pl2512 Gdyby to zdarzyło się mojej żonie, matce czy córce 25.11.12, 13:21 winni już byliby surowo ukarani! Matce pani Moniki doradzam: nękać drani do końca życia lub podać ich dane na tej stronie. Może ktoś się zainteresuje tą sprawą i nada jej właściwy kierunek! Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Gdyby to zdarzyło się mojej żonie, matce czy 25.11.12, 13:26 winni już byliby surowo ukarani! Niby jak ? Samosąd? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 13:31 jakby mi lekarz w takiej sytuacji wyciągnął różaniec to chybabym go tym różańcem udusiła... Odpowiedz Link Zgłoś
doradora76 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 13:41 To jest straszne! Aż się poryczałam jak to czytałam. Jak można do takiego czegoś dopuścić? Chora służba zdrowia, lekceważący lekarze, sama jak byłam w ciąży doświadczyła z ich strony lekceważenia i instrumentalnego traktowania. Trafiłam na pogotowie z kamieniami w nerkach z przeokropnym bólem a oni mi nawet usg nie zrobili bo się lekarzowi nie chciało zejść na oddział ratunkowy! To jest skandal. Powinno się o tym mówić głośno, jest mnóstwo takich przypadków jak tej pani, mój i setki innych, niech wreszcie opinia publiczna poruszy lawinę bo to co się dzieje w polskich szpitalach zakrawa o jakąś kpinę i tacy młodzi ludzie niepotrzebnie przenoszą się na tamten świat. Przykro mi bardzo po przeczytaniu tego artykułu i współczuję serdecznie tej Pani, która straciła córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
akenazy2 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 13:45 Rutyna. Niestety w tym fachu jak też wielu innych, kto wpada w rutyne powinien zmienić zawód albo należy go wywalić na bruk. Mam nadzieję, że i w tym przypadku paru chamów odpowie za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.77.classcom.pl 25.11.12, 13:50 A może po prostu nie trzeba było pchać się w ciążę mając cukrzycę? Może matka kobiety, zamiast teraz szukać winnych, powinna porozmawiać z córką na temat ryzyka i konsekwencji zajścia w ciążę skoro była chora na cukrzycę? Ale po co? Myśli się, że jakoś to będzie, chociaż najpewniej to w ogóle się nie myśli, a potem oczekuje się cudu i szuka winnych wszędzie tylko nie u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
czaranna Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 14:12 Gość portalu: anka napisał(a): > A może po prostu nie trzeba było pchać się w ciążę mając cukrzycę? mam tylko nadzieję, że nie jesteś matką, a jak jesteś to współczuję Twoim dzieciom!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kkk_3 Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 17:27 kpisz czy o drogę pytasz??? nie z takimi schorzeniami kobiety rodzą dzieci przy WŁAŚCIWEJ opiece medycznej. cukrzyca jest tak powszechną chorobą, nie mówiąc już o cukrzycy ciążowej, która rozwija się kiedy w ciąży już jesteś i decyzji niestety nie zmienisz, że setki kobiet musiałoby nigdy nie zostać matkami. twoja ignorancja w tym temacie nie dość, że jest nie na miejscu, to jeszcze obraża kobiety decydujące się na normalne życie i założenie rodziny mimo braku idealnego stanu zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
eserka Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 25.11.12, 18:01 Sugerujesz, że kobieta, która nie decyduje się na dziecko i zakładanie rodziny prowadzi nienormalne życie, czy to tylko tak się Tobie niefortunnie ujęło? kkk_3 napisała: > kpisz czy o drogę pytasz??? nie z takimi schorzeniami kobiety rodzą dzieci przy > WŁAŚCIWEJ opiece medycznej. cukrzyca jest tak powszechną chorobą, nie mówiąc j > uż o cukrzycy ciążowej, która rozwija się kiedy w ciąży już jesteś i decyzji ni > estety nie zmienisz, że setki kobiet musiałoby nigdy nie zostać matkami. twoja > ignorancja w tym temacie nie dość, że jest nie na miejscu, to jeszcze obraża