mariusz762
09.05.13, 21:47
Bardzo się ciesze, że ktoś w końcu poruszył te sprawę a rzeczywiście oko osoby która jest tu od niedawna najlepiej widzi te lubelską bylejakość. Oprócz dziur, które trzeba polepić, wielu mioteł których trzeba użyć, mnie osobiście denerwują wszechobecne mazaje na budynkach mieszkalnych i użyteczności publicznej czyli "graffiti" a także brak gospodarza, który odpowiadałby za tereny zielone Lublina. Mamy dużo zieleni, która jest totalnie zaniedbana. Brak spójnej koncepcji urządzania nowych terenów , obsadzeń ulic, nowych osiedli, brak osoby , która odbierałaby zakończone prace np. związane z koszeniem trawników. Dlaczego lubelskie trawniki wyglądają po koszeniu jak pole bitwy lub w najlepszym przypadku lakę zagrodową. Dlaczego w takim Rzeszowie,( które osobiście uważam za coraz piękniejsze miasto, które daleko w tyle zostawiło Lublin) wszystko wygląda o wiele lepiej. Tam trawniki wyglądają jak boiska piłkarskie, latarnie są obsadzone pięknymi kwiatami, ulice wspaniałymi kompozycjami roślin zielonych, które są przycinane, prowadzone , zadbane, jest wiele aranżacji z użyciem kamieni, winobluszczy, roślin okrywowych. Nie widać tam mazai na ścianach, wszędzie jest czysto i schludnie (dla mnie po niemiecku :), dlaczego tam można a u nas nie? Pewnie pieniądze wydaja podobne ale tam jakoś najwyraźniej komuś zależy aby miasto pięknie wyglądało :) . A potem w rankingach mieszkańcy takiego Rzeszowa uważają , ze żyje im sie najlepiej , jeżeli chodzi o polskie miasta i wyrażają to również w wyborach samorządowych, gdyż u władz miasta przez kilkanaście lat są Ci sami ludzie :). Zapraszam serdecznie włodarzy naszego miasta na krótka wycieczkę do Rzeszowa a może uszy ze wstydu sie zaczerwienią .