qwerty77pn 13.03.13, 21:44 Sztandaru Ludu - organ prasowy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Lublinie. Obecny dziennik wschodni. Po co wspominać te świnie z PZPR, mało złego ludziom zrobili? Zdjęcia super, ale ten sztandar ludu do bani. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
longina09 Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w latach... 14.03.13, 06:58 Przeciętny polonista wie, że "ząb" jako rzeczownik nieżywotny ma w bierniku postać równą mianownikowi, tj. "ząb". 100% redaktorów GWL tego nie wie i nie zamierza się dowiedzieć. Jak dla mnie - żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolak patolik Re: Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w lata IP: *.nplay.net.pl 14.03.13, 08:44 Bo teraz wszyscy mówią Ferdkiem Kiepskim. Mam pomysła, mam smartfona, mam zęba, mam tableta. Dołożył też do tego wielki edukator Roman Giertych końcówki -om zamiast -ą i mamy komplet. Do prasy powinni wrócić profesjonalni korektorzy, bo to co się teraz wyprawia to zwykły skandal. Poziom wykształcenia autorów artykułów to najwyżej gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CzescNorman Norman litości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 07:08 Norman, idź na spacer, znajdź sobie wreszcie dziewczynę, dziewictwo strać, zacznij pracować uczciwie... Nudzisz już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolak patolik Re: Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w lata IP: *.nplay.net.pl 14.03.13, 08:36 Sztandar był zwykłą lokalną gazetą codzienną i nikt nie postrzegał go jako reżimowej gadzinówki. Teraz narobiło się pełno "bohaterów, konspiratorów" o niezłomnych zasadach. Prawda jest taka, że ludzie starali się żyć normalnie zajmując się swoimi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
megajankiel-1 Re: Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w lata 14.03.13, 08:52 Gość portalu: kolak patolik napisał(a): > Sztandar był zwykłą lokalną gazetą codzienną i nikt nie postrzegał go jako reżi > mowej gadzinówki. Teraz narobiło się pełno "bohaterów, konspiratorów" o niezłom > nych zasadach. Prawda jest taka, że ludzie starali się żyć normalnie zajmując s > ię swoimi sprawami. Pierwszy wreszcie rozsądny wpis.Czytałem tę gazetę codziennie choć tylko to co znalazłem dla mnie interesujacego ,czytałem też codziennie Kurier Lubelski i dzienniki warszawskie. I nawet nie zastanawiałem się że to wydania organów ówczesnej władzy.Tak było jak piszesz ,żyło się normalnie i zajmowalismy sie swoimi sprawami.Osobiście dwa razy w swoim życiu wziąłem udział w głosowaniu ,chyba tak dla przekory samemu sobie choć mnie nikt nie szykanował. A zdjęcie nr 10 na pewno przedstawia czas przedświąteczny ,takie wiszące za nogi zające były na balkonach widokiem powszechnym. Podpisy pod zdjęciami jako J.Mirosław pamiętam doskonale i zastanawiałem sie jak ten reporter ma na nazwisko gdyż Miroslaw dla mnie było oczywiście jego imieniem. Mój szkolny kolega nazywał się Jurek Jerzy i czy ktoś z was wie jak miał na imię ? Tego nie wie nawet pan J.Mirosław. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty77pn Re: Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w lata 14.03.13, 08:46 Byłbym zapomniał to sylwetka autora: Jacek Mirosław. Znany lubelski fotoreporter przez wiele lat współpracujący ze ?Sztandarem Ludu i Dziennikiem Wschodnim. Tematem jego fotografii było zarówno życie kulturalne Lublina jak i życie codzienne miasta. Członek Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego (LTF). Pracował dla "Głosu Świdnika" fotografując życie codzienne miasta, a także dla "Sztandaru Młodych". Współpracował z Franciszkiem Piątkowskim fotografując wydarzenia Konfrontacji Teatralnych, oraz próby i spektakl "Trismus" teatru Gong Pracę w Świdniku, a także współpracę z Konfrontacjami przerwał po to aby zaistnieć jako fotoreporter w "Sztandarze Ludu". Został przyjęty do pracy przez ówczesnego redaktora naczelnego Sztandaru, Eugeniusza Mysłowskiego. Fotografował min. dla Działu Miejskiego, Sportowego, min. magazyn rzeźb i obrazów socrealistycznych znajdujący się w kaplicy Muzeum w Kozłówce. Pracował w gazecie, aż do emerytury w 2006 r., będąc świadkiem zmiany jej nazwy na "Dziennik Lubelski", a następnie "Dziennik Wschodni". Przedmiotem jego fotograficznych zainteresowań jest także przyroda, pejzaże, ptaki. Ważniejsze wystawy i nagrody: "Droga do lubelskiego węgla" EMPiK Lublin; wystawa i katalog z VI Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych Kazimierz Dln. 1972 r.; I nagroda w konkursie ekologicznym organizowanym przez KUL min. za zdjęcia hałd węgla w Bogdance; II nagroda w konkursie fotograficznym organizowanym przez Grupę Orkla, właściciela "Dziennika Wschodniego". tnn.pl/Jacek_Miros%C5%82aw,2581.html Szkoda tylko, że pracownicy działu miejskiego DW zeszli na złą drogę. Miejmy nadzieję, że ich zdjęcia w towarzystwie lubelskich handlarzy dragów nigdy nie zobaczą światła dziennego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w lata IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 14.03.13, 08:47 No cóż, dzisiaj masz do wyboru całą gamę "świetnych" mediów, jak chociażby Fakt, Super Express, Z życia gwiazd, Imperium dla ciebie, Blaski i cienie itd, itp. Gazety, które nie tylko kłamią, ale też dla potrzeb ich durnowatych fanów wymyślają swoje historie i brednie. Które zaglądają za przyzwoleniem swoich bohaterów do ich łóżek, śledzą ich skandale, a ludzie to łykają. Co do Sztandaru - to owszem, w porównaniu do kuriera była beznadziejną gazetą, lepiej i rzetelniej zajmowała sie jedynie sportem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: Historia ze "Sztandaru". Życie Lublina w lata IP: *.centertel.pl 14.03.13, 10:34 Pamiętam pożar autobusu na Krakowskim Przedmieściu, koło sądu. Autobus zaczął palić się na skrzyżowaniu z Lipową, dojechał na przystanek, ludzie wysiedli i wtedy ogień gwałtownie rozprzestrzenił się na cały autobus. Sadza fruwała w powietrzu do ul Chopina. Odpowiedz Link Zgłoś