Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie rażą?

23.02.13, 09:32
Nikogo nie rażą bo piszą je patrioci i prawdziwi Polacy. Jak Staruch.
    • lothers Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie rażą? 23.02.13, 09:34
      Uwielbiam graffiti ale... to nie jest graffiti, a malowanie graffiti na zabytkach to czyste sk...stwo. Nie mówiąc już o takich bazgrołach. Po mordzie dać i po sprawie i niech odmalują.
    • pawel_bienkowski No i co z tego? Polska to nie Izrael 23.02.13, 09:52
      Grafitti w centrach polskich miast bardzo pasują, bo są wyrazem tego, co Polacy myślą naprawdę. To taka polska ekspresja, którą zrozumieć mogą tylko inni Polacy lub obcokrajowcy, którzy rozumieją polski. Komu to przeszkadza? Ja już się przyzwyczaiłem, że od Szczecina do Rzeszowa widzę te same, kolorowe esy floresy. Niektóre są nawet ładne...
      • Gość: Q Re: No i co z tego? Polska to nie Izrael IP: *.play-internet.pl 23.02.13, 15:54
        Pusty chłopie jesteś jak worek po kartoflach :P
        Takę ekspresję to rozumiesz tylko Ty i tobie podobne prymitywy w dresach stojące całymi dniami na chodniku, bez perspektyw, bez szans na ciekawą pracę.
        Jakbym u Ciebie na chałupie napisał ładnie że jesteś ciota icw... to też by Ci nie przeszkadzało?:D Też byś się przyzwyczaił?:D
        Następnym razem jak masz zamiar napisać podobną złotą myśl to najpierw zastanów się 6 razy czy warto, potem zastanów się następne 6 razy, a wtedy wyłącz komputer i wróć na swoją ławkę pod blokiem :D
        • Gość: torro Polska to nie burdel by takim sk..synom zezwalac IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 19:45
          na oszzpecanie miasta i lzenie
      • syd2011 Re: No i co z tego? Polska to nie Izrael 23.02.13, 21:59
        debil jestes i tyle. pawel_bienkowski napisała:

        > Grafitti w centrach polskich miast bardzo pasują, bo są wyrazem tego, co Polacy
        > myślą naprawdę. To taka polska ekspresja, którą zrozumieć mogą tylko inni Pola
        > cy lub obcokrajowcy, którzy rozumieją polski. Komu to przeszkadza? Ja już się p
        > rzyzwyczaiłem, że od Szczecina do Rzeszowa widzę te same, kolorowe esy floresy.
        > Niektóre są nawet ładne...
      • a.fer Re: No i co z tego? Polska to nie Izrael 23.02.13, 22:58
        niektóre może i ładne, jak prezentują jakaś współczesną wariację na sztukę. ale żeby od razu wypisywać, jakieś wulgarne teksty :/ zwłaszcza, że to wypisywanie i tak nic nie zmieni, tylko popsuje obraz tego miasta o i tyle pożytku :P
      • Gość: buta-pren Re: zwulgarniony masz mozdzek? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 24.02.13, 04:21
        Grafitti w centrach polskich miast bardzo pasują, bo są wyrazem tego, co Polacy myślą naprawdę. To taka polska ekspresja, którą zrozumieć mogą tylko inni Polacy lub obcokrajowcy, którzy rozumieją polski. Komu to przeszkadza?
        ``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

        Sa jeszcze w Polsce ludzie, ktorym wulgarnosc i pospolite chamstwo wciaz przeszkadzaja!!!
      • Gość: gosciu Re: No i co z tego? Polska to nie Izrael IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.13, 19:32
        Ale namalowana gwiazda Dawida na szubienicy trafi do każdego. Cudzoziemiec bardzo chętnie sfotografuje.
    • Gość: mieszkaniec Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 11:50
      Patroli Straży Miejskiej na ulicach to nie widac ,oj nie widać
    • Gość: xyz Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: *.c193.msk.pl 23.02.13, 12:10
      Gazeta się oburza, bo napisy dotyczą Żydów.
      Gdyby było napisane, że ,,je...ć Lachów" to byłoby OK?
      • Gość: Lubelski Zgadza się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 13:09
        Zwłaszcza, że te napisy powstały we wiadomym miejscu, w miejscu kolebki, gdzie kiedyś była ukochana ulica Szeroka.
      • tajnos.agentos To ja proponuję tak 23.02.13, 21:03
        Gość portalu: xyz napisał(a):

        > Gazeta się oburza, bo napisy dotyczą Żydów.
        > Gdyby było napisane, że ,,je...ć Lachów" to byłoby OK?

        Zamalować wszystkie i pałować ich autorów oprócz tych, którzy bazgrzą "jebać żydów" - bo to jest lubelska patriotyczna młodzież. Może być?
      • Gość: gość Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.13, 09:33
        Jacy mieszkańcy takie napisy
      • essex2 Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r 24.02.13, 14:27
        W Brukseli i Antwerpii napisy,tłumaczę:"Jebać Polaków"i "Polacy won!"(a pojawiają się często),są zamalowywane w kilka-kilkanaście godzin.
    • Gość: Lubelski Motor to może się stosunkować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 13:07
      co najwyżej ze Stalą Stalowa Wola.
      Ale co ma wspólnego z Widzewem???
      Najlepszy jest bazgroł "jebać Wisełkę. Motorek".
    • Gość: aa Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 13:43
      Tylko potężne kary finansowe np. 200 tys za generalny remont kamienicy. I niech złapany zapłaci. Nie masz? bierz kredyt. Dwa trzy takie przypadki i po problemie. Takie to skomplikowane? Ale pewnie się nie da bo unia, konstytucja i różne tego typu pierdoły...To niech malują dalej./ W końcu bandyci w szalikach to PPP (prawdziwi polscy patrioci)
      • tajnos.agentos Ach, jakie to łatwe! 23.02.13, 21:07
        A 200 000 na generalny remont kamienicy, to mało. Ja bym wlepił co najmniej 2 miliony za naplucie na chodnik albo za odlanie się w bramie - na remont całej ulicy i płatnościami z odsetkami obarczył całą rodzinę takiego delikwenta do 4 pokolenia.
        • tajnos.agentos PS 23.02.13, 21:21
          A jak nie ma rodziny (bo może być bezdomny menel albo mieć notarialnie spisaną intercyzę), to jego kolesiów, sąsiadów z przytułku a jak też nie ma, to wszystkich przechodniów, z którymi minął się na ulicy przez ostatnie 24 godziny. To jest do ustalenia, bo mamy monitoring przecież. :)))
          • Gość: leszeke Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 18:18
            tajnos.agentos napisał:
            > A jak nie ma rodziny (bo może być bezdomny menel albo mieć notarialnie spisaną
            > intercyzę), to jego kolesiów, sąsiadów z przytułku a jak też nie ma, to wszystk
            > ich przechodniów, z którymi minął się na ulicy przez ostatnie 24 godziny. To je
            > st do ustalenia, bo mamy monitoring przecież. :)))

            Tajnosie - usiłujesz być ironiczny, ale są miejsca, gdzie bezwzgledne karanie naprawdę działa - chociaż wspomagane wychowaniem i innymi akcjami wspomagajacymi.
            Np. w Singapurze w ogóle nie ma w sprzedaży gumy do żucia, bo była plaga wyrzucania jej na chodniki i nie mogli sobie z tym poradzić. I teraz, mimo sprzeciwów producentów - na ulicach jest czysto. Oczywiście oprócz tego kary za śmiecenie są drakońskie ...
            A my nie możemy sobie poradzić z systemem kaucji za opakowania, co kiedyś już jakoś funkcjonowało ...
            • tajnos.agentos Re: PS 24.02.13, 21:35
              Problem w tym, że u nas wielu za jedyny skuteczny sposób zwalczania patologii uważa wysokie mandaty... Ciekawe, jak to sobie wyobrażają w praktyce?
    • Gość: leonss Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: *.icpnet.pl 23.02.13, 21:34
      idiotów nie brakuje prawie w każdym większym i mniejszym mieście ala w PŃ wiele naspisów jest zamalowane po graficiarzach ?
    • syd2011 to widac ze w lublinie mieszkaja debile 23.02.13, 21:58
      dupki i ciule.. bo jak mozna niszczyc tak piekna architekture
    • Gość: bleee... Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: 62.244.147.* 23.02.13, 22:46
      ...a mnie rażą wszystkie mazaje... także te wykonane z błogosławieństwem władz miejskich... tyle tylko, że nikogo to nie obchodzi... mamy więc mazaje/sztukę i mazaje/bluzgi... nie widzę różnicy... wszystkie są szpetne i trudno zaliczyć je do arcydzieł... :/... bleee...
    • babaqba Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie rażą? 24.02.13, 02:38
      Ile to już lat? Leci 24-ty rok od kiedy wychowanie zastąpiono dewocją/katechezą. Skąd te dzieci-śmieci mają wiedzieć co wolno a czego nie? Taką decyzję podjął naród: nie przekazujemy młodym żadnych wartości, nie wychowujemy, nie wyjaśniemy zasad współżycia społecznego. Wynika to chyba z tego, że nowi właściciele Polski uznali, iż underclass jest tak liczna, że szkoda fatygi. Tylko kościół się nimi interesuje i usiłuje im wydłubać z głów rozum, aby uzyskać "wzorcowego wiernego". Na tym polu pewne sukcesy widać.
    • iedrek Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r 24.02.13, 09:41
      Zawsze to mowilem... To kraj , w,ktorym bluzgi, syf, zniszczone przystanki i lezacy na nich zazygani menele, smieci w lesie itp itd. nie raza. Wiekszosc z przechodniow zapytani powiedzieli by, ze nic nie zauwazyli. A niech sie tylko pojawi reklama gdzie bedzie kawalek sutka chocby minimalny to podnosi sie wrzawa... Koszmar. To sa te nasze katolskie wartosci. Gdzie chamstwo, menelstwo i syf jest ok, natomiast jest strasznie trudno o akceptacje tematow seksu, orientacji itp. Mi Lepiej tlumaczyc dzieciakowi dlaczego tych dwoch panow albo panie ida za reke niz co za bluzgi napisal ten polski patriota z lysym lbem badz czemu ten ktos lezy na ulicy w kaluzy wymiocin i z genitaliami na wierzchu.
    • iedrek Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r 24.02.13, 09:46
      Poza tym. Lublin to ostoja wartosci, wiary, pisu itp wiec widac takie wlasnie sa te polskie, katolickie wartosci... Juz slyszalem od osoby z Lublina o glebokich wartosciach, ktorych szuka w szkolach katolickich widac brak jej tego po emigracji to duzego miasta :)
      • Gość: bleee... Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: 62.244.147.* 24.02.13, 10:01
        ...przefajnowałeś w biczowaniu, bo "bluzgi" i pijacy to nie jest polska specjalność... a nawet - rzec by można - wpływy pis nie są wpływami ogólnoświatowymi... wszak wiesz, że zarówno bluzgi, jak i pozostałe negatywne zjawiska występują na całym świecie... a może nie wiesz... bleee...
        • iedrek Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r 24.02.13, 10:21
          Gość portalu: bleee... napisał(a):

          > ...przefajnowałeś w biczowaniu, bo "bluzgi" i pijacy to nie jest polska specjal
          > ność... a nawet - rzec by można - wpływy pis nie są wpływami ogólnoświatowymi..
          > . wszak wiesz, że zarówno bluzgi, jak i pozostałe negatywne zjawiska występują
          > na całym świecie... a może nie wiesz... bleee...

          Wiem, ze nie tylko u nas. Ale inni z tym walcza... A my robimy z siebie chrystusa narodow z wielkimi wartosciami. Mowimy,ze zachodnia swiecka europa jest gorsza bo nie ma wartosci i najlepiej chcialibysmy zrobic taki desancik wartosciowy rodem z inkwizycji. A tak na prawde jestesmy zwyklymi prostakami nie potrafiacymi zyc ze soba i z innymi w zgodzie, ale krzyzyk wisi na kazdej scianie. Polak nawet nie upotrafi sie usmiechac do drugiego, no chyba, ze sie smieje z radosci, ze komus polzgnela sie noga. Moim marzeniem jest takie narodowy rachunek sumienia. Wtedy moze cos sie zmieni a uwierz mi, ze bardzo bym tego chcial. I dajmy spokoj z mowieniemze jestesmy lepsi bo tacy katoliccy no chyba,ze jasno ktos powie, ze wiara jest zla i psuje ludzi...
          • Gość: bleee... Re: Bluzgi na murach w sercu miasta. Nikogo nie r IP: 62.244.147.* 24.02.13, 18:53
            ...ani ja, ani moja rodzina, ani krąg moich znajomych - nikt z nich nie uważa się (...i nie jest...) "chrystusem narodów"... nie jest też "zwykłym prostakiem"... za to: znamy swoją wartość, potrafimy się uśmiechać do innych... a nawet rozmawiać z innymi... a ponieważ nie mamy kompleksów, w tym kompleksu nieomylności, nie przeszkadza nam krzyżyk na ścianie - bo krzyżyka na ścianie nie uważamy za symbol ciemnoty... za prostactwo nie uważamy też braku krzyżyka na ścianie... na ścianie każdy może wieszać, co chce... nawet fortepian... i potrafimy wytłumaczyć dziecku nie tylko dlaczego ludzie się kochają i trzymają za rękę, ale także, dlaczego leżą obrzygani na ulicy - i co w tym złego... to wcale nie oznacza, że jesteśmy "lepsi" od innych (...nie ma takiego sformułowania w mojej wypowiedzi...)... ale to wcale też nie oznacza, że wiara jest zła bo "psuje" ludzi... każdy ma prawo do własnego systemu wartości, jak długo zgodnie ze swoim systemem wartości nie krzywdzi innych... gorzej, gdy za system wartości uważa się to, co jest obyczajem tylko, często - modnym obyczajem... a to nie to samo, co system wartości - przyznasz chyba... gorzej więc, gdy nie ma systemu wartości, bo moda teraz na świat bez wartości, czego wynikiem są m.in. bluzgi na ścianach... a jak pomyślisz, to sam wpadniesz na taką oto prawdę, że przyczyna bluzgów wcale nie wynika z nadmiaru wartości, ile raczej - z tych wartości braku... i nie ma tu związku z patriotyzmem i religią... jest z ubóstwem w sferze uczuć wyższych i brakiem edukacji... odpowiada za to Państwo Polskie i my wszyscy... ja, ty, ten pan i ta pani... nie jest tak, że dobro bierze się znikąd... nie jest tak, że zło spada z nieba... nie jest też tak, że patriotyzm to wartość bez wartości... nie jest też prawdą, że narody Europy Zachodniej nie odczuwają dumy narodowej i nie znają swojej historii... i nie jest prawdą, jakoby Polska była kolebką głupoty, nacjonalizmu i ciemnoty... i - w tym wszystkim - o czym mówię - nie ma sprzeczności... :)... bleee...
            • Gość: leszeke Re: My wszyscy IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 26.02.13, 08:23
              blee ...
              Najsmutniejsze w tym co napisałać - i co niestety jest w pełni prawdziwe - jest to, że odpowiadamy za to MY WSZYSCY !
              Nie (tylko ?) państwo, kościół (kościoły), szkoły, organizacje społeczne - ale my wszyscy ...
              I równie smutne jest to, że jakaś szansa już przepadła ...
              Teraz możemy sobie dyskutować - ale balonik nie wróci ...
              • Gość: bleee... Re: My wszyscy IP: 62.244.147.* 26.02.13, 08:52
                ...być może jakaś szansa już przepadła... ale też szansa jest zawsze... w PRL uczono historii (...czego efekt widoczny był np. w dyskusji o sensie Powstania Styczniowego...), przeciwstawiając sens Powstania idei pracy u podstaw... a ja nie widzę sprzeczności... jest wielce prawdopodobne, że gdyby nie Powstanie, nie istniałaby idea pracy u podstaw... teraz jest czas, gdy nie trzeba walczyć orężem o istnienie Państwa... ale potrzeba pracy u podstaw istnieje... być może ta potrzeba trudno przebija się do świadomości zarówno władzy, jak i zwykłych ludzi - i w tym głównie leży problem... ale też - nie tylko moim zdaniem - jest to problem palący... bleee...
          • Gość: murzynisko Mam w nosie tego żyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 17:39
            My robimy z siebie Chrystusa narodów? Jeśli jedni robią z siebie "naród wybrany" to dlaczego inni nie mają być "Chrystusem narodów"???
            Zresztą dodam, że mam w nosie tego żyda. Jestem komunistą-ateistą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja