Rowerem przez rondo. Prawdziwa nowość dla cykli...

03.12.12, 11:08

"Przed rowerowym rondem staną znaki drogowe. Ruch będzie obowiązywał tak, jak na tradycyjnym rondzie dla samochodów. Trzeba będzie puścić cyklistów jadących z lewej strony."

Może coś się zmieniło w tej materii ale na klasycznym rondzie znajdujący się na nim kierujący ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej strony :) Rozumiem, że ludzie mylą klasyczne rondo (skrzyżowanie z ruchem okrężnym) z jego modyfikacją gdzie wraz ze znakiem informującym o ruchu okrężnym znajduje się znak ustąp pierwszeństwa przejazdu. Przy takim układzie rzeczywiście pierwszeństwo ma ten kto jest na rondzie. Niemniej jednak klasyczne rondo to nie jest.
    • tajnos.agentos A po co rowerakom rondo? 03.12.12, 22:17
      Przecież, większość z nich i tak nie ma nawet ogólnego pojęcia o zasadach ruchu na publicznych drogach, o cywilizowanych zasadach współżycia w społeczeństwie, że o przepisach nawet nie wspomnę... Oni potrafię tylko w najlepszym przypadku dzwonić, żeby piesi spierdzielali im z drogi. Tam potrzebne są solidne barierki, żeby nie mogli zjechać z wyznaczonej dla nich ścieżki oraz parę porządnych garbów przed skrzyżowaniem, żeby zwolnili - przynajmniej nie poharatają się nawzajem, albo kogoś przypadkowego, "Bogu ducha winnego".
      • qqbek Re: A po co rowerakom rondo? 04.12.12, 07:02
        A może właśnie o to chodzi?
        Może cyrkusz po cichu dąży do fizycznej eliminacji roweraków?
        Kto wie.

        Jedno jest pewne - nie tylko rowerzyści mają problem z rondami - pojedź na rondo pod Makro, to zobaczysz;)
        • tajnos.agentos Re: A po co rowerakom rondo? 04.12.12, 20:30
          qqbek napisał:

          > A może właśnie o to chodzi?
          > Może cyrkusz po cichu dąży do fizycznej eliminacji roweraków?
          > Kto wie.

          E tam. Myślę, że to rowerowi lobbyści dążą do zbiorowego samobójstwa.;)

          > Jedno jest pewne - nie tylko rowerzyści mają problem z rondami - pojedź na rond
          > o pod Makro, to zobaczysz;)

          Znam, znam... Bywam tam dość często.:)))
          • qqbek Re: A po co rowerakom rondo? 04.12.12, 22:05
            tajnos.agentos napisał:

            > > Jedno jest pewne - nie tylko rowerzyści mają problem z rondami - pojedź n
            > a rond
            > > o pod Makro, to zobaczysz;)
            >
            > Znam, znam... Bywam tam dość często.:)))

            Ja do tej pory mam przed oczami sytuację sprzed dwóch lat.
            Jechałem od strony Witosa (w kierunku na Świdnik), wjechałem na rondo z zamiarem skrętu w lewo (w Chemiczną), z Krańcowej wjechał mi wprost pod koła stary, biały Ford Transit, strąbiłem, a ten kutafon się zatrzymał (blokując pół ronda) i wysiadł, żeby ze mną porozmawiać... wysłałem go, krótką, marynarską wiązanką z powrotem na swoją wieś (wiem, że masz uprzedzenia co do moich uprzedzeń dotyczących trójliterowych rejestracji, a do tego to "twoje" rejony [LOP], ale tym razem podziałało). Sam może wielki nie jestem, ale chyba fakt, że za mną jechał dwumetrowy dryblas Fordem Mondeo, widział wszystko i sam wysiadł (bo i tak pacan mu skręt zablokował) podziałał za dodatkową motywację do szybkiej rewizji poglądów na temat zasad pierwszeństwa na tym konkretnym rondzie ;)

            A sytuację w stylu "mógłbym wyklepać na czyjś koszt, ale żal mi auta" mam co 3 czy 4 wizytę na tamtym rondzie. Jak nie wymuszenie pierwszeństwa, to na przykład zjazd przez mój pas w kierunku Kalinowszczyzny (bo mu się w lusterka nie chciało popatrzeć, czy ktoś równolegle z nim nie jedzie na wprost, a przecież już 300m dalej się robi tylko jeden pas, to musi teraz zmienić, bo potem nie da rady), czy też skręt w prawo z Krańcowej (i przecięcie trzech pasów w kierunku zjazdu na Witosa), bez popatrzenia się, czy przypadkiem ktoś ronda właśnie nie opuszcza. Tam to codzienność.
            • tajnos.agentos Re: A po co rowerakom rondo? 04.12.12, 22:40
              Spoko, nie takich "artystów" się widywało.;) A LOP, to ja bywam tylko służbowo. Prywatnie na ogół jestem LU a okazjonalnie bywa różnie, co się blach czepiasz?:P
            • proost Re: A po co rowerakom rondo? 04.12.12, 23:57
              Zajeżdżanie drogi? Takie rzeczy faktycznie w Lublinie się zdarzają. W przypadku prywatnych kierowców to marginalne przypadki, w przypadku taksówkarzy to norma. Jeżdżę na rejestracjach PL, co w Lublinie jest unikatem. Kierowcy taxi, widząc taką "okazję" (która zna miasto lepiej od nich), marzą o podstawieniu się na stłuczkę. Zajeżdżają, blokują, kombinują. Nie ze mną te numery :-)
    • Gość: bosman rowerakom już całkiem... IP: *.centertel.pl 04.12.12, 10:19
      w dupach się poprzewracało.
      Mam nadzieję, że się na tym rondzie najwięksi debile powybijają, bo stawiam dolary przeciw orzechom, że nie bedą tam przestrzegane żadne przepisy tylko zasada kto silniejszy ten ważniejszy. Oby tylko debile jakiegoś dziecka nie zatłukli.
    • Gość: Maxx Re: Rowerem przez rondo. Prawdziwa nowość dla IP: 173.233.202.* 04.12.12, 22:34
      Polska "uwielbia" budowac ronda! Problem w tym, ze przy odpowiednio duzym nasileniu ruchu, rondo dziala jak "korek" bardzo skutecznie blokujacy wszelki ruch drogowy!

      P.S. Dlatego tez w wielu krajach "rondo" to prawdziwa rzadkosc...
      • tajnos.agentos Re: Rowerem przez rondo. Prawdziwa nowość dla 04.12.12, 22:42
        W wielu krajach rondo jest po prostu rondem, a nie "skrzyżowaniem z ruchem okrężnym", albo nawet zespołem zwykłych skrzyżowań z wysepką pośrodku. Nawet lokalne przepisy to regulują.
    • hrabiaski Rowerem przez rondo. Prawdziwa nowość dla cykli... 05.12.12, 10:01
      ja radzę w żeby w instytucjach pożytku publicznego obok oficjalnych informacji,np.w przychodniach,obok informacji że,,do dr X nie ma już w tym roku zapisów" z powodu braku środków,była też informacja ile wydano publicznych pieniędzy na ścieżki rowerowe,pole golfowe,
      na nagrody dla ratuszowych darmozjadów, ręczę,że to by podniosło notowania ,,panów" przy korycie,i dawało prawie 100% szansę na reelekcję.Radzę skorzystać!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja