Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlaskiej

06.05.13, 10:14
Nawiedzeni maniacy promowania demonstracji narzędzia kaźni kosztem naruszania (świętego podobno w III RP) prawa własności znowu w bezkompromisowej i bezwzględnej akcji kierowanej z zakrystii.
A może tak promować wystawy szerszego asortymentu z tego zakresu: szubienica, dyby, gilotyna...
    • 7rybek Ciemnota, pod przywództwem ciemniaka... 06.05.13, 10:24
      walczy krzyże. To grzech.
    • Gość: guma Re: Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.13, 10:33
      Wypałować tą bandę niesprawnych umysłowo i rozum szybko powróci z d... do głowy. Dość już katolickiego terroryzmu i chuligaństwa, prawo ma działać skutecznie.
    • sitniczek Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlaskiej 06.05.13, 10:43
      Wstyd i wiocha. Miejsce krzyża jest na terenie kościoła a nie na środku miasta. Stanął teraz na miejscu śmietnika? TOŻ TO SZOK! Czeba poświęcić (czyt. znowu naiwniaków na kasę łupić...) Nocą krzyż przenieśli, bo w dzień oszołmy by się przykuły. Ciekawe, że katolibanie nie burzą się gdy ktoś krzyż w nocy powiesi!
      • micra nie wiem skąd jesteś... 06.05.13, 11:41
        ...ale w Polsce, gdzie stoi ten krzyż, jest ich o wiele więcej - na skrzyżowania dróg gruntowych w całym kraju są krzyże i nie są to kościoły. Co więcej, w miesiącu maju ludzie na wsiach nadal spotykają się pod krzyżami (nie są to kościoły) i się modlą śpiewając litanię.

        Ba! Na cmentarzach, może Cię to przeraża, w Polsce są lasy krzyży!

        Hmm... przy drogach, gdzie zginęli ludzie też są krzyże - jeżeli jest remont drogi to krzyże są przenoszone. Też w tej samej Polsce.

        Więc nie wiem skąd piszesz, ale tak jest w Polsce. W USA też, są nawet stany, gdzie krzyże przy drogach (miejsca wypadków) są utrzymywane przez stan. Jeżeli ktoś postawi krzyż to dalej już nim zajmują się władze stanu.
        • sitniczek Re: nie wiem skąd jesteś... 06.05.13, 13:08
          Biała Podlaska :) I w imię tego lasu krzyży innowierców można opluć, w imię boże!
        • paseo Re: nie wiem skąd jesteś... 06.05.13, 14:00
          to tylko dowodzi ,jak wielkie sa wciąż pokłady ciemnoty i zwyklej głupoty.Co daly Polsce te krzyże,w czym jej kiedykolwiek pomogly ??Jakies wnioski,czy dalej różaniec w lape i na kolana???
          • micra ale ja nie o tym pisalem 07.05.13, 14:45
            (przepraszam, nie dziala mi polska klawiatura)
            Post, ktory komentowalem dowodzil, ze krzyze maja miejsce tylko w kosciolach.

            To, w co kto wierzy jest prywatna sprawa ludzi. Jedni biora rozance do reki, inni wierza w globalne ocieplenie, a jeszcze inni w latajacego potwora spaghetti. Polska, mozesz sie z tym nie zgadzac, ma korzenie chrzescijanskie, ktore nie przeszkadzaly mieszkac ludziom innych wyznan. Moze to naduzycie, ale jezeli przenosisz element krajobrazu i musisz sie meczyc z drzewami to mozesz zastosowac podobne kryterium w stosunku do krzyza, ktory jest dla Ciebie kawalkiem drewna, dla kogos innego odrazajacym symbolem zbrodni, a dla innych miejscem, gdzie mozna sie pomodlic.
    • o_onufry Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlaskiej 06.05.13, 13:44
      Zaprawdę Powiadam Wam Siostry i Bracia!
      Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie rzymsko-katolickich faryzeuszy, tych konsekrowanych szamanów, agentów UB i SB, pedofilów i innej maści seksualnych dewiantów, społecznych pasożytów, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach i pierwsze krzesła w świątyniach, i pierwsze miejsca na ucztach; którzy pasożytując pożerają domy moherowych wdów i dla pozoru długo się modlą; tych spotka szczególnie surowy wyrok. [ Marek Ewangelista 12,38-40 i ja Heretyk-Ateista ]
    • jami8 Szklanka herbaty 06.05.13, 13:46
      Kiedyś prof. Ewa Łętowska wspominała o tym, jak przyszedł do niej kierownik departamentu i powiedział, że ma problem z konfliktem między dwoma paniami.

