Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się ni...

07.06.13, 23:13
MOSiR nie chce się zajmować zalewem,przecież łatwiej z niego korzystać,ze Słonecznego Wrotkowa,brać odsyp od ajentów,robota czysta,i bez kłopotów!Tylko czy znajdą głupiego,co to ,,śmierdzące jajo" weźmie!Bo jak rozumiem MOSiR chce się pozbyć wałów wody i pozostałej infrastruktury technicznej,bo ta wymaga środków i stałego dozoru!Sprytnie!Ja ze swej strony podsunę jeszcze jeden sposób na,, robienie kasy",wprowadzić opłaty za korzystanie ze ścieżek rowerowych!A co?! za autostrady można?!To i tu można!
    • matitalolo Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się ni... 08.06.13, 03:25
      CBA zajmijcie się kolejnym przekrętem związanym z zalewem. i panem dyrektorem też.
      • Gość: gość Re: Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 11:19
        Oj tak tak i to w szybkim tęmpie
        • tadek68 Re: Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się 09.06.13, 13:00
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Oj tak tak i to w szybkim tęmpie

          E tam, CBA... straż miejska wystarczy, wsadzą w dziursko gałązkę i po kłopocie

          tu przykład

          www.fotosik.pl/u/tadek68/zdjecie/33/album/1443776
          Al. Racławickie.......... to rejon ul. Głowackiego osiedla ....niewidomych
          a na Głowackiego duży zakład, gdzie pracują niewidomi... i z miasta dojeżdżając,.... tędy przechodzą

          4.06 o godz 15.09 .......zgłosiłem to zapadlisko, jako zagrożenie do Straży Miejskiej,
          prosząc o pilny przyjazd bo jest zagrożenie dla ludzi

          i popatrzcie jaka była reakcja co zobaczyłem 5.06 rano..............

          www.fotosik.pl/u/tadek68/zdjecie/41/album/1443776
          www.fotosik.pl/u/tadek68/zdjecie/40/album/1443776

          taka była reakcja patrolu staży miejskiej........ w prostej sprawie, na głównej ulicy miasta

          gałązka.......................................................

          to stosuje się w buszu tam gdzie dzikie plemiona, ale jako kamuflaż pułapki na zwierzynę

          .... czy taka reakcja to już nie sprawa dla prokuratury?, bez żartu to zagrożenie dla ludzi... niewidomy z połamanymi nogami to nie sprawa do żartu, a taka osoba zwykle chodzi bokiem chodnika... bo tak wyczuwa go laską,... to musi przejść tędy

          a zalew jak się popsuje to natura wszystko sama wyjaśni, tragedie tak w mediach ładnie się opisuje...

          i rzecznik Kieliszek to wszystko potem wyjaśni i wyrazy współczucia, eminencja Żuk złoży osobiście....no bo nie dało się przewidzieć, że woda tak chlupnie...........i takie skutki......i dołoży starań....może jakieś koce i miejsca w noclegowni...

          moje zdanie jak spuszczają to jest tragicznie źle..... bo inaczej palcem by nie kiwnęli

          a przy okazji ugrać zalew .........dla kogoś jest okazja

          że też ten zalew sam się nie chce naprawić....dziwne?...jak się całkiem rozleci to będzie jasna sprawa dla władzy .........a tak to jakaś dziurka..... jak by w zębie.. tylko nie wiadomo w którym....
    • Gość: ad Re: Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się IP: *.static.vip-net.pl 08.06.13, 05:13
      Takie postępowanie to klasyczne chciejstwo , bo zalew to nie tylko miejsce do wypoczynku ale i edukacji, jak gdyby w UM były osoby nie spełniające prawa Archimedesa to potrafiłyby to zrobić . Lublin nie potrafi wykorzystać możliwości jakie posiada bo polityczne nominacje niszczą wszystko a myślenie jest w ograniczonym stopniu
    • emzaprawa Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się ni... 08.06.13, 06:20
      Nic z tego nie rozumiem, czyli jest jak zwykle, bo tama była remontowana 1-2 lata temu, wzmocniono czoło tamy, obłożono płytami betonowymi itp. Kolejna fuszerka?
      • Gość: mieszkaniec LU a po co? IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 08:16
        Jaki efekt da upuszczenie wody w minimalnym stopniu? Przy powierzchni wody ciśnienie wg prawa Pascala jest minimalne i wszelkie naprawy można robić pod osłoną mechaniczną z lekkich materiałów. Inaczej sprawa wygląda przy remontach dna zbiornika. Tam jest ciśnienie 1 atmosfery na głębokości 10 metrów. Też małe jak na dzisiejsze zdobycze techniki. Komuś zabrakło wiedzy na poziomie szkoły podstawowej.
        • Gość: Jan Re: a po co? IP: *.opera-mini.net 08.06.13, 08:49
          Chodzi o to by robotnikom nie trzeba było kaloszy kupować-spusci się wodę to w normalnych butach popracują.
          A w Zemborzycach jaki bubel odwalili-zrobili wielkie schody na nasypie łącźące ścieżkę rowerową z ul.niezapominajki zapominając o odwodnieniu a jest to miejsce przez które spływa woda opadowa z okolicznych działek.będą podtopienia jak nic!
    • andrzej.filipowicz Gdzie Krasnystaw i Świdnik, a gdzie Lublin 08.06.13, 09:24
      Powodem spuszczania wody jest drobny przeciek na tamie, a nie druzgocący raport o stanie zapory czołowej, który opracował Ryszard Gryc, hydrolog i ekspert Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie?

      Jak trzeba było odebrać elektrownię wodną prywatnemu właścicielowi, to MOSiR miał wszelkie prawa do infrastruktury i terenu, a jak trzeba zabezpieczyć mieszkańców miasta przed ewentualną falą powodziową o wysokości 3-4 m i zasięgiem 10 kilometrów, to nagle chce się wszystkiego pozbyć?

      Zalewowa fala powodziowa nie dotrze do Krasnegostawu i Świdnika oraz ratusza i MOSiR ale dotrze do mojego szwagra, a wtedy nawet zaprzyjaźniony prokurator nie pomoże panu dyrektorowi i prezydentowi miasta, bo raport Ryszarda Grycy, hydrologa i eksperta Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie był im znany już na samym początku tego roku czyli od ponad pół roku...
      • Gość: marzof10 Re: Gdzie Krasnystaw i Świdnik, a gdzie Lublin IP: *.dynamic.mm.pl 08.06.13, 11:42
        Aaaa.... to już się wyjaśniło skąd to drżenie Ratusza i w Ratuszu w ostatnich tygodniach...to ze strachu przed szwagrem :-)))))))
        • Gość: andrzej.filiowicz No przecie... IP: 89.167.0.* 09.06.13, 09:22
          Gość portalu: marzof10 napisał(a):

          > Aaaa.... to już się wyjaśniło skąd to drżenie Ratusza i w Ratuszu w ostatnich t
          > ygodniach...to ze strachu przed szwagrem :-)))))))

          No przecie, bo szwagier mieszkając w strefie powodziowego zagrożenia jest żywotnie zainteresowany bezpieczeństwem własnym, rodziny i posiadanego mienia.

          Jestem przekonany, że każdy w jego sytuacji zrobiłby to samo, bo osobiście pomimo, że jestem poza zasięgiem fali powodziowej prognozowanej w styczniu przez hydrologa, to jak już wiesz upominam się o bezpieczeństwo innych.

          Teraz już nikt nie będzie mógł obwinić "pilotów"...
          • Gość: essdf Re: No przecie... IP: *.overplay.client.sysedata.no 09.06.13, 10:02
            A po co szwagier budował się w tej strefie?
            • Gość: andrzej.filipowicz Skąd wiesz? IP: 89.167.0.* 09.06.13, 21:38
              Gość portalu: essdf napisał(a):

              > A po co szwagier budował się w tej strefie?

              Skąd niby mój szwagier miał znać katastrofalną ekspertyzę hydrologa na temat zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego, która powstała w 10 lat po wybudowaniu przez niego domu i to w terenie nie objętym zagrożeniem powodziowym?

              Ty się lepiej pytaj dlaczego za setki milionów powstaje miejski stadion tam gdzie jeszcze przed rzeczoną ekspertyzą hydrologiczną obowiązywał i nadal obowiązuje zakaz zabudowy ze względu na zagrożenie powodziowe...

              Pewnie przeszedłbym do porządku dziennego nad Twoim egoistycznym wpisem gdybym nie widział dzisiaj tego, co stało się i to w miejscach, które nie znajdują w zasięgu naturalnego zagrożenia powodziowego.
          • Gość: marzof10 Re: No przecie... IP: *.dynamic.mm.pl 09.06.13, 10:10
            No właśnie z artykułu wynika, że miejskie władze w trosce o szwagra robią te manewry z wodą i z zaporą :-)))), więc bez zbędnej egzaltacji...

            Ja tam nie obwiniam "pilotów", obwiniam zwierzchników pilotów
            • Gość: andrzej.filipowicz Trzymam za słowo IP: 89.167.0.* 09.06.13, 21:43
              Gość portalu: marzof10 napisał(a):

              > No właśnie z artykułu wynika, że miejskie władze w trosce o szwagra robią te ma
              > newry z wodą i z zaporą :-)))), więc bez zbędnej egzaltacji...

              No właśnie, dlaczego dopiero po pół roku od rzeczonej hydrologicznej ekspertyzy Ty egzaltujesz się niczym ratusz?

              > Ja tam nie obwiniam "pilotów", obwiniam zwierzchników pilotów

              Trzymam za słowo również w kwestii odpowiedzialności za stan zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego i ostrzeżeń zawartych w raporcie hydrologicznym...
              • Gość: marzof10 Re: Trzymam za słowo IP: *.dynamic.mm.pl 09.06.13, 23:44
                No właśnie, dlaczego dopiero po pół roku od rzeczonej hydrologicznej ekspertyzy Ty egzaltujesz się niczym ratusz?

                Rozumiesz sens tego co naskrobałeś w tym zdaniu?? Bo nie sądzę? Masz rzadki dar, na tym forum, mijania się odpowiedziami z sensem tematu.
                Dlaczego ja się, niby, egzaltuję pół roku po ekspertyzie???
                Jeśli przypadkiem chodziło Ci o to, że ratusz przez pół roku narażał szwagra na stres, to przypominam, że była dość długa zima???

