Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE...

24.11.12, 08:33
Konowały!
Z tymi chamskimi lekarzami trzeba coś robić, z ignorantami walczyć i domagać się swoich praw. Straszyć policją i prokuraturą jeśli są opieszali i nie chcą reagować szybko. Nie bać się, składać skargi. Może jedna nie pomoże, ale kilka skarg na tego samego lekarza da do myślenia przełożonym i może urzędnikom z NFZ.
    • Gość: anty-konował Niech bulą z własnych pieniędzy odszkodowanie IP: 62.244.155.* 24.11.12, 09:09
      powiedzmy milion złotych plus renta dla dziecka. Pieniądze mają, więc matka powinna iść do sądu. Wina lekarzy ewidentna.
      • xiv Re: Niech bulą z własnych pieniędzy odszkodowanie 25.11.12, 10:44
        Może powiem rzecz niepopularną, ale moim zdaniem tu nie lekarz winny - tu jest winny szpital. Po prostu ordynator i dyrektor powini wdrożyć procedury, gdzie takie rzeczy się nie zdarzają. Głupia lista z punktami do sprawdzenia - wystarczyło jeden ptaszek przy pytaniu o cukrzycę i wszystko wyglądało by inaczej.

        Upierdliwe? Jak najbardziej. Lekarze, pielęganiarki, pacjenci(!) będą się wkurzać, że cała lista pytań jest głupotą? Oczywiście. Bo to jest wbrew słowiańskiej naturze. Ale nie ma innego wyjścia, jeżeli nie chcemy słyszeć o następbej podobnej śmierci.

        Więc drogi szpitalu - zapłać, zbankrutuj, zwolnij ordynatora. Ale zmień się szybiej niż później.
        • eserka Re: Niech bulą z własnych pieniędzy odszkodowanie 25.11.12, 12:42
          xiv napisał:

          > Może powiem rzecz niepopularną, ale moim zdaniem tu nie lekarz winny - tu jest
          > winny szpital. Po prostu ordynator i dyrektor powini wdrożyć procedury, gdzie t
          > akie rzeczy się nie zdarzają. Głupia lista z punktami do sprawdzenia - wystarcz
          > yło jeden ptaszek przy pytaniu o cukrzycę i wszystko wyglądało by inaczej.
          >

          Brak procedur automatycznie uniewinnia i zwalnia z obowiązku wdrażania w życie przez lekarza wiedzy medycznej? Ciekawe podejście.
          Wszystko zaczęło się i potoczyło jak domino od tej wrogo nastawionej i najwyraźniej niedouczonej mendy z początku opowieści. Źle zważyła dziecko, zignorowała wiadomość o cukrzycy: "No i co z tego?! Tu niejedna z cukrzycą rodziła". Czyli każda inna rodząca z cukrzycą rodziła na zasadzie "jakoś to będzie" i miały szczęście te kobiety, że przeżyły!
          "A kto panią tu wpuścił?" Rozumiem, że gdyby córka pani doktor rodziła, cierpiała, nie mogła skontaktować się ze swoim lekarzem, to gdyby zadzwoniła do pani doktor-swojej matki, ta w ogóle nie przyjechałaby do szpitala, tylko oglądała seriale w tv. Niedouczona, niekompetentna, nieodpowiedzialna lekarka. Wina obopólna lekarza i szpitala za brak procedur. Albo za brak ich egzekwowania, bo może były? Nie widzę powodu, żeby w tym przypadku uniewinniać kogokolwiek.
        • Gość: sk Re: Niech bulą z własnych pieniędzy odszkodowanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.11.12, 14:34
          Wydaje mi się, że takie procedury to chyba od dawna obowiązują w szpitalach, ktoś po prostu tego nie dopilnował! Skandal, prawda jest taka, że szpitale mają mało pieniędzy. Najgorsze jest to, że nikt nie potrafi powiedzieć ile pieniędzy ma ZUS i kto przyznaje sobie premie, czy pensje po kilkadziesiąt tysięcy złotych? Dzisiaj niestety trzeba się o wszystkim samemu dowiadywać i wiedzieć prawie tyle co lekarze, aby nam krzywdy nie zrobili. A jak ktoś jest mniej wykształcony, albo nie docieka sam pewnych rzeczy to później cierpi abo umiera, tak to w naszym kraju funkcjonuje, to prawie jak w krajach trzeciego świata!!!
      • zimmel Re: Niech bulą z własnych pieniędzy odszkodowanie 25.11.12, 13:32
        A może bóg tak chciał? Tutaj trzeba szukać winy tak uczy ciemnogród o.Rydzyk.Ile dzieci niewinnych zagazowanych było w czasie wojny to gdzie do cholery jasnej był was ten ukochany bóg,chyba wódkę pił.
      • Gość: Kura Re: Niech bulą z własnych pieniędzy odszkodowanie IP: 81.219.210.* 25.11.12, 13:37
        A skąd ta pewność ignorancie?
      • Gość: aga szpital na ul. Klinicznej w Gdańsku IP: *.static.petrus.pl 25.11.12, 21:20
        spotkała mnie podobna sytuacja podczas porodu córki w Gdańsku na ul. Klinicznej w 2007 roku (miałam podtrzymywaną ciążę, dziecko wg szacunku lekarza prowadzącego ciążę miało 4 kg, mąż nie mógł wejść ze mną na salę porodową, ja rodziłam o własnych siłach, dziecko urodziło się niepełnosprawne, żadnego lekarza nie było podczas porodu, mimo że bolało a ja nie miałam siły zadzwonić ani wyjść na korytarz po zaspaną pielęgniarkę (przyjechałam do szpitala o 0.00, urodziłam o 10.55, mała urodziła się z krwiakami podokostnowymi, a ja tak się wykrwawiłam, że potem co chwilę mdlałam), moja sytuacja nie była tak tragiczna jak ta - szkoda dziewczyny :(
        • Gość: kasia Re: szpital na ul. Klinicznej w Gdańsku IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.11.12, 23:22
          Też rodziłam na klinicznej, o mały włos a bym siebie i dziecko udusiła - mam astmę. lekarze nie wiedzieli co robic, a cesarkę zrobili w ostatniej chwili, jak dziecko zaczeło tracic tętno. o dniach po porodzie nie wolę nie wspominac, bo tego koszmaru nie da się zapomniec. podobno wymienili całą załogę od tego czasu, ale ja na dziecko już się nie zdecyduję.
          • Gość: aga Re: szpital na ul. Klinicznej w Gdańsku IP: *.static.petrus.pl 26.11.12, 09:25
            Ja też już się nie zdecyduje na dziecko po tej traumie w szpitalu w Gdańsku! Lekarze niekompetentni, a pielęgniarki z brakiem kultury osobistej. Po urodzeniu małej nie pokazali mi jej przez 8 godzin!!! (jak mówili, już przygotowali do wywiezienia do Domu Opieki Społecznej)!
    • hektorspyke Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 09:27
      Cała prawda o polskiej służbie zdrowia, ignorancja, nieuctwo, a przede wszystkim brak odpowiedzialności i ciągle lamenty, że zarobki niskie. Wyrazy współczucia dla rodziny.
      • Gość: bleee... ...los pacjenta?... IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 09:40
        ...problem w tym największy, że pacjent to nie jest dla lekarza człowiek... to przypadek... a człowiekiem jest wyłącznie lekarz... lekarz bez wyobraźni i empatii... niestety - nie tylko uczelni w tym wina... wszystko wskazuje na to, że w służbie zdrowia w wyniku kolejnych parareform wyrosła kasta "panów życia", którym wszystko się należy... w tej sytuacji - pacjentowi nic się nie należy... lekarz zawsze niemal jest niewinny... zachowuje procedury... jest zmęczony... NFZ mało płaci... i tylko pacjent nie ma nic do powiedzenia, a w rękach lekarza staje się ubezwłasnowolnioną lalką... na której można eksperymentować, uczyć studentów... i uczyć go pokory, żeby głowy nie zawracał... tragedia, z której decydenci naszych pieniędzy i praw chyba nie zdają sobie sprawy, a już jeśli nawet zdają sobie z tego sprawę, to problemu "ziarenek piasku" nie biorą pod uwagę... :///... bleee...
        • ciotka_ltd Ta dziewczyna nie powinna miec dzieci... 25.11.12, 13:21
          Bo i o czym tu mowa? Pozno wykryta cukrzyca typu 1, co sprawia, ze w tej dziewczynie nic notmalnie nie dzialalo: nie tylko krzepliwosc, ale i nerki, a - nawet w ciemno - wzrok. W dodatku z opisu matki wyglada, ze do tego i waska miednica, co porod naturalny czyni w kazdym przypadku watpliwym.
          A tu typowo polska historia: dziecko nieplanowane, slub bo 'wpadka'...4 dni matka, 4 miesiace zona...
          A potem, lekarzu, cuda rob!
          Jasne, i takie kobiety moga miec dzieci, ale tu kazda ciaza bedzie ciaza wysokiego ryzyka - jesli nie dla dziecka, to dla matki - i musi byc dobrze zaplanowana, zarowno przez rodzicow, jak i lekarzy.
          • zawszeagnesja Re: Ta dziewczyna nie powinna miec dzieci... 25.11.12, 13:27
            Ciotka idiotka, lekarka konował wiedział, że ciąża matki z cukrzycą, źle oceniła wagę dziecka, zostawiał samą. Jako społeczeństwo żądamy kary więzienia dla lekarki i zakazu wykonywania zawodu EVER!
            • ciotka_ltd Lekarz ma odpowiadac za ciemnote dumb Poles? 25.11.12, 13:55
              Ta lekarka nie byla lekarzem prowadzacym, nie wiem nawret na ile byla ginekologiem, a dziecko - z pomylka czy nie - mialo prawidlowa wage jak...na prawidlowo zbudowana matke (bo tu nie cukrzyca, a budowa byla wskazaniem do cesarki).
              To nie G. 'kobiete zabila' - mamy tu typowo polski lancuch bezmyslnosci: dziewczyna bezmyslnie zaszla w ciaze, jej diabetyk bezmyslnie ja prowadzil, bo ni slowa o de facto takim zaawansowaniu choroby, ze krzepliwosc jest zadna, a wiekszosc organow wewnetrznych schorowana, prowadzacy ginekolog bezmyslnie nie skierowal dziewczyny na dlugo przed porodem na patologie ciazy (bo u chorej matki ta ciaza byla patologiczna, choc dziecko rozwijalo sie dobrze). I w normalnym kraju tak by sie stalo, dziewczyna mialaby w papierach ze i porod bedzie 'patologiczny', a wiec by sie don przygotowano,ale nie w Polsce, gdzie prawo traktuje kobiete jedynie jako zywy inkubator, a posiadanie mlodych - chocby z bezmyslnej wpadki - jest jedyna miara wartosci kobiety.
              Coz, aborcji nie bylo, niemowle zdrowe, a ze inkubator szlag trafil, to jaki problem?
              A poza tym, co prawo obchodzi, czego ty sie domagasz, bos - przy zadnej wiedzy medycznej - artykul szczujacego pismaka w szczujacej gazetce przeczytal?
              • Gość: nbv Re: Lekarz ma odpowiadac za ciemnote dumb Poles? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 14:31
                jesteś głupia jak mój lewy but. sorry, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy po przeczytaniu twoich wypocin
              • Gość: mama60 Re: "Służba zdrowia"(Lekarze) nie zmieniła się od IP: *.as43234.net 25.11.12, 15:01
                lat a co gorsze nie ma nadziei, że się zmieni. Rodziłam 30 lat temu też bez opieki lekarza i tylko dzięki opiece Pani PIELĘGNIARKI i Pani SALOWEJ wszystko poszło dobrze. Było to moje pierwsze dziecko.Lekarz zjawił się po wszystkim , zbeształ Panią PIELĘGNIARKĘ za odebranie łożyska!!! i jak gdyby nic się nie stało (na dziecko nawet nie spojrzał)przystąpił do zszycia krocza.A Ty ciotka Ltd napisałaś chyba co pomyślałaś ale nie pomyślałaś co piszesz.
                Jak można powiedzieć, że ktoś może czy nie może mieć dzieci. To chyba nie była Twoja decyzja i nie Tobie na ten temat się wypowiadać.
                Dziś lekarze dysponują takim sprzętem i wiedzą , że z takimi rzeczami jak cukrzyca radzą sobie bez problemu. Problem to brak zaangażowania takich lekarzy jak w szpitalu z art., bo im w głowach tylko jedno PIENIĄDZE i dodatkowe etaty.
                Ale nie wszędzie i nie wszyscy lekarze są tacy. Dzięki tym dobrym niejedna duszyczka chodzi dziś po świecie i ma się całkiem dobrze. i tym Dobrym dziękuję.
              • tw52 Re: Lekarz ma odpowiadac za ciemnote dumb Poles? 25.11.12, 16:18
                @ciotka-ltd
                "ni slowa o de facto takim zaawansowaniu choroby, ze krzepliwosc jest zadna, a wiekszosc organow wewnetrznych schorowana"

                no wlasnie. ani slowa o tym, weic skad Ci to przyszlo do glowy, ze jej cukrzyca byla zzle kontrolowana, albo ze byly jakies zaburzenia krzepniecia przed porodem?

                a co do:
                "Lekarz ma odpowiadac za ciemnote dumb Poles?"

                no chyba tak, w UK lekarze musza brac pod uwage ciemnote dumb Brits (including ethnic minorities). kobiety w Polsce tez zasluguja na cos wiecej.
              • gburiaifuria Re: Lekarz ma odpowiadac za ciemnote dumb Poles? 26.11.12, 00:04
                tak, wlasnie lekarz ma za to odpowiadac. Co to za glupie gadanie "dziewczyna bezmyslnie zaszla w ciaze?" W pieprzonej Polsce przewaznie zachodza bezmyslnie, a lekarze boja sie skrobac, bo pedofilska mafia ich przeklnie i zapudluje, wiec mamy co mamy. (Chcialabym zobaczyc lekarza, ktory zdecydowal sie na aborcje w Lublinie- to tam byl przypadek gwaltu na 14latce i zidiocialy klecha broniacy jej zgodnej z prawem aborcji, ktory naglosnil sprawe na cala Polske, dziewczyna szczesliwie wygrala w Strassburgu, a aborcje robili jej w innym miescie). Idiota ordynator z rozancem bedzie sie modlil. Wolalabym wyskoczyc w ciazy przez okno niz trafic na takiego idiote, ktory zamiast profesjonalnego dzialania tylko tyle potrafi.




              • yenna_m Re: Lekarz ma odpowiadac za ciemnote dumb Poles? 26.11.12, 00:35
                coś ci się pozajączkowało
                od kiedy pacjent ma się znac na medycynie?
                ktos dziewczynę prowadził, jasne, najlepiej powiedzieć, że przez wąskie biodra

                od kiedy przez wąskie biodra się takich krwotokow dostaje, hę?
          • Gość: magda Re: Ta dziewczyna nie powinna miec dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 14:35
            kobieto, jak typowo polska sytuacja?. na całym świecie codziennie setki kobiet zachodzą w nieplanowaną ciążę i biorą ślub. Co to ma w ogóle wspólnego z jej tragiczną historią? Pomyśl zanim cos napiszesz
          • Gość: sk Re: Ta dziewczyna nie powinna miec dzieci... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.11.12, 14:44
            Co typieprzysz kobieto, zastanów się co piszesz, bo to co czytam jest skrajnie głupie. Nieważne w jakich okolicznościach kobieta zaszła wciążę, w jakim stanie zdrowia lekarze powinni zrobić wszystko co można, aby ratować życie dziecka i matki. Zdrowia sobie nie wybieramy, musimy je zaakceptować i żyć dalej. Wg mnie każda kobieta powinna chcieć mieć dzieci, to jest rzeczą naturalną. Myśle, że przy dzisiejszej medycynie, choroba, którą miała matka, w rzaden sposób nie przeszkadza w zajściu w ciążę i urodzenie dziecka!!!
          • sonia_siemionowna Re: Ta dziewczyna nie powinna miec dzieci... 25.11.12, 18:28
            Wpadka czy nie, kobieta powinna mieć cesarkę.
    • Gość: marl57 bóg bogim i inne pomysły na działanie świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 10:08
      jak już musi że to jakiś bóg, to być może chciał by nikogo przy porodzie nie było.
      Jaki bóg, taki los, czasem taki być może właśnie.
      No - chyba że to tylko opisowy pomysł , że świat działa z np. powodu jakiegoś boga.
      Kiedyś ziemia stała na czterech słonia itp. potem było coś że jest płaska,
      w Egipcie się w świątyni wrota otwierały albo słońce czarne robiło i nikło
      wszystko to z powodu boga/bogów wtedy jeszcze było
      teraz i jeszcze jest że to coś -czyjś "los" z jakimś bogiem wspólnego coś musi mieć.
      • Gość: antek Re: bóg bogim i inne pomysły na działanie świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 14:36
        co ty bredzisz?
    • kwitkows Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 24.11.12, 10:19
      Z moją żoną także rodziła dziewczyna z cukrzycą, z dużym dzieckiem, wszyscy jej mówili że w tej sytuacji wchodzi w grę tylko cesarskie cięcie. Ale oczywiście w szpitalu okazało się, że lekarz i cała ta banda konowałów wie lepiej. Rodziła 12 godzin, dziecko z połamanym obojczykiem, jak krzyczała z bólu to cały oddział ją słyszał... Na szczęście przeżyli, ale szybko ze szpitala nie wyszli.
      • Gość: de Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.bynqu1.dynamic.dsl.tele.dk 24.11.12, 12:51
        To wszystko przez te medialnei forumowe nagonki na kobiety kóre chcą na życzenie cesarkę. Przy okazji, i z czystej oszczędności lekarze nie robią cesarek niekomu innemu, chyba że specjalnie za nią się zapłaci. Ale to oc, zywiście juz w opinii innych kobiet, tych których nie stać, które same nie potrafią o to zadbać, jest coś, co umniejsza bycie matką. A pootem takei są skutki. Nikogo nie obchodzą skargi ani uwagi kobiety, nawet gdy są uzasadnione, bo tak ma być, bo po co nogi ozkądała, bo tak jest naturalnie i po bożemu. No to teraz młoda dziewczyna z niezaradnej rodziny umarła. Co powiedzą na to te wszystkie ujadajace na cesaki na życzenie, zwolenniczki naturalności? Widocznie tak miało być?
        • garkuchta Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 24.11.12, 21:23
          Kobieta umarła, bo nie miała cesarki czy kobieta umarła, bo miała zaburzenia krzepnięcia i atonię macicy ?
          • Gość: ~garkuchcik Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:02
            Ano widzisz, w narodzie panuje przeświadczenie że cięcie cesarskie pomaga na wszystko. I dlatego w naszym kraju limity cięć są wielokrotnie przekraczane w stosunku do zaleceń WHO.
          • Gość: gość Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 22:01
            a czy przy zaburzeniu krzepnięcia i atonii macicy cesarka nie zmniejsza ryzyka powikłań przy porodzie ?
            • Gość: Hall Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 23:19
              atonię macicy masz po fakcie i nie możesz tego przewidzieć, bardzo możliwe, że były jakieś błędy u tej pani bo jednak śmierć z powodu porodu to rzadka sprawa, ale komentarze na tym forum są po prostu straszne, wszyscy są ekspertami położnikami (nie mówie o Tobie tylko ogólnie), a w tym artykule mamy po prostu relacje załamanej matki po śmierci dziecka która obwinia każdego kogo może (nie dziwie jej sie - naturalna reakcja obronna) i niekompetentnych dzienniarzy którzy zerują na taniej sensacji. Prawda jest taka, że błędów lekarskich jest dużo ale te które są opisywane w gazetach lub trafiają do prokuratury to zazwyczaj efekt rozżalenia po śmierci bliskiej osoby i konfliktu z lekarzem na poziomie interpersonalnym (by był chamski i krzyczał na rodzinę) a nie z powodów medycznych.
              • Gość: mikeza mało wiesz IP: *.nplay.net.pl 25.11.12, 23:39
                Błędy lekarskie to norma, tylko w tym przypadku były kolosalne i skończyły się tragicznie. Jesli każdy kto zostałby poszkodowany przez lekarza w tym kraju założył sprawę w sądzie, to sądy na wiele lat zostałyby zawalone pracą. 99% osób poszkodowanych przez lekarzy nawet nie próbuje dochodzić swoich praw, bądź z niewiedzy, bądż ze strachu lub z braku pieniędzy. Niestety ten szpital to koszmarna pomyłka. Ja straciłem tam córkę pół roku temu, do dzisiaj nie wiem dlaczego. Moja sprawa jest również zgłoszona do prokuratury. Popełniono kardynalne błędy, oczywiście na razie wszyscy uważają się za świętych, ale ja nie daruję. Będę walczył do końca, tego samego życzę matce zmarłej Moniki.
              • gburiaifuria Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 23:49
                cokolwiek by nie mowic, obowiazkiem lekarza jest byc przy porodzie i dogladac w trakcie, nieobecni z zasady nie maja racji i tyle. Gdyby miala rodzic bez lekarza, to mogla zostac w domu, pewnie milej by jej sie tam umieralo.
    • nieidzcietadroga Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 10:54
      Czy nie można tego jakoś podciągnąć pod celowe pozbawienie życia?? Może reszta konowałów w końcu się zastanowi co robi w tej pracy.... I takie rzeczy może w końcu przestaną się dziać... Współczuję rodzinie, matce, dziecku i mężowi :(
    • konnewka Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 11:03
      Czytałam i płakałam. Oby sąd znalazł więcej zrozumienia niż ta rzeźnia z Kraśnickiej
      • Gość: Berkano Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.as13285.net 24.11.12, 14:49
        ja też rodziłam w rzeźni 2 razy, drugi i ostatni raz 20 lat temu (oczywiście obydwa porody zakończone cesarskimi cięciami). Nie był to Lublin, ale to bez znaczenia. Polskie porodówki, to rzeźnie dla kobiet. Choćbyś zdechła z bólu, za duże dziecko do rodzenia, nic to jesteś młoda masz rodzić. Jak będziesz zdychać po rzeźnickim porodzie, to najwyżej wezmą różaniec do leniwych łap, którymi nie chciało się zrobić cesarskiego cięcia.
        Jak lekarce przyjmującej kobietę do porodu waga dziecka wyszła niecałe 4 kilo, a położnej wyszło ponad 4?(+ -0,5 kilo różnicy) Czy to była kolejna zwolenniczka rzeźnickiego-(nie)naturalnego porodu?
        Powinni beknąć odszkodowanie dla małego za doprowadzenie do śmierci jego matki, za brak należytej opieki nad rodzącą kobietą. Zabił Ją poród, który jak widać jest bardzo niebezpieczny. Pan doktor sam przyznał, że to nie pierwszy taki poród.
        Tragikomiczna sytuacja, młoda kobieta umiera po zaniedbanym porodzie, a lekarz bierze do łap różaniec. Naprawdę cudnie wyposażony ma oddział położniczy , różaniec pod ręką jest ,ale lekarki do rodzacej nie ma.
        • Gość: de Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.bynqu1.dynamic.dsl.tele.dk 24.11.12, 22:10
          Daleka krewna z rodziny też rodziła w tym szpitalu. Po ciężkim i długim porodzie bardzo długo nie dochodziła do siebie i ciągle miała bóle, ale lekarze jak zwykle bagatelizowali skargi, mówiąc że to natualne i musi boleć. Mąż zapłacił w łapę jakiemuś lekarzowi, żeby zajął się kobietą i okazało się, że ma pękniętą jakąś kość w obrębie miednicy, co było spowodowane porodem. Dopiero ten lekarz zajął się krewną, a wcześniej inni mówili jej że histeryzuje, że ma zajmować się dzieckiem a nie sobą i generalnie wszyscy darli na nią ryje, z położnymi włącznie.
        • Gość: ~garkuchcik Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:05
          W donoszonej ciąży ocena masy płodu w USG (a nie żadne "ważenie dziecka w łonie") jest obarczona błędem do 15%. To jest wpisane w metodę i nikt tego nie przeskoczy póki co.
          • greg.waw Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 12:39
            Z tego wynika, że jeżeli wg USG waga wynosiła 3,6 to powinno być cesarskie cięcie. Bo z błędu pomiaru wynika, że dziecko mogło ważyć ponad 4kg. Oczywista sprawa, ale nie dla tych konowałów.
    • Gość: bosman [...] IP: *.centertel.pl 24.11.12, 11:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • osa102 jeszcze chyba się nie zdarzyło...a szkoda.... 24.11.12, 11:28
        sama dalabym w zęby
        już ja przypilnuje jak w mojej rodzinie ktoraś będzie rodzic....
        • przemyslaw47 Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło...a szkoda... 24.11.12, 15:15
          do osa102

          I to mi się podoba !!
          Q..a sądy, sprawy trzeba brać w swoje łapy!
          Czarny zgwałcił dziecko, ?? jaja i fiuta uciąć, zmielić
          aby mu czerwony nie przyszył.
          Jeszcze jedno. Nikogo nie namawiam do w/w czynów
          bo to jest karalne. Nawet przestrzegam !! Napisałem co ja
          bym zrobił. ...... na policję sam bym się zgłosił.
          Państwo ? parlamentarzyści ? władza ? sądy ?
          Czy to działa ?? .... a może są na koksie? /m/in jak ten w sukience?/
          ps. przepraszam, ...poniosło mnie.
      • Gość: bleee... Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 11:32
        ...zdarza się, że ktoś da w zęby konowałowi... jest kilka przypadków w ostatnim czasie skazania, bądź uznania za niepoczytalnego... oczywiście agresora, czyli członka rodziny pokrzywdzonego pacjenta... bleee...
      • avenhorn Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... 24.11.12, 11:50
        Lecz się debilu na nogi bo na głowę już jest za późno. G*ówno byś zrobił. Nie znasz sprawy to nie szczekaj. Ta dziewczyna miała wykrzepicę krwi, jej nie dało się uratować!!!
        • Gość: bleee... Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 11:54
          ...a to znaczy, że "wykrzepica" była dla lekarza niespodzianką?... nie miał świadomości zapewne?... a teraz ją odzyskał... a kobieta "do piachu", bo pan doktor bez wyobraźni?... na co ty się leczysz?... :///... bleee...
          • Gość: ~garkuchcik Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:09
            Podejrzewam że "wykrzepica" ma oznaczać rozsiane wykrzepianie śródnaczyniowe czyli tzw. DIC? No więc to zwykle JEST niespodzianka. Bardzo groźna i błyskawicznie rozwijająca się niespodzianka.
        • Gość: Ewa Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 17:18
          Co to jest "wykrzepica" (wyszukiwarka mie zna takiego hasła) ? Może mi ktoś wyjaśnić?
          • garkuchta Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... 24.11.12, 21:25
            Poszukaj sobie hasła DIC.
            • Gość: Ewa Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 19:52
              Dzięki. Przeczytałam sobie wszystko, co mi było potrzebne.
        • osa102 Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... 24.11.12, 21:03
          nie wyzywaj nikogo od debili avenhomm czy zwykly cham
        • Gość: starszy Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 12:15
          Avenhorn, DEBILU! Ty się lecz! DOKTORKU bez ETYKI - chyba miałeś RELIGIĘ.
          Ci lekarze w tym właśnie szpitalu są PORĄBANI!
          Powinni zamknąć oddział i PRZEKWALIFIKOWAĆ SIĘ na SZAMANÓW-być może ZAROBIĄ JESZCZE WIĘCEJ niż obecnie.
          • Gość: gość Re: jeszcze chyba się nie zdarzyło... IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 16:14
            W tym szpitalu zmarło dziecko mojej siostry, bo nie chcieli zrobić cesarki.
      • Gość: zz [...] IP: *.77.classcom.pl 25.11.12, 13:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • indiana666 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 11:05
      Bo za cesarkę w tym szpitalu się płaci. Moją żonę pan doktor, z inicjałów jakby ten sam, przez kilka miesięcy ciąży zwodził, że ma rodzić naturalnie. Choć miała obciążenia zdrowotne, które naturalny poród wykluczały. Na oddział poza kolejnością wchodzą ciężarne, które są pacjentkami lekarzy w ich prywatnych gabinetach. Normalna ciężarna siedzi w izbie kilka godzin i czeka czy zwolni się jakieś łóżko, a w tym czasie panowie lekarze zjeżdzają po swoje prywatne pacjentki i wyciągają je z izby na górę. I jeszcze potrafią opierniczyć pielęgniarki w rejestracji, że nie śledzą wpisów pana doktora, który gdzieś tam na jakiejś karteczce zapisał, że taką, to a taką pacjentkę przyjąć na oddział. Moja żona jeszcze rankiem w dniu planowanego porodu była przekonana, że będzie rodzić naturalnie. Jej lekarza prowadzącego, który całą ciąże prowadził oczywiście tego dnia nie było. Po co, skoro co miał z kasy wziąć, to już wziął, a pacjentka nie wyraziła chęci porodu cesarką wspartą odpowiednim datkiem do kieszeni pana doktora. No i inny lekarz zbadał żonę przed porodem, przejrzał dokumentację żony i zdumiony powiedział - jak to pani ma iść do naturalnego? Przecież przy pani obciążeniach, pani się absolutnie nie kwalifikuje do naturalnego porodu. Tylko cesarka! Przy naturalnym porodzie pani mogłaby umrzeć w czasie porodu! I żona do mnie dzwoni, że za godzinę idzie na operację, przyjeżdzaj.
      Pana lekarza prowadzącego, który zaś do ostatniej chwili czekał na datek za cesarkę nieserdecznie pozdrawiam. Jak widać musiało to w końcu doprowadzić do tragedii.
    • doriano123 Kłamstwo na kłamstwie 24.11.12, 11:34
      Lekarze byli, a normalna waga dziecka to 2,5-4,5 kg. Ciąża to zawsze ryzyko. Nie sądzę, żeby ktokolwieg popełnił błąd, a na pewno takiego wniosku nie można wyciągnąć z treści artykułu. Żerowanie na tragedii przez przekaz subiektywnej oceny wdowy.
      • Gość: bleee... Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 11:37
        ...to nie jest subiektywna ocena wdowy... przez to zdarzenie pozostał wdowiec i sierota... to ocena matki, która też kiedyś rodziła... bleee...
        • Gość: aga Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.cable.smsnet.pl 24.11.12, 11:42
          lekarze -to rutyna , mają takich porodów setki , dyżurują całymi dniami i nocami , i tu pech coś się stało...............mna też sięnikt nie zajmował nie wierzyli jak mówiłam ze będę rodzić -gdybym nie błagala zeby do mmie zajrzeli to by było o mnie w telewizji ze dziecko upadło na posadzkę -tak było, a poza tym traktowano mnie jak gó...arę 15 letnia co się pusciła................................a rodziłam 29 lat
      • Gość: bosman doriano... IP: *.centertel.pl 24.11.12, 11:43
        nie pie... a to co napisałaś idź powiedz rodzicom i mężowi.
        A może ty to niedorzeczniczka tej trupiarni?
        • doriano123 Re: doriano... 24.11.12, 13:31
          Wg ciebie ludzi są nieśmiertelni, a poród to fizjologia jak zrobienie kupy. Nie masz prawa ferować wyroków, bo nie posiadasz wystarczającej do tego wiedzy. Lekarze nie muszą popełnić błędu by człowiek umarł. Bez ich pomocy była by tylko wdowa. Uratowali życie dziecku, a złamany obojczyk zrośnie sie za 10 dni. Mają przepraszać, że nie są bogami?
          • Gość: Ewa Re: doriano... IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 17:13
            Z tego, co zrozumiałam, dziecku uratowała życie położna.
          • Gość: Mayka Re: doriano... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.11.12, 11:36
            Doriano, sam sposob komunikacji z pacjentka jest oburzajacy. Brak weryfikacji czy jest cukrzykiem, nieumiejetnosc zalozenia pompy insulinowej i dlugo by jeszcze wymieniac. Oczywiscie porod to nie jest zrobienie kupy (coz za elokwencja, zwlaszcza w zaistnialych faktach). Przypuszczam ze przy zaistnialej "komercjalizacji" placowek prawnicy wytlumacza lekarzom pewne kwestie dobitniej. Finansowe konsekwecje pomagaja. Brak slow na Twoj komentarz, wszystko bylo przeciez normalnie. Nas tylko przerazaja te polskie normy.
          • Gość: starszy Re: doriano... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 12:24
            O! Następny DOKTOREK! Napisz, przyznaj się, że też jesteś lekarzem i postępujesz tak samo.
            Gdy rodziła moja znajoma (w Poznaniu) to nadczłowiek wolał oglądać mecz niż zająć się rodzącą!
            Monika ma okołoporodowe porażenie mózgowe - ledwo widzi, nie mówi, nie chodzi, nie ma odruchu połykania.
            A Doktorek dalej ogląda mecze na dyżurach. BYDLAK!
          • Gość: polka Re: doriano... IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:44
            _____TAK POROD TO FIZJOLOGIA __PRZYNAJMNIEJ NA SWIECIE ALE JAK WIDAC NIE W POLSKICH SZPITALACH ___ KOBIETA NIE MIALA PRAWA UMRZEC __BYLA W SZPITALU , POD OPIEKA FACHOWCOW __Z RELACJI MATKI WIDAC JAK KONOWALY NIC NIE ROBILI ___ TEN PRZYPADEK POWINIEN TRAFIC DO PROKURATURY ___CUKRZYCA NIE CUKRZYCA TO NIE SREDNIOWIECZE BY KOBIETA UMIERALA PRZY / PO PORODZIE !!!!
          • atosatos1 Tak, mają przepraszać, że nie zrobili 25.11.12, 13:58
            odpowiednio wcześnie wszystkiego. Położna wyciągając dziecko złamałamu obojczyk. A gdzie była w tym czasie lekarka? Dlaczego lekarze twierdzili, że nie wiedzą o cukrzycy pacjentki ? Przecież lekarka dostała taką informację przed porodem.
            Powinni odpowiedzieć finansowo za zaniedbania.
          • Gość: Konya Re: doriano... IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.12, 21:21
            Nie, mają przepraszać, że nie są ludźmi! ...zero empatii!
        • Gość: Pururawa Re: doriano... IP: *.aster.pl 25.11.12, 14:40
          Witam
          od razu widac ze Doriano to z tego szpitala, Ciekawe tylko kto: ordynator, doktor g, ten lekarz prowadzacy czy tez rzecznik szpitala:).
      • Gość: anka Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.12, 12:04
        stronniczy ignorancie, pogadamy jak tobie tak załatwia żonę,też będziesz taki obiektywny?
      • avenhorn Re: Kłamstwo na kłamstwie 24.11.12, 12:24
        doriano123 napisał:

        > Lekarze byli, a normalna waga dziecka to 2,5-4,5 kg. Ciąża to zawsze ryzyko. Ni
        > e sądzę, żeby ktokolwieg popełnił błąd, a na pewno takiego wniosku nie można wy
        > ciągnąć z treści artykułu. Żerowanie na tragedii przez przekaz subiektywnej oce
        > ny wdowy.

        Dokładnie masz rację. Matka w żałobie to teraz szuka winnego gdziekolwiek. Tej dziewczyny nie dało się uratować, to był nieszczęśliwy zbieg okoliczności...
        • Gość: bleee... ...ignorancja i arogancja... IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 12:35
          ...cała polska służba zdrowia to jeden wielki, nieszczęśliwy zbieg okoliczności... i jedno wielkie nieporozumienie... dla pacjentów - coraz większa tragedia... bleee...
        • Gość: Go Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.cdma.centertel.pl 24.11.12, 13:29
          Nieszczęśliwy zbieg okoliczności? A lekarz nawet pompy insulinowej nie potrafi założyć? Włos się na głowie jeży jak się czyta takie historie. Mam dwójkę malutkich dzieci i moje porody to jak pobyt w SPA przy takim przypadku. Wyrazy współczucia dla Rodziny i tego maleństwa, które na wstępie zostało bez matki.
        • Gość: ja Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.nplay.net.pl 24.11.12, 13:39
          Myślę, że zbiegiem okoliczności można nazwać sytuację, w której od początku porodu przy pacjentce jest lekarz, zainteresowany historią jej ciąży i wywiadem medycznym, w tym cukrzycą... Zbieg okoliczności nie jest sytuacją, w której olewa się pacjentkę błagającą o pomoc i ulgę... zbieg okoliczności zdarzyłby się wtedy gdyby po cc, po zrobieniu wszystkiego czego wymaga opieka nad pacjentką z cukrzycą w czasie porodu i po nim, pacjentka niestety zmarła; to co sie wydarzyło woła o pomstę do nieba i świadczy o kompletnej ignorancji personelu szpitala wobec ciężarnej z dodatkowym obciążeniem zdrowotnym. Mam wielka nadzieję, że lekarz odpowiedzialny za jej smierć odpowie za to, a rodzina będzie umiała mu wybaczyć.
        • Gość: yx Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.12, 21:39
          to ty i twoje wypowiedzi to "nieszczesliwy zbieg okolicznosci" - smierc czlowieka, smierc - ktorej mozna bylo zapobiec - nie jest i nigdy nie bedzie "nieszczesliwym zbiegiem okolicznosci"
        • Gość: Jo! Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 11:39
          Oczywiście, nieszczęśliwy zbieg okoliczności:
          1. odłączenie od pompy insulinowe dziewczyny z cukrzycą insulinozależną- włożenie do wody, żeby się "obkurczyła?"
          2. pani doktor na kolejnym z rzędu dyżurze, pewnie 48- ma godzina w pracy.
          3. Błędna ocena wagi dziecka
          4. brak podawanej glukozy i wspomagania w postaci insuliny
          5. brak obecności lekarza w momencie, gdy dziecko sie zaklinowało barkami
          6. barbarzyńskie wyciąganie dziecka kleszczami
          7. brak decyzji o trybie postępowania po wystąpieniu krwawienia
          8. ignorowanie informacji o cukrzycy

          Oczywiście, poród to fizjologia, dla zdrowych kobiet, nie problem. Są jednak sytuacje, gdy cesarka ratuje życie matki i dziecka. Poród ma być przyjemnością (względną oczywiście) nie katorgą. dziecko powyżej 4kg jest duże, nawet bardzo, przy współczesnych standardach fizycznych kobiet, może być już problemem, już samo to powinno być wskazaniem do cesarki. Niech mi tu zwolennicy natury nie jadą z tekstami, że kobiety od zawsze rodziły naturalnie i nie było problemów. Dzisiejsze kobiety nie są tak silne jak ich matki, o poprzednich pokoleniach nie wspominając.
          • Gość: asiaaa Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:00
            Czy kiedys kobiety byly silniejsze i mialy szersze biodra to smiem watpic, jesli juz, to właśnie większy odsetek był bardziej schorowany i niedożywiony niż obecnie.
            Kiedys smiertelnosc przy porodach byla WYSOKA. Poprostu, cos-cokolwiek szlo nie tak i koniec. Nie taka higiena, brak antybiotykow,a udana cesarka to chyba XVIII wiek a i tak zdaje sie, byl to ewenement. Natomiast od tego mamy wspolczesna medycyne,ze wlasciwie obecnie takie przypadki sie nie zdarzaja- i nie powinny zdarzać.I dlatego ta cala historia jest smutna...
          • Gość: pola Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:52
            masz calkowita racje __powinna byc cesarka w tym konkretnym przypadku __lekarze powinni odpowiadac za smierc tej dziewczyny _________ale jak zman zycie , towarzystwo wzajemnej adoracji lekarskiej nie pozwoli na to __nalezaloby dokonac zmiany pokoleniowej lekarzy ___won na emeryture
        • Gość: polka Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:49
          zaden przypadek __to byla fuszerka __jak zwykle zreszta w szpitalach __ gdyby zrobili cesarke moze nie doszloby do tego __zycia ludzkiego nie ma co narazac __szczegolnie jesli ma cukrzyce i duze dziecko __lekarze powinni trafic pod sad
        • Gość: Konya Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.12, 21:27
          Ogromny zbieg okoliczności, ze lekarz nawet pompy insulinowej nie umiał założyć!
          • tw52 Re: Kłamstwo na kłamstwie 25.11.12, 22:08
            skonczcie z ta pompa, jakis idiotyzm - dlaczego niby poloznik mial sie sie znac na pompie insulinowej?
            instrukcje obslugi zna pacjent i ludzie na codzien z tym pracujacy (np pielegniarki w przychodni cukrzycowej).
            poloznicy maja swoje "zabawki" np. elektrode na glowke plodu i nie spodziewam sie, ze np ortopeda albo psychiatra umial by to zalozyc.
            zreszta to w ogole w tej sprawie nie jest istotne - jesli poziom glukozy bylby wysoki to mozna zalozyc kroplowke z dodatkiem insuliny, kiedys nie bylo takich pomp, a insulina byla podawana.

            byc moze popelniono zaniedbania, albo tylko bledy - to powinno byc uczciwie przeanalizowane. jesli bledy - to powinno to owocowac wytycznymi jak ich uniknac.
            jesli zaniedbania - to odpowiedzialnosc zawodowa i karna.

            zwolennikom linczu na lekarzach sugeruje pojscie dalej: sprawcow wypadkow drogowych ze skutkiem smiertelnym - zabijac na miejscu, a jesli sami zgineli - to ich rodzine, zeby byla sprawiedliwosc.
            jakies inne sugestie?
            • tawusia Re: Kłamstwo na kłamstwie 26.11.12, 10:43
              tu nie chodzi o żaden lincz na lekarzach, tu chodzi o znieczulicę o skali nie do ogarnięcia przez normalnego człowieka i totalny brak profesjonalizmu. to nie była pierwsza, ani podejrzewam, ostatnia pacjentka z cukrzycą na tym oddziale. jeżeli ginekolodzy nie zostali przeszkoleni nawet w podstawowym stopniu w zakładaniu pomp insulinowych to powinni mieć obowiązek każdorazowo do porodu kobiety z cukrzycą wzywać spejalistę. czas najwyższy, żeby lekarze jak każdy inny obywatel odpowiadali za swoje zaniedbania. świadomość, że są kontrolowani i nie mogą pozwolić sobie na dyletanctwo bo zapłacą odszkodowanie, albo stracą możliwość uprawiania dochodowego, ale jak widać nie zawsze odpowiadającego ich predyspozycjom, zawodu, pomoże zwykłym ludziom, pacjentom.
              bezkarnie zmuszono mnie dwukrotnie do porodu naturalnego, wiedząc, że fizjologicznie nie jestem w stanie tego zrobić i kwalifikuję się w 100% do cesarki. wewnętrznie jestem wrakiem człowieka i zgodnie z aktualnym stanem prawnym w Polsce nikt za to nie odpowiada. na zachodzie dawno bym zaskarżyła gnojów i za odszkodowanie przeszła operacje rekonstrukcyjne. okaleczanie kobiet na polskich porodówkach to normalny proceder i pomimo wielu lat od czasu moich porodów nic nie zmieniło się na lepsze. czas z tym coś zrobić, nie uważasz? ta dziewczyna umarła, a nie musiała...
              • tw52 Re: Kłamstwo na kłamstwie 26.11.12, 16:36
                tawusia napisała:

                > tu nie chodzi o żaden lincz na lekarzach,

                oczywiscie, ze nie, ale sporo i takich wpisow sie pojawilo

                > tu chodzi o znieczulicę o skali nie do ogarnięcia przez normalnego człowieka i totalny brak > profesjonalizmu.

                chyba brak szacunku dla blizniego i chamstwo sa szeroko rozpowszechnione w narodzie polskim, ale to nie usprawiedliwia lekarzy, ktorzy powinni miec wyzsze standardy.

                takie tragedie beda sie powtarzaly dopoki nie bedzie rozwiazan systemowych - wytycznych, lepszego systemu szkolenia.
                to widac w wielu dziedzinach zycia w Polsce (Smolensk by sie nie wydarzyl, gdyby wyciagnieto wnioski z Mieroslawca)
        • Gość: A Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.12, 09:53
          Nieszczęśliwy zbieg okoliczności to ty
      • Gość: Basior Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 24.11.12, 13:27
        Kłamstwo na kłamstwie
        Autor: doriano123 24.11.12, 11:34
        Odpowiedz
        Lekarze byli,..... pisze Autor........... A ja się Go pytam: a skąd Ty Debilu to wiesz że Lekarze tam byli? Co? Byłeś tam na miejscu i widziałeś to? I dlaczego Bydlaku zarzucasz komuś kłamstwo, komuś kto był tam na miejscu bezpośrednim świadkiem całego zdarzenia.
        • doriano123 Re: Kłamstwo na kłamstwie 24.11.12, 14:47
          To się ośmieszyłeś. Wielokrotnie w artykule "naoczny świadek" skarży się na lekarkę, która się nią zajmowała, a w tytule autor pisze,że lekarza nie było. Masz problemy ze zrozumieniem prostego tekstu.
          • Gość: lulu Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 16:05
            lekarza nie było na sali, gdy był potrzebny lub była zgłaszana taka konieczność i na to skarży się matka dziewczyny. jakby nie było lekarza w całym szpitalu, to to by było dziwne.
          • Gość: gość Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 11:42
            Kłopot polega na tym, że skarżąca się pani mówi o lekarzu, który się pojawia i znika. Taki cichociemny, jak widać. Ale przecież popród to fizjologia, lekarz w ogóle nie jest tam potrzebny, czyż nie?
            • blablacz Re: Kłamstwo na kłamstwie 25.11.12, 22:54
              gościu mam pytanko: ile razy rodziłeś?
      • Gość: gosc @doriano123 - Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:37
        M,am problem ze zrozumiemniem tekstu? Do podstawówkli wracaj! "Subiektywne oceny|" jakiej wdowy??! Lepiej się zamknij, ok?
      • Gość: Ania Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.toya.net.pl 24.11.12, 14:54
        Lekarzem nie jestem ale juz z samego artykułu widać, że ewidentnie zbagatelizowano całą sytuację i zadrowie tej dziewczyny. Dziwie się, że Pan/Pani tego nie widzi albo nie chce widzieć. Prawda jest taka, że wielu lekarzy bagatelizuje różne objawy u kobiet w ciąży. Ja miałam szczęście. Miałam bardzo wysokie ciśnienie w ciąży i moja pani ginekolog bardzo poważnie do tego podeszła, czego nie można było powiedzieć o dwóch innych lekarzach ginekologach ze szpitala, w którym rodziłam (cc). Oni żadnego problemu nie widzieli. Gdyby nie to, że moja pani doktor monitorowała i zwyczajnie pilnowała ich nie wiem co by było. Może również tragedia. Więc proszę nie opowiadać głupot. Bardzo dobrze, że mama tej pani zgłosiła sprawę do prokuratury. Cały ten szpital to jakieś wielkie nieporozumienie. Psim obowiązkiem jest aby przy porodzie był lekarz, zwłaszcza w takiej sytuacji zdrowotnej w jakiej była rodząca. Skandal!!!! Już nie wspomnę o tych kretyńskich komentarzach pani doktor do mamy Pani Moniki. To kolejny skandal żeby lekarz tak sie odzywał. Mama miała pełne prawo być przy córce i już. Mam nadzieje, że winni poniosą surowe konsekwencje!!!!!
        • przemyslaw47 Re: Kłamstwo na kłamstwie 24.11.12, 15:33
          Zarabiają krocie! Za jeden dyżur mają więcej niż pielęgniarka
          za miesiąc pracy !/ niech mi nikt nie mówi, że kłamię bo mam
          przecieki/
          A może śpią bo są zmęczeni, gdyż pracują "naokrągło".
          Kierowca zawodowy po iluś tam godzinach musi robić
          przerwy w prowadzeniu pojazdu..... a "ci...nowie" lecą
          ile się da./pisownia tych 2-ch wyrazów zamierzona/
          • Gość: Renata Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.acn.waw.pl 24.11.12, 18:05
            Za nocny dyżur, zwykle przespany, bo przecież nie wolno hrabiów budzić, 700 zł. A jak państwowy etat kończy się o 16-tej to o 14-tej nie ma już nikogo, bo przecież trzeba lecieć do prywatnej przychodni
      • kopec.piotr Wytyczne Polskiego Towarzystwa Medycznego 24.11.12, 16:18
        jeśli na USG wychodzi , że dziecko ma mieć powyżej 4,0 kg, natychmiast powinno być kierowane na cesarskie cięcie takie są wytyczne Polskiego Towarzystwa Medycznego, dodatkowo dziewczyna miała cukrzyce czyli cięcie cesarskie było obowiązkowe, ze szczególnym nadzorem. Natomiast tu widzę, że kolega wypisujący post jest lekarzem który pisze w obronie swoich kolegów i koleżanek lekarzy , oczywiście na ślepo. Tą sprawę dogłębnie powinna wyjaśnić prokuratura a winni powinni dożywotnio zostać usunięci z zawodu wykonywania lekarza. Rozumiem że w tej sprawie może być zastosowany art 148 KK ( zabójstwo) czyli dodatkowo te osoby pójdą siedzieć do więzienia na co najmniej 25 lat pozbawienia wolności.
        Niestety, lekarzem nie każdy może zostać, zwłaszcza Ci ludzie pochodzący z rodzin lekarskich się do nich nie nadają !!!, ( oczywiście dotyczy to aż 75 % statystycznie) Natomiast lekarze i ich dzieci są przekonani, że ten zawód lekarza obojętnie jakiej specjalności jest dziedziczny, co zazwyczaj kończy się tragicznie jak w powyższym artykule.
        Pozostaje nam śledzić dalszy ciąg wydarzeń, na początek stwierdzam, niepokojące zachowanie prokuratury, że nie zostało zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych kilku lekarzy, biorąc po uwagę możliwość matactwa.
        • doriano123 Re: Wytyczne Polskiego Towarzystwa Medycznego 24.11.12, 20:01
          Koniec kłamstw. Polskie Towarzystwo GINEKOLOGICZNE: "niewspółmierność płodowo–miednicza (wady anatomiczne miednicy, makrosomia od 4500 g, duży płód
          w cukrzycy od 4250 g)".
      • Gość: ai Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.nplay.net.pl 24.11.12, 20:05
        Wreszcie ktos trzeźwo ocenia a nie daje się zwieźć ocenie matki, która straciła córkę, tak się składa, że znałam Monike i co najmniej kilka przeklamań naliczyłam w relacji mamusi, rozumiem żal i ogromny smutek, ale żeby wszystkim gazetom się pokolei wypłakiwać i zdjęcia córki zamieszczać?? nie dała ciału ostygnąć a już do prokuratury bo odszkodowanie! chyba się kobiecie ze smutku w głowie pomieszało...
        • Gość: a. Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: 78.9.49.* 24.11.12, 21:52
          Tu nie chodzi o pieniądze. Bo one i tak już życia Monice nie zwrócą...... Chodzi tylko o to, aby ktoś odpowiedział za jej śmierć, bo w XXI wieku, w cywilizowanym kraju takie przypadki nie powinny mieć miejsca....lekarze ją po prostu olali. Chołubek ją zostawił, mimo iż dzwoniła do niego, że się poród zaczął, a on miał przecież świadomość zagrożenia ciąży przez cukrzycę..... A Gulanowska z łaską przychodziła do Moniki, jak rodziła i źle zmierzyła/zważyła dziecko - jak można się pomylić o 600 gr. To chyba trzeba się nie znać na usg!!!
          • Gość: ~garkuchcik Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:15
            Na USG jest granica błędu pomiaru dla ciąży donoszonej. Spora.
            Natomiast trzeba się nie znać na prawie, żeby wymieniać na publicznym forum nazwiska uczestników tego nieszczęsnego zdarzenia.
            • zawszeagnesja Re: Kłamstwo na kłamstwie 25.11.12, 13:31
              Wymieniać nazwiska, podawać adresy, niech ludzie wiedzą. Przecież jeżeli są niewinni nie powinni się wstydzić. Mam nadzieję, że dziecko biednej Moniki dostanie finansowe zadośćuczynienie za życie bez mamy!!!!!

              Gość portalu: ~garkuchcik napisał(a):

              > Na USG jest granica błędu pomiaru dla ciąży donoszonej. Spora.
              > Natomiast trzeba się nie znać na prawie, żeby wymieniać na publicznym forum naz
              > wiska uczestników tego nieszczęsnego zdarzenia.
              • Gość: ~garkuchcik Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 13:51
                Czy są winni, czy niewinni, na tym forum już odbywa się samosąd, którym spora grupa uczestników forum bezwstydnie się rozkoszuje. A podstawą jest jednostronna relacja osoby zaangażowanej uczuciowo w wydarzenia, czyli niezdolnej do obiektywnej oceny (pomijając nieznajomość kwestii medycznych). Właśnie dlatego nie należy podawać danych osobowych.
                • Gość: joankb Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 15:15
                  Myśl, że należy.
                  Pacjentom należy się informacja, kto być może, prawnie jest niewinny, ale na pewno wykazał się chamstwem, olewactwem i brakiem jakiegokolwiek zaangażowania.
                  Do takich lekarzy chodzić po prostu nie należy. Z ostrożności.
                  Czytałeś ten tekst? Matka otwarcie mówi, że gdyby miała świadomość, że zrobiono wszystko - potrafiłaby się z tym pogodzić.
                  • Gość: ~garkuchcik Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 17:44
                    No i dlatego nie należy. To co sądzi matka nie musi, powtarzam, może ale nie musi, dopowiadać rzeczywistości. Po pierwsze, ponieważ relacja uczuciowa z córką jest relacją ekstremalnie bliską i wpływa na ocenę sytuacji. Po drugie, bo matka nie zna się na medycynie i nie wie jakie są możliwości postępowania w takich okolicznościach. Współcześnie często oczekuje się, że leczenie zawsze zadziała. Niestety, nie zawsze tak jest. Dlatego uważam, że należy się wstrzymać z oskarżeniami ad personam do czasu oceny tego dramatu od strony medycznej przez osoby kompetentne i obiektywne. A Rodzinie, która straciła Córkę szczerze współczuję.
                    • tawusia Re: Kłamstwo na kłamstwie 26.11.12, 11:05
                      przeżyłam podobne traktowanie na porodówce, z tą różnicą, że nie mam cukrzycy i przeżyłam. czas najwyższy zacząć chronić pacjentów przed mentalnie zblazowanymi i często genetycznie uzdolnionymi partaczami-lekarzami. nie każdy musi dozgonnie uprawiać ten zawód, bo ma on swoje szczególne wymagania. jakoś w innych zawodach, oprócz lekarza, nauczyciela i prawnika, nie ma problemów z eliminacją ludzi nie spełniających podstawowych wymagań. czas to zmienić
            • lauren6 Re: Kłamstwo na kłamstwie 26.11.12, 13:56
              Gość portalu: ~garkuchcik napisał(a):

              > Natomiast trzeba się nie znać na prawie, żeby wymieniać na publicznym forum naz
              > wiska uczestników tego nieszczęsnego zdarzenia.

              Co to za prawo, które nie chroni potencjalnych ofiar? W tekście nie ma ani jednej wzmianki, że ludzie, którzy brali udział przy porodzie tej pani zostali odsunięci od wykonywania zawodu. Nadal mogą odbierać porody. Ja bym chciała wiedzieć, że lekarz, który prowadzi moją ciążę wcześniej ignorował telefony od rodzącej, która w konsekwencji zmarła.
        • Gość: Konya Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.12, 21:40
          Rozumiem ze jak ty stracilabys córkę w takich okolicznościach to nie zglosilabys niczego do prokuratury, siedziała cicho i współczuła lekarzom ze taki "zbieg okoliczności" im sie przytrafil. Obys nie musiała sie o tym przekonuwać, tak jak mama Moniki, bo życie bywa przewrotne i w rożnych sytuacjach uczy nas emaptii, gdy wczesniej byliśmy tak nieczuli...Sczęściara z ciebie że to nie dotyczy twojej sytuacji i możesz sie wymądrzač na forach.
      • osa102 doktorze doriano, myslisz sie 24.11.12, 21:04
        i wstydz sie tak klamac
      • Gość: yx Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.12, 21:27
        ...powinienes sie wstydzic. Jestes nikim.
      • alicja0875 Re: Kłamstwo na kłamstwie 25.11.12, 07:57
        doriano123 czy ty nie czytasz ze zrozumieniem tekstu??? dziewczyna rodzila duze dziecko przy cukrzycy z polazna, bo lekarka byla zmeczona i nie oplacona, a ty mowisz, ze nikt bledu nie popelnil?? jak by twoja siostra lub zona zmarla z takiego powodu, czego ci nie zycze, to bys pewnie zmienil zdanie.., ale nie plec prosze glupot....
        Najszczersze kondolencje dla rodziny zmarlej, mam nadzieje, ze chlopczyk bedzie sie zdrowo chowal. Szkoda ze bez mamy....
      • Gość: g Re: doriano123 IP: *.itime.pl 25.11.12, 12:21
        Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem, głąbie.
      • Gość: Master Dizaster Zje...ba...li Cię jak psa... IP: *.play-internet.pl 25.11.12, 14:17
        ...zgadzam się z Tobą, że materiał jest stronniczy. Każdy normalny dziennikarz zapytałby drugą stronę o komentarz. Wiadomo co by odpowiedziała i w ogólnym zarysie artykułu odpowiedź ordynatora i tak nie miała by większego znaczenia. Ale warto było to zrobić.
        To, że zjebano Cię jak psa w komentarzach też uważam za słuszne bo wielu lekarzy, to zwykli je...ba.ni znachorzy, którym wpojono do głowy dostatecznie dużo książkowej wiedzy by byli w stanie cytować gotowe regułki na egzaminach i leczyć według szablonów. Sam zresztą taki cytujesz ("normalna waga dziecka to 2,5-4,5 kg. Ciąża to zawsze ryzyko".
        Co do syntezy tej wiedzy i umiejętności wyciągania z niej wniosków z posiadanej wiedzy jest już kiepsko. Dodatkowo wielu lekarzy to zwykłe nieroby. (Co to kur.wwa znaczy - Niech Pani podepnie pompę? Już za taki tekst hu ... jkowi należy się co najmniej nagana. To on jest od tego, żeby ogarniać sytuację i ją kontrolować. Trzeba było najpierw kobietę zapytać czy to potrafi a nie próbować się nią wyręczyć. Poza tym, co to kurw....a za lekarz, który nie potrafi podpiąć pompy?) Konkludując wszyscy jesteśmy ludźmi - nie mniej od lekarzy wymaga się więcej. Jeżeli nie potrafią tego dać - niech zmienią zawód.
        Ja i moja żona mieliśmy sporo szczęścia bo trafiliśmy na fenomenalnego specjalistę, i fantastycznego człowieka, który odebrał poród w szpitalu Madurowicza w Łodzi. Nie mniej po drodze trafiliśmy do kilku debili jak jedna z pań lekarek w tym samym szpitalu i inny frajerzyna, pan Ł. który wykonał nam USG w gabinecie przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. (Według badań tego ostatniego pomiędzy dwoma badaniami obwód głowy naszej córki zmniejszyła się w brzuchu o kilka centymetrów, rączki i nóżki się skróciły a termin noszenia ciąży trzeba wydłużyć do blisko 11 miesięcy :) nawet gdy pokazałem mu poprzednie badania i powiedziałem, że jest debilem upierał się przy swoim.)
        Pointując. Na Twoim miejscu, podobnie jak na miejscu autora tego tekstu ważyłbym opinie, które serwuję ludziom. Nie mówię, że nie masz racji.
        • iffa4 nie nierób 25.11.12, 16:37
          Żaden nierób.
          Jeżeli lekarz nie jest diabetologiem, to nie ma pojęcia o obsłudze pompy insulinowej (o ile nie ma w rodzinie diabetyka). Ogólnie wie, jak się obsługuje pompę infuzyjną, ale zanim rozgryzie tę konkretną, mija dobrych parę chwil. Więc lepiej, żeby to sobie podpięła i obsłużyła się przeszkolona kobieta, no nie ?
          Per analogiam - dostajesz nowy tablet nieznanej ci firmy z nieznanym oprogramowaniem, niby zasada taka sama, ale musisz przez długą chwilę popstrykać, żeby zorientować się o co chodzi, prawda?
          • Gość: gosc Re: nie nierób IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 16:31
            Ja informatykiem nie jestem, ale kazde nowe urzadzenie tego typu po prostu otiwram i pacuję. Nie ma tam co rozp[racowywać, tym bartdziej dla kogś, kto sie tyego typu sprzetem popsługuje. Lekarz jest łasnie kimś takim i to co związane z pacjentem powinien mieć w mały palcu. Kobieta rodziła na oddizale ginekologiczny,m, a nie psychiatrycznym, a kobiet rodxzących z cukrzycą nie brakuje. Baba po prostu jest tępa i kiepski z niech lekazra, a łąscie żaden lekarz. Pacjentka nie urwała sie z choinkl, więc wiedzieli z kim mają do czynienia. Matka obecna przy zapisie informaowała każdego możliwego człowieka o juej cukrzycy i konieczności cesarki, co wyraźnie zaproponmował prowadzący ją lekarz. Matkę olano, cukrzycę olano, wiec kogo chcesz upsrawiedliwać? jak sobie słynna doktor G nie umiała poradzic, to miała dosć czasu, zeby wezwać lepszych od siebie. Konował a nie lekarz, za to sie idzie siedfzieć, a matka pacjen tki powinna walczyć o odszkodowanie i rentę dla dziecka, bo mu sie należy i koniec!
      • Gość: antek Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 14:39
        przecież było napisane że kobieta mająaca cukrzycę, której dziecko ma więcej niż 4 kg powinna mieć cesarkę, a oni jej nie zrobili. zapewne gdyby zrobili to kobieta by żyła
      • bmc3i Re: Kłamstwo na kłamstwie 25.11.12, 15:56
        doriano123 napisał:

        > Lekarze byli, a normalna waga dziecka to 2,5-4,5 kg. Ciąża to zawsze ryzyko. Ni
        > e sądzę, żeby ktokolwieg popełnił błąd, a na pewno takiego wniosku nie można wy
        > ciągnąć z treści artykułu. Żerowanie na tragedii przez przekaz subiektywnej oce
        > ny wdowy.


        To pojedż rodzic do USA, różnica w traktowaniu matki a nawet jej najbliższej rodziny, z tym co w Polsce, zwali Cie z nóg.
      • Gość: Konya Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.12, 20:58
        Jak tak można napisać??? Dziewczyna nie żyje! "Ciąża to ryzyko" czyli słowem nic sie nie stało?! nie dostała żadnego wsparcia w szpitalu mając cukrzycę, to skandal! Sama rodziłam i wiem jak lekarze potrafią rutynowo i bezduszne traktować pacjentów, jakby zapomnieli ze mają do czynienia z żywymi ludźmi! Kłamstwo na kłamstwie? Ciekawe skąd autor tej zimnej, bezdusznej opinii to wie! Cieszę się, że rozstrzygnie to prokuratura a biegli sądowi stwierdza czy przy cukrzycy dziewczyna otrzymała należytą uwagę i opiekę. Mam nadzieję, ze opinia publiczna pozna treść wyroku!
      • Gość: igl Re: Kłamstwo na kłamstwie IP: *.zone5.bethere.co.uk 25.11.12, 21:55
        Nie chrzan, bo kazdy wie jak jest w szpitalach. A samo powiedzenie 'to jak mame wzywala to niech teraz mama sie nia zajmie' juz jest dowodem winy!! Ja tez kiedys na pytanie 'co jej jest' uslyszalam od lekarki 'gowno jest!'. A bylo to w sytuacji kiedy moja bliska znajoma, ktora zyla wiele lat bez nerek, na ciaglych dializach, nagle zaczela tracic pamiec i pojechalismy do szpitala na dyzur... Bardzo uspokajajace zdanie! Mam takich przykladow wiecej! Nikomu nie zycze koniecznosci przebywania w polskich szpitalach.
    • babie_lato1 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 11:41
      Strasznie smutne. Przykre. Rośnie ciśnienie ze złości na tych bezdusznych idiotów. Nie potrafią przypiąć pompy... Litości... To się robi zastrzyk z insuliny, zastrzyku też nie potrafią zrobić?! Cholerna niekompetencja - na każdym kroku, gdzie się nie obejrzysz - zwłaszcza w sektorze państwowym - odwalanie swojej pracy, opryskliwość, fatalna organizacja, jakiś powszechny chaos, niedouczenie, beznadziejne podejście do pacjenta, przestarzałe, czasem bezsensowne procedury, a do tego roszczeniowość i pretensje. Pensje zawsze za niskie, pacjenci/uczniowie/rodzice/petenci straszni i wszystkiemu winni, wszystko jest złe, sprzysiężone przeciwko temu biedaczynie na państwowym pasku, a on umęczony, ofiarnie poświęcający się, bez skazy, odwala tę swoją czarną robotę, gardząc ludźmi, którzy są sensem istnienia jego jakże marnej, znienawidzonej posady.
      • Gość: ania w sektorze państwowym też pracują dobrzy lekarze IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:33
        Mam bardzo dobrą lekarkę pierwszego kontaktu. Również w MCS W-wie spotkałam super chirurgów szczękowych jak i protetyków. Pełna kultura, znakomite zachowanie i takież leczenie.
        • henryk5pio Re: w sektorze państwowym też pracują dobrzy lek 24.11.12, 17:51
          No to masz szczęście. Ale jak widać z powyższego artykułu, są Lekarze i "lekarze".
        • Gość: ~garkuchcik Re: w sektorze państwowym też pracują dobrzy lek IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:17
          Ale dobrzy lekarze są tacy niemedialni! Jaka z nich sensacja na I stronę w niedzielę?
      • garkuchta Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 24.11.12, 21:35
        Obsługa pompy infuzyjnej nie należy do lekarza. Ma prawo jej nie znać, jeżeli z tym nie pracuje.
        To tak, jakby tobie kazano nagle obsłużyć jakieś urządzenie elektroniczne, które widzisz pierwszy raz na oczy. Niby wiesz, co powinno robić, ale który guziczek przypiąć ?
        Tak samo lekarz nie wie, jakimi środkami dezynfekuje się np. baseny. To zadanie salowej.
        • Gość: gość Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 11:52
          Ciężarna z pompa insulinową to nie jest już wielkie aj, waj. Obecnie cukrzyca nie jest już przeciwwskazaniem dla ciąży. Wystarczy prawidłowa opieka w trakcie ciąży i porodu. Pierwszy etap został zapewniony. a co z drugim?? Skoro lekarze na porodówce nie są przeszkoleni z obsługi pomp, to jak maja się opiekować rodzącymi, które takie urządzenia mają? co to poród domowy?? Przypadkowy na dworcu?/ nie ma w całym szpitalu diabetologa czy przynajmniej endokrynologa do konsultacji?? nie ma pielęgniarek diabetologicznych? To jak u licha ten szpital pracuje? Kto tam pracuje?
          Ginekolog położnik, pracujący na porodówce powinien wiedzieć jak postępować z pacjentką, która ma rozpoznana cukrzycę. Jak widać brak takiej podstawowej wiedzy zabił kobietę. a skoro ci...pcia pseudoginekolożka się nie znała to za telefon i wezwać diabetologa na konsultację, że o radiologu, który będzie umiał zinterpretować obraz USG nie wspomnę.
        • Gość: tii Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:58
          garkuchta __ a ty na dyzur moze sie nie spieszysz ___bo bronisz tych lekarzy jak jasnej gory
        • Gość: joankb Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 15:24
          To po co nam położnicy?
          Nie obsłużyć pompy potrafi każda "babka". Przyjąć poród normalny, fizjologiczny, bez komplikacji - niemal każdy dorosły człowiek.
          Położnik ma być od reszty - czyli właśnie od komplikacji, pacjentek z różnymi schorzeniami. Z rakiem, zastawką w sercu, cukrzycą i pompą itd.
          Inaczej niepotrzebnie wydliśmy pieniądze na ich kształcenie i niepotrzebnie wydajemy na zatrudnienie.
          • Gość: sk Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.11.12, 15:33
            Właśnie, cała prawda. Jeśli jest się lekarką, położną, powinno się znać na tych rzeczach i być przygotowanym na najgorsze przypadki!
          • polska_baba Bardzo mądra wypowiedź 26.11.12, 11:06
            Prosty fizjologiczny poród bez komplikacji to taksówkarz w samochodzie potrafił przyjąć! Niejedno dziecko na świecie szczęśliwie urodziło się w różnych niecodziennych okolicznościach. Kobiety rodzą w szpitalu właśnie po to, żeby otrzymać pomoc w razie komplikacji. Gdyby nie to, to lepszy do rodzenia byłby własny dom (mniejsze ryzyko zakażenia jakąś paskudną bakterią). W tej sprawie komplikacje nie były żadną niespodzianką. Na odwrót, niespodzianką byłoby, gdyby wszystko poszło jak po maśle.
            Bez względu na to, czy dałoby się tę kobietę uratować czy nie, lekarze nie zapewnili jej należytej opieki.
    • kraken28 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 12:25
      uważam za najgorsze fakt, że lekarze i prawnicy polscy są wręcz nietykalni. Już od dawna wybieram jedynie alternatywne sposoby leczenia, gdzie płacę,ale i wiem,że im zależy. Państwowa, nie dość,że już płacimy - ZUS, to jesteśmy traktowani jak bydło przez lekarzy i pielęgniarki. Szoda, że Ci ludzie nawet nie poczuwaja się do winy, bo wiecznie za malo zarabiają.
      • Gość: de Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.bynqu1.dynamic.dsl.tele.dk 24.11.12, 22:24
        Są nietykalni a zwłaszcza w takim Lublinie, gdzie całe towarzystwo skoligacone jest ze sobą, często w kilku pokoleniach wstecz. Sam znam przypadek pani ginekolog, której mąż jest uznanym prawnikiem, i kolejne dwa przypadki gdzie państwo lekarzostwo mają rodziny lekarskie i rodziców profesorów. To są układy nie do ruszenia przez żadnego prawnika, bo każdy ma "wejścia", "dojścia" i zależności personalno-rodzinno-finansowe. Pzypadkowi ludzie po prostu nie dostają w Lublinie pracy, nie dostają się na specjalizacje i nie robią kariery.
        • Gość: Berkano Re: ale różańce są pod ręką IP: *.as13285.net 25.11.12, 09:14
          sądząc po wyposażeniu oddziału położniczo-ginekologicznego w różańce, muszą być jeszcze wierzący, bo jak nie, to -nici- z kariery? Czyli wszystko zgodnie z wartościami obowiązującymi w tym kraju wartości.
          Czy w tym szpitalu robią aborcje kobietom z zagrożeniem ich życia, czy robią aborcje kobietom zgwałconym, czy robią aborcje dziewczynkom zgwałconym kazirodczo, czy robią aborcje kiedy wiadomo, że i tak urodzi się trup, albo sam korpus?
    • koczkodanka k* jak czytam to tym konowałom łby bym urwała 24.11.12, 12:51
      Niech Pani idzie do sądy i niech całe zycie płacą za swą indolencję, chamstwo, brak profesjonalizmu i empatii
    • Gość: qts Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 12:52
      www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/1_posplenarne_15122010.pdf-poczytaj ignorancie z mózgiem ameby,czytanie nie boli
      • tw52 Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 24.11.12, 13:12
        Gość portalu: qts napisał(a):

        > www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/1_posplenarne_15122010.pdf-poczytaj ignorancie z mózgiem ameby,czytanie nie boli

        najpierw sie nie otwieralo, ale jesli z linka usunac "-poczytaj", tak zeby sie skonczyl na ".pdf" - otwiera.
        ciekawe.
        nie przypuszczalem, ze odsetek ciec cesarskich jest az tak wysoki w Polsce. to jeden z wyzszych w swiecie. nie natrafilem na to ile z tego to planowe, a ile decycje podjete w czasie porodu.
        szkoda, ze w prezentacji zabraklo statystyk umieralnosci matek.
        moze znasz liczbe zgonow matekw skali kraju, powiedzmy do 30 dni po porodzie (wykluczajac samobojstwa)?
        • Gość: gość Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.12, 18:58
          tw52 napisał:

          > nie przypuszczalem, ze odsetek ciec cesarskich jest az tak wysoki w Polsce. to
          > jeden z wyzszych w swiecie.
          to ŹLE przypuszczałeś:
          "w USA – 29% (2004 r.), we Włoszech 33% (2000 r.), w Brazylii, Chile, Indiach, Tajlandii – 40-50%."
          www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Cesarskie-ciecia-statystyka,1139,8.html
          Artykuł sprzed kilku lat, więc statystyki w świecie od tego czasu poszły jeszcze bardziej w górę. Odsetek cięć jest więc w Polsce PRZECIĘTNY co nie przeszkadza oszołomom robić w Polsce medialną nagonkę na cięcia, czego skutkiem jest forsowanie porodów dołem za wszelką cenę. Czego skutkiem są takie artykuły jak ten pod którym piszemy.
          • tw52 Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 24.11.12, 20:06
            "> to ŹLE przypuszczałeś:
            > "w USA – 29% (2004 r.), we Włoszech 33% (2000 r.), w Brazylii, Chile, Ind
            > iach, Tajlandii – 40-50%."

            wg tej prezentacji do ktorej sie odnioslem (proponuje tez tam zajrzec) - Polska w 2009 - 32% porodow w formie ciecia.
            zblizone do USA.
            Brazylia czy Indie to oczywiscie bardzo ludne kraje, i gdyby wziac SWIAT jako calosc i liczyc odsetek ciec to na pewno przesuwaja one PRZECIETNA,
            ale jesli porownywac odsetek dla poszczegolnych panstw - to upieram sie, polski odsetek jest wysoki.
            • Gość: gość Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 10:34
              tw52 napisał:

              > ale jesli porownywac odsetek dla poszczegolnych panstw - to upieram sie, polski
              > odsetek jest wysoki.
              nawet z odsetkiem poszczególnych państw daleko do stwierdzenia "wysoki". Chyba, że do "państw" wliczasz też Afrykę z brakiem szpitali. Jest jeszcze jedna rzecz, o której zapominasz. Większa liczba cesarek w Polsce to mniejsza ilość trupów i kalek na sali porodowej. Tu kolejna tragedia z powodu braku cesarki:
              opole.gazeta.pl/opole/56,35086,12922499,Dramat_w_szpitalu_ginekologicznym_w_Opolu__To_nie.html
              Niestety, ale trzeba się zastanowić, co jest ważniejsze: mniejsza ilość cesarek, czy mniejsza ilość trupów i kalek. Odnoszę wrażenie że w Polsce ważniejsze jest to pierwsze, czyli ideologia ważniejsza niż zdrowie i życie.
              • tw52 Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 27.11.12, 15:22
                nie wiem dlaczeo odnioslee/as wrazenie, ze jestem przeciwny wysokiej liczbie ciec cesarskich.

                bylem raczej zaskoczony tym, ze choc wiele wpisow (chocby tutaj) wskazuje na jakis irracjonalny opor polskich poloznikow przed cieciem - to odsetek jest wyzszy niz chocby w UK (gdzie mieszkam i znam atmosfere) - gdzie nie promuje sie wprawdzie ciec, ale jesli sa watpliowsci co do dobra matki czy dziecka to decyzja jest w kierunku ciecia.

                byc moze w Polsce jest faktycznie inna przeslanka - lapowka i "kupno" ciecia.
                to tez nie jest bardzo dobre.
                planowe ciecie (tzn niewymuszone niekorzystnym przebiegiem porodu) w obecnej chwili w panstwach z dobra sluzba zdrowia NIE jest dla matki wiekszym zagrozeniem niz porod naturalny.
                ALE
                ma to wplyw na kolejne ciaze np miejsce zagniezdzenia lozyska.
                z tym, ze jesli odmowi sie ciecia gdy konieczne - to nie ma znaczenia, matka nie bedzie i tak wiecej zachodzila w ciaze, albo z powodow psychologicznych, albo z powodu nadmiaru zajec przy opiece nad ciezko uszkodzonym dzieckiem.

                pewne interwencje w medycynie ocenia sie wg kryterium: liczba interwencji potrzebna dla uzyskania 1 pozytywnego efentu (NNT). np.ile ludzi musi brac dany lek pzrez jakis czas, zeby w porownaniu z grupa kontrolna zapobiec jednemu powiklaniu.
                do sumienia lekarzy nalezy ocenic wage tego powiklania - np trzeba by (strzelam liczby - nie znam danych) w 100 wypadkow wykonac ciecie zamiast kontynuowac porod, zeby uchronic 1 dziecko przed smiercia lub powaznym kalectwem.
                a co jesli ta liczba wyniesie 1000?
                jak wspomnialem, w UK nawet gdy ta liczba jest wysoka, wybor jest taki, ze warto.
                dlatego np. niezmiernie rzadko wykonuje sie porody w ustawieniu nie-glowkowym, mimo ze przypuszczalnie wiekszosc zakonczyla by sie bez powiklan (ale moze jeden na sto jednak nie).

                tylko Polacy podejmuja decyzje na zasadzie "powinno sie udac" - wyprzedzic na trzeciego, wyladowac we mgle, urodzic naturalnie wbrew watpliowsociom. czesto sie udaje, ale nie zawsze.

                zwazywszy, ze zagrozenie ciecia dla matki to nie to samo co np 30-50 lat temu, nalezy przerzucic emfaze na to czego chce matka - a z reguly chce, by dziecko urodzilo sie w jak najlepszym stanie ( bo w to zainwestowala swoje 9 miesiecy) a co bedzie potem przy nastepnych ciazach to przedmiot dalszej dyskusji.
      • Gość: gosc a ty co, lekarzyk...? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:49
        jak chcesz zobaczyć amebę, to popatrz w lustro. Wiesz ile jest w tych statystykach takich przypadków? To zabójstwo, bo nie udzielenie pomocy, brak opieki medycznej, zła diagnoza nie wynikająca z pomyłki, a z olania badań, diagnostyki, to śwaidome narazenie życia, w wyniku kórego dziewczyna zmarła. Równie dobrze można wrziucić do wody kogoś, kto nie umie pływać. Przecież nikt go nie zabił, co nie, a że sie utopił , no cóz, co roku dużo ;ludzi idzie na dno. Uwazja żebyś ty tam nie kończył...
    • tw52 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 12:53
      sledzilem poprzednia dyskusje na tym forum (i bralem w niej udzial)
      teraz pojawily sie nowe fakty:
      poprzednio mozna bylo wywnioskowac, ze pacjentka rodzila w basenie (czyli nieskomplikowany porod, a do atonii macicy doszlo potem), teraz okazuje sie, ze tylko miala kapiel (po co?), a porod nie byl latwy i prosty.
      nieskomplikowany porod odbiera polozna, ale teraz wychodzi na to, ze byly stosowane kleszcze, a to juz nie jest chyba w kompetencji poloznej.

      pisalem przedtem, ze bywaja krwotoki z macicy, ktore wymagaja masywnych transfuzji, nawet ponad 20 litrow - tu sugeruje sie, ze utrata krwi byla rzedu 4 litrow - tez masywna, ale potencjalnie troche wieksze szanse.

      no i faktycznie duze dziecko, czego mozna sie spodziewac, gdy jest cukrzyca.
      porod rozpoczal sie spontanicznie, nie wiemy ile tygodni ciazy minelo, bo na ogol w takich wypadkach nie czeka sie do 40 tygodni, lecz rozwiazuje np w 38 tygodniu (albo przez indukcje porodu, albo ciecie).

      oczywiscie tu jest wersja matki pacjentki, nie znamy wersji lekarzy i nie poznamy, bo chroni to tajemnica lekarska.
      byc moze nie popelniono zaniedbania/zlamania procedur, moze tylko bledy, ktore nalezy analizowac, zeby uniknac powtorki.
      niekiedy mozna po prostu przyjac schemat postepowania wypracowany w krajach, gdzie duzo wczesniej sie zajeto poprawa bezpieczenstwa ciazy i porodu.

      ale bez nastawienia na doglebna analize, a tylko z checia "zamiecenia pod dywan" - jedyna szansa na poznanie prawdy moze byc proces cywilny z powolaniem bieglych spoza srodowiska.
    • tw52 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 13:00
      poprzednia dyskusja na:
      Tekst linka
    • jack20 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 13:30
      Cala sqrw.. polska sluzvba zdrowia z koinowalami specami od brania lapowek ..ale nie od leczenia. Qr.. nie panstwo
      • Gość: ania nie uogólniaj IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:50
        Życzę Ci, żebyś spotkał dobrego lekarza i nie biorącego łapówek. Są tacy.
        Sami pacjenci uczą lekarzy złych obyczajów. Po co nosić czekoladki, koniaczki, kwiatki i inne dobra, skoro lekarz za swą pracę dostaje wynagrodzenie.
        Wystarczy podziękować.
        ps. nie pracuję w służbie zdrowia, mam świetną lekarkę pierwszego kontaktu.
        • Gość: joankb Re: nie uogólniaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 15:49
          Uogólnienie jest uprawnione jeśli obejmuje jakieś 80% przypadków.
          Trafiłaś w pozostałe 20? Masz po prostu szczęście.
          Moja Mama kiedyś miała (za daleko żeby jeździć), ja nie miałam, moje dziecko też nie ma.
    • Gość: gosc wyrok, ale i tak nie bedzie IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:43
      Lekarz odpowiedzialny za przebiegf porodu i sam poród, czyli doktor G, poiwnna być dożywotnio pozbawiona praw wykonywania zawodu i skazana za spowodowania śmierci pacjenta. Nie Bóg tak chciał, nie geny, nie tak bywa, tylko niechlujstwo, olewactwo, zaniedbania i brak odpowiednio przeprowadzonego porodu u kobiety z cukrzycą, doprowadziło do śmiercio młodziutkiej mdziutkiej dziewczyny.
      Gdyby taki lekarz wylądował w pierdlu i to bez mozliwosci powrotu do pracy, to inni, podobni, ruszyli by leniwe dupy jak nie z "miłosci" do pacjenta, to ze strachu, ale niestety w Polsce jak zwykle rozejdzie sie po kościach, więc do nastepnego razu....
      • yola13 Re: wyrok, ale i tak nie bedzie 24.11.12, 15:15
        no wiec wlasnie o to chodzi, lekarze maja wszystko w D..... bo wiedza ze i tak sad lekarski stanie za nimi murem, w USA taki babsztyl juz dawno by poszedl siedziec do pierdla
    • tw52 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 14:16
      "Ordynator W. tłumaczy: - To się zdarza. Taka jest ginekologia. Zrobiliśmy, co mogliśmy. Pozostaje się nam modlić. My też się za nią modlimy.
      Bierze różaniec i pokazuje jak się będą na paciorkach modlić. "

      bez komentarza.

      • jamj Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 14:13
        Okazuje się, że to modlitwy były nieskuteczne, a lekarze w porzo.
    • gm0711 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 14:32
      Pasożyty nie ludzie. Tyle razy czytam na gazecie o co wyprawiają ci mordercy i dziwie się, że żaden facet który stracił przez nich żonę czy dziecko, nie odwiedził szpitala z kałachem.
      • Gość: FOG Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.nplay.net.pl 24.11.12, 18:20
        POPIERAM!!!!!!
      • Gość: eedek Był jeden co się odważył... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 12:58
        Ziobro. "Nikt już przez tego pana pozbawiony żyda nie będzie". Poza tym prowadzi prywatną walką z mafią lekarska w związku ze śmiercią ojca.
        • Gość: c Re: Był jeden co się odważył... IP: *.free.aero2.net.pl 25.11.12, 13:32
          Żyda? Ś.p. tatuś sam do "mafii" należał, do komunistycznej partii zresztą też.
    • ewelinapatrycjapola Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 24.11.12, 14:56
      To nie jest tak, że trzeba tylko prywatnie. Są dobre szpitale w których personel stara się bardzo mimo czasem gorszych warunków lekarze naprawdę potrafią leczyć. Zawsze trzeba patrzeć na to jacy są lekarze a nie czy szpital jest ładny. Teraz lecze dziecko "na książeczkę" i nie narzekam. Wiadomo, że nie ma wszystkiego odrazu ale można.
      Moje dziecko miało 4400 wagi i było cięcie. Była cukrzyca ciążowa bez insuliny. I i tak spotykałam się z uwagami, że przecież takie dziecko można było urodzić. Bo ja sama jestem duża. Chciałam normalnie ale wyszło tak. Tylko mój lekarz prowadzący i lekarze w szpitalu widzieli niuanse w postaci wielkiej głowy, barów i dużego brzucha. Pytali o to jak rodziła mama. (A podobno sn i było okropnie). Dodatkowo usg szacuje a nie waży. W zależności od sprzętu może mylić się nawet o 800 gram.
      No ale wszyscy się modlili....
      • tawusia Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 26.11.12, 13:42
        w każdym środowisku są dobrzy fachowcy, średniacy i miernoty. tolerując masowość miernot samo środowisko lekarskie sobie szkodzi, a przeciętny Polak ma marne szanse, żeby trafić na fachowca. miałaś kobieto szczęście
    • yola13 panstwowa słuzba zdrowia to fikcja 24.11.12, 15:11
      dlatego nigdy w życiu nie urodziłabym w panstwowym szpitalu w czasach NFZ gdzie pacjenta traktuje sie jak szmate do podłogi albo nawet gorzej, tylko prywatna klinika
    • topiramax Wszędzie tak samo 24.11.12, 16:08
      Byłam w 8 miesiącu ciąży kiedy dostałam nagłych bóli. Na ostry dyżur przyjmowali mnie przez kolejne trzy noce. Za każdym razem bez jakiegokolwiek badania podawali zastrzyk przeciwbólowy (później okazało się, że nie wolno było mi tego środka w ciąży dawać) i fru...zabierajcie się do domu bo nic więcej nie możemy zrobić. Czwartego wieczora jak już dostałam drgawek w samochodzie mąż znowu mnie zawiózł na pogotowie. Chcieli powtórzyć swoją pomoc. Mąż odmówił zabrania mnie do domu i zażądał aby lekarz na piśmie zaświadczył, ze żadnej innej pomocy udzielić nie może i że odmawia pomocy i przeprowadzenia badań. Dyżurny tak się zdenerwował, ze o mało co męża nie pobił. Ale ten swoje i basta! Dopiero wtedy zrobili mi usg i poprosili o konsultacje specjalistów (byli piętro wyżej w tym samym budynku). Kazali mi samej się na to piętro pofatygować. Nikt mi nie pomógł się tan dostać ani nie towarzyszył choć mdlałam co chwila z bólu. Okazało się, ze wysiadła mi nerka....Nikt nie chciał mnie przyjąć na oddział. Ginekologia odmówiła, bo to nie z ciążą był problem a urolodzy się uparli, że chorą ciężarną powinien sie opiekować ginekolog. I tak się trułam dalej parę godzin na korytarzu aż "szczyt" sie skończył i dali mi łóżko na patologii ciąży ....na koszt urologii....Jedno wiem. Lekarze miewają nasze cierpienie gdzieś, lekarze mają swoje obowiązki gdzieś, ale lubią nas straszyć, że to wina NFZ-tu ,Ministerstwa i wszystkich innych. I żeby pokazać nam jak bardzo im na nas zależy znowu w grudniu zagrożą, że od stycznia nie będą przyjmować i kontraktów nie podpiszą. Słabo mi się robi jak o lekarzach czytam. I nie chce mi sie nimi ...głowy zawracać. I właśnie dlatego, ze ludzie nie podają lekarzy do sądu z powództwa cywilnego ...oni dalej robią z nami co chcą. Bezwstydnie.
      • borsuk_lu Re: Wszędzie tak samo 24.11.12, 16:19
        bo to najbardziej zdegenerowana kasta. Nie mówię, że wszyscy lekarze to szuje ale większość z nich traktuje swój zawód jako źródło zarobku a nie powołanie. Nie mówię, że zarabianie na leczeniu to coś złego ale poza tym powinno być też odrobiny powołania, szacunku do pacjenta, empatii. Chodzi o zwykłe kulturalne podejście do pacjenta (tak, to też człowiek!).

        Żądają niebotycznych zarobków, strajkują co raz, bo wiedzą, że wszyscy jesteśmy od nich uzależnieni. Są jak bogowie na ziemi, którzy decydują o naszym zdrowiu i życiu, i najgorsze, że doskonale o tym wiedząc traktują pacjentów jak bydło. Do tego te zarobki i ciągle im mało. Dać im średnią krajową a jak się nie podoba to wypad pracować na zachód (tam to dopiero harówa a nie leżanka na dyżurach)
    • kopec.piotr Dlaczego nie aresztowano lekarzy -obawa Matactwa? 24.11.12, 16:20
      jeśli na USG wychodzi , że dziecko ma mieć powyżej 4,0 kg, natychmiast powinno być kierowane na cesarskie cięcie takie są wytyczne Polskiego Towarzystwa Medycznego, dodatkowo dziewczyna miała cukrzyce czyli cięcie cesarskie było obowiązkowe, ze szczególnym nadzorem. Natomiast tu widzę, że kolega wypisujący post jest lekarzem który pisze w obronie swoich kolegów i koleżanek lekarzy , oczywiście na ślepo. Tą sprawę dogłębnie powinna wyjaśnić prokuratura a winni powinni dożywotnio zostać usunięci z zawodu wykonywania lekarza. Rozumiem że w tej sprawie może być zastosowany art 148 KK ( zabójstwo) czyli dodatkowo te osoby pójdą siedzieć do więzienia na co najmniej 25 lat pozbawienia wolności.
      Niestety, lekarzem nie każdy może zostać, zwłaszcza Ci ludzie pochodzący z rodzin lekarskich się do nich nie nadają !!!, ( oczywiście dotyczy to aż 75 % statystycznie) Natomiast lekarze i ich dzieci są przekonani, że ten zawód lekarza obojętnie jakiej specjalności jest dziedziczny, co zazwyczaj kończy się tragicznie jak w powyższym artykule.
      Pozostaje nam śledzić dalszy ciąg wydarzeń, na początek stwierdzam, niepokojące zachowanie prokuratury, że nie zostało zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych kilku lekarzy, biorąc po uwagę możliwość matactwa.
      • Gość: cath Re: Dlaczego nie aresztowano lekarzy -obawa Matac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.12, 17:53
        chyba Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego?
      • Gość: ~garkuchcik Re: Dlaczego nie aresztowano lekarzy -obawa Matac IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 12:24
        POLSKIE TOWARZYSTWO GINEKOLOGICZNE zaleca cięcie cesarskie gdy:
        1. przewidywana masa płodu u kobiety bez cukrzycy >4500g
        2. przewidywana masa płodu u kobiety z cukrzycą >4250g
        3. różnica obwodu brzucha płodu do obwodu głowy >4cm
        4. cukrzyca PRZEDciążowa z powikłaniami naczyniowymi
        Cukrzyca ciążowa sama w sobie nie jest wskazaniem do cięcia cesarskiego.
        Uprzejmie proszę rozkoszować się swoją ignorancją na osobności i nie szerzyć jej na forum.
        • Gość: elli_nika Re: Dlaczego nie aresztowano lekarzy -obawa Matac IP: 93.180.182.* 25.11.12, 12:55
          To nie była cukrzyca ciążowa.
          • Gość: ~garkuchcik Re: Dlaczego nie aresztowano lekarzy -obawa Matac IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 14:08
            Rzeczywiście, nie była. Masz rację.
      • rumpa Re: Dlaczego nie aresztowano lekarzy -obawa Matac 25.11.12, 12:45
        nieprawda. Miałam cukrzycę ciążową i urodziłam dziecko w 4 godziny od zera po oksytocynie. Dookoła zdrowe babki, którym podano oksytocynę dokładnie w tym samym czasie, rodziły jedna 12 godzin później, a druga w ogóle. I bardzo się cieszę że nie wpadłam na zestresowanego lekarza, który by mnie chciał ciąć, aby pozwu uniknąć. Pediatra moich dzieci urodziła dwoje dzeci SN,jedno 4,5 kg, drugie ponad 5. Problemem w cukrzycy jest obwód klatki piersiowej większy od główki, dziecko może wtedy utknąć niejako w połowie. Moje rodzilam w 36/38 tygodniu, może gdybym rodziła w 40 - byłby problem, bo dwa tygodnie pasienia dodatkowo pewnie zmieniłyby proporcje dziecka.
        I też nie było przy mnie lekarza.
        Z drugiej strony - lekarze rzeczywiście maja jakis katolicki odpał i wydaja się traktować poród jako słuszna karę za przyjemny seks.
    • kaszkasz doktor G.? A. G-G.? 24.11.12, 17:02
      Jeśli to ta sama Pani doktor G. która przyjmowała mój poród to pozostaje mi tylko bardzo współczuć przeżyć śp. Monice i jej mamie :(
      Do dziś dzień nie odważyłam się zajść ponownie w ciążę, bo mój synek o mało nie zmarł przy porodzie.
      To już blisko 9lat od tamtych przeżyć.
      Dr. G, jak w przypadku Moniki, od początku bardzo niemiła, jakby za karę wykonywała swój zawód i za karę pracowała na tym oddziale.
      Syn również był duży, nadszedł moment kiedy nie miałam już siły przeć, a on nie miał przecież możliwości urodzic się sam i jak się potem okazało powinna byc cesarka.
      Dr. prawie że krzyczała na mnie że ja nie chce urodzić dziecka i że ona nie będzie mi "pomagać" tj, wypychać dziecka bo nie chce go uszkodzić ? Tylko on już się dusił !
      Po jakimś czasie przybiegło dwóch lekarzy i "wypchnęli" syneczka. Uratowali go. Prawie miesiąc dochodził do siebie, ja również.
      Dr S. który ratował moje dziecko, po wszystkim powiedział ze nie powinnam podchodzi do naturalnego porodu.
      Może dr G. powinna zakończyć swoją karierę w tym szpitalu? Chyba w ogóle nie powinna pracować w tym zawodzie.
      • Gość: groc Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 19:36
        Dlaczego piszesz dr G, dr S? Nie ma powodu, żeby ukrywać nazwisko baby, która posyła ludzi na cmetarz, ani też lekarza, który uratował dziecko. Jest ranking lekarzy, gdzie sa wymieniani z nazwiska, nie ma powodu, zeby ich tutaj kryć pod dużą literą. Bo trzeba głosno mówić o takich partaczach, czego nie zrobią sądy, zrobią ludzie, omijając takich na milę. Życie mamy jedno i mamy prawo je chronić przed konowałami, leniam, chamami i niedoukami w białych fartuchach. Nie ma też powodu, żeby kryc nazwiska lekarzy, którzy są dobrzy. Często z niewiedzy pakujemy sie w nieodpowiednie łapska. Nauczmy sie wymagać, lekarze to nie swiete krowy i oni są dla nas, a nie odwrotnie. Chamstwo wielu z nich jest powszechnie znane, mówi się -"dobry, ale straszny cham" - i pozwalamy mu na poniżanie, ryki, wyzwiska, bo jesteśmy w swojej chorobie na nich skazani, czasami bezsilni. Jednak pamietajmy, że oprócz takich konowałów,. jest tez trochę takich, u kórych można sie leczyć bez strachu, o tych tez warto mówić, i to po nazwisku.
        • Gość: gosc Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 19:53
          Czy chodzi może o dr Gawlik?
          www.znanylekarz.pl/gawlik/ginekolog/lublin/2
          • Gość: gosc Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 20:07
            A może chodzi o Beata Gulanowska-Gędek z Kraśnickiej?

            www.znanylekarz.pl/beata-gulanowska-gedek/ginekolog/lublin
            Ma więcej pozytywnych opinii, ale też negatywnie oceniające ją pacjentki, piszą wyraźnie, że ginekologiem może i jest dobrym, ale na ciążach sie nie zna, badania podzleca kolegom, a miła i rozmowna jest tylko gdy ciąża jest bezproblemowa, przy jakichkoliwek komplikacjach zacina sie, umywa reęce, gubi, nie umie pomóc co przykrywa agresją i olewaniem pacjenta, co prowadzi nawet do okaleczenie dziecka i pacjentki (przypadek z wymuszeniem naturalnego porodu u drobnej dziewczyny z 4 kg dzieckiem - opis w opiniach.
            Pasuje do opisywanego porodu jak ulał, chyba ze tam wiecej takich perełek mają.
            • Gość: kaszkasz Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 22:50
              w zasadzie nie wiem dlaczego pisze skrótami ... tak jakoś po artykule

              mój poród przyjmowała właśnie Gędek .... w inicjałach omyłkowo podałam A. ale jak najbardziej B., Beata

            • Gość: kaszkasz Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 22:57
              nie opiniowałam tej pani doktor na portalu znanylekarz, prowadził mnie zupełnie inny lekarz ... wpis dowodzi ze nie ja jedna cierpiałam z powodu pani G.G.
          • Gość: kaszkasz Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 22:52
            w moim przypadku to nie Gawlik
        • eserka Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? 25.11.12, 13:04
          Intencją nie jest krycie lekarzy, tylko z pewnością lęk przed pozwami. Jak wiadomo lekarze są mistrzami w uniemożliwianiu udowodnienia im winy, a lekarz, któremu nie udowodniono winy może pozywać za zniesławienie.
          • Gość: gosc Re: Dlaczego piszesz dr G, dr S? IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 13:15
            No to czas przerwać ten absurd. Skoro mamy rankingi lekarzy, dodam, ze legalne, gdzie pacjenci dzielą sie swoimi opiniami, rownież bardzoi krytycznymi, to nie widzę powodu, zeby pacjent opisujący przebieg pobytu w szpitalu, n ie mógł podać nmazwiska lekarza prowadzacego, bo to dane chorobowe i osobowe pacjenta a nie lekarza podlegają ochronie. Lekarz jest na służbie i jego fachoiwość wręcz powinna podllegać weryfikacji. Nikt nie pisze o ich romansach, stanie posiadania, ani liczbie dzieci. Zrospaczona kobieta opisuje, jak została potraktowana jej córka podczas pobytu w szpitalu. Tu weryfikacja jest prosta, pacjentka zmarła, a nie powinna, bo nie działos ei n ic, co musiałoby sie skończyć śmiercią. Nic poza niechlujstwem, niekompetencją, zaniedbaniem. Czy uważasz, zę to są za małe przesłanki do upublicznienia osób, kotre przyczyniły sie do tej tragedii?
      • Gość: kaszkasz Re: doktor G.? B. G-G.? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 22:46
        pomyliłam sie nie A. G.-G. tylko B. G.-G.

        przypomniało mi się jeszcze jedno o szpitalu na Kraśnickich .... kiedy leżałam na patologii we wczesnej ciąży, leżała też dziewczyna która straciła maleństwo
        na obchodzie wchodzi lekarz i pyta jak się czujemy, każda odpowiada że w miarę OK ... na co on: wszystkie dobrze tylko niektóre dzieci gubią po drodze ... dla mnie to był szok!
        dziewczyna cierpi a ten dowcipkuje w tak okropny sposób
        tylko dlatego że ten pan już nie żyje, to nie napisze jego nazwiska
      • czupurek10 Re: doktor G.? A. G-G.? 25.11.12, 14:25
        napiszcie jej nazwisko niech wszyscy wiedzą
Inne wątki na temat:
Pełna wersja