dociek 18.02.13, 19:17 Dlaczego radiolatarnie nie działały? Może nie zostały właściwej dawki wody święconej od arcybiskupa? Jeszcze było za mało. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dociek Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie n... 18.02.13, 19:27 "Dziś PAŻP tłumaczy, że wcale nie było awarii, ale radiolatarnie faktycznie były niesprawne przez 4,5 godziny oraz 3,5 godziny. Urządzenia wyłączyły się same "przez system monitorowania sygnału" - czytamy w komunikacie PAŻP. Żeby wszystko działało, trzeba było zrestartować oprogramowanie. Ale mogli to zrobić tylko pracownicy Agencji, bo urządzenia są jej własnością. Efekt? Zanim technicy dotarli do Lublina, trzeba było przekierować samoloty na Okęcie." Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,13421439,Po_awarii_na_lotnisku__Dlaczego_radiolatarnie_nie.html#ixzz2LHBVaEBj Nie pozostaje nic innego, tylko uruchomić kolejne etaty i posadzić na stałym dyżurze paru techników z PAŻP na co najmniej 2 zmiany... albo... podstawić do PAŻP pozostający w gotowości do lotu śmigłowiec. Można było wymyśleć zakup limuzyny "dla VIPów i załóg", to i jest pomysł na śmigłowiec dla PLL... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on1950 Re: Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie IP: 83.238.201.* 18.02.13, 21:34 nad czym tu się zastanawiać.........niech ich przeszkolą i nie będzie tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonss Re: Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie IP: *.icpnet.pl 18.02.13, 23:47 Szanowni prezesi PAŻP przeszkolić elektryków czy elektroników z Lublina czy Świdnika do obsługi naprawy tych urządzeń [latarni] i po sprawie a swoją drogą Pasażerowie i prezesi proszą PAŻP o założenie ILS i budowy wieży startowej tego lotniska .Lotnisko służy nie tylko mieszkańcom regionu ale również wielu pasażerom z kilku panst Europy.Pozdrowienia i prosba od pasażera z Poznanskiej Ławicy . Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie 19.02.13, 08:42 jakim to pasażerom z Europy? przecież to kierunki zmywakowe, ktorymi latają miejscowi Odpowiedz Link Zgłoś
tadek68 Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie n... 19.02.13, 01:08 akurat na głupotę organizacyjną i wstyd dla naszego lotniska święcona woda nie podziała, a co do techników fakt trwało długo bo mogli dolecieć samolocikiem skoro lotnisko nie działa to jechali szosą ze stolicy, co ją PO wywaliło z planów inwestycyjnych, na PO arcybiskup nie poradzi, i tak dobrze wyszło że technicy nie lecieli z Brukseli która dokłada nam kasy do takich inwestycji, tylko jak w przysłowiu dać ...... zegarek, liczy się kompetencja i profesjonalizm organizacyjny.... a u nas raczej koneksje i kolejna kompromitacja, takie są tego skutki, jestem ciekawy czy ten nowy ILS co ma być to równie udany ma być, warto było by więcej informacji jakiej to klasy system sprawdzony i czy nie jest to wersja eksperymentalna jak dreamlinery Boeinga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie IP: 31.135.30.* 19.02.13, 09:02 To jest żenada aby zrestartować system muszą jechać spece i jeszcze piszą że nie było awarii.Warszawko obuć się bo cie wykopią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sok z żuka Re: Po awarii na lotnisku. Dlaczego radiolatarnie IP: *.play-internet.pl 19.02.13, 09:48 Jak pisałem po nieudanym tzw. "chrzcie" lotniska przez pana Żuka, że tak jak na statkach i okrętach morskich, na których nie pobiła się butelka po rzucie jakiejś pani, ciąży fatum, tak i na LUZie fatum sobie figluje tutaj. Już nie mówię o machlojach co wyszły niedawno wśród zarządu i panowie siedzą jedną nogą już "na plaży". Odpowiedz Link Zgłoś