      - A o co chodzi?
      - No bo jedna pani drugiej pani przestawiła szklankę z herbatą...

      Prof. Łętowska:

      - To proszę mi pokazać, gdzie ona stała wcześniej, to ją sama tam postawię.

      -------------------------------

      Bo wspomnieć o kłótniach w piaskownicy o łopatkę to nie śmiem.
      • paseo Re: Szklanka herbaty 06.05.13, 14:01
        tyle z etutaj "wierni' uwazaja ,ze maja prawo się rzadzic na cudzym terenie
        • Gość: bleee... Re: Szklanka herbaty IP: 213.146.55.* 06.05.13, 14:30
          ...nigdzie nie napisano, że teren jest własnością inwestora... wszystko wskazuje na to, że to teren miasta, czyli tzw. przestrzeń publiczna... poza tym jest oczywiste, że cudzym terenem mogą "rządzić" tylko niewierni... ::///... bleee...
          • Gość: marzof10 Re: Szklanka herbaty IP: *.dynamic.mm.pl 06.05.13, 17:07
            Dlaczego uważasz, że to teren miasta? Skoro w tym miejscu ma się rozpocząć rozbudowa, to chyba inwestor wszedł w posiadanie terenu i chce jakoś sensownie to rozwiązać? Na cudzym podwórku buduje? Wychodzi na to, że ma obudować krzyż dookoła butikami??
            Najgorsze jak ktoś się uprze bezsensownie. A potem połowa tych parafian po niedzielnej mszy uda się go galerii na zakupy...
            • Gość: bleee... Re: Szklanka herbaty IP: 213.146.55.* 06.05.13, 20:22
              ...nie jest istotne, co ja uważam, bo sprawa krzyża jest problemem marginalnym... jeśli to miasto sprzedało grunt - a wypowiedź prezydenta o tym świadczy (...propozycja prezydenta, by zainteresowani się porozumieli...), to jest to kolejny przykład niewłaściwego działania instytucji, w tym przypadku władz miasta... działania powodującego konflikt i analogicznego do wielu przypadków sprzedaży gruntu z "zawartością"... a to generuje niepotrzebne konflikty... i o to mi chodzi w mojej wypowiedzi... brak szacunku dla potrzeb mieszkańców, kwestia wiary jest tu przypadkowa... równie dobrze mogłoby chodzić o leczenie dermatologiczne - jak w Lublinie... bleee...
              • Gość: marzof10 Re: Szklanka herbaty IP: *.dynamic.mm.pl 06.05.13, 23:00
                No własnie wypowiedź prezydenta absolutnie nie świadczy o tym, że to miasto sprzedało grunt. Może tak było, ale my tego nie wiemy...Czytając dosłownie tekst dowiadujemy się, że inwestor pobiegł, czemuś, do prezydenta, jak do mamusi ze skargą. I usłyszał co usłyszał...
                Zdaje się, że nabywając ten grunt, inwestor nie był niewidomy, czyli widziały gały co brały, zwłaszcza, że obok już cóś wybudował. Nikt wcześniej nie brał poważnie pod uwagę problemu i wcale się nie dziwię. Bo istotnie jest to nadmuchany problem. A co niby władze miały zrobić?? Zaprzestać inwestycji rozwijającej miasto? Dającej miejsca pracy? To są te potrzeby mieszkańców? czy może upór, coraz częściej spotykany, ja wam pokażę kto tu rządzi.... w myśl jakiejś wyimaginowanej, najczęściej, walki z kościołem.
                Uważam, że dermatologia też nieco przereklamowana...., a krzyż to już w ogóle nieporównywalny problem. Uważam, że temat stworzyli sami mieszkańcy, a obarczanie winą władz za wszystko, tak z przyzwyczajenia (tylko dlatego, że wiele razy niestety było słusznie) stało się naszym sportem narodowym, naszą manierą. Teraz może... też jakieś racje są - ale my tego nie wiemy z powyższego artykułu. Często się wymaga, tylko braku swojej "obywatelskości" jakoś się nie dostrzega...
                • Gość: bleee... ...szklanka wody... IP: 213.146.55.* 06.05.13, 23:40
                  ...to nie do końca tak... władza jest po to, żeby rozsądnie godzić i zapobiegać konfliktom, a nie - z wygodnictwa - je generować... po co jest bowiem władza, jeśli mieszkańcy sami muszą o wszystko zadbać?... nie należy też przesadzać z rozwojem miasta kosztem potrzeb mieszkańców... bo miasto - to mieszkańcy, a wśród nich - inwestor... on nie prowadzi działalności charytatywnej, tylko robi biznes... co jest pozytywne, ale... ale dlaczego kosztem już istniejącego obiektu?... pomijam już bezprawne (...bo niezgodne z prawem budowlanym, od którego kontroli jest władza właśnie...) przestawienie krzyża... artykuł nie wyjaśnia wielu wątków, w tym - jak ten krzyż znalazł się tam, gdzie stał przed przeniesieniem... przedmioty kultu są w Polsce pod ochroną, tak jak inne wartości... czyż nie?... artykuł ma zapewne pokazać walkę dobra ze złem... i walkę nowoczesności z ciemnotą... a gdyby tak dopuścić możliwość, że wszystkim należy się szacunek - taki sam... i uświadomić sobie, że każdy ma prawo realizować swoje potrzeby... przez modlitwę pod krzyżem i przez budowę galerii handlowej... bo wbrew pozorom - nie ma sprzeczności w realizacji tych potrzeb... i nie są potrzebne ofiary - z obu stron... potrzebna jest rozmowa, którą zainicjować mogły władze miasta, także - w ten sposób - zasługując na szacunek... bleee...
                  • Gość: marzof10 Re: ...szklanka wody... IP: *.dynamic.mm.pl 07.05.13, 00:03
                    Oj, bleee, blee poprzedni wpis miałam zatytułować: szklanka wody zamiast, hmmmm :-))

                    ... potrzebna jest rozmowa, którą zainicjować mogły władze miasta,
                    > także - w ten sposób - zasługując na szacunek... bleee...
                    Wydaje mi się czy przy orlim wątku cooś o szacunku piszesz??? :-))))
                    Ciut poważniej zastanów się czy z powodu swoich doświadczeń nie patrzysz na niektóre rzeczy zbyt subiektywnie i trochę jednostronnie?

                    a gdyby tak dopuścić możliwość, że wszystkim należy się szacunek -
                    > taki sam... i uświadomić sobie, że każdy ma prawo realizować swoje potrzeby...
                    > przez modlitwę pod krzyżem i przez budowę galerii handlowej
                    Uważasz, że w tym konkretnym miejscu to można pogodzić? Naprawdę uważasz, że możliwy jest dialog?? Chyba już próbowano dialogu na Krakowskim... Zresztą tu zdaje się też....nikt nie chwycił ot tak tego krzyża i nie przeniósł. Tu zdaje sie nie ma alternatywy i miejsca na dialog..
                    ... po co jest bowiem władza,
                    > jeśli mieszkańcy sami muszą o wszystko zadbać?..
                    A o co ci mieszkańcy tu muszą zadbać??? Nie widzę pola do sporu i żadnej roli władzy...
                    Wiesz kto tu może zdecydować.....?w pięć minut?
                    • Gość: bleee... Re: ...szklanka wody... IP: 213.146.55.* 07.05.13, 13:23
                      ...na nic nie patrzę jednostronnie... uważam natomiast, że nikt nie ma prawa wymuszać na innych składania ofiar... nawet, jeśli to mają być ofiary z symboli kultu... jeśli nawet sporne z pozoru są cele do osiągnięcia przez strony, to są one właśnie sporne tylko z pozoru... jeśliby sprawę rozwiązał bialskopodlaski magistrat, teraz zapewne mieszkańcy nie stawialiby kolejnego krzyża, a inwestor realizowałby swoje śmiałe plany... co do subiektywizmu w ocenie sytuacji uważam, że przeżycia własne, obojętne jakiego rodzaju, smutne czy wesołe, raczej wzbogacają człowieka wewnętrznie, pozwalając na szersze spojrzenie - zakładając brak zacietrzewienia... u mnie w tym przypadku zacietrzewienie nie występuje i dlatego nie biegam za winowajcami z siekierą (...chociaż oni - i owszem...)... wspomniane wcześnie krzyże smoleńskie to zupełnie inna i innego kalibru historia... nie widzę analogii... bleee...
                      • Gość: marzof10 Re: ...szklanka wody... IP: *.dynamic.mm.pl 07.05.13, 17:01
                        No to przeczytajmy jeszcze raz artykuł:
                        Inwestor, można powiedziec naiwny, poszedł z dobrymi intencjami do księdza proboszcza... i usłyszał, że:
                        Proboszcz odmówił, tłumacząc, że krzyż nie należy do parafii i zapytał o zdanie wiernych. Ci odpowiedzieli, że żadnych przenosin krzyża nie chcą.

