kainel.kemezrp
22.02.13, 12:35
Jezus poszedł na Górę Oliwną O świcie udał się znów do świątyni, cały zaś lud przychodził do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzają niewiastę, którą zastano na cudzołóstwie, i stawiają ją pośrodku. Mówią do Niego: „Nauczycielu, tę niewiastę zastano dopiero co na cudzołóstwie. W naszym Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. Ty zaś co mówisz?” Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby móc Go oskarżyć. Jezus jednak pochylił się i palcem pisał po ziemi. Gdy jednak uporczywie [Go] pytali, podniósł się i powiedział do nich: „Kto z was jest wolny od grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I znów, pochyliwszy się, pisał na ziemi. Gdy oni to usłyszeli, odchodzili jeden po drugim, począwszy od starszych, tak że pozostał sam [Jezus] i stojąca pośrodku niewiasta. Jezus, podniósłszy się, powiedział jej: „Niewiasto, gdzie oni są? Nikt cię nie potępił?” Ona zaś odrzekła: „Nikt, Panie”. Jezus powiedział wtedy: „Ja także cię nie potępiam. Idź pracuj jak pracowałaś i nie przejmuj się tym co o tobie mówią”.
Ewangelia wg Puzewicza