ko > biety decydujące się na normalne życie i założenie rodziny mimo braku idealnego > stanu zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.sgh.waw.pl 26.11.12, 11:25 Coś taka nerwowa?! Myślę, że poprzedniczce chodziło o normalność mimo choroby. To jak np. z niepełnosprawnymi ruchowo, którzy mimo wszystko chcą żyć jak normalni- ZDROWI ludzie. Ps: jestem z tych, które świadomie zdecydowały, że nie chcą być matkami. Czasem ruszają mnie wypowiedzi typu "nie masz dzieci, więc jesteś gorsza/dziwna", ale akurat w wypowiedzi powyżej nie doszukiwałabym się na siłę wyrazów potępienia. Odpowiedz Link Zgłoś
czupurek10 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 14:12 zacznijmy im płacić za wyleczenie, a nie za wizytę, leczenie, nie ma wyleczenia nie ma kaski. W ciążach obu chodziłam do bardzo dobrej lekarki, tylko dla tego byłam pewna że będzie wszystko okay, ale wizyta 270 zł. każdy telefon odbierała, odpisywała na SMS ale takich lekarzy jak Ona trochę jest tylko że do nich są kilku miesięczne kolejki. Bardzo współczuję rodzinie, nie przeczytałam wątku całego ale wydaje mi się że dobrze byłoby gdzie się da nagłośnić nazwisko tej lekarki niech już nikogo nie kaleczy. PRECZ Z KALEKARZAMI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przerażony poród w USA IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 14:28 Moja zona rodziła w Stanach. Po przekroczeniu drzwi szpitala posadzono sja na wózku inwalidzkim , żeby przez czysty przypadek sie nie wywróciła na terenie szpitala. Po zawiezieniu jej na porodówkę , zrobiono bierzące badania krwi o podpięto monitoring akcji serca dziecka i żony. Cały czas mogłem być przy niej, rozmawiać i wspierać w bolesnych chwilach. Po rozpoczęciu akcji porodowej przewieziona została na salę operacyjną, pomimo tegoze poród nie miał wpisanego jakiegokolwiek ryzyka z nim związanego. Poród odbył sie siłami natury i mnie pierwszemu dano dziecko na ręce, jeszcze zakrwawione , owinięte w chustę i ubrane w czapeczkę. Niesamowite uczucie kiedy trzyma sie na rekach noworodka. W czasie kiedy oddano mi dziecko do trzymania , lekarze zajmowali się moją żoną. Szpital nie wykonał aktualnych badań, obsługa medyczna raczyła zapomnieć o cukrzycy. . W Polsce kobiety traktuje się gorzej niż bydło, bo jak krowa się cieli, to lekarz weterynarii zjawia się niezależnie od pory dnia i jest cały czas w trakcie akcji porodowej. . Taki przypadek w Stanach puściłby szpital z torbami, a dziecko by miało dożywotnią wysoką rentę jako zadość uczynienie. Odpowiedz Link Zgłoś
statystyczny_polak Wiecej dzieci! 25.11.12, 14:32 A potem politycy dziwia sie i nazywaja koboety hedonistycznymi samolubami jak nie chca rodzic dzieci w kraju, w ktorym takie hostorie sa na porzadku dziennym. Dziwne, ze plodnosc polek wzrasta nagle ma emigracji, gdzie poziom sluzby zdrowia jest wyzszy. Niestety laczenie faktow i wyciaganie z tego wnioskow jest dosc trudne dla politykow. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuki Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 14:45 Przerażające. Podejście, troska o dobro pacjenta, ocena ryzyka, informacja nt stanu - kartą praw pacjenta wg. personelu tamtego szpitala to można dziury zatykać.. Płakałam czytając ten artykuł. Umrzeć przez zaniedbania, w nowoczesnym szpitalu, w XXI wieku.. Mam dwójkę małych dzieci, urodzone zdrowo, ja bez komplikacji, oboje urodzeni naturalnie. Ale mama moja bardzo się bała o mnie - ona sama rodząc przed laty mojego brata wylądowała na OIOMie, otarła się o śmierć, do dziś nie wiem do końca co się tam wydarzyło poza tym, że miała krwotok i straciła przytomność. Brat jako noworodek był bardzo duży. Ona drobna, poród był z vacuum. Wtedy nie było przecież usg, oceny wagi dziecka itp. Powinni jej zrobić cesarkę. Ja rodząc 35 lat później też byłam drobna, rodziłam naturalnie