andrzej.filipowicz
16.01.13, 12:26
Nomenklatura na 100 fajerek.
Prezydent z PO powołuje na po prezesa członka PO zamiast ogłosić normalny konkurs.
Problem cały polega na tym, ze od czasu kiedy miasto przejęło większość akcji tego "klubu" ani razu nie zostało złożone w KRS sprawozdanie finansowe, a więc całkiem możliwym jest, że brak pieniędzy dla zawodniczek, szkoleniowców, ZUS, US i kontrahentów jest wynikiem prania pieniędzy, które pochodzą z dokapitalizowania oraz dotacji celowych.
Czy główną rolą członka PO jako po prezesa SPR będzie zamiecenie pod dywan faktu wykorzystania tego klubu w kampanii wyborczej aktualnego prezydenta i przewodniczącego rady miasta?
Człowiek z takim biznesowo-marketingowym doświadczeniem zgodził się na objęcie funkcji po prezesa przy braku sprawozdań finansowych i audytu, który powinien być zrobiony przed, a nie po objęciu fotela prezesa, bo poza tym, że jest członkiem PO nie wie nic o sytuacji finansowej tej miejskiej spółki.
Adam Małysz tym się różni od pana po prezesa, że ciężką pracą zdobył pozycję lidera w swojej dyscyplinie, a nie dzięki partyjnej nominacji niczym za czasów PZPR.