                "Trzymam za słowo również w kwestii odpowiedzialności za stan zapory ..."
                Kogo trzymasz?????????
                Bo mnie zapora czołowa.... powiedzmy... specjalnie nie niepokoi, tym bardziej odpowiedzialność za nią....a szwagier wybudował dom przed ekspertyzą, owszem, ale z ćwierć wieku po Zalewie i zaporze...i gdyby był ynteligentny jak Ty to by wybudował dom na Giewoncie :-))). Wtedy by mu jeno halny szumiał na gór szczytach...
                • Gość: andrzej.filipowicz Może mam ja, a może jednak Ty? IP: 89.167.0.* 10.06.13, 06:24
                  Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                  > No właśnie, dlaczego dopiero po pół roku od rzeczonej hydrologicznej ekspertyzy
                  > Ty egzaltujesz się niczym ratusz?
                  >
                  > Rozumiesz sens tego co naskrobałeś w tym zdaniu?? Bo nie sądzę? Masz rzadki dar
                  > , na tym forum, mijania się odpowiedziami z sensem tematu.
                  > Dlaczego ja się, niby, egzaltuję pół roku po ekspertyzie???
                  > Jeśli przypadkiem chodziło Ci o to, że ratusz przez pół roku narażał szwagra na
                  > stres, to przypominam, że była dość długa zima???
                  >
                  > "Trzymam za słowo również w kwestii odpowiedzialności za stan zapory ..."
                  > Kogo trzymasz?????????
                  > Bo mnie zapora czołowa.... powiedzmy... specjalnie nie niepokoi, tym bardziej o
                  > dpowiedzialność za nią....a szwagier wybudował dom przed ekspertyzą, owszem, al
                  > e z ćwierć wieku po Zalewie i zaporze...i gdyby był ynteligentny jak Ty to by w
                  > ybudował dom na Giewoncie :-))). Wtedy by mu jeno halny szumiał na gór szczytac
                  > h...

                  Może mam rzadki dar , na tym forum, mijania się odpowiedziami z sensem tematu, a morze większy ode mnie dar do tego samego masz właśnie Ty?

                  Żeby było bardziej kwieciście w darze tym, to jako usprawiedliwienie na półroczny brak działań podajesz porę roku...

                  Z drugiej strony rzecz biorąc bardzo możliwe, że to śnieg i mróz, a nie czynnik ludzki spowodowały, że wspomniany przeze mnie raport hydrologiczny do stycznia do tej pory jest przez Gazetę przemilczany...
                  • Gość: marzof10 Re: Może mam ja, a może jednak Ty? IP: 212.182.31.* 10.06.13, 10:15
                    Może mam rzadki dar , na tym forum, mijania się odpowiedziami z sensem tematu,
                    > a morze większy ode mnie dar do tego samego masz właśnie Ty?

                    Zapewniam, że nie posiadam żadnych mórz...:-))).
                    Nie mam też skłonnosci do kreowania spiskowych teorii dziejów...
                    Myślisz, że o tym raporcie, (jesli istnieje, bo, z całym szacunkiem, rzeczywiście na razie to tylko Ty o nim piszesz... a ja mam do Twoich rewelacji stosunek dość sceptyczny...że się takim eufeminizmem posłużę) to Gazeta wiedziała i nie powiedziała z premedytacją????, a ratusz czekał z tych samych powodów z nadzieją, że szwagra zaleje i wszyscy będziemy mieć morze???? ;-))))
                    • Gość: andrzej.filipowicz Pytaj prezydenta i Gazetę IP: 89.167.0.* 10.06.13, 19:15
                      Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                      > Może mam rzadki dar , na tym forum, mijania się odpowiedziami z sensem tematu,
                      > > a morze większy ode mnie dar do tego samego masz właśnie Ty?
                      >
                      > Zapewniam, że nie posiadam żadnych mórz...:-))).

                      Być może dostaniesz na własność jakiś kawałek tego lubelskiego morza - to w nagrodę za spostrzegawczość.

                      > Nie mam też skłonnosci do kreowania spiskowych teorii dziejów...

                      Nazywaj jak chcesz - pamiętaj tylko kto podpalił kiedyś Rzym, a kogo rzucono na pożarcie lwom...

                      > Myślisz, że o tym raporcie, (jesli istnieje, bo, z całym szacunkiem, rzeczywiś
                      > cie na razie to tylko Ty o nim piszesz... a ja mam do Twoich rewelacji stosunek
                      > dość sceptyczny...że się takim eufeminizmem posłużę) to Gazeta wiedziała i nie
                      > powiedziała z premedytacją????, a ratusz czekał z tych samych powodów z nadzie
                      > ją, że szwagra zaleje i wszyscy będziemy mieć morze???? ;-))))

                      Ich pytaj o motywy działań, które spowodowały, że ukryto przed opinią publiczną raport hydrologa na temat dramatycznego stanu zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego.

                      Skoro wierzysz tylko w to co napisze Gazeta lub powie prezydent miasta, a wszystko pozostałe nie istnieje, bo media tego nie podały, to jest tro Twój problem, a nie mój.

                      Z tym milczeniem zresztą do końca nie jest tak, bo Dziennik Wschodni ze zmowy się wyłamał i zamieścił informacje o zamkniętym ratuszowym spotkaniu z autorem raportu, warszawskim hydrologiem Ryszardem Grycem.

                      W tym wszystkim zresztą zapewne nie o morze w Lublinie chodzi, a o budowę stadionu w terenach zalewowych, której rozpoczęcie w świetle rzeczonego hydrologicznego raportu jest jak zatajenie warunków atmosferycznych i pozwolenie na lądowanie we mgle...
                      • Gość: marzof10 Re: Pytaj prezydenta i Gazetę IP: *.dynamic.mm.pl 10.06.13, 21:03

                        Z tym milczeniem zresztą do końca nie jest tak, bo Dziennik Wschodni ze zmowy s
                        > ię wyłamał ....

                        Czyli zmowa i już nie muszę nigdzie biegać i pytać, bo mi to wyjaśniłeś i ogłosiłeś Urbi et Orbi...

                        Tym bardziej, że już ustaliliśmy, iż mnie nie interesują teorie spiskowe, na co dzień nie staram się szukać drugiego i trzeciego dna i innych intryg, tym bardziej, gdy mają pięciorzędne znaczenie. Słowem nie marnuję życia na pierdoły, co i Tobie radzę dla lepszego samopoczucia... i mniejszego zamglenia czy raczej zamulenia umysłu...
                        Ale, że moja mowa jest jak rzucanie pereł przed..., to drąż dalej. Zamiast używać nieustannie trzeciej prawdy Tischnerowskiej, dodrąż czy nie myśli się o zabezpieczeniu stadionu przed zalewaniem???

                        Skoro wierzysz tylko w to co napisze Gazeta lub powie prezydent miasta...

                        No patrz jak mnie rozgryzłeś i wiesz co ja myślę i w co wierzę, no po prostu jesteś gejzer intelektu i Czomolungma prawości w trudnej sztuce erystyki...
                        W tym kontekście ostatnie Twoje zdanie :
                        W tym wszystkim zresztą zapewne nie o morze w Lublinie chodzi, a o budowę stadi
                        > onu w terenach zalewowych, której rozpoczęcie w świetle rzeczonego hydrologiczn
                        > ego raportu jest jak zatajenie warunków atmosferycznych i pozwolenie na lądowan
                        > ie we mgle...
                        to już tylko bulgot spod dna (zalewu), znikający w jakiejś tajnej mgle... :-))))))))))))))).
                        • andrzej.filipowicz Re: Pytaj prezydenta i Gazetę 11.06.13, 08:30
                          Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                          >
                          > Z tym milczeniem zresztą do końca nie jest tak, bo Dziennik Wschodni ze zmowy s
                          > > ię wyłamał ....
                          >
                          > Czyli zmowa i już nie muszę nigdzie biegać i pytać, bo mi to wyjaśniłeś i ogło
                          > siłeś Urbi et Orbi...

                          Stwierdziłem fakt, że tylko jedno medium podało informację o zamkniętym ratuszowym posiedzeniu z udziałem hydrologa, który ponad pół roku badał stan zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego. Być może pozostałe były tak skoncentrowane na rozpoczęciu budowy stadionu w terenach zalewowych, że na ten szczegół miejsca i czasu i zabrakło.

                          > Tym bardziej, że już ustaliliśmy, iż mnie nie interesują teorie spiskowe, na co
                          > dzień nie staram się szukać drugiego i trzeciego dna i innych intryg, tym bard
                          > ziej, gdy mają pięciorzędne znaczenie. Słowem nie marnuję życia na pierdoły, co
                          > i Tobie radzę dla lepszego samopoczucia... i mniejszego zamglenia czy raczej z
                          > amulenia umysłu...

                          Jeżeli dla Ciebie pierdołami jest zagrożenie mienia wspólnego oraz życia innych i własnego, to mogę tylko współczuć, bo zazdrościć doprawdy nie ma czego.
                          Twoich ocen odpowiedzialności osobistej i grupowej nie raz na forum czytanych cytował nie będę, bo byłoby to zamulanie umysłów innych forumowiczów...

                          > Ale, że moja mowa jest jak rzucanie pereł przed..., to drąż dalej. Zamiast używ
                          > ać nieustannie trzeciej prawdy Tischnerowskiej, dodrąż czy nie myśli się o zabe
                          > zpieczeniu stadionu przed zalewaniem???

                          Czyżbyś był na bezpośrednim utrzymaniu podatników i jeszcze z tego sobie kpił lub kpiła?

                          > Skoro wierzysz tylko w to co napisze Gazeta lub powie prezydent miasta...
                          >
                          > No patrz jak mnie rozgryzłeś i wiesz co ja myślę i w co wierzę, no po prostu je
                          > steś gejzer intelektu i Czomolungma prawości w trudnej sztuce erystyki...

                          Wróć do całości, a nie wyrywasz z kontekstu tylko to co najmniej istotne jest.
                          Najpierw negujesz, że istnieje oficjalny dokument, a teraz to trywializujesz?
                          Przecież to jawne manipulo...

                          > W tym kontekście ostatnie Twoje zdanie :
                          > W tym wszystkim zresztą zapewne nie o morze w Lublinie chodzi, a o budowę stadi
                          > > onu w terenach zalewowych, której rozpoczęcie w świetle rzeczonego hydrol
                          > ogiczn
                          > > ego raportu jest jak zatajenie warunków atmosferycznych i pozwolenie na l
                          > ądowan
                          > > ie we mgle...
                          > to już tylko bulgot spod dna (zalewu), znikający w jakiejś tajnej mgle... :-))
                          > ))))))))))))).

                          Oczywiście, że tylko tak możesz to tłumaczyć i niech tak lepiej zostanie, bo wszak trzecia prawda jest zawsze najważniejsza kiedy dotyczy tylko jednej strony...
                          • Gość: marzof10 Re: Pytaj prezydenta i Gazetę IP: 212.182.31.* 11.06.13, 10:54
                            No to jeszcze raz, a może coś pojmiesz, mimo wszystko...

                            Z tym milczeniem zresztą do końca nie jest tak, bo Dziennik Wschodni poinformował., że... -to jest tylko stwierdzenie faktu

                            Z tym milczeniem zresztą do końca nie jest tak, bo Dziennik Wschodni ze zmowy się wyłamał .... to nie jest „stwierdzenie faktu”, to jest insynuacja, zresztą Tobie immanentna.

                            Podobnie jak następne zdanie.
                            Niewiedza nie usprawiedliwia, gdyby Ciebie ktoś poważnie chciał potraktować, przegrałbyś w sądzie.

                            Jeżeli dla Ciebie pierdołami jest zagrożenie mienia wspólnego oraz życia innych
                            > i własnego, to mogę tylko współczuć, bo zazdrościć doprawdy nie ma czego

                            Ten sam typ insynuacji, tworzenie atmosfery podejrzliwości i spisku. Pierdołami zatem jest to doszukiwanie się drugiego i trzeciego dna, domniemywanie intencji autora lub ich braku, zwykłe szczucie, którego nie możesz udowodnić... zamiast prostej informacji o hydrologu z Puław na umowie zs Stolicą.

                            Twoich ocen odpowiedzialności osobistej i grupowej nie raz na forum czytanych c
                            > ytował nie będę, bo byłoby to zamulanie umysłów innych forumowiczów...
                            Czyżbyś był na bezpośrednim utrzymaniu podatników i jeszcze z tego sobie kpił l
                            > ub kpiła?
                            Pominę powtarzający się wątek insynuacji..
                            Ale, czy nie uważasz, że są to dwa logicznie sprzeczne zdania???
                            Skoro czytasz moje oceny na forum, to powinieneś wiedzieć czy: „kpił czy kpiła”??... inaczej rodzą się wątpliwości z tym czytaniem.
                            Pomijając miłosiernie, że drugie zdanie jest bez sensu... tak walnięte spod dużego palca, bez związku z frazą do której się odnosisz. Niestety.

                            Na marginesie, rozróżnij „bezpośrednie utrzymanie podatników” do jakiego? pośredniego?, żadnego? Bo juz nie wiem kim jestem :-))) i czy wolno mi kpicć..
                            I tak dalej, i tak dalej...

                            Oczywiście, że tylko tak możesz to tłumaczyć i niech tak lepiej zostanie, bo ws
                            > zak trzecia prawda jest zawsze najważniejsza kiedy dotyczy tylko jednej strony.

                            Odnoszę wrażenie, że Twojej kargulowej strony, że widzisz źdźbło...
                            Rzeczywiście niech zostanie, bo co byś nie chciał tworzyć, d... zawsze z tyłu, tak jak fakt jest zawsze faktem, choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość. ..
                            O rzeczonej mgle rozprawiano przez całą podróż, więc nie wyłoniła się ona nagle tajemniczo z nicości. A kto był najbardziej zainteresowany lotem, kto? Nie było czasu, żeby zawrócić???

                            • Gość: andrzej.filipowicz I wzajemnie IP: 89.167.0.* 11.06.13, 16:21
                              Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                              > No to jeszcze raz, a może coś pojmiesz, mimo wszystko...

                              I wzajemnie - fragment protokołu NIK:
                              "Z kolei w decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, w punkcie 6.1 dotyczącym warunków zabudowy i zagospodarowania terenu wynikających z przepisów odrębnych stwierdzono, że teren objęty inwestycją nie jest położony na terenach narażonych na niebezpieczeństwo powodzi, pomimo że zgodnie z posiadanymi przez Miasto Lublin dokumentami teren ten objęty jest zasięgiem fali powodziowej wywołanej ewentualna awarią tamy czołowej na Zalewie Zemborzyckim."

                              Próbkę tego co czeka obiekt finansowany z pieniędzy podatników miał dzisiaj prywatny inwestor w innej części miasta...
                              • Gość: marzof10 Re: I wzajemnie IP: *.dynamic.mm.pl 11.06.13, 19:15
                                Nie pojmę, bo zdanie to jest bełkotem urzędniczym, wyrwanym zresztą z większego chyba kontekstu...???? I nie zawiera konkluzji urzędu.

                                Ale dla Ciebie dołożę wysiłku :-))) ... i tak to rozumiem: dokumenty posiadane przez Miasto Lublin to raport hydrologa z Puław zapisanego na eksperta w Warszawie, a oceniającego Zalew w Lublinie? Jeśli tak, to zostały bardzo poważnie potraktowane.

                                Ba, wszystko zostało poważnie i dwutorowo potraktowane!! Miasto zajmuje się bardzo mocno tamą czołową, coby nie.... zepsuła się. Ponadto urząd do tego powołany, czyli NIK, czuwa nad tym, żeby miasto się wywiązało należycie z tego obowiązku.
                                Czyli obywatel ma spać spokojnie :-))) i tylko Ty jak mydełko Fa...
                                Zbudować polder, zadbać o tamę i budować stadion, bo nie wyobrażam sobie, żeby pół miasta załorać i obsiać żytem.
                                Równie dobrze można zamknąć np. Narutowicza, bo kto wie kiedy komu jakiś balkon na łeb...

                                Ps. I zapewniam Cię, że nie mam nic absolutnie nic z ratuszem, nawet jednego znajomego, nic wspólnego z budownictwem i tym podobnymi dziedzinami. Wszystko co piszę w tym temacie, czynię ku zdrowemu rozsądkowi, pro bono:-)))).
                                • Gość: andrzej.filipowicz Twój problem, że nie pojmujesz IP: 89.167.0.* 11.06.13, 20:50
                                  Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                  > Nie pojmę, bo zdanie to jest bełkotem urzędniczym, wyrwanym zresztą z większeg
                                  > o chyba kontekstu...???? I nie zawiera konkluzji urzędu.
                                  >
                                  > Ale dla Ciebie dołożę wysiłku :-))) ... i tak to rozumiem: dokumenty posiadane
                                  > przez Miasto Lublin to raport hydrologa z Puław zapisanego na eksperta w Warsz
                                  > awie, a oceniającego Zalew w Lublinie? Jeśli tak, to zostały bardzo poważnie po
                                  > traktowane.
                                  >
                                  > Ba, wszystko zostało poważnie i dwutorowo potraktowane!! Miasto zajmuje się bar
                                  > dzo mocno tamą czołową, coby nie.... zepsuła się. Ponadto urząd do tego powoła
                                  > ny, czyli NIK, czuwa nad tym, żeby miasto się wywiązało należycie z tego obowią
                                  > zku.
                                  > Czyli obywatel ma spać spokojnie :-))) i tylko Ty jak mydełko Fa...
                                  > Zbudować polder, zadbać o tamę i budować stadion, bo nie wyobrażam sobie, żeby
                                  > pół miasta załorać i obsiać żytem.
                                  > Równie dobrze można zamknąć np. Narutowicza, bo kto wie kiedy komu jakiś balkon
                                  > na łeb...
                                  >
                                  > Ps. I zapewniam Cię, że nie mam nic absolutnie nic z ratuszem, nawet jednego zn
                                  > ajomego, nic wspólnego z budownictwem i tym podobnymi dziedzinami. Wszystko co
                                  > piszę w tym temacie, czynię ku zdrowemu rozsądkowi, pro bono:-)))).


                                  Twój problem, że nie pojmujesz prostej informacji związanej z planami budowy miejskiego stadionu zlokalizowanego przez ratusz w terenach, które on sam objął zakazem zabudowy ze względu na ewentualne zagrożenie powodziowe, które mogłoby powstać w przypadku przerwania zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego.

                                  Problemem prezydenta jest fakt, że cytowane przeze mnie fragment raportu NIK powstał na rok przed spotkaniem w ratuszu z hydrologiem, który opracował raport o realnej groźbie zerwania tamy czołowej zalewu. Groźnej i realnej tak jak jeszcze nigdy dotychczas.

                                  Z braku związków z ratuszem tłumaczyć się nie musisz, bo w przeciwnym wypadku zabrzmisz jak nożyczki na stole uderzonym otwartą dłonią ...
                                  • Gość: marzof10 Re: Twój problem, że nie pojmujesz IP: *.dynamic.mm.pl 11.06.13, 22:38
                                    Uwierz mi ludzie mają nie te problemy,o których sądzisz, że mają...

                                    A już na pewno nie są to meandry Twoich rozczochranych wizji prześladowczych.
                                    O ratuszu napisałam nie dlatego, żeby się przed Tobą ze związków jakowyś tłumaczyć, bo chyba tak zarozumiały nie jesteś, żeby mnie o to posądzać??? Chodziło mi jedynie o to, że nie śledzę pism, planów, sporów budowlanych ratuszowych, jestem zwykłym użytkownikiem infrastruktury wszelkiej. A tą pozostawiam specjalistom (specjalistom, czaisz?) albowiem dziedziny, którymi się zajmują są zupełnie inne... i przypuszczam się, że o nich z Tobą z przyczyn oczywistych nie podyskutuję... Nie lubię jedynie jak ktoś "śmieszy, tumani, przestrasza" w sposób nierzetelny.

                                    A tym razem poinformowałeś mnie, że ten cały hydrolog to właściwie niepotrzebny był, skoro NIK rok wcześniej wiedział to, co rok później hydrolog przez pół roku badał!! I że ratusz sam sobie zakazał budować po to, żeby wybudować.

                                    Ale tym to się martw sam ze swoim strachem i szwagrem :-))).
                                    • Gość: andrzej.filipowicz Skąd wiesz? IP: 89.167.0.* 12.06.13, 08:49
                                      Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                                      > Uwierz mi ludzie mają nie te problemy,o których sądzisz, że mają...

                                      Skąd wiesz?

                                      > A już na pewno nie są to meandry Twoich rozczochranych wizji prześladowczych.

                                      Idź i powiedź to inspektorom NIK oraz hydrologowi i tym, którym odmówiono tam prawa zabudowy, a teraz widzą, że odmawiający sobie samemu odmówić nie potrafił...


                                      > O ratuszu napisałam nie dlatego, żeby się przed Tobą ze związków jakowyś t
                                      > łumaczyć, bo chyba tak zarozumiały nie jesteś, żeby mnie o to posądzać??? Chodz
                                      > iło mi jedynie o to, że nie śledzę pism, planów, sporów budowlanych ratuszowych
                                      > , jestem zwykłym użytkownikiem infrastruktury wszelkiej. A tą pozostawiam specj
                                      > alistom (specjalistom, czaisz?) albowiem dziedziny, którymi się zajmują są zup
                                      > ełnie inne... i przypuszczam się, że o nich z Tobą z przyczyn oczywistych nie
                                      > podyskutuję... Nie lubię jedynie jak ktoś "śmieszy, tumani, przestrasza" w spos
                                      > ób nierzetelny.

                                      Wiem, że prościej insynuować jakieś teorie i manie niż sięgnąć do źródeł albo chociaż z uwagą wysłuchać innych...

                                      > A tym razem poinformowałeś mnie, że ten cały hydrolog to właściwie niepotrzebny
                                      > był, skoro NIK rok wcześniej wiedział to, co rok później hydrolog przez pół ro
                                      > ku badał!! I że ratusz sam sobie zakazał budować po to, żeby wybudować.
                                      >
                                      > Ale tym to się martw sam ze swoim strachem i szwagrem :-)))

                                      Jedni kierują się w swoim życiu troską o siebie i innych, a inni żyją jak pasożyty. Różnica polega na tym, że ci ostatni całe życie martwią się tylko o to żeby było nie z kim, a na kim.



                                      • Gość: marzof10 Re: Skąd wiesz? IP: *.dynamic.mm.pl 12.06.13, 16:29
                                        Skąd wiesz?

                                        Inteligencja wrodzona.

                                        Wiem, że prościej insynuować jakieś teorie i manie niż sięgnąć do źródeł albo c
                                        > hociaż z uwagą wysłuchać innych...

                                        Wiesz, że prościej, bo to clou Twojej aktywności publicznej. Ja nie wiem, bo sięganie do źródeł to moja codzienność i praca. Ale... chcesz posłuchać innych??
                                        Chcesz pogadać konkretniej, bez insynuacji? Może być np. Western blooting?

                                        Jedni kierują się w swoim życiu troską o siebie i innych, a inni żyją jak pasoż
                                        > yty. Różnica polega na tym, że ci ostatni całe życie martwią się tylko o to żeb
                                        > y było nie z kim, a na kim.

                                        Cieszę się, że zrozumiałeś coś wreszcie, troszkę, ale tylko troszkę.
                                        Albowiem altruiści o siebie martwią się w drugiej kolejności, czyli przeciwnie niż Ty. I nie martw się całe życie tylko o to jakby tu i na kim się wyżyć, tylko z kim i jak tworzyć nasze coraz piękniejsze miasto.
    • Gość: bosman jak zwykle pytam: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.13, 11:38
      za co umielce z cyrkusza biorą kasę. A Pan Hołysz jak myśli - że po "sprzedaniu" Zalewu MOSiR będzie jeszcze potrzebny? Każdy średnio rozgarnięty przedsiębiorca, gdyby mu dać Zalew za free i nie rzucać kłód pod nogi, jak nie przymierzając Augustyniakowi, zrobił by z Zalewu kurę znoszącą złote jaja. Ale nie cyrkusz - przecież przy tym trzeba trochę popracować.
      • Gość: Bu Re: jak zwykle pytam: IP: *.adampolnet.com 09.06.13, 12:54
        Kolego, dwie rzeczy: zgadzam się, że chłopcy z Mosiru lekko przeginają z tym Zalewemy, oni w ogóle przeginają z tym jak obecnie Mosir pracuje. Ale co do Augustyniaka: to bez jaj. Facet siedział na Marinie od 96 roku, w tym czasie jedyne co zrobił to postawił tę żółtą rurę do zjeżdżania i urządził knajpę. Reszta popadała stopniowo w ruinę. Miasto dało mu dzierżawę za jakieś śmieszne pieniądzę (ok. 2 tys za taki wielki obszar!!!), a w zamian miał zainwestować w infrastrukturę rekreacyjną. I co zainwestował: GÓWNO. I nie pitol o "rzucaniu kółd pod nogi". Umowa była skonstruowana bardzo jasno: on inwestuje I NIE POTRZEBUJE NA TO NICZYJEJ ZGODY!!! Po zakonczeniu okresu dzierżawy niezamortyzowane inwestycje miały być wykupione przez miasto po cenie rynkowej. Swego czasu mówił o tym śp. dyrektor Mosiru Szmit. Augustyniak nas wszystkich po prostu oszukał.
        • Gość: bosman co do Augustyniaka - zapytam: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.13, 13:30
          ile byś zainwestował w dzierżawiony teren gdy dzierżawa ma trwać 10 lat, bez żadnej gwarancji że miasto wcześniej nie wypowie umowy i bez gwarancji kolejnej dzierżawy?
        • Gość: andrzej.filipowicz Kto pyta nie bładzi IP: 89.167.0.* 10.06.13, 19:33
          Gość portalu: Bu napisał(a):

          > Kolego, dwie rzeczy: zgadzam się, że chłopcy z Mosiru lekko przeginają z tym Za
          > lewemy, oni w ogóle przeginają z tym jak obecnie Mosir pracuje. Ale co do Augus
          > tyniaka: to bez jaj. Facet siedział na Marinie od 96 roku, w tym czasie jedyne
          > co zrobił to postawił tę żółtą rurę do zjeżdżania i urządził knajpę. Reszta pop
          > adała stopniowo w ruinę. Miasto dało mu dzierżawę za jakieś śmieszne pieniądzę
          > (ok. 2 tys za taki wielki obszar!!!), a w zamian miał zainwestować w infrastruk
          > turę rekreacyjną. I co zainwestował: GÓWNO. I nie pitol o "rzucaniu kółd pod no
          > gi". Umowa była skonstruowana bardzo jasno: on inwestuje I NIE POTRZEBUJE NA TO
          > NICZYJEJ ZGODY!!! Po zakonczeniu okresu dzierżawy niezamortyzowane inwestycje
          > miały być wykupione przez miasto po cenie rynkowej. Swego czasu mówił o tym śp.
          > dyrektor Mosiru Szmit. Augustyniak nas wszystkich po prostu oszukał.

          Zapomniałeś jeszcze obwinić byłego dzierżawcę za dwukrotne unieważnienie przetargu na nową dzierżawę i ultimatum wygranego związanym z dofinansowaniem przez miasto planowanej jachtowej przystani...

          Dariusz Augustyniak niczym nie różnił się od dzierżawców z byłego już Ośrodka Dąbrowa czy też właściciela elektrowni wodnej wybudowanej na tamie. Ten ostatni zresztą zainwestował dużo mocniej i został skasowany zanim zwróciły mu się nakłady...

          Wiesz dlaczego Ośrodek Dąbrowa musiał zostać rozebrany i zutylizowany? Bo bez tego "Słoneczny Wrotków" nie miałby żadnej racji bytu...

          Trzeba było dać Augustyniakom 1/10 tego co zapewniono nowemu dzierżawcy, a od roku miałbyś Marinę z prawdziwego zdarzenia.
          • Gość: bosman rzadko zgadzam się z tobą... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.06.13, 22:24
            i teraz jest jeden z tych rzadkich przypadków.
            • Gość: andrzej.filipowicz Dziękuje chociaż to nie o to chodzi IP: 89.167.0.* 12.06.13, 08:39
              Gość portalu: bosman napisał(a):

              > i teraz jest jeden z tych rzadkich przypadków.

              Dziękuję choć bez żadnej satysfakcji, bo mamy kolejny raz do czynienia ze szczytem arogancji i nieodpowiedzialności. Nikt poza ratuszem nie miał tam wcześniej prawa niczego budować, a wynikało to właśnie z zagrożenia powodziowego w przypadku zerwania zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego.

              Rozpoczęcie budowy po informacjach hydrologa o stanie zapory i grożących konsekwencjach w przypadku jej zerwania jest czymś znacznie poważniejszym i gorszym niż oddanie do użytku lotniska cywilnego przy uchylonej decyzji środowiskowej i pozwoleniu na budowę.

              Wszystko przed nami!
              • Gość: bosman wypowiadam się w sprawie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.13, 11:21
                Augustyniaka. Na hydrologii nie znam się. Zwróć tylko uwagę, że gdy budowano cukrownię to Zalewu nie było. Za to "kilka" powodzi tak i cukrownia przetrwała do czasu powstania Zalewu. Co nie zmienia faktu , że budowę "Circus Żukus" uważam za fanaberię i marnotrawstwo kasy.
                • Gość: andrzej.filipowicz Te sprawy mają wspólny mianownik IP: 89.167.0.* 12.06.13, 11:44
                  Gość portalu: bosman napisał(a):

                  > Augustyniaka. Na hydrologii nie znam się. Zwróć tylko uwagę, że gdy budowano cu
                  > krownię to Zalewu nie było. Za to "kilka" powodzi tak i cukrownia przetrwała do
                  > czasu powstania Zalewu. Co nie zmienia faktu , że budowę "Circus Żukus" uważam
                  > za fanaberię i marnotrawstwo kasy.

                  Trudno byłoby się z Tobą nie zgodzić i to nie tylko w sprawie "Marina" - szczególnie, że zagrożenie zalewowe dotyczy nie tyle byłej lokalizacji samej Cukrowni, a aktualnej lokalizacji budowy miejskiego stadionu, które to znajdują się na różnych poziomach...

                  Te sprawy mają wspólny mianownik, a jest nim polityk i... człowiek.
                  Tak jak już pisałem nie jeden chciał budować na terenach po byłej Cukrowni, która jak widać była likwidowana w konkretnym celu, a celem tym były polityczne igrzyska i wydawanie nie swoich pieniędzy pozyskanych zresztą z... kredytów.

                  Ekspertyza hydrologiczna jest w tym wszystkim jakby tylko dopełnieniem i potwierdzeniem, że człowiek dla polityka w ogóle się nie liczy.
    • zubelz Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się ni... 08.06.13, 11:56
      A po co MOSIR-owi zalew?. To jest "miejski ośrodek sportu i rekreacji".Czyli nasz!!! Po co ma zarabiać na siebie i jeszcze miastu przynosić dochody?, skoro My z naszych podatków zapłacimy za ich stołki.
    • zubelz Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się ni... 10.06.13, 20:04
      Pływam Bystrzycą od zapory do "starego mostu" co roku naście razy. Wiem i widzę gdzie rzeka może wylać.Na pewno nie wyleje na obecnie budowany stadion,jeżeli Bystrzyca przy stadninie koni będzie udrożniona. Ale to się nie da!!. Tam są bobry,ważki i jakieś tam ślimaki.(Eko Oszołomy jak nie dostaną kasy to nie dadzą nic zrobić.Nawet za cenę budynków i ludzi mieszkających nad Bystrzycą od pierwszej kładki
      • Gość: andrzej.filipowicz Uwierz profesjonalistom IP: 89.167.0.* 10.06.13, 20:37
        zubelz napisał:

        > Pływam Bystrzycą od zapory do "starego mostu" co roku naście razy. Wiem i widzę
        > gdzie rzeka może wylać.Na pewno nie wyleje na obecnie budowany stadion,jeżeli
        > Bystrzyca przy stadninie koni będzie udrożniona. Ale to się nie da!!. Tam są bo
        > bry,ważki i jakieś tam ślimaki.(Eko Oszołomy jak nie dostaną kasy to nie dad
        > zą nic zrobić.Nawet za cenę budynków i ludzi mieszkających nad Bystrzycą od pie
        > rwszej kładki


        Jeżdżę codziennie ulicami miasta i kraju, a niemal 20 lat jeździłem również walcem drogowym, a mimo to ufam ekspertom EuroRAP...

        Tak poza tym, to w kwestii terenów objętych budową nowego stadionu, to nie hydrolog z Warszawy wprowadził tam zakaz zabudowy, a... ratusz.

        Pamiętaj również, że wszelkie ruchy ekologiczne mają swoje korzenie w starej UE, która jakoś sobie radzi z budową dróg, autostrad, polderów zalewowych i innych tego typu inwestycji wymagających ekologicznej akceptacji.

        Tak na wszelki wypadek pozwolę sobie przypomnieć, że tereny pod Świdnikiem zajmowane obecnie przez PLL do Natura 2000 zgłosili nie ekolodzy, a lokalni... politycy.

        Wybacz, że to napiszę, ale wiara w siłę sprawczą krasnoludków albo stonki ziemniaczanej w XXI wieku nawet Tobie nie przystoi.
      • hrabiaski Re: Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się 10.06.13, 20:59
        ,,jedyną rzeczą pewną,jest to,że nie ma nic pewnego"! Pliniusz starszy
      • Gość: maxx Re: Spuszczają wodę z Zalewu. I już nie chcą się IP: 173.233.220.* 18.06.13, 18:38
        Czy to - po prostu - kolejny ignorant ("Zubelz") zrzucajacy wszystko na "eko-oszolomow"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja