Bike Park: Co dalej z królestwem rowerów?

17.02.13, 19:44
"(...) Jest drogi, duży i często pusty (...)" to samo red. Bielesz napisze wkrótce o lubelskim stadionie piłkarskim. Chyba, że zostanie rzecznikiem prasowym stadionu, wtedy doda że to wina ludzi bo nie wiedzieć czemu nie przychodzą na stadion.
    • hrabiaski Bike Park: Co dalej z królestwem rowerów? 17.02.13, 19:48
      za to ścieżki rowerowe są dochodowe! i pewnie z tego dochodu dopłaci się do toru na Janowskiej!
      • jan.ostrzyca Re: Bike Park: Co dalej z królestwem rowerów? 17.02.13, 19:55
        hrabiaski napisał:

        > za to ścieżki rowerowe są dochodowe! i pewnie z tego dochodu dopłaci się do tor
        > u na Janowskiej!

        Ścieżki nie są dochodowe. Ale w przeciwieństwie do stadionu i tego cyrku dla rowerów, od wiosny do jesieni, każdego dnia korzytają z nich setki i tysiące (w sezonie) ludzi. Jeśli ze stadionu i tego czegoś dla rowerów, będą korzytać porównywalne ilości lublinian, publicznie przeproszę pana red. Bielesza. Obiecuję.
        • Gość: mieszkaniec LU Historia najnowsza ukrywana IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 20:34
          Przecież już przerabialiśmy temat rewolucji w gospodarce gdy niewykształcony cham dostał za darmo ziemię z reformy rolnej ale nie potrafił jej uprawiać. Robotnik miał być właścicielem fabryki. Teraz potomkowie tamtych osobników rządzą wielkimi korporacjami, miastami, wojskiem itd, itp. Reprezentują nasz kraj za granicą, gdzie nie odbierano ludziom majątków, fabryk, utrudniano kształcenie, nie wyganiano z kraju pod byle pretekstem. I co się dziwić, że tak mamy?
          Nie dziwię się, że u nas nic się nie udaje zrobić z sensem i zasadami ekonomii. Ekonomii normalnej nie socjalistycznej. Jest to prawda ze wstydem ukrywana przez większość.
        • qqbek Seeerio panie Janie? 17.02.13, 23:48
          jan.ostrzyca napisała:

          > Ścieżki nie są dochodowe. Ale w przeciwieństwie do stadionu i tego cyrku dla ro
          > werów, od wiosny do jesieni, każdego dnia korzytają z nich setki i tysiące (w s
          > ezonie) ludzi. Jeśli ze stadionu i tego czegoś dla rowerów, będą korzytać porów
          > nywalne ilości lublinian, publicznie przeproszę pana red. Bielesza. Obiecuję.

