kuruburus 13.04.13, 16:27 Te teczki studenckie z magisterkami to pewnie leżą wciąż w dziekanacie. A w śmietniku (zgaduję) były kopie promotora. Może się facetowi zeszło, może nie miał już gdzie tego trzymać... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
meandmyuncle Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie p... 13.04.13, 16:38 Uczelnia na pewno przechowuje dalej egzemplarze archiwalne tych dzieł. Na śmietniku znalazły się zapewne egzemplarze promotora lub recenzenta. Ktoś nie miał miejsca na ich przechowywanie i (jak można wywnioskować z artykułu) usuwał strony tytułowe przepuszczając jednak kilka egzemplarzy po których dziennikarze śledczy wytropili uczelnię i promotora. Wobec upowszechnienia studiów oraz masowej produkcji prac dyplomowych warto przejść na posługiwanie się wersjami elektronicznymi chroniąc w ten sposób środowisko naturalne :) Odpowiedz Link Zgłoś
czupakabralbn Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie p... 13.04.13, 18:27 widać taka była wartość merytoryczna tychże prac skoro trafiły tam gdzie trafiły matura czy studia już dawno nie przedstawiają takiej wartości jaką powinny. kiedyś maturę mieć to było coś, teraz byle kto możne pochwalić się dyplomem studiów wyższych. a pracę magisterską za kilka stówek można kupić w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.13, 21:25 ...naście lat temu moja praca magisterska zniknęła z uczelnianego archiwum... jakiś czas później ukazała się książka... nie była to książka mojego autorstwa... w przeciwieństwie do pracy magisterskiej mojego autorstwa... śmiem twierdzić, że autor (...książki...) wprawdzie "zaszczycił" moją pracę magisterską nadmierną uwagą, ale wskutek nieudolności i próżniactwa - wydał gniota... nihil novi... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dasdasa Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.nplay.net.pl 13.04.13, 21:58 Skoro tak, to proszę o zawiadomienie odpowiednich organów ścigania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.13, 22:23 ...szkoda czasu... to nie jest odosobniony przypadek, a zabawa w dochodzenie praw i prawdy - jak pokazuje praktyka - na lata ... mam swój egzemplarz... a dla archiwum i archiwistki - cóż, to sprawa specyficznego "profesjonalizmu" zawodowego... niech się wstydzi, jeśli wie, co to znaczy... i tak pozostanie w mojej pamięci jako złodziejka... wszak autor książki nie ukradł mojej pracy samodzielnie... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jam Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.lublin.mm.pl 13.04.13, 22:58 A wiesz czyją własnością jest praca magisterska? Podejrzewam że się mocno zdziwisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.dynamic.mm.pl 13.04.13, 23:39 Praca magisterska jest własnością autora, a uczelnia ma prawo pierwszeństwa publikacji przez pół roku po obronie. Jeśli promotor uprze się, że włożył w pracę dużo swojego potencjału :-)) może być ewentualnie współałtorem. Ale student nie może zostać wykolegowany.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.13, 00:01 ...uczelnia ma prawo do publikacja?... może i tak, nie wiem jak było dawniej... na pewno ani kiedyś, ani obecnie, nie ma takiego prawa osoba prywatna, nie będąca autorem pracy magisterskiej... niektórzy nazywają to plagiatem... ja nazywam to kradzieżą... złodziej to złodziej - nie jest ważne co kradnie... im bardziej kształcony złodziej, na tym większe potępienie zasługuje... a tak naprawdę - jest taki, jak ten, który zrywa kobietom złote łańcuszki zawieszone na szyi - i tyle... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.dynamic.mm.pl 14.04.13, 11:16 Tak, uczelnia ma pierwszeństwo publikacji (nie wiem dokładnie od kiedy, ale zdaje się że od 2005 roku na pewno), ale magistrant zawsze jest autorem i ma prawo do pracy. I nikt nie może pozbawić go tego prawa, chyba, że odbierze mu się tytuł magistra, po udowodnieniu, że praca była plagiatem. Po upływie 6 miesięcy od obrony magister może opublikować swoją pracę. Nikt inny nie może tego zrobić. Jeśli to robi, to masz rację, jest to ordynarna kradzież i należy sprawdzić w jakim procencie nastąpiło przepisanie pracy. Machnięcie ręką tylko rozzuchwala takich uczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.13, 11:55 ...od rozliczania złodziei (... np. prac magisterskich...) są władze uczelni... i wymiar sprawiedliwości... a o zaginięciu pracy wiedział - co najmniej - promotor, prorektor i kierownik uczelnianego archiwum... bo ja - dopiero wtedy, gdy zwrócono się z prośbą o udostępnienie mojego egzemplarza... jeśli mam zastąpić Państwo Polskie, to po co mi Państwo Polskie?... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.dynamic.mm.pl 14.04.13, 14:44 Masz rację...tylko.... :-))) nie bardzo widzę tu winę państwa polskiego. Państwo wprowadziło uregulowania. Zaginięcie egzemplarza pracy, a kradzież wartości intelektualnej to dwie różne sprawy (a swoją drogą w bibliotece nie było egzenplarza?). Czy te wszystkie osoby wiedziały o kradzieży własności intelektualnej? Jeśli wiedziały i nic nie zrobiły, to jest wina tych osób, a nie od razu państwa... I szczerze mówiąc wynika z wygodnictwa i jeśli nie zmusi się takich osób do działania, to procedery plagiatów będą bezkarne. Chociaż jest światełko w tunelu - jeżeli będzie przymus elektronicznej wersji pracy, to programy antyplagiatowe to wyłapią. Ale to musi być zbudowana baza elektroniczna. Przy okazji można ograniczyć liczbę kopii papierwych prac, bo później ich los jest taki wyżej opisany.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.13, 18:26 ...rola państwa nie ogranicza się do ogłaszania kolejnych przepisów... mamy (...wszak...) trójpodział władzy... i nawet jeśli przepisy regulują kwestie przeróżne, to bez działań władzy wykonawczej i wymiaru sprawiedliwości (...prawidłowego działania...) mamy lizaka za szybą - ładny, ale polizać się nie da... skuteczność działania obywateli zależy od współgrania w/w rodzajów władzy... u nas obywatel może coraz częściej "odwołać się przez okno", jak mówił onegdaj Smoleń... nie są to z mojej strony puste słowa... mam to do bólu przećwiczone... a nie żyję tylko po to, by bolało coraz bardziej... z całym szacunkiem dla twoich słów - żyję świadomie... a układ pokazany w ostatnim kinowym hicie dotyczy nie tylko przedsiębiorców... bleee... ps.: ...od nieustannego skakania na ścianę boli głowa... :(... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzof10 Re: Prace magisterskie na śmietniku. Nikt się nie IP: *.dynamic.mm.pl 14.04.13, 21:20 Z całym szacunkiem, nie posądzam Cię absolutnie, że żyjesz nieświadomie :-))))))!!!!! Ja szczęsliwie nie mam (na razie i nie tylko na razie mam nadzieję) takich doświadczeń. Cóż mogę tylko Ci życzyć: nie "odwołuj się przez okno" i dzięki temu ...nie skacz na ścianę :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Taie postępowanie recenzenta czy też promotora IP: *.static.vip-net.pl 14.04.13, 09:19 Ten przytoczony przykład wyrzucenia prac dyplomowych na śmietnik wybitnie świadczy o poziomie inteligencji osoby co to zrobiła szczególnie że jest to nauczyciel akademicki, ale czego wymagać od objazdowych nauczycieli tych szkółek . Jaki nauczyciel takie pokolenia. Proszę podać tematy to już wszyscy zorientowani będą wiedzieć o kogo chodzi Odpowiedz Link Zgłoś