bo do cięcia nie było wskazań. Dzieci moje duże. Bardzo się mama bała, wiem. Sama wolałam wtedy o tym nie myśleć. I jakoś wszystko poszło szybko i sprawnie. Jaki to dar od Boga - zdrowe żywe dzieci, zdrowa matka.. Co dzień powinniśmy dziękować na kolanach. < Dygresja > Co do powikłań: Znalazłam kiedyś wspomnienia niesamowitej osoby - Stanisławy Leszczyńskiej. W 1943 r.trafiła do Auchschwitz. Tam spędziła 3 lata jako obozowa położna. Mimo własnych chorób pełniła tę rolę z oddaniem. Nie da się przejść obojętnie wobec jej pracy: przyjęła na świat około 3 tysięcy noworodków, z czego obóz jako żywe opuściło zaledwie trzydzieścioro. Reszta została zamordowana niedługo po urodzeniu. To jest jak piekło w piekle. Przyjmować porody wiedząc, że dzieci czeka komora gazowa. Widzieć te niewinne istoty i wiedzieć o ich przyszłości. Ja nie wiem jak ona nie zwariowała. Ale w tym strasznym piekle przez 3 lata nie robiła nic innego, tylko przyjmowała te porody i opiekowała się położnicami. I tu jest coś nie do uwierzenia: brak leków, antyseptyki, wody (!), miejsca, robactwo, szczury i epidemie, do żarcia zupa z zielska i śmieci. W zasadzie te ciężarne powinny umierać przed rozwiązaniem. A było odwrotnie: Stanisława Leszczyńska przez trzy lata tej pracy nie miała ani jednego powikłania. Nie do pojęcia. ""Pewnego razu Legerarzt kazał mi złożyć sprawozdanie na temat zakażeń połogowych i śmiertelności wśród matek i noworodków. Odpowiedziałam wtedy, że nie miałam ani jednego przypadku śmiertelnego u matek i nowonarodzonych dzieci. Lagerarzt spojrzał na mnie z niedowierzaniem. Powiedział, że nawet najdoskonalej prowadzone kliniki uniwersytetów niemieckich nie mogą się poszczycić takim powodzeniem. W oczach jego czytałam gniew i nienawiść. Możliwe, że ogromnie wyniszczone organizmy były zbyt jałową pożywką dla bakterii" www.wmp.org.pl/pl/pielegniarki-na-frontach/ii-wojna-%C5%9Bwiatowa/stanis%C5%82awa-leszczy%C5%84ska.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciuli Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 14:55 Oni potrafią wykończyć kierując się oszczędnością, lenistwem, a przede wszystkim stereotypami i swoim niedouczeniem. Głupotą i strachem przed utratą posady. Ignorancją. Solidarnością zawodową. Dyskryminują, również. Państwowo i prywatnie. Prywatnie można w nich ładować i ładować pieniądze, a jakość usług żenująco mierna. Dokładność badań też. Niemoralnie mierna. Bez rzetelności , bez chęci pomocy, bez życzliwości, bez inteligencji. Bez chęci zaprzęgnięcia własnej inteligencji , jeżeli w ogóle jest... Nawet czasami ich "pomoc" jest szkodliwa - jeżeli podadzą nieodpowiednie znieczulenie, mimo ostrzeżeń, albo np nie powiedzą niewtajemniczonemu pacjentowi,że po badaniu z kontrastem musi sporo pić, żeby ten kontrast wypłukać, żeby nie uszkodził nerek...Badają, przeszkadza im jak złej baletnicy, a to, że pacjenta niedokładnie uśpili (ale forsę za badanie wezmą, a jakże), a to, że gazy (mimo, że po espumisanie), wymyślają, żeby tylko nie zobaczyć zaniedbanej choroby...Guza itd/itp. Zamiast jelit będą np próbowali leczyć mózg, eksperymentalnie, bo biegunek nie zauważają, ale skurcze tak...A potem już tylko kryją się wzajemnie. Urzędnicy i lekarze. Nieszlachetny to kraj, w którym słabych i chorych doprowadza się do takiego stanu, że już nie mogą wyzdrowieć i albo stają się kalekami, albo większymi kalekami niż byli, albo z choroby robi im się gorsza i umierają...W cierpieniach...Najśmieszniejsze, że w naszym kraju święci się wszystkie możliwe dni święte w tym cotygodniowo soboty i niedziele - wtedy uzyskać pomoc od medyka - graniczy z niemożliwym. Co to za zabobonny kraj ,pełny świątobliwych leniwców zamiast lekarzy, techników, laborantów z prawdziwego zdarzenia ??? Co mi po takiej ochronie zdrowia, prywatnej i państwowej, która utrudnia leczenie i dyskryminuje, a pracują w niej ludzie bez powołania i przestraszeniu utratą pracy "po wychyleniu się z leczeniem"??? Szkoda dziewczyny, szkoda jej matki i szkoda ich wszystkich. A "świątobliwi" nawet nie otrzymają "w zawiasach." "Bo Bóg tak chciał"...Po co mieli uważać na dziewczynę i tak już obciążoną chorobą, natura takie osobniki chore eliminuje przecież...D N O. Odpowiedz Link Zgłoś
jogar Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 15:51 Prawda jest taka, ze u nas zbierają się lekarze w nadmiarze tylko wtedy gdy kobieta chce aborcji- gdy juz rodzi to mają wszystko w doooopie. Tak to wygląda jak komus tylko zarodki w głowie. Straszne. Biedna kobieta, biedne dziecko. Aż żal. Odpowiedz Link Zgłoś
5hana Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 16:24 A nie jest to tak , że przy czukrzycy powinno się rodzić najpóźniej do 38 tygodnia ciąży włoąnie ze względu na wielkość dziecka i zdrowie matki, i to w szpitalu który ma oddział dla kobiet w ciąży z cukrzycą? A co do lekarzy -gubi ich rutyna lekarz dyżurny powinien ponieść konsekwencje karne za brak opieki nad rodzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 dlaczego 25.11.12, 16:50 Czytam i włos mi się jeży. Bo wydaliście już anonimowo wyrok i najchętnie zabilibyście osoby, które tego dnia w szpitalu miały dyżur. Wszyscy świetnie znacie się na położnictwie, cięciach cesarskich, cukrzycy, zaburzeniach krzepnięcia, no pełen odjazd. Skoro więc: - wasza wiedza jest przeogromna - w szpitalach pracują prawie sami mordercy - wszyscy macie tragicznie złe doświadczenia ze służbą zdrowia to po kiego grzyba z usług tej służby zdrowia korzystacie ??? A ródźcie w domu, dziecko odbierze sąsiadka. Zranienie opatrzcie chlebem z pajęczyną. A na gorączkę - na trzy zdrowaśki do pieca. Marzy mi się forum, gdzie każdy musiałby się podpisać prawdziwym imieniem i nazwiskiem oraz podać nazwę miasta. Może wtedy rozmowa byłaby rzeczowa, nie zaś kończyłoby się wylewaniem wiader pomyj na innych. Marzy mi się, żeby tak jak dorwano forumowiczów, wyzywających naszych żołnierzy od morderców, ktoś z lekarzy zaczął ścigać tych, którzy nawołują do samosądu. Może wtedy można by było normalnie porozmawiać. PS - tematu artykułu nie dotknęłam, więc nie mówcie że kogokolwiek bronię. Odpowiedz Link Zgłoś
kkk_3 Re: dlaczego 25.11.12, 17:39 nie no, młoda kobieta umierająca przy porodzie w XXI wieku, w nowocześnie wyposażonym szpitalu, ze zdiagnozowanym wczesniej stanem zdrowia, to normalka. internauci nie mają co się burzyć, wszak opieka medyczna w szpitalach jest na światowym poziomie. przy porodzie zresztą był obecny lekarz, w pogotowiu czekał anastezjolog, konsultowano się z diabetologiem - ponieważ można było się spodziewać komlplikacji, pacjentka przecież była w grupie podwyższonego ryzyka, o czym informowała szpital przed porodem. wszystko zrobiono, żeby kobieta urodziła bezpiecznie, ale cóż, widać los tak chciał, zadarza się. oby nie tobie, albo komuś z twojej rodziny, bo wtedy możesz zmienić zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hall Re: dlaczego IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 18:17 Oczywiscie ze to nie jest normalka, ale nie rozumiem jak wszyscy potrafia tak latwo wydawac opinie i wydawac wyroki - najlepiej dozywocie dla lekarzy po 1 artykule w ktorym opisana jest sytuacja tylko z perspektywy matki rodzacej?? Skad wiesz ze nie bylo tam anestezjologa? Skad wiesz z kim sie konsultowali a z kim nie? (swoja droga po co sie konsultowac z diabetologiem w przypadku atonii macicy?) skad wiesz co tam sie naprawde dzialo i jaka byla dokladnie przyczyna zgodnu? na forach wszsycy sa ekspertami i widza swiat na czarno bialo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: dlaczego IP: *.4web.pl 25.11.12, 18:56 (swoja droga po co sie konsultowac z diabetologiem w przypadku atonii maci > cy?) Po to, ze jak się ma na sali ciężarną w cukrzycy, to jej sie STALE monitoruje cukier. A ona miała ponoć 5 razy przekroczoną normę i nikt nie umiał założyć nawet pomy insulinowej. A na końcu lekarz pyta - to ona miała cukrzycę? Prawda jest taka, ze kobiety rodzace sie olewa i ma gdzieś - uwaza sie, ze wszystko to fanaberie. Tak samo jak z ta , co to jej lekarz powiedział, zeby się zajmowała swoim dzieckiem, a nie dupa - tyle tylko, ze dziewczyna wreszcie zmarła na sepsę po przetoce z tego odbytu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hall Re: dlaczego IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 19:04 Do zrobienia badania glukozy nie jest potrzebna konsultacja z diabetologiem, a cukru nie da sie ''stale'' monitorować, w artykule nie nie jest napisane , że nie zrobili jej przy przyjęciu badania glukozy, a skoro twierdzisz że w trakcie porodu miała 5 razy przekroczony to chyba jej zrobili badanie? Czy skąd to wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..... Re: dlaczego IP: *.4web.pl 25.11.12, 19:30 Bądz łaskaw choć czytać artykuły, które komentujesz :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hall Re: dlaczego IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 20:05 A na jakiej podstawie sadzisz ze nie przeczytalem? Badz laskaw przekazywac jakas tresc w swoich komentarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 22:00 pierwsza strona na dole: "Okazuje się jeszcze, że córka ma pięć razy wyższy cukier niż normalnie. A gdzie diabetolog? Ktoś wezwał? Nikt nie wie. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hall Re: dlaczego IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 22:32 No i co z tego? Po co wzywać diabetologa ? To ginekolog insuliny nie może podać ? Po prostu chodzi mi o to, że ludzie nie mający pojęcia o tym co piszą ferują wyroki że lekarz jest mordercą bo nie zawołał diabetologa, anestezjologa itp. Po pierwsze diabetolog nie jest potrzebny do oznaczenia cukru i podania insuliny, a po drugie skąd wiesz ze w ogóle był diabetolog w szpitalu? Co by ten diabetolog pomógł ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwoq Re: dlaczego IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 01:12 dlaczego zatem ta kobieta umarla ..pod opieka ""fachowcow """? bog tak chcial ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phi! Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 01:47 jak wynika z artykułu ginekolodzy-położnicy w Lublinie zastrzyku z insuliny podać nie potrafią, więc diabetolog może nie był głupią opcją Odpowiedz Link Zgłoś
kkk_3 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 17:22 a strach czytać !! ci lekarze to konowały i nieroby !! biorą tyle dyżurów ile się da, gonią tylko za kasą. potem jeszcze bezczelnie powiedzą , że "ciąża to nie choroba, a poród to nic takiego, przecież wszystkie jakoś rodzą". gdyby zapłaciła, to miałaby cesarkę nawet na życzenie, ale jeśli nie, to po co szpital ma tracić pieniądze na zabieg, niech rodzi nawet jesli są przeciwwskazania. a tą doktor G. jeśli to wszystko prawda, to za jej chamskie zachowanie, poniżej wszelkiej krytyki, powinni od razu zwolnić i zabronić zbliżania się do rodzących kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afa Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 18:08 Szpital akurat nie traci pieniedzy na cesarce poniewaz cesarka jest lepiej wyceniana przez nfz niz porod naturalny, dlatego szpitalowi oplaca sie robic cesarki, tak wiec Twoj wywod jest nielogoczny, poza tym jakie Twoim zdaniem bylo tu wskazanie do cesarki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ...... Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.4web.pl 25.11.12, 18:59 - Cukrzyca u rodzacej, której dziecko ważyło ponad 425 gramów, czyli dokładnie tyle od ilu PTM zaleza cesarskie cięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afa Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 19:09 rczej 4250 a nie 425. To że dziecko ważyło 4270 (czyli tylko 20 !! g powyżej tej granicy) wiesz PO porodzie a PRZED, w USG wyszła im waga która nie kwalifikowała do cesarki, szacowanie wagi w USG ma margines błędu nawet do 15% i nie jest to wina badajacego. Tak wiec nie bylo wskazań do cesarki, bo jeszcze raz zaznacze - nie mozna kwalifikowac do tego zabiegu PO wadze urodzeniowej dziecka - chyba z oczywistych względów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ...... Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.4web.pl 25.11.12, 19:17 USG wyszła im waga która nie kwalifikow > ała do cesarki W Polsce do cesarki kwalifuikuje danie w łapę. Moja znajoma rodziła 18 godzin dziecko, które ważyło 4500 i o które wadze było wiadomo od dawna. Do tego miała powazną wadę wzroku, która była wskazaniem do cesarki. Wyła z bólu, po prostu wyła, a oni tylko pakowali oksytocynę - chyba , zeby wyła jeszcze bardziej. Po kilkunastu godzinach tego cyrku lekarz dostał kopertę z 600 zł. Casarka była pól godziny później. Nie bredż, ze nei było wksazań, bo były jak najbardziej. Raczej nie było anestezjologa . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afa Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 19:59 1. Nie bredze tylko nie bylo. Jest to jasno napisane w tym artykule. Waga w USG nie kwalifikowala do cesarki. Mozna miec pretensje ze osoba robiaca usg mogla lepiej te wage ocenic, ale usg nie jest 100%metoda a nawet jesli ktos sie pomylil troche w jego ocenie to nie jest powod zeby go nazywac morderca albo oskarzac o dzialanie umyslne. 2. Jesli nie bylo anestezjologa to chyba dobrze ze jej nie zrobili cesarki, czy moze bez znieczulenia mieli robic? Jesli tak bylo to wina szpitala ze ma za malo anestezjologow lub nieszczesliwy przypadek ze akuart byli zajeci i nie wiem co to ma wspolnego z ginekologiem ?? 3. Jesli dziecko Twojej kol mialo 4500 (mialo rowno tyle czy dodalas troche g zeby sie kwalifikowalo? Mialo tyle po porodzie czy w usg?) to tez nie bylo to wskazanie do cesarki samo w sobie, a jesli faktycznie lekarz przyjal lapowke to znaczy ze jest nieuczciwym i ch... Lekarzem ale jaki to ma zwiazek z tym artykulem co zrobil lekarz Twojej kolezanki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: *.me.uk 26.11.12, 01:48 Oczywiście, że jest to wina badającego (mierzącego). Jeżeli maksymalna dopuszczalna wartość graniczna znajduje się w zakresie błędu pomiarowego względem wartości uzyskanego wyniku pomiaru, to należy przyjąć, że ta wartość graniczna została przekroczona. Elementarz miernictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ciuli Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 18:04 Tak było z nimi zawsze. Do tego dochodzi znieczulica granicząca z okrucieństwem. Ponad dwadzieścia lat temu, ranę po nacięciu krocza, kiedy już leżałam w połogu, na żywca szył mi jakiś student, rezydent, w każdym razie młody medyk. Błagałam, prosiłam, żeby coś dał na znieczulenie, a on szył i miał mnie w głębokim poważaniu. Taka jest polska służba zdrowia. Lekceważą ból, cierpienie, a nieraz i procedury, albo tam gdzie trzeba myśleć i działać nieschematycznie zasłaniają się procedurami. Lekceważą bezpieczeństwo chorego.Tam gdzie trzeba działać natychmiast proponują przyjęcie "planowe" nie patrząc na pogarszający się stan i cierpienie chorego. Albo w ogóle nie przyjmują, tylko napiszą kłamstwa w papierach na izbie przyjęć. Dyskryminują. Niewiele wiedzą. Popełniają błędy. Wszystko dla wygody medyków nie dla bezpieczeństwa i komfortu pacjentów. Zero odpowiedzialności. W ciężkich powikłaniach najwyżej jakieś "zawiasy.". Gdzie by kto im odbierał na stałe prawo wykonywania zawodu??? Odpowiedz Link Zgłoś
juras-j12 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 18:10 Ten szpital , to powinni zamknąć , lub wymienić załogę , nie wiem już nie mam słów . jestem kaleką właśnie dzięki panom w białych kitlach z tego właśnie szpitala żona dzięki swojemu szaleńczemu uporowi i zdesperowanym działaniem w krytycznym momencie wyrwała mnie z rąk oprawców , tak ich własnie nazywam i przeniosła w stanie już agonalnym do szpitala na ul Jaczewskiego , tylko dzięki nim mogę teraz napisać , niestety chodzić już nie . Odpowiedz Link Zgłoś
b-post Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 18:54 Cukrzyca jest bardziej podstępną chorobą, niż się na ogół sądzi. Piszę, bo bliska mi osoba, diabetyk, zmarła po zastosowaniu wydawało się, że odpowiedniego postępowania, w dobrym, akademickim szpitalu. Nie ma odpowiedniej wiedzy i procedur dotyczących postępowania wobec diabetyków w poważnych sytuacjach, albo ta wiedza nie jest przyswojona (oczywiście nie mówię tu o specjalistach diabetologach). To jest tematem. Ile jeszcze osób z cukrzycą umrze przedwcześnie, zanim nasza medycyna zacznie zajmować się takimi chorymi z właściwym uwzględnieniem ich podstawowej choroby? Chory z cukrzycą musi być traktowany z największą uwagą i nie można polegać na rutynowych metodach leczenia. Halo, niech to ktoś wreszcie dostrzeże! Bardzo współczuję Rodzinie Moniki. Odpowiedz Link Zgłoś
xpeter1 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 18:55 Odkąd zniesiono w Polsce karę główną, o życiu i śmierci decydują u nas już tylko lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
zima1988 Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 25.11.12, 21:03 Tylko oczywiście gdyby rodzina "posmarowała" to wszystko potoczyłoby się inaczej... to chorzy ludzie nauczyli konowałów że kasa im się należy, a jak nie to w dup** mają... Odpowiedz Link Zgłoś
doradcaprezesa Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [RE... 26.11.12, 08:38 Odkąd przez konowała zmarł mój ojciec to nie mam żadnej ulgi dla lekarzy. Są w pracy mają pracować a nie łachę robić. Potrafię już powiedzieć do gderającej pani doktor o pierdołach podczas gdy ja czekam w kolejce: czy Pani tu pracuje? To niech Pani pracuje ! Bo co? Obrazi się? Pies ją trącał ! Wybiorę inną ! Mogę... Napisać konkretnie, który szpital, nazwiska lekarzy, podać, nie bać się ! Niech ludzie się dowiedzą kogo mają omijać. Niech wreszcie zaczną działać normalne mechanizmy w służbie zdrowia. Lepszy lekarz i gorszy lekarz. Lepszy ma pacjentów gorszy nie. Gorszy wypada z gry. Pójdę do lepszego. Czemu nie? Bo mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
fastviper1978 To można zakończyć tylko siekierą 26.11.12, 09:52 To można zakończyć tylko siekierą. Ktoś kiedyś nie wytrzyma, wpadnie na taki oddział i przez łep na oślep siekierą będzie leciał. Dopiero wtedy Polska zrozumie co to znaczy stracić życie w szpitalu. Zlekceważona cukrzyca, zlekceważony ból, zsinienie, wyciąganie dziecka kleszczami - i to było za mało aby wszcząć alarm oddziałowy? Nauczcie się wreszcie ludzie, że lekarz wierzący w cuda za mało wie, aby ocalić wasze i waszych bliskich zdrowie i życie. Uciekajcie jak najdalej od takich szarlatanów. Nie wierzcie w cuda, filmujcie wszystko co się dzieje, róbcie zdjęcia a przede wszystkim nie wahajcie się użyć przemocy (słownej a jeśli trzeba to i pięści) w obronie swoich bliskich. Tutaj tego zabrakło. I dlatego dziewczyna nie żyje. Bo wszyscy się modlili. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ 26.11.12, 10:19 Końcówka roku i mamy wysyp tragedii takich jak ta: www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/731543,Corka-polskiego-olimpijczyka-walczy-o-zycie Dziękujemy NFZ za to, że dzięki zmuszaniu szpitali do "oszczędzaniu" na cesarskich cięciach polskie społeczeństwo będzie wypłacać olbrzymie odszkodowania rodzinom upośledzonych dzieci oraz zmarłych matek. Dla mnie oszczędzanie na cesarkach i brak możliwości cesarki na życzenie rodzącej to zbrodnia w biały dzień. Na przyszpitalną kaplicę pieniądze zawsze się znajdą, na to żeby kobieta przeżyła poród już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mili brak słów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 11:24 brak mi jest po prostu słów po tym, co przeczytałam... Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny Pani Moniki... Stała się straszna tragedia, bo ktoś czegoś nie wiedział, nie dopilnował, czegoś zaniechał. Szok. Takie rzeczy dzieją się nie tylko w środowisku lekarzy, ale i w wielu innych dziedzinach życia, gdzie wielu ludzi pracuje nie dlatego, że chce, że ma powołanie, ale z przymusu i po to, aby brać wypłatę. Takie przerażające i smutne historie dowodzą faktu, że w Polsce w państwowych ośrodkach i szpitalach jest w znakomitej większości strasznie ( są i wyjątki oczywiście jak wszędzie). Nawołuje się kobiety do rodzenia dzieci, zmusza się wręcz do rodzenia - ale o losie kobiety podczas przygotowań do porodu, samego porodu i połogu już mało kto myśli. Ma być sztuka dziecka i koniec, kogo tam matka obchodzi... Moim zdaniem podczas porodu u tak młodej osoby priorytetem powinno być ratowanie życia przede wszystkim matki! Zaniechanie cięcia cesarskiego, nieprawidłowe określenie stanu chorej (matka z cukrzycą powinna być na oddziale patologii ciąży pod stałą opieką specjalisty diabetologa i ginekologa) i wreszcie popełnione błędy podczas połogu - jeśli decyzje podejmowała p. doktor G. to powinna odpowiedzieć za błąd w sztuce i zostać odsunięta od zawodu! Ta pani urządziła p. Monice, dziecku i rodzinie p. Moniki horror. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak musiała cierpieć ta dziewczyna. Takie opowieści mnie utwierdzają w przekonaniu, że nigdy niczego nie zamierzam rodzić. To po prostu rzeźnia. Rodzinie Pani Moniki życzę, aby była silna i zdeterminowana w dochodzeniu swoich praw i aby po tych strasznych przeżyciach, które ich spotkały kiedyś zaznali wyłącznie spokoju i szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berkano Re: to zawsze była rzeźnia IP: *.as13285.net 27.11.12, 11:24 to zawsze była rzeźnia i nic się nie zmieniło. Kolejna głośna tragedia, to tragiczny poród żony p. Bonka-olimpijczyka. A ile było i będzie cichych tragedii, gdzie nikt nie ujmie się za rodzącą kobietą i jej zmarnowanym życiem, albo zmarnowanym dzieckiem? Tusk razem z Dziwiszem, Glempem, Gowinem, Millerem, Kwaśniewskim i resztą spólki niech sobie sami rodzą, niech wystawiają Swoje Tyłki na rzeźnickich porodówkach i niech Sami ryzykują. A jak już przeżyją rzeźnicki poród, to potem spokojnie mogą zostać wywaleni z roboty, bo przecież rodząc dziecko jest się nieprzydatnym zawodowo. Oczywiście karmienie dziecka odpadkami ze śmietnika będzie karane odebraniem dziecka i podarowaniem go bogatszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: 195.245.213.* 26.11.12, 11:39 Wstrząsający artykuł …Lekarz "Bóg wszechmogący" , proszę Pana, Panie Doktorze do nich się zwracamy. Proszę, błagam, niech Pan Doktor zajrzy czy może Pan Doktor …… Słyszą od potrzebujących pacjentów. A to są zwykli idioci , nic nie warci bezwzględni ludzie. Przysięgali na Hipokratesa!!!!!!!!!!! Będę ratował życie. I co ? życzę tym wszystkim lekarzom, którzy brali udział w tym koszmarze aby doświadczyli tego samego czego zafundowali swoją obojętnością tej młodej dziewczynie i jej bliskim!!!!! Współczuję Państwu z Całego serca tego bólu i tej straty !!! Drogi aniołku wieczny odpoczynek !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Opłakuje córkę: rodziła, a lekarzy nie było [ IP: 78.9.49.* 26.11.12, 21:22 W imieniu rodziny Moniki bardzo dziękuję za dobre słowo i wyrazy współczucia..... Odpowiedz Link Zgłoś