          A ile kosztowała ścieżka rowerowa przy ulicy Poniatowskiego i ile osób dziennie z niej korzysta?
          Mieszkałem w tamtej okolicy ładne parę lat, więc jeżeli zechce pan przedstawić dane, to chętnie się do nich ustosunkuję.
          (Dla niewtajemniczonych - kilka lat temu wyremontowano w Lublinie ulicę Poniatowskiego. Miast dodać, tak bardzo potrzebny w tamtym miejscu, pas ruchu do jezdni, dodano... ścieżkę rowerową... z nikąd do nikąd. Ścieżka ta bowiem ma jakieś 200m długości i biegnie od al. Racławickich do ulicy Popiełuszki - nie mając żadnej kontynuacji w promieniu kilometra od miejsc, w których się kończy [zdaje się najbliżej jest nowowyremontowana ścieżka przy Orfeuszu]).
          • qqbek No i ortograf mi się trafił... 17.02.13, 23:50
            ...z rozpędu.
            Rzecz jasna "Al. Racławickich" a nie "al. Racławickich".
            Wrażliwych na tym punkcie niniejszym przepraszam.
          • Gość: jan o. Re: Seeerio panie Janie? IP: 87.204.223.* 18.02.13, 07:02
            Serio. Z malymi wyjątkami. Rzeczywiście jest kilka odcinków które prowadzą z nikąd do nikąd, jak ten o którym piszesz. Dorzucę jeszcze 100 metrowy odcinek pomiędzy Wolską a Wspólną, podobny pomiędzy Wolską a Męczenników Majdanka. To jest idiotyzm. Ale tłumy na ścieżce z Czechowa nad Zalew w każde pogodne popołudnie i weekend chyba widziałeś?
            • Gość: leszeke Re: Seeerio panie Janie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.13, 08:45
              oraz np. "znakomita" ścieżka ? która powstała przy okazji remontu Koncertowej ...
              A poza tym jestem jak najbardziej za ścieżkami rowerowymi - łączącymi jakieś dwa punkty ...
          • elpdna Re: Seeerio panie Janie? 18.02.13, 09:13
            Szanowny Panie Janie,
            mnie również ścieżka przy Poniatowskiego dziwi, ale nie dlatego, że istnieje - bo to konieczność - tylko dlatego, że tak debilnie zaprojektowana. Powód zbudowania ścieżki był prozaiczny, jak chodnik jest ze ścieżką dostaje się dofinansowanie. To mądre prawo unijne (jedno z niewielu), ale nasi idioci zrealizowali zadanie po swojemu: zamiast zbudować ścieżkę tam, gdzie jest jakaś kontynuacja - czyli pod drugiej stronie, zrobili ją kierując się nie wiem jaką logiką. Można było chodnik nad wiaduktem oznaczyć jako wspólna droga pieszych i rowerzystów, dalej na Czechowie ścieżka już jest, w ten sposób stworzyłby się jeden ciąg rowerowy łączący Bursaki, Czechów z UMCS, KUL-em. Studenci mogliby jeździć rowerem na UMCS - ci którym się chce, nie jest ich wielu niestety. Ale zrobiono ścieżkę, jak zrobiono. Prawie nikt z niej nie korzysta, ale kasę z dofinansowania się wzięło. A ludzie... i ich potrzeby? A kogo w tym mieście i w tym kraju rządzonym przez różne mafie, obchodzą ludzie. Ludzie to bydło!
      • elpdna Re: Bike Park: Co dalej z królestwem rowerów? 17.02.13, 20:28
        Szanowny Panie wrogu ścieżek rowerowych! Proszę włączyć mózg!
        Lublin ma poważne kłopoty z nadmiarem samochodów - gigantyczne korki w godzinach szczytu. smród spalin i inne atrakcje z tego wynikające. Czym więcej ludzi przesiada się z samochodów na rowery, tym lepiej. Również dla tych, którzy chcą pozostać w samochodzie,ale pod warunkiem, że ścieżki tworzą sieć i służą miejskiej komunikacji, tak jak w cywilizowanych krajach, a nie tylko rekreacji - jak to zakłada się w Lublinie.
        Nie wiem, dlaczego władze miasta mają pieniądze na budowanie "Bike Parku" - co za dureń wymyśla te angielskie nazwy! Ma poieniądze na budowę stadionu (taki nasz MIŚ), a nie ma pieniędzy, na budowę systemu rowerowych ścieżek komunikacyjnych (utrzymywanych rówież w zimie). Na które w dodatku można dostać potężne dofinansowanie.
        To chyba kaleka mentalność urzędoli miejskich i totalnego braku myślenia zwolenników samochodów. Panowie, lubicie jeździć autem, OK. Popierajcie budowę ścieżek dla rowerzystów, po co mają wam się oni pałętać pod kołami.

        ap
        • Gość: andrzej.filipowicz Komunikacyjnym problemem Lublina są... IP: 89.167.0.* 17.02.13, 21:07
          elpdna napisał(a):

          > Szanowny Panie wrogu ścieżek rowerowych! Proszę włączyć mózg!
          > Lublin ma poważne kłopoty z nadmiarem samochodów - gigantyczne korki w godzinac
          > h szczytu. smród spalin i inne atrakcje z tego wynikające. Czym więcej ludzi pr
          > zesiada się z samochodów na rowery, tym lepiej. Również dla tych, którzy chcą p
          > ozostać w samochodzie,ale pod warunkiem, że ścieżki tworzą sieć i służą miejski
          > ej komunikacji, tak jak w cywilizowanych krajach, a nie tylko rekreacji - jak t
          > o zakłada się w Lublinie.
          > Nie wiem, dlaczego władze miasta mają pieniądze na budowanie "Bike Parku" - co
          > za dureń wymyśla te angielskie nazwy! Ma poieniądze na budowę stadionu (taki na
          > sz MIŚ), a nie ma pieniędzy, na budowę systemu rowerowych ścieżek komunikacyjny
          > ch (utrzymywanych rówież w zimie). Na które w dodatku można dostać potężne dof
          > inansowanie.
          > To chyba kaleka mentalność urzędoli miejskich i totalnego braku myślenia zwolen
          > ników samochodów. Panowie, lubicie jeździć autem, OK. Popierajcie budowę ścieże
          > k dla rowerzystów, po co mają wam się oni pałętać pod kołami.
          >
          > ap

          Sam korzystam z roweru więc służę opinią praktyka.
          Korzystam z roweru rekreacyjnie, bo trudno byłoby przewozić mi na bagażniku czy ramie ładunek, który ledwie mieści się w VAN-nie...

          Wracając natomiast do kwestii kłopotów komunikacyjnych, korków i zatorów, to przyczyna ich jest na tyle prozaiczna, że aż się boję pisać, bo w ponad 70% wynika ona z braku synchronizacji świetlnej i bezkolizyjnych dwóch czy trzech skrzyżowań w mieście.

          Tren budowy ścieżek rowerowy samych w sobie ma zapewne przyczynę w producentach kostki brukowej, bo gdyby te same środki przeznaczyć na synchronizację sygnalizacji świetlnej i budowę bezkolizyjnych skrzyżowań, to w symbiozie byśmy sobie my rowerzyści z innymi rowerzystami i kierowcami aut większych i dużych po Lublinie jeździli.

          Powyższe nie z palca wyssałem, a z pamięci jak wyglądały ulice miast przed 24 laty w światowych miejskich aglomeracjach...

          Taki malutki apel do użytkowników rowerów, motocykli, samochodów osobowych i ciężarowych mam - nie dajcie się władzy podzielić, bo ta władza zazwyczaj lata samolotami lub jeździ na tylnych siedzeniach służbowych aut w czasie godzin pracy, za które płacimy w my i to nie tylko stojąc w korkach.
    • qavtan Bike Park: promocja i aktywność 18.02.13, 10:52
      Efektywności nie mierzy się tylko pieniędzmi. Bike Park to młodzi ludzie, którzy się rozwijają i są aktywni fizycznie. Mają pasję. Trzeba to cenić, że konstruktywnie spędzają czas.

      Co dalej? Połączenie Drogi Rowerowej nad Bystrzycą z Bike Parkiem.

      Jakie mistrzostwa Polski dyscyplin olimpijskich rozgrywa się w Lublinie poza BMX Racing? Piłka ręczna? Siatkówka? Chyba przyda się (opłaci?) Lublinowi promocja Bike Parku.
      • Gość: mtb Re: Bike Park: promocja i aktywność IP: *.lublin.mm.pl 19.02.13, 01:47
        Sami mądrzy i niezawistni.., spokojnie.
        Zgadzam się z p. qavtan. Proponuję zainteresowanie tematem dogłębniej zanim zacznie się po prostu kłapać.
        Owszem ścieżki są potrzebne, ale BikePark również. Bez niego oprócz imprez rangi Mistrzowskiej nie mielibyśmy w Lublinie Mistrzów Polski BMX Racing lub powołań do kadry narodowej!!! Sugeruję, w związku w tym, od razu przeprosić, ale użytkowników BP.
        www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130207/SPORTS/130209669
        Podejrzewam, że BikePark, nazywa się tak, jak się nazywa, ponieważ 95% takich obiektów na świecie tak się właśnie nazywa. Jak inaczej to nazwać? Park Rowerowy? Kiedy to nie jest "park". BikePark, to typ obiektu.

        Czemu tak dużo kosztował? Byli radni Więck.... i Pią... (związani z motocrossem) robili sobie tor dla swojego klubu. 2/3 z 3,6 mln zł kosztowały wały, które miały tłumić hałas, a teraz wszystko skutecznie zasłaniają i dużo ludzi twierdzi, że w BP nic się nie dzieje, ponieważ nic nie widać. Na szczęście dla byłych radnych, pojawiła się możliwość zastępczego rozwiązania, bo zostaliby z kłopotem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja