Nie ma przebacz. Mandaty za psie kupy

04.03.13, 10:24
Niestety, nie moge pojąć czemu w naszym miescie króluje takie tempe myslenie. Typowe dla wąskiego czoła strażnika wiejskiego. Zamiast uczyc sie od innych miast (skoro nie ma sie własnego oleju) i naprawdę chcieć coś zmienić w temacie rozmrażanych min na wiosne, a nie tylko łupić - klasyczne tempe karanie. W Krakowie i Wawie schemat od lat wygląda tak samo: stosownie wcześniej akcja infomracyjna, następnie INFRASTRUKTURA (z przyczyn sanitarnych konieczna) czyli woreczki i specjalne pojemniki (z podatku od psów), pouczanie czy "vacatio legis" na przyjęcie sie nowych zasad np 1-2 lata a na końcu ewentualne karanie.
U nas w byłej Guberni rosyjskiej poziom myslenia obywatelskiego, szczególnie u władz ogranicza się do karania to i rezultaty i poziom zaufania do władz właściwe.A jak przychodzi do wydatków to w druga stronę: Bombaj i Chiny turystycznie (patrząc na efety) dla urzedników z Wydziału Strategii ratusza
    • Gość: spoko i znowu ,,akcja" zakonczy sie 25 mandatami IP: *.ennet.pl 04.03.13, 11:35
      gdy ,,srajacych po krzakach " oceniam na ok 5-10 tyś , gdy straznik ma wlepic 500zł biednie wygladajacej babci to przymknie oko i uda ze nie widzi. Zróbcie te mandaty po 50zł i ZERO TOLERANCJI w tym roku , w przyszłym 100 zł i ZERO TOLERANCJI - za dwa lata problem zniknie , oczywiscie o ile te pieniadze pójda na kosze na smieci aby było gdzie wyrzucić zdobycz . Jak na razie własciciele psów udają ze sprzatająba Straż Miejska udaje że robi ,, straszną akcje ". / za nasza kase oczywiscie/
      • Gość: spoko w ramach patronatu medialnego moze GW IP: *.ennet.pl 04.03.13, 11:38
        bedzie nas na biezaco , codziennie informowała ilu strazników bierze udział w akcji i jakie maja wyniki. bo jak na razie ręka w reke robicie sobie jaja z ludzi /25 mandatów !!!!!!/
      • Gość: gosciu A dlaczego "żeby było gdzie wyrzucić"? IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 14:22
        Psie odchody do woreczka i w domciu wyrzucić do muszelki, spuścić wodę.
        • Gość: leszek Re: A dlaczego "żeby było gdzie wyrzucić"? IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 05.03.13, 08:39
          A woreczek wyprać do kolejnego razu - bo tak "ekologiczniej" ?
    • Gość: bosman jestem bardzo ciekaw jednego: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.13, 12:49
      czy te tereny miejskie o których mowa, na których czarni mają grasować w ogóle ktoś sprząta. Bo jak na razie to tam panuje syf totalny.
      • tajnos.agentos A po co sprzątać? 04.03.13, 20:03
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > czy te tereny miejskie o których mowa, na których czarni mają grasować w ogó
        > le ktoś sprząta
        . Bo jak na razie to tam panuje syf totalny.

        Przecież łatwiej jest zrobić kolejną durną nagonkę w lokalnych mediach na dyżurnego "wroga ludu", nasłać na niego panisków z sm, przywalić kilku pechowcom po mandaciku... I po problemie do następnej durnej akcji.
    • qqbek gó...any temat... 04.03.13, 13:10
      ...powraca co roku.
      Rzygać mi się już na to chce.
      Cóż - będę nosił woreczki. Jak się wyrabiający "normę" strażnik wiejski czepi, zbiorę po psie, wręczę mu, jeszcze ciepłe i pachnące... i poinstruuję, że najbliższy pojemnik na psie odchody jest 4km od niego (w wąwozie na LSM albo na deptaku przy Krakowskim - niech ma jakiś wybór) i skoro się upiera, to niech zawiezie.