                        Skoro nie należy do parafii, nie należy zatem i do wiernych, którzy wypowiadają się w sprawie, która ich nie dotyczy. To mniej więcej tak, jak gdybym ja poszła do Ciebie i zakazała sadzic w ogródku kwiatki, bo taki mam kaprys. Ksiądz i parafianie wdali sie w sprawę, która ich nie dotyczy, bo jak rozumiem nie potrafią udowodnić swojego prawa do posiadania tego krzyża, na dodatek nie na swoim gruncie. Nie rozumiem dlaczego każesz zajmować się władzom duperelami, nie bedącymi w ich gestii, miast zajmować się sprawami ważnymi jak dbanie o dobro ogółu i np. zwalczanie bezrobocia. Zresztą w tej chwili problem uważam za rozwiązany, a każdą próbę postawienia nowego, potraktowałabym jako wtargnięcie na teren prywtny i skorzystała z przysługujących praw.
                        Używasz, moim zdaniem,wielkich kwantyfikatorów do tej pospolitej sytuacji. Nie powstał by nawet kilometr nowej drogi, gdyby nad każdym przydrożnym krzyżem trwały takie deliberacje.
                        A co do magistratu, mam podejrzenie graniczące z pewnością, że nie byłby już nic w stanie wynegocjować, kiedy niektórzy poczuli zew krwi...i to jest ta analogia...:-)))
                        Ps. Szkoda, że nigdy nie byłam w Białej...bo to podobno ładne miasto...
                        • Gość: bleee... Re: ...szklanka wody... IP: 213.146.55.* 07.05.13, 17:24
                          ...kupując teren, trzeba wiedzieć, co się kupuje... jeśli był to teren miasta i sprzedany został z krzyżem, inwestor musiał liczyć się z oporem... równie dobrze mógł to być domek pani marzof10... która stałaby się synonimem ciemnoty dla inwestora, gdyby stawiała opór... to po pierwsze... po drugie to, co dla ciebie jest duperelą, dla innych ma zgoła inną wartość... po trzecie: Wawel też nie miał pozwolenia na budowę, więc - wszystko wskazuje na to, że jego "obudowa" będzie kontynuowana... bo dlaczego nie?... po czwarte - jeśli dla ciebie synonimem rozwoju kraju jest likwidacja wszystkich krzyży w Polsce, to zrób coś z tym... np. popierając odpowiednie zapisy w Konstytucji... prawo jest w Polsce (...czysto teoretycznie, niestety...) równe dla wszystkich... a pochodzenie spornego krzyża?... cóż, to ciekawa kwestia... i nijak się ma do kwiatków... zakładając, że w miejscu kwiatków ktoś chciałby mi postawić obiekt kubaturowy - prawda?... ale inny problem pojawiłby się wtedy, gdyby obiekt był pierwszy, a nie kwiatki... po co inwestor poszedł do księdza proboszcza?... czy zadając pytanie liczył się z odmową?... pytań można postawić więcej... a Białą Podlaskę warto zobaczyć... chociaż może ci się nie spodobać - ze względu na ilość obiektów sakralnych... większą ilość, niż ilość galerii handlowych... ;)))... bleee...
                          • Gość: marzof10 Re: ...szklanka wody... IP: *.dynamic.mm.pl 07.05.13, 19:40
                            Ciekawe rozumowanie, ale jeśli teren był miasta to i obiekty na nim były miasta, więc po sprzedaży stały sie własnością nabywcy. Mój domek na nie moim gruncie byłby dziką budowlą i w majestacie prawa mógłby zostać potraktowany przez buldożer. A mój protest byłby zwykłym pieniactwem i w oczach inwestora nie tylko synonimem ciemnoty, ale jeszcze łamania prawa. Jeśli mieszkałabym tam za zgodą miasta, wtedy obowiązkiem miasta byłoby się mną zająć, ale tu takie zjawisko nie zachodzi, albo przynajmniej nam nie jest znane. Zresztą ta dyskusja jest na wysokim poziomie abstrakcji...
                            Tekst o Wawelu skwituję: ha, ha. ha.

                            jeśli dla ciebie synonimem
                            > rozwoju kraju jest likwidacja wszystkich krzyży w Polsce, to zrób coś z tym...
                            > np. popierając odpowiednie zapisy w Konstytucji... prawo jest w Polsce (...czy
                            > sto teoretycznie, niestety...)
                            Dla mnie synonimem rozwoju jest zdrowy rozsądek, którym staram się posługiwać na codzień i dlatego jestem zwolenniczką przesuwania krzyży i innych obiektów kultu religijnego i nie tylko (ostatnio przesunięto bunkier z trasy nowej drogi) w odpowiednie miejsce najbliższe poprzedniego. A prawo pozwala nawet wywłaszczać, oczywiście za odpowiednią gratyfikacją pieniężną..

                            a pochodzenie spornego k
                            > rzyża?... cóż, to ciekawa kwestia... i nijak się ma do kwiatków... zakładając,
                            > że w miejscu kwiatków ktoś chciałby mi postawić obiekt kubaturowy - prawda?...
                            No właśnie to ja cały czas bronię prawa własności, prawa inwestora. a Ty uważasz, że jakaś grupa, nawet szlachetna, może komponować mu jego własność według własnego uznania.

                            Tak podejrzewam, że inwestor nie liczył się z odmową...jako człowiek pewnie logicznie myślący, spodziewał się tegoż samego z drugiej strony, niestety. I konsyliacji, bo gdzie jak nie tam?

                            Ps. Złośliwa i w zamysle obraźliwa imputacja (ale jeśli czujesz sie lepiej..:-)))...), że może mi przeszkadzać ilośc obiektów sakralnych trafia obok, w płot, gdyż pochodzę z miejsca, gdzie jest ich wystarczająco dużo i to jakich!!!!!!!!! (zachęcam do obejrzenia)... Kontestuję co najwyżej absurdy współczesnej architektury...
                            Mnie przeszkadza raczej brak zdrowego rozsądku, zwykłe robienie na złość, a jeszcze bardziej sprzeniwierzanie jednemu z dwóch najważniejszych przykazań, i tylko tyle.
                            • Gość: bleee... Re: ...szklanka wody... IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.13, 00:07
                              www.youtube.com/watch?v=PCz1D1aYaqI
                              ...bleee...
                  • dociek Re: ...szklanka wody... 07.05.13, 00:27
                    Gość portalu: bleee... napisał(a):

                    > ...to nie do końca tak... władza jest po to, żeby rozsądnie godzić i zapobiegać
                    > konfliktom, a nie - z wygodnictwa - je generować... po co jest bowiem władza,
                    > jeśli mieszkańcy sami muszą o wszystko zadbać?... nie należy też przesadzać z r
                    > ozwojem miasta kosztem potrzeb mieszkańców... bo miasto - to mieszkańcy, a wśró
                    > d nich - inwestor... on nie prowadzi działalności charytatywnej, tylko robi biz
                    > nes... co jest pozytywne, ale... ale dlaczego kosztem już istniejącego obiektu?
                    > ... pomijam już bezprawne (...bo niezgodne z prawem budowlanym, od którego kont
                    > roli jest władza właśnie...) przestawienie krzyża... artykuł nie wyjaśnia wielu
                    > wątków, w tym - jak ten krzyż znalazł się tam, gdzie stał przed przeniesieniem
                    > ... przedmioty kultu są w Polsce pod ochroną, tak jak inne wartości... czyż nie

                    Niestety, w naszym kraju, podobno, według Konstytucji - w świeckiej, demokratycznej i suwerennej republice parlamentarnej, pod wpływem katolickiej uzurpacji od dawna przekraczającej nawet ustalenia konkordatowe, krzyże najczęściej stawiane są, bądź też zawieszane w miejscach publicznych, pod "widzimisię" proboszczów, najwierniejszych członków parafii i rzekomo "katolickich" pseudopolityków, bez zawracania sobie głowy jakimikolwiek uzgodnieniami z właścicielami, uprawnionymi użytkownikami lub dzierżawcami terenu czy obiektu. Znamy wiele takich zdarzeń.
                    W ten sposób narzuca się w przestrzeni publicznej prawem kaduka, czyli zwyczajnym wymuszeniem symbole religijne, które, w trybie beztroskiej bezczelności, raptem stają się nienaruszalnymi "przedmiotami kultu", bo zostały np. wkopane w osiedlowy trawnik z okazji kolejnej demonstracji religijnej tzw. "drogi krzyżowej" lub pochodu dla "bożego ciała". Takie właśnie samowole stają się potem zarzewiem "bohaterskiej obrony wiary i jej symboli".

