miał szanse zostać dopiero wtedy, gdy powstaną nowoczesne i wygodne połączenia drogowe i kolejowe między oboma portami. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 15.11.12, 23:12 Aha, to "sko", to chyba nie jest pani, tylko pan Skomra.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
padraig6 Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to możliwe 15.11.12, 22:40 Idiots, Idiots everywhere .__. Odpowiedz Link Zgłoś
jozek46 Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to możliwe 16.11.12, 10:01 Technicznie to jest możliwe,ale tylko przeniesienie zdjęcia z lotniska warszawskiego na lubelskie! Pytanie kiedy w ogóle najmniejszy samolot pasażerski/oprócz Palikota/wyląduje w Świdniku???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.eth0.raptor-cl-psse-3maja.lubman.net.pl 16.11.12, 10:23 Skoro w Balicach na pasie o podobnej długości jak w Świdniku lądują i startują samoloty porównywalnej wielkości jak 787 - to dlaczego nie mogą w Świdniku? Jak już wspomniałem pas startowy jest podobnych parametrów. W Katowicach, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu i często tutaj wspominanej Łodzi pas startowy również ma długość 2500 m. Pytam więc w czym problem? Jedynie ILS? Podobno mają zamontować, więc dlaczego 787 nie miałby wylądować KIEDYŚ w Świdniku? Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż 16.11.12, 10:29 Po wprowadzeniu w lotnictwie światowej innowacji zastąpienia podwozia w samolotach zespołem montowanym w kolejowych elektrowozach Port Lotniczy Lublin będzie przyjmował samoloty z całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman skoro tak jest... IP: *.centertel.pl 16.11.12, 14:19 że Świdnik będzie przyjmował na lotnisku szyno busy to może i samo-busy z podwoziem kolejowym. A i pas startowy się wydłuży bo aż do Lublina :-) Musza tylko mieć składane skrzydła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Lądowanie Dreamlinera w Świdniku? Tak, to moż IP: *.nplay.net.pl 19.12.12, 13:21 A380 nie jest już największym, najnowszy Boeing 747-8 jest trochę, ale w sumie tylko trochę od niego większy. Co nie zmienia faktu że 737-800 jest od jednego i drugiego o wiele mniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś