hrabiaski 02.04.13, 22:30 i tak roweraki jeżdżą po chodnikach!a pasy to oni mają w tym miejscu,gdzie kończy się siodełko a zaczynają plecy!jeżeli ktoś nie zna anatomii ,to po prostu w d...e! i to daleko w d..e! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Uthark Też tego nie rozumiem. IP: 194.8.126.* 03.04.13, 11:22 Od kilkudziesięciu lat jeżdżę rowerem w ruchu ulicznym i nie rozumiem tych, którzy jeżdżą chodnikami, bo się niby boją. Jak ktoś się boi jechać rowerem, to niech idzie pieszo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Figo Re: Też tego nie rozumiem. IP: *.lublin.eu 03.04.13, 12:07 A ja jeżdżę od kilku lat prawie wyłącznie po chodnikach, mając świadomość że to pieszy tam "rządzi". Powód? Kilka lat temu a pustej drodze wyminął mnie samochód ocierając się lusterkiem o mój łokieć. Może kierowca był pijany, może nie umiał jeździć a może...nie ważne co jeszcze, ja po prostu chcę żyć. Chcę też jeździć na rowerze ot tak po prostu nie dorabiając do tego żadnej ideologii eko, lewackiej czy innej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uthark A myślisz, że przez kilkadziesiąt lat nie IP: 194.8.126.* 03.04.13, 12:32 byłem wyprzedzany "na gazetę", nigdy nie zajechano mi drogi? Zdarzają się zgony na skutek upadku na schodach - nie korzystasz więc ze schodów? W Holandii w 2011r. zginęło 200 rowerzystów, a mimo tego jest to bardzo popularny środek transportu w tym kraju. Jestem także pieszym, chodzę po chodnikach, na których w 2011r. zginęło 15 osób w wyniku potrącenia przez samochody (dodatkowe 6 na przystankach zbiorkomu). Przechodzę przez przejścia dla pieszych, gdzie w 2011r. straciło zycie kilkaset osób. Czy w związku z tym miałbym zrezygnować z chodzenia? Przesadzasz z zagrożeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uthark Re: Nowe ścieżki rowerowe ominą centrum. "Nie wsz IP: 194.8.126.* 03.04.13, 12:39 "dlaczego nie sprawdzą się doraźne rozwiązania, np. namalowanie pasów na chodniku" Bardzo dobrze. Takie wymalowanie pasów na chodniku nie jest dobre ani dla pieszych, ani dla rowerzystów. Niektóre miasta tak robią i uważają, że tworzą infrastrukturę dla rowerzystów, co nie jest prawdą. Po takich "ddr" nie jeździ się dobrze, do tego piesi z nich korzystają jak z chodników. Często też stawia się znaki C-13/C-16 oddzielone poziomą kreską i dodaje kolejne hektometry ddr. Taka "infrastruktura rowerowa" to kpina, która ma wyłącznie na celu wyeliminowanie rowerów z jezdni. W Lublinie chcą coś zrobić z głową i od razu dobrze. Oby tylko nie budowali ddr na lokalnych ulicach o niewielkim natężeniu ruchu, gdzie wystarczy ten ruch uspokoić (strefa 30), co samo w sobie stanowi infrastrukturę przyjazną dla rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman może mi ktoś odpowie na pytanie: IP: *.dynamic.lte.plus.pl 03.04.13, 12:46 jaki procent mieszkańców miasta korzysta użytkowo (nie rekreacyjnie w ramach wożenia dupy w niedzielę) z rowerów by wydawać miliony złotych na zachcianki stada nawiedzonych kosztem innych, ważnych przedsięwzięć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uthark Re: może mi ktoś odpowie na pytanie: IP: 194.8.126.* 03.04.13, 13:17 > jaki procent mieszkańców miasta korzysta użytkowo (nie rekreacyjnie w ramach wo > żenia dupy w niedzielę) z rowerów by wydawać miliony złotych na zachcianki stad > a nawiedzonych kosztem innych, ważnych przedsięwzięć? O jakich nawiedzonych mówisz? O rowerzystach, którzy chcą dojeżdżać do pracy/sklepu/urzędu rowerem? Jeśli takich ludzi uważasz za nawiedzonych, bo korzystają z zapewne nieakceptowanego przez Ciebie środka lokomocji, to gratuluję tolerancji. Nie wiem, ale szacunkowo w Polsce ok. 2%. W całym przedsięwzięciu chodzi o to, żeby ten procent wzrósł. Tak stało się np. w Berlinia. Znam ludzi, którzy chętnie przesiedliby się na rower, ale boją się jeździć po jezdni. Zapominasz o tym, że dobra infrastruktura rowerowa jest korzystna dla wszystkich, dla miłośników trzech pedałów również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman nie, bo ci co potrzebują to i tak... IP: *.dynamic.lte.plus.pl 03.04.13, 13:46 dojeżdżają i nie dorabiają sobie ideologii. Mówię o pojebach w pstrokatych szmatkach zadających szyku na forum i tokujących w cyrkuszu bo innego sposobu samospełnienia i samozaspokojenia nie mają. Wielu normalnych ludzi jeździ na co dzień rowerem i nie stawia się z tego powodu na piedestale. Piszesz - infrastruktura. Owszem, proporcjonalnie do użytkowników - vide tor na Janowskiej. A ci co "się boją" i tak do ścieżek nie dojadą... bo się boją :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uthark Tych "ideologicznych" rowerzystów jest IP: 194.8.126.* 03.04.13, 14:59 zdecydowana mniejszość, ale są bardzo krzykliwi, więc jest wrażenie, że jest ich wszędzie pełno. Też nie lubię dorabiania ideologii tam, gdzie jest to niepotrzebne. Jeżdżę kilkadziesiąt lat po jezdni i jak dotąd nie miałem żadnej stłuczki na rowerze, raz tylko wpadłem na pieszego, który wylazł zza "Żuka". Miałem wtedy 11 lat. Nie widzę więc problemu w jeździe rowerem po jezdni, ale pasy dla rowerów na ruchliwych ulicach przydałyby się z korzyścią i dla normalnych rowerzystów, i dla kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman niestety, Twój głos rozsądku... IP: 37.247.247.* 03.04.13, 19:17 nie tylko zresztą Twój, ginie we wrzasku niedorobów z dzwonkami rowerowymi zamiast jaj. Wg nich to dla samochodów powinny być wydzielone pasy. Szkoda słów. Od dziecka (a mam 6 dych na karku) jeżdżę rowerem po jezdniach i żyję. Ale umiejętność jazdy w ruchu miejskim przerasta możliwości qavtanóv i tym podobnej zgrai. To stado musi być pod ochroną, inaczej nie radzi sobie, więcej - stanowi zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
elpdna Re: może mi ktoś odpowie na pytanie: 03.04.13, 16:22 Człowieku! nie jest ważne ile osób w tej chwili korzysta z rowerów - ważne ile będzie korzystało w przyszłości. Czym więcej tym lepiej - oby były ścieżki. Rowerowe. Chcesz jeździć samochodem, jeździj. Ale pomyśl, że inni chcieliby może jeździć rowerem a w Lublinie oznacza to igranie ze zdroweim i życiem: głupole za kierownicą. Regularny wysiłek fizyczny, umiarkowany, taki właśnie jak jazda na rowerze jest dla człowieka ZBAWIENNY. I to nie tylko dla serca, dla całego rganizmu. Masowa jazda na rowerze - pod warunkiem odseparowania od kierwoców - oznacza redukcję wydatków na leczenie. Chociaż nie, rowerzyści dłużej żyją, a więc emerytury.... Może dlatego w Polsce tak mało się dba o ścieżki rowerowe i propagowanie jazdy na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uthark Nie przesadzaj z tym odseparowywaniem od IP: 194.8.126.* 03.04.13, 16:57 kierowców. Na głównych ulicach - tak, przydałyby się pasy dla rowerów w jezdni, po obydwu jej stronach, gdyż są bezpieczniejsze dla rowerzystów niż odseparowane ddr. Osobne ddr - tez po obydwu stronach drogi - na ulicach o podwyższonej prędkości i poza terenem zabudowanym (tu mogą byc jednostronne). Boczne ulice, nieprzenoszące ruchu międzydzielnicowego, powinny mieć uspokojony ruch (strefa 30), gdzie ddr są zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman [...] IP: *.dynamic.lte.plus.pl 03.04.13, 19:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman [...] IP: *.dynamic.lte.plus.pl 03.04.13, 19:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa [...] IP: *.nplay.net.pl 03.06.13, 10:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Chodnikowe pajace i tak... 03.04.13, 13:38 ...będą wszystko miały za nic. Już widzę, jak znikają roweraki z Al. Racławickich czy deptaka. Ile mandatów za jazdę rowerem po chodniku wystawiła w ubiegłym roku nasza dzielna Straż Wiejska? A ile babciom "za pietruszkę" i kierowcom za przekroczenie dozwolonej prędkości o 11-16km/h i "omyłkowe" umiejscowienie radaru nie tam, gdzie miał być? Miejsce roweru jest na jezdni albo na drodze dla rowerów. Ponad 25 lat jeżdżę rowerem po jezdniach i naprawdę nieprzyjemną sytuację z udziałem kierowcy miałem jedną (jakieś 10 lat temu pan skręcający z Zemborzyckiej [którą ja jechałem na wprost w kierunku Dąbrowy] w Żeglarską raczył mnie nie zauważyć i zgarnął mnie na maskę). Za to co się lepsza pogoda zdarzy, to mnie jakiś patafian na rowerze zaczepi kierownicą na chodniku. Ach- od 17 lat jestem też kierowcą - przez cały ten czas nie uszkodziłem żadnego jadącego jezdnią rowerzysty (choć czasami, po nocach, na wiejskich drogach, było blisko), za to przynajmniej kilka razy "na sezon" zaliczam ostre hamowanie z powodu wtargnięcia rozpędzonego roweraka na przejście dla pieszych. Fajnie, że będą nowe ścieżki. Mniej fajnie, że na to pieniądze są, a na połatanie ulic po zimie już nie. Bo jezdnią dojadę czy to rowerem, czy samochodem - niemalże wszędzie. Drogą dla rowerów tylko tam, gdzie ona wiedzie i tylko rowerem... lawirując wśród kolejnej, po chodnikowych rowerakach plagi - "pieszych rowerzystów na drodze dla rowerów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uthark Te zachowania, o których piszesz, też mi się nie IP: 194.8.126.* 03.04.13, 15:05 podobają. W ubiegłym roku zostałem dwa razy potrącony przez rowerzystów na chodniku, jeden na bezczela powiedział "przecież dzwoniłem", więc z kolegą zatrzymaliśmy go do przyjazdu SM. W drugim przypadku przeprosił, więc odpuściłem. > kierowcom za przekroczenie do > zwolonej prędkości o 11-16km/h Jeśli w mieście, to trzeba być bezlitosnym. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Te zachowania, o których piszesz, też mi się 03.04.13, 17:19 Gość portalu: Uthark napisał(a): > podobają. W ubiegłym roku zostałem dwa razy potrącony przez rowerzystów na chod > niku, jeden na bezczela powiedział "przecież dzwoniłem", więc z kolegą zatrzyma > liśmy go do przyjazdu SM. W drugim przypadku przeprosił, więc odpuściłem. Pogratulować postawy i ilości wolnego czasu. Mi by się na leni nie chciało czekać... gdyby bardzo pyskował, to może straciłby gumkę z pompki (dostałby złotówkę, żeby sobie kupić nową) i powietrze z dętek. > > kierowcom za przekroczenie do > > zwolonej prędkości o 11-16km/h > > Jeśli w mieście, to trzeba być bezlitosnym. No nie wiem - na Krochmalnej jak postawili radar i ograniczenie do 40km/h, to byli bezlitośni. A potem wyszło, że te "40" tam jednak bezzasadnie stoi i już wolno 50km/h (lub 60km/h od 23 do 5-ej). Nie wiem więc, czy jadąc w nocy 60km/h przed zniesieniem ograniczenia powinienem (potencjalnie - mandatu nie dostałem) był zostać bezlitośnie ukarany (za przekroczenie o całe 20km/h) czy też bezlitośnie w dupę powinni oberwać (dez)organizator ruchu, który to "40" tam postawił i Straż Wiejska, która pobierała z tego tytułu myto. Odpowiedz Link Zgłoś
qavtan Pasy rowerowe - uwielbiam je 14.04.13, 10:07 Zwiększenie ruchu rowerowego opłaca się wszystkim mieszkańcom, nawet tym nie jeżdżącym na rowerze. Dlatego warto w niego inwestować. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Szanowny "Kaftanie"... 14.04.13, 10:31 ...zapominasz o jednym - Lublin to nie Utrecht czy Amsterdam, tutaj mamy trochę inny klimat. Tutaj rowerem da się, przy pewnej dozie samozaparcia, jeździć jakieś 7, a nie 11 miesięcy w roku. Podoba mi się pomysł wydzielenia pasów dla rowerów w jezdni - przynajmniej rozwiązuje to problem pieszych na drogach dla rowerów wytyczanych przy chodnikach. Ale tylko tam gdzie można to zrobić bez zmniejszania przepustowości dróg dla ruchu kołowego (na Krochmalnej na przykład pomysł był ze wszech miar trafiony), lub da się poszerzyć jezdnię dla tego celu w ramach prowadzonych remontów. Samochodem poruszam się 12 miesięcy w roku, rowerem od kwietnia/maja do września/początku października... pasy rowerowe zaś nie są sezonowe, lecz na cały rok. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Pisz za siebie 14.04.13, 11:41 qavtan napisał: > Zwiększenie ruchu rowerowego opłaca się wszystkim mieszkańcom, nawet tym nie je > żdżącym na rowerze. Dlatego warto w niego inwestować. Za innych mieszkańców się nie wypowiadaj, bo nikt cię do tego nie uprawnił. Ja też jestem "mieszkańcem" (cokolwiek to znaczy) i rowera używam sporadycznie, głównie dla przyjemności, tak zwana "rowerowa infrastruktura" do niczego nie jest mi potrzebna i podejrzewam że osób takich jak ja w Lublinie są dco najmniej dziesiątki tysięcy. Z racji mojej pracy oraz życiowej sytuacji moim podstawowym narzędziem przemieszczania się jest samochód i to się ie zmieni. Poza tym, dużo chodzę pieszo a bywa też że jeżdżę na koniu - dlaczego według takich jak ty nie warto inwestować w Lublinie w konie??? Wielu chciałoby jeździć po mieście na kuniach i też płacą podatki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman ścieżki dla roweraków? IP: *.dynamic.lte.plus.pl 15.04.13, 18:34 Owszem, takie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nowe ścieżki rowerowe ominą centrum. IP: *.up.lublin.pl 03.06.13, 13:39 czy remont Al.Racławickich będzie oznaczał wycięcie wszystkich drzew - tak jak zawsze w wykonaniu władz tego miasta (Poniatowskiego - drzewa wyrąbane- korki te same-bo Sowińskiego wąskie- to było oczywiste, nie dla wszystkich niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Nowe ścieżki rowerowe ominą centrum. 03.06.13, 17:57 Gość portalu: gość napisał(a): > czy remont Al.Racławickich będzie oznaczał wycięcie wszystkich drzew - tak jak > zawsze w wykonaniu władz tego miasta (Poniatowskiego - drzewa wyrąbane- korki t > e same-bo Sowińskiego wąskie- to było oczywiste, nie dla wszystkich niestety) Dokładnie tak. Nowa droga dla rowerów wokół Zalewu Zemborzyckiego też pochłonęła setki starych pięknych drzew i nikomu to nie przeszkadza.:P Odpowiedz Link Zgłoś