                    Antek Czapski, sorry, prezydent Białej Podlaskiej, niezależnie od jego osobistego światopoglądu, czy nawet praw do danego gruntu, dyplomatycznie nie zajął konkretnego stanowiska, mając doświadczenie na siedzisku władzy odnośnie sytuacji, w której znalazł się "pomiędzy parafialnym młotem i kowadłem lokalnego biznesu". Tak po prostu "najbezpieczniej". Trudno w obecnej rzeczywistości Rzeczypospolitej "na kolanach" stać się raptem "bohaterem" i zostać ogłoszonym jako np. ateista palikotowiec-antychryst...
                    • Gość: bleee... Re: ...szklanka wody... IP: 213.146.55.* 07.05.13, 13:47
                      ...nie zgadzam się z większością wygłoszonych przez ciebie tez... po pierwsze symbolika chrześcijańska (...a nie - tylko katolicka...) współtworzy przestrzeń publiczną w Polsce od stuleci i jest jej stałym i trwałym elementem... elementem bardziej pożądanym i bardziej akceptowalnym niż stawiane do niedawna postumenty i budowle sławiące słynnych wodzów rewolucji, dużo bardziej okrutnych niż Bóg chrześcijan (...Bóg okrutny wg ciebie, moim zdaniem - miłosierny...) i dorównujący jedynie Molochowi... tak więc krzyż w Białej Podlaskiej (...podobnie jak inne, od dawna stojące w różnych miejscach krzyże...) nie zawłaszcza przestrzeni publicznej, tylko tę przestrzeń współtworzy... prawo kaduka nie ma z sytuacją w Białej Podlaskiej wiele wspólnego i nie ma zastosowania, jeśli wiesz, co oznacza ten termin... samowolne przeniesienie krzyża i osadzenie go w miejscu śmietnika narusza nie tylko dobre obyczaje, ale przede wszystkim - prawo budowlane, czego inwestor - nie wierzę, że nie jest świadomy... nie ulega wątpliwości, że wkroczyć powinien nadzór budowlany, a być może - także - konserwator zabytków... jeśli zaś chodzi o to, co ty nazywasz "dyplomatycznym" działaniem "Antka" Czapskiego (...nie wnikam w twoją z nim zażyłość, skutkującą użyciem zdrobniałego imienia, bo nie jest sprawa publiczna... ta zażyłość... a więc popełniłeś nietakt...) - ja określam owo działanie jako niegodne przedstawiciela magistratu i konflikty generujące... krótko mówiąc, jest to działanie tchórzliwe i niekompetentne... w tym też zawiera się moje zdanie na temat osób szacunku godnych i tego szacunku niegodnych... bleee...

                      ps.: ...mimo świeckiego charakteru państwa Konstytucja nakazuje szanować wszelkie symbole wiary różnych wyznań... mamy wolność wyboru wyznania lub jego odrzucenie... i tyle, jeśli spróbujesz mnie zrozumieć, być może przyznasz mi rację... jeśli nie - też dobrze... dziękuję, jeśli przeczytałeś... :)))... bleee...
    • Gość: babajaga Dla krzyzakow, krzyz jest Bogiem:)) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 06.05.13, 18:04
      Najlepsze wyjscie. Wypalic krzyzowcom krzyze na czole i na poldopkach. Bo oni wlasnie w doopie maja Boga.
    • Gość: leonss Re: Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlask IP: *.icpnet.pl 06.05.13, 23:04
      Ludzie Białej podlaski co wam przeszkadza przesunięcie krzyża ,piszę jako katolik i to wygląnda jak 15 wiek a nie 21
      • Gość: marzof10 Re: Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlask IP: *.dynamic.mm.pl 07.05.13, 00:08
        Matko, Leonss zaniemówilam...i to tym razem nie dlatego, że jak zwykle kaleczysz nasz ojczysty język... To Ty, czy Cię podmienili ;-))))))))))))))))
        • Gość: bosman wziął leki.... n/t IP: *.dynamic.lte.plus.pl 07.05.13, 10:19
    • o_onufry Nowy spór o krzyż. Tym razem w Białej Podlaskiej 07.05.13, 09:22
      Dla mnie chrześcijański krzyż jest symbolem rytualnego, sadystycznego mordu. Biorąc zaś pod uwagę historię uszczęśliwiania "jedynie słuszną" religią narodów świata ten znak staje się symbolem nigdy nie osądzonego ludobójstwa.
      Ten znak cywilizacji śmierci nigdy nie będzie dla mnie czymś zasługującym na gloryfikację czy szacunek bo budzi we mnie odrazę wciąż przypominając o najohydniejszych bestialstwach zgotowanych jednym ludziom
      przez drugich. W imię urojonej ideologii zbawienia.
    • privus Jest to zatem dzika inwestycja. 07.05.13, 14:15
      Pozostaje więc tylko poczekać i stawiaczy potraktować zgodnie z prawem budowlanym.
      • Gość: bleee... ...która?... IP: 213.146.55.* 07.05.13, 14:59
        ...która inwestycja jest dzika?... artykuł tego nie mówi... bleee...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja