Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron 1:0

17.02.13, 10:42
I co ku...! Teraz trzeba będzie wypłoszyć stado z LSM-u do Parku Saskiego?
Może to lepiej jak srają na tymczasowych spacerowiczów niż na stałych mieszkańców i na ich samochody.
I może mieszkańcy spółdzielni też mają się zrzucić by dać zarobić panu sokolnikowi?

Panie Prezydencie: NIE CZYŃ DRUGIEMU CO TOBIE NIEMIŁE!
Na LSM też mieszkają pańscy potencjalni wyborcy, radzę to poważnie przemyśleć. Ta wojna biologiczna może się źle dla pana skończyć.
    • Gość: Fryta Re: Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron IP: 193.109.225.* 17.02.13, 11:15
      Na LSMie od kilku lat problem podobny sprawiają gołębie. Namnożyło się tego tałatajstwa, brudzą niemiłosiernie. Kiedyś takich problemów nie było. Z ptaków na osiedlu dominowały sikorki, szpaki, kosy. Teraz głównie gołębie, kawki i gawrony. Powody: wycięto masę krzewów i ocieplono budynki ale nie zapewniono nowych miejsc lęgowych. Na osiedlu Piastowskim jest chyba tylko 1 budka dla ptaków, a przy tej skali osiedlu powinno być minimum 15-20. Poza tym kiedyś zalatywały tu pustułki (miały gniazdo w budce na rektoracie UMCS) teraz już ich nie widać. Może warto takie budki dla pustułek zainstalować na kilku wieżowcach w okolicy i zadbać by były zasiedlone? To sprawdzony sposób bezkrwawego pozbycia się gołębi i innego większego ptactwa z okolicy - działa w wielu miastach Europy.
      • Gość: sit-wa Re: Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron IP: *.lublin.mm.pl 17.02.13, 22:50
        a zasrane przez psy osiedla, trawniki, chodniki...czy chamstwo ich właścicieli, jakoś nikogo nie denerwują... tylko biedne ptaszki....
    • Gość: bleee... Re: Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron IP: 62.244.147.* 17.02.13, 11:16
      ...a gdzie załatwiają się wypłaszacze z Cieszyna?... pod krzaczkiem?... czy obok - koło apartamentowców, przypadkowo także "odgawronianych" za naszą kasę... to pierwszy chyba aż taki przejaw urzędniczej głupoty - mówię o wypłaszaniu ptactwa nie tylko z OS, ale też ze wszystkich możliwych miejsc w mieście... o cięciach drzew zwanych sanitarnymi pod inwestycje... o licznych zmianach planów zagospodarowania "pod inwestorów"... o totalnym lekceważeniu potrzeb i oczekiwań zwykłych mieszkańców... lista rozwijalna... bleee...

      ps.: ...i to absurdalne przekonanie o tym, że tubtin może rozwijać się tylko "do środka", podczas gdy na całym świecie miasta rozwijają się też na zewnątrz... bleee...
      • Gość: leonss Re: Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron IP: *.icpnet.pl 17.02.13, 15:45
        Czy to nie wyżucenie 55 tys w błoto za 4-5 dni płoszenia ptaków a
        • Gość: buta-pren Re: Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron IP: *.hsd1.tn.comcast.net 17.02.13, 18:21
          Lublin to jednak bardzo dziwne miasteczko!
    • andrzej.filipowicz Walkowerem wygrał... Świdnik 17.02.13, 18:19
      Mam w Świdniku rodzinę i bardzo dużo znajomych i stąd wiem, że gawrony tam z Lublina nie latają, bo im za daleko.

      Gawrony nie miały i nie mają za to żadnego problemu z dystansem od Ogrodu Saskiego na Czechów, Kalinę, Kruczkowskiego, LSM, Czuby i do innych dzielnic, co dało się zauważyć w ciągu ostatnich dni.

      Problem z wypłaszaniem gawronów z Ogrodu Saskiego jest taki, że koszty ponoszą mieszkańcy Lublina, bo Świdnik logistycznie dla gawronów i podatkowo dla mieszkańców jest w innej lokalizacji.