      Z resztą tam, gdzie mój pies lubi klocka postawić, nie ma nawet zwykłego kosza na śmiecie w promieniu 250m przynajmniej.
      • Gość: autor Re: gó...any temat... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.13, 15:00
        Mi też chcę się rzygać jak widzę psie gówna na trawnikach, chodnikach, wszędzie. I nie tylko gówna, śmieci też. Ludzie są brudasami. Jeśli nie ma kosza, to się niesie do domu.
        A jeśli się brzydzisz nieść to psie gó... w worku, to może nie powinieneś mieć psa?
        To miasto, nie wieś. Tu nie każdy musi mieć psa.
        • qqbek A czy ja piszę, że brzydzę się? 04.03.13, 16:15
          Kupa to kupa... koniec, kropka.
          Miła nie jest, ale zebrać mogę.
          Gdy mieszkałem jeszcze na Wieniawie, gdzie do najbliższego kosza na śmieci nie miałem nigdy dalej niż kilkadziesiąt metrów, to zawsze zbierałem (aż się sąsiedzi dziwili).
          Ale jak w swojej obecnej okolicy (Dziesiąta) najbliższy kosz na śmieci mam przy Stokrotce na Kunickiego (albo na osiedlu przy Kruczkowskiego), to wybacz, ale mam w dupie zbieranie po psie. Jedyne o co dbam, to to by wypróżnił się w miejscu publicznym a nie komuś przed domem. Zbieram tylko i wyłącznie wtedy, gdy nasra komuś przed płotem...
        • tajnos.agentos Rzygać mi się chce... 04.03.13, 20:09
          ...Jak czytam wypociny takich "praworządnych obywateli". Ty, jak rozumiem, w domu masz wzorowy porządek, śmieci ładnie posegregowane, gówien do zwykłego kosza nie wrzucasz (bo to jest niezgodne z ustawą o odpadach), nigdy nie wyrzucasz resztek żarcia na trawnik pod oknem a kieszenie zawsze masz wypchane syfami, które zawsze nosisz do domu, bo wszystkie kosze na mieście zawsze "kipią" przepełnione.
        • Gość: stereopl Re: gó...any temat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.13, 00:17
          Polecam przedmówcom spuścić worek w muszli, nie masz psa to nawal sam, zawiąż worek i spuść w muszli.... Powodzenia. bedzie kosz będę zbierał koniec tematu... Jak nie grodzki i zobaczymy...
    • tajnos.agentos Wiosna idzie! 04.03.13, 19:33
      Znów wszystkie szmatławce pieją o psich kupach! Nic to, popieją i przestaną, jak zwykle....:)
    • pumeczka psie kupy można wrzucać do zwykłych koszy 04.03.13, 23:00
      e-tygodnik.pl/1310-psie-odchody-w-koszu-na-smieci-stanowia-zagrozenie
      wystosowałam kiedyś pismo do magistratu, jak to jest w końcu z utylizacją psich odchodów , dostałam odpowiedź, że psie kupy w woreczku, można umieszczać w zwykłych koszach na śmieci, w koszach na frakcję mokrą, której się nie segreguje

      nienawidzę psich opiekunów, którzy udają, że nie widzą co ich pies wydala, najczęściej pod blokiem, na placu zabaw, blisko klatek schodowych, na chodnikach
      czy zdajecie sobie sprawę ile świństwa unosi się powietrzu w wyniku rozkładania się psich kup?
      psiekupy.blox.pl/html
      szlag mnie trafia, że psie wychodki zawsze są tak blisko "obejścia" ludzkiego, gdy tu u nas na Czubach , nieużytków, wąwozów nie brakuje
      fajnie jest mieć psa, rano szybko na spacer, po pracy również ekspresem, byle nie za daleko, a potem to ja muszę godzinami czyścić dziecięce buty, bo właściciele nie sprzątają po swoich zwierzakach
      w imię czego ?

      mandat nie nauczy pokory, misja edukacyjna nie zmieni mentalności ludzi w tej sprawie

      sugeruję , aby właścieiele psów,w ramach kary przespacerowali się po "wypocinach" swojego psa , parę razy , tak porządnie,
      ciekawe, czy będzie im wtedy miło i pachnąco ... :)

      • tajnos.agentos Dobrze wiedzieć! 04.03.13, 23:04
        Jeśli kiedyś gdzieś na Krakowskim albo innym Starym mieście złapie mnie potrzeba, to jeśli nie dobiegnę do najbliższej jedynej w mieście toalety, to wejdę do najbliższej bramy, narobię do torebki i wrzucę do najbliższego kosza na zwykłe odpady a jeśli też nie zdążę, to zrobię to bezpośrednio bez torebki. Polecam wszystkim, kultura musi być bo jak nie, to mandat pińcet!
      • tajnos.agentos Re: psie kupy można wrzucać do zwykłych koszy 04.03.13, 23:05
        pumeczka napisała:

        > fajnie jest mieć psa, rano szybko na spacer, po pracy również ekspresem, byle n
        > ie za daleko, a potem to ja muszę godzinami czyścić dziecięce buty, bo właścici
        > ele nie sprzątają po swoich zwierzakach
        > w imię czego ?

        A kto ci każe łazić z dziećmi tam, gdzie psy srają? Taka z ciebie mama???
        • pumeczka Re: psie kupy można wrzucać do zwykłych koszy 05.03.13, 12:57
          tajnos.agentos
          podszlifuj zdolności czytania ze zrozumieniem

          ps.
          właściciel , ma nie tylko prawa, ale i obowiązki wobec swojego pupila

          dziwnym trafem, psie odchody widać zwykle tylko w mieście, co to niby tak kulturą wieje, na wsiach gospodarze, sprzątają , bo nikt nie lubi taplać się w g..nie ;)
          • Gość: bleee... Re: psie kupy można wrzucać do zwykłych koszy IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 13:25
            ...to może wróć do chaty?... bleee...
      • qqbek Opinii prawnych jest tyle ilu prawników. 05.03.13, 09:05
        Odchody zwierząt hodowlanych i domowych nie są odpadami komunalnymi.
        Odpady komunalne to (tutaj Ustawa z 2001 roku): "odpady powstające w gospodarstwach domowych, a także odpady niezawierające odpadów niebezpiecznych pochodzące od innych wytwórców odpadów, które ze względu na swój charakter lub skład są podobne do odpadów powstających w gospodarstwach domowych".
        Skoro piejesz, ile to niebezpieczeństw wiąże się z psią kupą, to raczej nie jest to odpad komunalny.
        Z drugiej strony - mam w domu małe dziecko więc pies odrobaczany jest co kwartał, więc raczej pasożytów nie ma prawa mieć (a już na pewno nie ma szans, by doszło do "produkcji" potomstwa tychże pasożytów - cykl rozwojowy większości pasożytów jest dłuższy niż odstępy pomiędzy dawkami preparatu do odrobaczania).
        Jak przy kupie wypielęgnowanego i zadbanego psa wygląda kupa sierściucha marki kot, mnożącego się bez końca w blokowej piwnicy (gdzie dokarmia go troskliwa słuchaczka radyja) i traktującego wszystkie okoliczne piaskownice jak wielkie kuwety do defekowania i spółkowania?

        Nawet gdybym miał wrócić do zbierania po psie i wyrzucać "pamiątki" do komunalnych koszy - gdzie mam wywalić ten woreczek, skoro do najbliższego kosza mam często ponad 300m, bo miasto bimba sobie obowiązek ustawienia takich pojemników na moim osiedlu?

        Do domu mam ze sobą nosić? Gdy nierzadko z psem chodzę ponad godzinę i z Dziesiątej trafiam (via Kośminek, gdzie też nie ma koszy na śmiecie) aż pod jednostkę wojskową na Bronowicach (gdzie też nie ma koszy).
        • Gość: leszeke OT IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 05.03.13, 09:20
          OT: Gdzie jest jednostka wojskowa na Bronowicach ? Nie męczysz chyba psa spacerami do Krakowa ? ;)
          • qqbek Re: OT 05.03.13, 09:26
            Gość portalu: leszeke napisał(a):

            > OT: Gdzie jest jednostka wojskowa na Bronowicach ? Nie męczysz chyba psa spacer
            > ami do Krakowa ? ;)

            A gdzie była?
            Z przyzwyczajenia się mi wyrwało.
            Wiem, wiem, teraz to wielce wielebny teren KUL, który zasługuje na cześć a nie na kupę mojego psa.
            Co ja poradzę, że mam w okolicy rodzinę, którą mogę odwiedzić bez większej kurtuazji, akurat podczas spaceru z psem?
          • Gość: bleee... Re: OT IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 09:37
            ...pies na spacerze "nie męczy" się... spacery to dla psa frajda i zalecane są te spacery długie - w zależności od rasy... i wprawdzie kupkę robią pieski na spacerze jedną na ogół (...z pominięciem przypadków biegunkowych - na szczęście rzadkich, podobnie jak rzadka jest wtedy - i trudna do zebrania kupka...), za to siusiu - często... bo w ten sposób znaczą teren... więc im więcej piesków teren wizytuje, tym większe są ich (...w siusianiu...) obowiązki... bo taka ich natura... stanowiący wszelkie "psie" prawa nie biorą psiej natury pod uwagę... i dlatego albo należy zakazać trzymania psów (...tubtin miastem inspiracji...), albo kierując się zdrowym rozsądkiem - nie wymyślać (...np....) idiotycznych "psich ubikacji"... pies to nie człowiek, który "problem kupki" przytrzyma aż do miejsca wyznaczonego np. przez pana prezydenta... on - z całym dla pana prezydenta szacunkiem - zrobi kupkę w miejscu, w którym fizjologia go do tego przymusi... czytając przeróżne prawomyślne teksty, pies by się uśmiał, gdyby czytać potrafił... a my płacimy podatki za sprzątanie... płacą je także ci, którzy mają psy... :)))... problemem nie jest więc sprzątanie po psach... w tubtinie problemem jest sprzątanie jako takie... czyż nie?... bleee...
            • qqbek Z jednym się nie zgodzę... 05.03.13, 09:45
              ...za wyjątkiem rzadkich (dosłownie) przypadków każdego niemalże psa da się nauczyć załatwiania tej "dużej" potrzeby na określonym obszarze.
              Nigdy nie miałem z tym problemu, a psy w domu mam od ponad 20 lat.
              Jak wdeptuję w gówienko na chodniku, to bardziej jest mi żal właściciela czworonoga, który je zostawił, niż butów. Bo pies, który załatwi się na betonie albo asfalcie, załatwi się też na podłodze w salonie... dobrze przyuczony pies szybciej pęknie, niż zesra się w mieszkaniu (drzwi raz musiałem wymienić, jak pies dostał sraczki a my akurat obydwoje w pracy byliśmy - mało brakowało, a wydrapał by sobie drogę na dwór).
              • Gość: bleee... Re: Z jednym się nie zgodzę... IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 10:17
                ...mam psy całe niemalże życie... nigdy nie załatwiały się, jak to ładnie ująłeś, w salonie... nauka załatwiania się na zewnątrz zajmuje ok. miesiąca... co do betonu (...umownie - betonu...) - zgodzić się nie mogę... bo zdarza się nie tak rzadko, że ten beton zajmuje duży obszar... i pies jednak nie wytrzyma... nie to stanowi problem, a spierać można się długo... :-)))... za darmo mogę panu prezydentowi podrzucić pomysł rozwiązania problemu psich kupek... należy nakazać, by psy były wyprowadzane w pampersach - będzie je można zdjąć po dotarciu do psiej ubikacji... przy okazji - rozwinie się w tubtinie przemysł psich pampersów, dzięki czemu nastąpi w tubtinie niezwykłe ożywienie gospodarcze... no i co najmniej 120 osób znajdzie pracę... biorąc pod uwagę gabaryty i płeć piesków - pole do popisu jest spore... wszak tubtin miastem inspiracji jest... a i zabawy będzie przy okazji - co niemiara... :D... bleee...

                ps.: ...pampersy dla zwierząt bezdomnych - cóż... można zatrudnić kolejne 120 osób... o kotach należy pomyśleć w następnej kolejności... wszystkie pomysły - za darmochę...
              • Gość: bleee... Re: Z jednym się nie zgodzę... IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.13, 10:32
                ...kolejnym pomysłem "za darmochę" i na wywołanie w tubtinie ożywienia gospodarczego jest otwarcie - na początek - warsztatów rzemieślniczych (...z czasem może kartel powstanie...), produkujących ubranka dla wszystkich miejskich czworonogów... pole do popisu (...;)...) wprost niezwykłe... oczywiście, biorąc pod uwagę słabości natury ludzkiej i zamiłowanie do zbytków - że o zmiennych porach roku nie wspomnę... zwrócić też należy uwagę, że chodziłoby - na początek - o produkcję odzieży na dolne (...tylne...) części ciała naszych czworonogów, kryjącą intymne szczegóły ciała i - przy okazji - wstydliwe pampersy... z czasem - można przejść do produkcji kapelusików nawet... zatrudnienie?... wielokrotność 120 osób... jeśli chodzi o te bezdomne zwierzątka - odpowiednie służby (...te od pampersów...) bez trudu sobie poradzą... w razie potrzeby - kolejne 120 etatów... nie należy też zapominać o możliwościach, jakie daje wolontariat... :)))... bleee...
    • Gość: leszeke Może pora na trochę trudniejsze akcje ? IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 05.03.13, 08:52
      Np. karanie wszelkie maści "dokarmiaczy" - wyrzucających za okno spleśniały chleb czy ser i stare kości "dla tych biednych bezdomnych kotków, piesków i gołąbków" ? Które, nigdy nie szczepione i nie odrobaczane zostawiają po sobie na chodnikach, trawnikach i piskownicach znacznie więcej żywych stworzeń niż zwierzęta "domowe" ... I przy okazji - to mit, że chodzące samopas koty przyczyniają sie do zwalczania myszy, a tym bardziej szczurów ...

      Może również straż miejska zainteresowała by się stojacymi na publicznych trawnikach, chodnikach i jezdniach gustownym kontenerom na śmieci i kipiacych z nich zawartości - wystawianych przez właścicieli i najemców wszelkiego typu szeregowców i "apartamentowców" w których dziwnym trafem nieprzewidziano normalnego miejsca na śmietnik ?
    • Gość: Antonina Re: Nie ma przebacz. Mandaty za psie kupy IP: 46.21.219.* 23.04.13, 10:18
      Mieszkam na Czubach - na os Ruta - pracuję na Błoniach - droga do pracy to często slalom przez miny - zwłaszcza na Błoniach psy walą kopska wprost na chodniki bo większość chodników obrastają żywopłoty. Jeszcze nigdy nie widziałam żeby właściciel sprzątnął po swoim psie. Zwykle jak pies robi swoje to właściciel odwraca się w drugą stronę udając że widzi coś niezwykle interesującego na horyzoncie i jak kątem oka widzi że pies wstaje z kucek - idą dalej jakby nigdy nic. Chyba jedynym rozwiązaniem byłoby zakazać mieszkańcom bloków trzymać psa albo wprowadzić opłatę za psa na tyle wysoką że z tych pieniędzy zatrudni się osoby do sprzątania psich odchodów...odechciewa się mieszkać na osiedlu i wychodzić z dziećmi na plac zabaw wrr.
      • warte Edukacja przede wszystkim.... 23.04.13, 18:04
        Ktos wczesniej napisal"...mandat nie nauczy pokory, misja edukacyjna nie zmieni mentalności ludzi w tej sprawie ",
        misja edukacyjna zmieni podejscie do sprzatania po pupilach, a jeszcze bardziej przyczyni sie do tego zwykly chwytak plastikowy /maly ,skladany za ok 30 zl/szt/ dawany! w ramach placonego juz podatku za psa. Umozliwi to sprzatnie na tyle eleganckie, ze wlasciciel nie pobrudzi sobie rak, a o woreczki czy chusteczki juz kazdy zatroszczy sie sam/" z odzysku"/.
        Problem gdzie wyrzucac, jesli sie potraktuje zdroworozsadkowo to mozna zapakowane ochody uznac za frakcje mokra / nawet jak beda suche/ i nie wymagac bedzie sie "segregowania".
        Co do posiadania lub nie zwierzat w blokach to zawsze znajda sie wyznawcy teorii,ze one moga swobodnie zyc tylko na wsi lub na wlasnej "posesji',bo tam maja teren do wybiegania sie, ale jest tak duzo bezpanskich zwierzat, ze nalezy docenic i tych, ktorzy jakos odciazaja panstwo od wydatkow na te zwierzeta, ktore juz zyja....
        I jeszcze jedno, zamiast wydawac pieniadze z lokalnego budzetu na "darmowe" czipowanie lepiej sterylizowac te porzucone zwierzeta, bo to ten niekontrolowany przyrost jest problemem.
        Wlasciciel, ktoremu zginal zwierzak - bedzie go szukal , a moda na zarobek na psich szczeniaczkach, to dramat niechcianych lub porzucanych zwierzat.
        Wiec edukacja to podstawa, w szkole i za pomoca .... praktycznych ulatwien dla wlascicieli.
        PS. Nie sztuka jest wyelimionowac "zywy problem", sztuka jest zminimalizowac uciazliwosc i nauczyc sie z nim zyc , to nasze "naturalne" towarzystwo.
        • Gość: Antonina Re: Edukacja przede wszystkim.... IP: 46.21.219.* 11.05.13, 14:42
          Już trawał pokryła co trzeba i po problemie do marca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja