nabucco1954-54 19.10.13, 13:08 Ciekawe na jad długo? No bo nie odpuszczą sobie marudzenia. Zgodnie z przysłowiem o palcu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dociek Re: roweraki zadowolone? 19.10.13, 13:17 Jakie roweraki? Chyba cyrkusz. Może sobie napisać w sprawozdaniu, że plan w pokrywaniu Lublina ścieżkami rowerowymi za fundusze unijne jest realizowany... Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos "Rowerzyści" 19.10.13, 22:38 czyli znów kilkudziesięciu pajaców z "masy krytycznej" oraz drugie tyle ich sympatyków. Pismak chyba znów był na kacu, bo nie napisał "mieszkańcy Lublina" albo jeszcze lepiej "społeczeństwo" - to by miało jeszcze większą wymowę... :))) Mieszkam w okolicy alei Smorawińskiego. Wzdłuż tej dwujezdniowej arterii jest całkiem niezła ścieżka rowerowa, którą od czasu do czasu nawet jedzie ktoś na rowerze - tak na oko, nie więcej jak setka osób dziennie. No i dobra, niech sobie jadą, mają do tego pełne prawo i nie przeszkadzają mi w niczym. Drugie tyle "rowerzystów" ma to w dupach i popitala jezdnią albo chodnikami, kompletnie nie zwracając uwagi na otoczenie. Policja, jeśli już objawi się w okolicy, oczywiście używa tylko fotoradaru... Odpowiedz Link Zgłoś
misza57 Re: roweraki zadowolone? 21.10.13, 18:22 Rowerak z Czubów zadowolony,już nie będę przeszkadzał blaszakom na Filaretów chociaż i tak robiłem to sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: roweraki zadowolone? IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.13, 18:51 Jeszcze nie dawno w Lublinie jazda rowerem była odbierana jako ostateczny stan ubóstwa. Stąd tak wielkie uprzedzenie do rowerów w środowisku ludzi po 50tce i nowonasiedlonych z pobliskich miejscowości. Nie mają pojęcia, że dobry rower kosztuje więcej niż przeciętny złomwagen sprowadzony zza granicy jako nówka sztuka, nieśmigana. Do rowerów trzeba panie dorosnąć jak do wszystkiego nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: roweraki zadowolone? 21.10.13, 19:31 Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a): > Jeszcze nie dawno w Lublinie jazda rowerem była odbierana jako ostateczny stan > ubóstwa. A po polsku "niedawno" pisze się razem a nie osobno. Stąd tak wielkie uprzedzenie do rowerów w środowisku ludzi po 50tce i > nowonasiedlonych z pobliskich miejscowości. Nie mają pojęcia, że dobry rower ko > sztuje więcej niż przeciętny złomwagen sprowadzony zza granicy jako nówka sztuk > a, nieśmigana. Do rowerów trzeba panie dorosnąć jak do wszystkiego nowego. Aha... A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że z tanimi rowerami nie powinno się pokazywać wśród ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: roweraki zadowolone? 21.10.13, 19:51 Aha... A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że z tanimi rowerami nie powinno się pokazywać wśród ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: roweraki zadowolone? IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.13, 21:23 tajnos.agentos napisał: Aha... A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że z tanimi rowerami nie powinno się pokazywać wśród ludzi? 1. Wyobraź sobie, jakieś pajace zrobiły ścieżkę rowerową panie wzdłuż Dunaju. I tam potrzebny jest dobry rower bo warsztaty za drobną naprawę żądają panie dużych pieniędzy. 2. Kilka lat temu płynąłem z jednym takim co na 2 raty panie dotarł do Kirkenes, wariat, przecież mógł tam pojechać wieśwagenem, stać go na to. Inżynier. Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: roweraki zadowolone? 21.10.13, 22:48 Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a): > tajnos.agentos napisał: Aha... A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że z tanimi > rowerami nie powinno się pokazywać wśród ludzi? > 1. Wyobraź sobie, jakieś pajace zrobiły ścieżkę rowerową panie wzdłuż Dunaju. I > tam potrzebny jest dobry rower bo warsztaty za drobną naprawę żądają panie duż > ych pieniędzy. > 2. Kilka lat temu płynąłem z jednym takim co na 2 raty panie dotarł do Kirkenes > , wariat, przecież mógł tam pojechać wieśwagenem, stać go na to. Inżynier. Kilka dni temu było w mediach, że jakiś Polak (góral) zjechał na nartach z jakiegoś szczytu na który sam wytachał narty. Góral wiadomo chytry na "dutki" to nie chciał zapłacić za wyciąg narciarski. Tym warsztatom to wcale się nie dziwię. Chcesz się pokazać to płać za swoje wybujałe ego. "inżynier?">Może stać go na wieśwagena, ale na paliwo to już nie . Nie wystarczy "tytuł", lecz praktyka. Między teorią a praktyką istnieje taka przepaść jak Rów Mariański. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: roweraki zadowolone? 22.10.13, 07:25 Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a): > 1. Wyobraź sobie, jakieś pajace zrobiły ścieżkę rowerową panie wzdłuż Dunaju. I > tam potrzebny jest dobry rower bo warsztaty za drobną naprawę żądają panie duż > ych pieniędzy. Rozumiem. Stąd tak wielkie uprzedzenie do rowerów w środowisku ludzi po 50tce i nowonasiedlonych z pobliskich miejscowości. Nie mają pojęcia, że dobry rower kosztuje, więc jeżdżą badziewiami z Biedronki albo pokomunistycznymi złomami marki Jubilat i jeszcze ścieżek za pieniądze podatników im się zachciewa! Do rowerów trzeba panie dorosnąć jak do wszystkiego nowego. :))) > 2. Kilka lat temu płynąłem z jednym takim co na 2 raty panie dotarł do Kirkenes > , wariat, przecież mógł tam pojechać wieśwagenem, stać go na to. Inżynier. Pewnie nie stać go było na dobrą furę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: roweraki zadowolone? IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.13, 08:40 tajnos.agentos napisał: Pewnie nie stać go było na dobrą furę! Wypraszam sobie takie odpowiedzi, popadłem w depresję głębszą niż na Żuławach. 80 lat temu dziadek tamtego gościa miał parę wielbłądów i snuł się bez celu po pustyni, mój dziadek miał dużą firmę, kilka par koni a na wakacje jeździł na Riwierę. Dzisiaj ja wyprzedaję aktywa dziadkowe a wnuk tamtego kupuje merca wypasa. I jak tu można nie mieć kompleksów? Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: roweraki zadowolone? 22.10.13, 10:46 Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a): > I jak tu można nie mieć kompleksów? No widzisz... "Cienias" jesteś, rowerkiem za trzy "koła" kompleksów nie wyleczysz. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: roweraki zadowolone? IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.13, 11:58 Link dla miłośników motoryzacji http://www.japemonster.com/weird-accidents-part-1-50-pics Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos To nie do mnie. 22.10.13, 12:33 Nie jestem miłośnikiem ani motoryzacji ani roweryzacji ani w ogóle żadnej "acji". Dla mnie wszystko to są narzędzia, które w określonych warunkach służą zaspokajaniu określonych potrzeb, póki nie robi się z nich czegoś w rodzaju bóstwa. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniak Re: To nie do mnie. IP: *.opera-mini.net 22.10.13, 15:15 A ja nie cierpię samochodziaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: roweraki zadowolone? IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.13, 21:11 ależ dlaczego? ja kulturalnie przemieszsczam się rowerem zawsze i wszędzie Odpowiedz Link Zgłoś