      Wkrótce za wypłaszanie gawronów z osiedli koszty poniosą wspólnoty mieszkaniowe, których członkowie właśnie współfinansują pretekst pod te przyszłe wydatki.

      A mnie się marzy, że za wypłaszanie z naszych dzielnic gawronów migrujących tu teraz z Ogrodu Saskiego zapłaci osobiście nie kto inny jak jeden z mieszkańców Świdnika, którym jest... prezydent miasta Lublin.
      • Gość: bleee... Re: Walkowerem wygrał... Świdnik IP: 62.244.147.* 17.02.13, 20:09
        ...no, co ty... bleee...


        lehardi.wordpress.com/2013/02/17/glupi-zuk/
        • Gość: andrzej.filipowicz Mój doświadczony biznesowy partner... IP: 89.167.0.* 17.02.13, 20:43
          Gość portalu: bleee... napisał(a):

          > ...no, co ty... bleee...
          >
          >
          > rel="nofollow">lehardi.wordpress.com/2013/02/17/glupi-zuk/

          Mój doświadczony biznesowy partner wcale tak nie uważa, bo trzeba być nie lada cwaniakiem żeby innym proponować inwestycje tam gdzie samemu się złamanego grosza nie zaryzykowało.

          Rzeczony mój biznesowy partner, który jak zapewne wiesz, polikwidował swoje wszelkie inwestycje w Polsce, uzasadniał swoją ocenę tak:

          Wyobraź sobie, że jesteś przedstawicielem koncernu, który chce gdzieś w Polsce dobrze zainwestować kilka miliardów $. W inwestycyjnym przyczółku RP o nazwie PAiZ mówią rzeczonemu koncernowi, że najlepszym miejscem jest... Lublin.

          Jako wyżej wspomniany przedstawiciel koncernu z nadwyżką wielu miliardów dolarów spotykasz się bezpośrednio z prezydentem wskazanego przez PAiZ miasta, bo skala ewentualnych inwestycji może być jedną z najwyższych w Polsce.

          W trakcie spotkania dowiadujesz się, że Lublina dysponuje gruntami w bardzo dobrych lokalizacjach o bardzo atrakcyjnych cenach, niskimi jak na Polskę podatkami od gruntów i nieruchomości i jednymi z najniższych kosztów utrzymania i komunalnych opłat. Usłyszane informacje i oglądane prezentacje zapierają aż dech w piersiach więc pytasz obecnego na spotkaniu prezydenta - a Ty, w której dzielnicy mieszkasz? W odpowiedzi słyszysz - a ja mieszkam, a ja mieszkam, a ja mieszkam w... Świdniku pod Lublinem.

          Mam do swojego biznesowego partnera w zakresie około inwestycyjnych opinii 100% zaufanie, bo on był przedsiębiorcą już wtedy, kiedy my byliśmy jeszcze wyrobnikami komunistycznych "elit", a więc z tezą pod linkiem zawartą nie mogę się zgodzić, bo trzeba być nie lada cwaniakiem żeby innym proponować inwestycje tam gdzie samemu się złamanego grosza nie zaryzykowało.
          • Gość: bleee... Re: Mój doświadczony biznesowy partner... IP: 62.244.147.* 17.02.13, 22:08
            ...teza pod linkiem jest częścią większej całości... poczytaj i wtedy się wypowiedz na temat jej prawdziwości... :))... bleee...
            • Gość: andrzej.filipowicz Uczyniłem to i doszedłem do... IP: 89.167.0.* 19.02.13, 16:35
              Gość portalu: bleee... napisał(a):

              > ...teza pod linkiem jest częścią większej całości... poczytaj i wtedy się wypow
              > iedz na temat jej prawdziwości... :))... bleee...

              Uczyniłem to i doszedłem do konkluzji odwrotnej do mojej pierwotnej, bo abstrahując od ultramodernistycznej teorii bezwzględnego absolutu, poprzez permanentną retospekcję rzeczy stanu dochodzimy do konsensusu w zakresie wpływu gawronów na powodzenie w czepku urodzonych inwestorów.

              • Gość: bleee... Re: Uczyniłem to i doszedłem do... IP: 62.244.147.* 19.02.13, 17:20
                ...i na robala, który mózg wyżera?... ;)... bleee...
                • Gość: andrzej.filipowicz Tym razem robala zżarł gawron IP: 89.167.0.* 19.02.13, 17:39
                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                  > ...i na robala, który mózg wyżera?... ;)... bleee...

                  Tym razem robal wyżarł portfele podatników aby być bardziej atrakcyjnym dla gawrona...
          • Gość: Tabs Re: Mój doświadczony biznesowy partner... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 23:24
            Szanowny andrzeju.filipowiczu ... a Ty w której dzielnicy mieszkasz? Czy mieszkanie w Świdniku to obciach, czy wyraz ... cwaniactwa? - pytam, bo czytając Twoją wypowiedź trochę się pogubiłem: najpierw wydawało mi się, że sugerujesz, iż mieszkać w Świdniku to rzecz wstydliwa, następnie, zagłębiając się w Twój tekst, czułem coraz wyraźniejszy dreszczyk emocji z powodu krojącej się afery. Wydawało mi się bowiem, że za moment dowiem się, iż prezydent Lublina ma w tym szczególny osobisty interes, który stara się ukryć lub wstydzi wyjawić, preferując lokalizację inwestycji w odłegłości na rzut beretem od ... progu własnego domu (bloku?) w Świdniku. Czy to faktycznie jakaś podejrzana sprawa?
            Wreszcie napisałeś "...trzeba być nie lada cwaniakiem żeby innym proponować inwestycje tam gdzie samemu się złamanego grosza nie zaryzykowało". Do kogo to odnosisz? - do prezydenta miasta, czyli do urzędnika czy do K. Żuka jako osoby prywatnej?
            Skoro jednak - jak piszesz - "Lublina dysponuje gruntami w bardzo dobrych lokalizacjach o bardzo atrakcyjnych cenach, niskimi jak na Polskę podatkami od gruntów i nieruchomości i jednymi z najniższych kosztów utrzymania i komunalnych opłat. Usłyszane informacje i oglądane prezentacje zapierają aż dech w piersiach", to co zatem może lub powinien jeszcze zrobić prezydent miasta na rzecz inwestycji? Na czym więc polega jego cwaniactwo? Chyba zdajesz sobie sprawę, że Żuk jako osoba prywatna nie powinien pod żadnym pozorem inwestować w przedsęwzięcia podejmowane przez Żuka jako prezydenta miasta. Dopiero by się działo, hoo, hoo, gdyby stracił w tej sprawie instynkt samozachowawczy! Nie jest bowiem rolą urzędnika zamieniać się w przedsiębiorcę w czasie pełnienia służby. Myślę więc Andrzeju.filipowiczu, że ustawiłeś się w roli podrzegacza powołując się na cudze opinie i nie czyniąc użytku z własnego rozumu. Ten Twój niby partner biznesowy - śmiechu warte - jak widać zna się na biznesie jak wilk na gwiazdach; ten drugi przynajmniej umie odróżnić je od księżyca, do którego od czasu do czasu na swój sposób powzdycha. Słowem więc - chybione są jego i Twoje zarzuty.

            I na koniec - mnie uczyli, że w przypadku "około inwestycyjnych opinii" powinno się napisać razem "okołoinwestycyjnych".
            • Gość: bleee... Re: Mój doświadczony biznesowy partner... IP: 62.244.147.* 18.02.13, 23:57
              ...a.f. chodzi m.in. o to, że hojną ręką wydaje pan prezydent podatki mieszkańców Lublina... ostatnio na płoszenie gawronów, które powrócą w przyszłości do Ogrodu Saskiego - czyli będzie powtórka z rozrywki (...płoszenia i płacenia...)... sam podatków w Lublinie nie płaci... płaci je w Świdniku, gdzie mieszka... co do inwestorów: zachęty są takie mianowicie (...w Lublinie...), że inwestorzy nie tylko nie walą drzwiami i oknami, ale raczej - po bliższym zapoznaniu się z warunkami inwestowania - mimo zachęt, tymiż to otworami uciekają... :)))... bleee...
              • Gość: andrzej.filipowicz 1:0 dla gawronów IP: 89.167.0.* 19.02.13, 16:22
                Gość portalu: bleee... napisał(a):

                > ...a.f. chodzi m.in. o to, że hojną ręką wydaje pan prezydent podatki mieszkańc
                > ów Lublina... ostatnio na płoszenie gawronów, które powrócą w przyszłości do Og
                > rodu Saskiego - czyli będzie powtórka z rozrywki (...płoszenia i płacenia...)..
                > . sam podatków w Lublinie nie płaci... płaci je w Świdniku, gdzie mieszka... co
                > do inwestorów: zachęty są takie mianowicie (...w Lublinie...), że inwestorzy n
                > ie tylko nie walą drzwiami i oknami, ale raczej - po bliższym zapoznaniu się z
                > warunkami inwestowania - mimo zachęt, tymiż to otworami uciekają... :)))... ble
                > ee...

                Dokładnie tak, no prawie dokładnie ;)

                Dodam jeszcze tylko, że właśnie dyrekcja szpitala przy ul. Abramowickiej podjęła decyzję o zabudżetowaniu 90 tysięcy złotych na wypłoszenie przez sokolnika ich gawronów.
                Idea wręcz znakomita, bo teraz kolej na pobliskie spółdzielnie mieszkaniowe.
                W tym konkretnym przypadku można napisać, że gawrony wygrały 1:0, bo budżet na wypłoszenie ich z innego skupiska niż Ogród Saski skoczył niemal o 100%.

                Zanim zatoczy koło i wróci do miejsca narodzin, to dla gawronów będzie minimum 10:0 .
            • Gość: andrzej.filipowicz Re: Mój doświadczony biznesowy partner... IP: 89.167.0.* 19.02.13, 16:29
              Gość portalu: Tabs napisał(a):

              > Szanowny andrzeju.filipowiczu ... a

              Szanowny "Tabsie" ,

              Dziękuję za zwrócenie uwagi na pisownię okołoinwestycyjnych.

              Zmienia to o tyle postać rzeczy, że nie można składać okołoinwestycyjnych ofert w terenie, z którym nie ma się nic wspólnego, bo gdyby on taki atrakcyjny był, to proponujący miałby z nim jakikolwiek związek.

              Okołoinwestycyjnie zrobiło się na pewno w pobliżu gawronich siedlisk, bo koszty przepłaszania wzrosły już niemal o 100 %.
      • Gość: bosman filipku - jakto jest z tym zaufaniem? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.13, 10:33
        Ty, do "rzeczonego wspólnika" masz zaufanie, 100.% jak twierdzisz. A on do ciebie ma? Bo jeżeli on czytuje twoje posty na GWL to bardzo bym mu się dziwił.
    • grubel Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron 1:0 18.02.13, 18:11
      Napiszcie proszę co za debil (z imienia i nazwiska) wpadł na ten pomysł. Mieszkam na os. Mickiewicza i już wszystkie alejki, balkony, i samochody są zabrudzone odchodami ptaków. 40 lat tu mieszkam i czegoś takiego nie widziałem.
      • dociek Obsrani mieszkańcy LSM! 18.02.13, 18:36
        Skoro miejskie władze zgotowały nam w naturze lubelską odmianę horroru w stylu Alfreda Hitchcock'a, chyba już nam nic innego nie pozostanie jak chodzić pod ratusz i sadzić własne kupy na jego schodach?
        • Gość: bleee... Re: Obsrani mieszkańcy LSM! IP: 62.244.147.* 18.02.13, 19:40
          ..urządzimy fekaliana?... popieram... bleee...
          • Gość: andrzej.filipowicz Kurde, przy Tobie Alfred Hitchcock wysiada IP: 89.167.0.* 19.02.13, 21:45
            Gość portalu: bleee... napisał(a):

            > ..urządzimy fekaliana?... popieram... bleee...

            "Bleee...", kurde , przy Tobie Alfred Hitchcock wysiada, że o innych pomniejszych jego mutacjach nie wspomnę.

            Muszę zapodać ten wpis J. Pietrzakowi, bo zasługuje on na publiczną i ponad forumową promocję

            Pozwoliłem sobie przy okazji spojrzeć na WC przygotowane nam przez obecną ekipę i okazało się, że dług miasta przekroczył już 900 milionów złotych...
      • Gość: taka Re: Wojna w Ogrodzie Saskim. Sokół kontra gawron IP: *.ipan.lublin.pl 19.02.13, 09:39
        Od Gawronów na Osiedlu Mieckiewicza aż czarno...... koszmar...drzewa oblepione ptakami...auta i chodniki - kupami!!!!
    • Gość: korkos Co wy wiecie o gawronach .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 10:04
      Zarówno autor publikacji, jak i wszyscy komentatorzy: co wy wiecie o gawronach ... że się tak filmowo wyrażę. Niech ktoś z was przejedzie się do Abramoiwic i wejdzie na teren parku szpitala abramowickiego to dopiero wtedy zobaczy co znaczy problem z gawronami. Już sam widok obesranych dokładnie, niemal co do centymetra, alejek daje wyobrażenie co do liczby żyjących tu ptaków tego gatunku, a przejście którąkolwiek z alejek bez "zaliczenia" choć jednej ptasiek kupy to wyczyn niemal profesjonalny, bo chodzenie piechotą po terenie szpitala to sport ekstremalny. Liczebność gawroniego stada, gniazdującego w abramowickim parku, widac najlepiej kiedy całe ich chmary przelatują na pola Majdanka, Abramowic Prywatnych i Głuska. Na niebie robi się wówczas ciemno, a ponadto towarzyszy temu przeraźliwe krakanie i lecąca z góry na wszystko po drodze "lawina" ptasiego guana. Aż dziwne, że ci, którzy z taką tropska zajęli się gawronim problemem w Ogrodzie Saskim nie wiedzą nic o jeszcze większej skali tego zjawiska w abramowickim parku szpitalnym i nie podejmują żadnych działań w tej sprawie, choć - moim zdaniem - masowe zanieczyszczanie tereny placówki medycznej, gdzie szczególnie wazna jest czystośc i higiena - woła o pomstę do nieba.
      Jeśłi więc miasto nie interesuje się tym problemem, może powinna to zrobić dyrekcja abramowickiego szpitala?
      • Gość: bleee... ....chorzy z urojenia... IP: 62.244.147.* 19.02.13, 13:08
        ...oj... czy jeden sokolnik wystarczy... bleee...


        lehardi.wordpress.com/2013/02/19/cest-magnifique/
      • Gość: andrzej.filipowicz Płoszenie w Abramowicach już zabudżetowane IP: 89.167.0.* 19.02.13, 17:58
        Gość portalu: korkos napisał(a):

        > Zarówno autor publikacji, jak i wszyscy komentatorzy: co wy wiecie o gawronach
        > ... że się tak filmowo wyrażę. Niech ktoś z was przejedzie się do Abramoiwic i
        > wejdzie na teren parku szpitala abramowickiego to dopiero wtedy zobaczy co znac
        > zy problem z gawronami.

        Zapraszam na Czechów i Kruczkowskiego...


        > Jeśłi więc miasto nie interesuje się tym problemem, może powinna to zrobić dyre
        > kcja abramowickiego szpitala?

        Się powtórzę za sobą samym i dopowiem do następnego wpisu "blee", że jest decyzja o wydatkowaniu 90 tysięcy złotych na wypłoszenie gawronów z Parku przy Szpitalu w Abramowicach. Byle teraz tylko nie zabrakło na jedzenie dla pacjentów...

        Następne w kolejce są wspólnoty mieszkaniowe, które będą miały dylemat z czego zrezygnować by płoszenie gawronów sfinansować...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja