garcia72
06.03.13, 09:37
Taki obrót spraw był pewny od początku. W Lublinie nie ma klimatu urzędniczo-społecznego na budowę tak wysokich budynków. Brakuje rozmachu w myśleniu, postrzegania rozwoju miasta w perspektywie dziesięcioleci. O czym tu mowa, skoro nawet w planie zagospodarowania miejscowego dla strefy przemysłowej jest zapis, że żaden z powstających tam budynków nie może zakłócać panoramy widzianej w donżonu przy Zamku Lubelskim. Z jednej strony w mieście, praktycznie w centrum powstaje bez najmniejszego oporu społeczeństwa mnóstwo parterowych blaszaków ala biedronka czy inny lidl, które będą rdzewieć i straszyć przez dziesięciolecia, a z drugiej pomysł wybudowania czegoś wyższego niż 10 pięter wywołuje pianę na ustach służb konserwatorskich a także połowy mieszkańców. Wątpię, by w najbliższych lat coś tu się zmieniło.