TZ Lublin - dawny Motor Lublin

IP: *.polcard.com.pl 10.04.02, 12:58
Czy ktos z Was, bedacych moze blisko klubu zuzlowego, ktory swiecil swe najwieksze sukcesy na poczatku lat 90-tych, moze mi powiedziec co teraz sie w nim dzieje? Czy jest jakas szansa na odbicie sie od dna II ligi? Czy przystepujac do sezonu 2002 Motor Lublin ma szanse w Waszych odczuciach na powalczenie jak rowny z rownym z innymi zespolami II ligi? Chcialbym, by te 200 km ktore bede pokonywal by obejrzec kazdy mecz Motoru bylo pokonywane nie na darmo, lecz po to, by obejrzec ciekawy mecz. Ostatnimi czasy jednak tak nie bylo, gdyz Motor rokrocznie plasowal sie w dole tabeli ostatniej z lig zuzlowych. Czy w tym roku bedzie inaczej?

Pozdrawiam - fan Motoru lutzek
    • Gość: WBA Re: TZ Lublin - dawny Motor Lublin IP: *.devs.futuro.pl 11.04.02, 11:10
      Gość portalu: lutzek napisał(a):

      > Czy ktos z Was, bedacych moze blisko klubu zuzlowego, ktory swiecil swe najwiek
      > sze sukcesy na poczatku lat 90-tych, moze mi powiedziec co teraz sie w nim dzie
      > je? Czy jest jakas szansa na odbicie sie od dna II ligi? Czy przystepujac do se
      > zonu 2002 Motor Lublin ma szanse w Waszych odczuciach na powalczenie jak rowny
      > z rownym z innymi zespolami II ligi? Chcialbym, by te 200 km ktore bede pokonyw
      > al by obejrzec kazdy mecz Motoru bylo pokonywane nie na darmo, lecz po to, by o
      > bejrzec ciekawy mecz. Ostatnimi czasy jednak tak nie bylo, gdyz Motor rokroczni
      > e plasowal sie w dole tabeli ostatniej z lig zuzlowych. Czy w tym roku bedzie i
      > naczej?
      >
      > Pozdrawiam - fan Motoru lutzek

      Powalczyć może z każdym, ale z jakim skutkiem, to zobaczymy. Na razie za wcześnie
      spekulować o szansach. Zapowiedzi były szumne, ale w warszawie zmontowali,
      teoretycznie przynajmniej, lepszą paczkę. "Nasz" obcokrajowiec Hans Clausen miał
      groźny upadek i jeszcze zanim II liga ruszyła został wyłączony na ok. 2 miesiące.
      Z nowych twarzy: Robert Przygódzki.
      Powiem jeszcze jedno: nawet jakby im szło bardzo marnie i tak będe przychodził na
      zawody (tak jak od wielu lat).
      Jeszcze link (strona nieoficjalna TŻ Lublin - www.motor.lublin.pl
      Pozdrawiam forumowiczów z Lublina i nie tylko.
      • Gość: lutzek Re: TZArmia zaciezna, czy to jest sposob? IP: *.polcard.com.pl 11.04.02, 14:10
        Gość portalu: WBA napisał(a):

        > Gość portalu: lutzek napisał(a):
        >
        > > Czy ktos z Was, bedacych moze blisko klubu zuzlowego, ktory swiecil swe na
        > jwiek
        > > sze sukcesy na poczatku lat 90-tych, moze mi powiedziec co teraz sie w nim
        > dzie
        > > je? Czy jest jakas szansa na odbicie sie od dna II ligi? Czy przystepujac
        > do se
        > > zonu 2002 Motor Lublin ma szanse w Waszych odczuciach na powalczenie jak r
        > owny
        > > z rownym z innymi zespolami II ligi? Chcialbym, by te 200 km ktore bede po
        > konyw
        > > al by obejrzec kazdy mecz Motoru bylo pokonywane nie na darmo, lecz po to,
        > by o
        > > bejrzec ciekawy mecz. Ostatnimi czasy jednak tak nie bylo, gdyz Motor rokr
        > oczni
        > > e plasowal sie w dole tabeli ostatniej z lig zuzlowych. Czy w tym roku bed
        > zie i
        > > naczej?
        > >
        > > Pozdrawiam - fan Motoru lutzek
        >
        > Powalczyć może z każdym, ale z jakim skutkiem, to zobaczymy. Na razie za wcześn
        > ie
        > spekulować o szansach. Zapowiedzi były szumne, ale w warszawie zmontowali,
        > teoretycznie przynajmniej, lepszą paczkę. "Nasz" obcokrajowiec Hans Clausen mia
        > ł
        > groźny upadek i jeszcze zanim II liga ruszyła został wyłączony na ok. 2 miesiąc
        > e.
        > Z nowych twarzy: Robert Przygódzki.
        > Powiem jeszcze jedno: nawet jakby im szło bardzo marnie i tak będe przychodził
        > na
        > zawody (tak jak od wielu lat).
        > Jeszcze link (strona nieoficjalna TŻ Lublin - www.motor.lublin.pl
        > Pozdrawiam forumowiczów z Lublina i nie tylko.

        A co z reszta zawodnikow: "Ojciec" Mordel? (ponoc wyjechal gdzies na saksy i chyba nie zobaczymy go z koziolkiem na plastronie), co z Muszakiem? (w koncu zapowiadal sie calkiem niezle i gdyby nie te kontuzje to... kto wie), co w koncu z Truminskim (nie rozumiem, dlaczego caly czas wzmiankuje sie o skladzie Motoru nie uwzgledniajac tego utalentowanego zawodnika)?
        Czy "armia zaciezna" w postaci Przygodzkiego i ew. jeszcze jednego jakiegos "obcego", ktory nie znalazl zatrudnienia w innym klubie + dwoch obcokrajowcow + Janek Stachyra to jest zespol ktory chcemy ogladac? Przeciez juz mielismy dwa lata temu taki zespol, zlozony z Łowickiego (ktoremu nota bene nigdy nie zapomne miedzynarodowego znaku pogardy pokazanego 20 tysiecznej publicznosci w 1991 roku podczas meczu z Unia w Lublinie), Zielinskiego i co? I nic. Doly.
        Czy zespol Motoru powinien sie opierac na wychowankach, ktorych w koncu w Lublinie nie brakuje (nie wspomne o wychowankach, ktorzy poszli w swiat: Sledz, Dados, Piszcz, Staszek, Jucha) czy powinnismy sobie tez skompletowac sklad z przypadkowych zawodnikow, ktorzy chca zarobic kilka groszy, a nie bardzo maja gdzie? Co o tym sadzicie?

        Pozdrawiam goraco
    • Gość: lutzek Re: Mecz ze Slaskiem Swietochłowice IP: *.polcard.com.pl 17.04.02, 16:11
      Gość portalu: lutzek napisał(a):

      Pojechalem do Swietochlowic na mecz ze Slaskiem. I co? Pozytywne rozczarowanie.

      Moze krotka relacja:
      Mecz rozpoczal sie punktualnie, gdyz gospodarze zadbali o to, by wszystko bylo organizowane sprawnie i bez zbednego przeciagania. Grala orkiestra gornicza, tanczyly jakies panienki ze szkoly podstawowej lub gimnazjum. Tylko pogoda troche sie popsula tuz przed samym meczem i zaczal siapic kapusniak. Jak sie pozniej okazalo, niebo plakalo z powodu pogromu Slaska :-)))

      Na poczatku meczu nieco rozczarowal nowy nabytek Motoru w osobie Marka Dery. W zasadzie dawal sie latwo objezdzac, tak jakby bal sie walczyc na nieco wilgotnym torze. Pozniej, w koncowce meczu, radzil juz sobie dobrze i przyjezdzal na punktowanych pozycjach.

      Fantastyczna dyspozycje zaprezentowal Sebek Truminski. W zasadzie odrzutowe starty pozwalaly mu na swobodne utrzymywanie prowadzenia przez caly wyscig, bo juz na starcie odskakiwal na kilknascie metrow i pozniej niezagrozenie mknal do mety.

      Janusz Stachyra jest jak wino. Im starszy tym lepszy. Wiecej opisywac nie musze. Byl klasa sam dla siebie. Pozniej tylko slyszalem komentarze, ze Korbel (sa prawie rowiesnikami), moglby sie od Stachyry nauczyc trzymania tak wybornej formy.

      Przygodzki - dobra jazda, rowna. Nie odpuszczal na torze, walczyl. Widac bylo, ze ma troche slabszy motor. Ale walecznosci mu nie brakowalo. To skutkowalo calkiem przyzwoita zdobycza punktowa. Poza tym, troche przydaloby sie kolorytu na jego kombinezon i motocykl, bo wygladal jak szkolkowicz, ale poza tym wszystko w porzadku, oby tak dalej.

      Stefani - w zasadzie oprocz ostatniego 15 biegu, najlepszy zawodnik meczu. Ladne zwyciestwa, bezproblemowe. Rowna jazda, piekne prowadzenie motocykla. Jesli bedzie tak dalej, to chyba niepotrzebnym bedzie wstawianie innego obcokrajowca w miejsce Atilli.

      No i teraz pare slow o mlodziezowcach:
      Jeleniewski - odwaga, odwaga i jeszcze raz odwaga. Ma facet jaja, walczyl do upadlego, nie odpuszczal mimo nienajlepszych startow.
      Mlody Stachyra - w stosunku do poprzedniego sezonu postep ogromny. Nie walczyl juz o zycie na lukach. Plynnie w nie wchodzil, czesto nie przymykajac w ogole manetki. Bedzie z niego dobry zuzlowiec. Chlopak ma dopiero 17-lat, a prezentuje juz calkiem spore umiejetnosci.

      Na koniec jeszcze dwie rzeczy:
      Przygotowanie toru: na drugim luku dziura jak na Leczynskiej. Mysle, ze przygotowana byla ona specjalnie dla gosci Slaska, tak by choc troche zwiekszyc sobie szanse na wygrana. Dziura byla okropna, naprawde. Ale niestety dla gospodarzy, nasi Motorowcy raczej w nia nie wpadali, w przeciwienstwie do zawodnikow Slaska. Pokusilbym sie o stwierdzenie, ze byla to dziura spreparowana na potrzeby danego meczu.

      Kibicowanie:
      Bylem chyba jedynym kibicem Motoru na trybunach. Zasiadlem sobie grzecznie w sektorze gosci i kibicowalem wraz z rodzina (oni byli za Slaskiem, bo sa ze Swietochlowic, ja za Motorem bom rodowity lubelak)
      Po 9-biegu zaszczycili mnie swoja obecnoscia porzadkowi z firmy Falck, z nakazem wydania wszystkich serpentyn jakie mialem przygotowane na mecz i ktorymi pokazywalem radosc ze zwyciestw druzyny Motoru. A mialem ich calkiem sporo, wiec po kazdym zwycieskim biegu rzucalem po 5-7 na tor, by pokazac, ze ktos kibicuje druzynie przyjezdnej i potrafi sie kulturalnie cieszyc ze zwyciestwa. Zaskoczyli mnie strasznie, gdyz stwierdzili, ze zakloca to porzadek zawodow i stwarza niebezpieczenstwo. Wytlumaczylem wiec grzecznie, zeby na przyszle zawody zabezpieczyli wieksze sily w postaci porzadkowych tak, by mogli wszystkie moje serpentyny na czas usuwac z toru. I dalej w najlepsze bawilem sie, cieszac sie i radujac ze zwyciestwa przyjezdnych :-)))

      Pozdrawiam
      • Gość: WBA Re: Mecz ze Slaskiem Swietochłowice IP: *.devs.futuro.pl 18.04.02, 11:13
        No,no ! Profesjonalny komentarz :-).
        Szkoda, że tak mało kibicow żużlowych jest na forum, a przecież to ciekawy i
        widowiskowy sport, a i publiczność w porównaniu np. do kibiców piłkarskich to
        wprost aniołki.
        • Gość: lutzek Re: Mecz ze Slaskiem Swietochłowice IP: *.polcard.com.pl 18.04.02, 11:23
          Gość portalu: WBA napisał(a):

          > No,no ! Profesjonalny komentarz :-).
          > Szkoda, że tak mało kibicow żużlowych jest na forum, a przecież to ciekawy i
          > widowiskowy sport, a i publiczność w porównaniu np. do kibiców piłkarskich to
          > wprost aniołki.

          Mysle, ze kibicow jest wiecej, tylko na razie nie zabieraja glosu. W koncu mieslismy przerwe w rozgrywkach.

          Niestety nie bede mogl byc przy al. Zygmuntowskich w ta niedziele na meczu z Iskra, wiec mam nadzieje WBA, ze pokusisz sie o kilka slow komentarza w poniedzialek z rana, by zapokoic moja ciekawosc, a przy okazji moze ciekawosc kilku innych osob, ktore tez nie beda mogly uczestniczyc w tym spotkaniu jako kibice. Bede wdzieczny. W ramach rewanzu bede mogl zdac relacje z meczu Gwardia Warszawa - Wanda Krakow.

          Pozdrawiam

          PS. Wszystkich kibicow zuzla zapraszam goraco do zabierania glosu w tym watku.
          • Gość: WBA Re: Mecz ze Slaskiem Swietochłowice IP: *.devs.futuro.pl 18.04.02, 11:59
            hłe, hłe, postaram się coś skrobnąć, za efekty nie ręczę.
      • Gość: TheFan Re: Mecz ze Slaskiem Swietochłowice IP: *.wsdidl.lublin.pl 18.04.02, 16:10
        Lepiej nie mowmy wielkie hurra po jednym meczu. Na razie nie wiadomo czy my
        jestesmy tacy silni czy moze Slask byl taki slaby. Swietochlowice maja wieksze
        prolemy ze sprzetem niz Lublin. Poczekajmy jeszcze ze dwa mecze i zobaczymy.
        W tamtym sezonie tez zaczelismy dobrze, 3 pierwsze mecze a potem juz bylo
        znaaacznie gorzej.
        Ale oczywiscie szkoda czasow Motor'u i Hansa Nielsena. Te mecze przy
        Zygmuntowskich na poczatku lat 90-tych to byly emocje....
    • Gość: kibic Re: TZ Lublin - dawny Motor Lublin IP: *.zsw.lublin.pl 18.04.02, 08:31
      Złodzieje rozkradli co się dało!!!!!
      • Gość: Muminek Re: TZ Lublin - dawny Motor Lublin IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.04.02, 22:02
        2 spotkania 2 zwyciestwa i 3000 ludzi na stadione przy Zygmuntowskich-co to
        będzie sie dzialo dalej?
        • Gość: lutzek Re: Gwardia Warszawa - Wanda Krakow IP: *.polcard.com.pl 22.04.02, 09:07
          Gość portalu: Muminek napisał(a):

          > 2 spotkania 2 zwyciestwa i 3000 ludzi na stadione przy Zygmuntowskich-co to
          > będzie sie dzialo dalej?

          W Krakowie jednak moze byc ciezko. Wczoraj bylem na meczu Gwardii Warszawa z Wanda Krakow, a wiec z druzyna z ktora przyjdzie nam sie potykac 1 maja i to w dodatku na wyjezdzie. Mimo, ze Wanda przegrala w stosunku 37:53, to jednak pozostawila po sobie dosc dobre wrazenie. W sumie bylo 9 biegow remisowych. Dosc dobrze radzil sobie Wegier Magosi i weteran torow E.Skupien. Pomimo skromniejszej zdobyczy punktowej, do upadlego potrafili walczyc Łukaszewicz z mlodym Lomanem, ktory zaskakiwal bardzo pozytywnie, pomimo tylko 5 wywalczonych punktow. Jednak czesto prowadzil walke jak rowny z rownym z bardziej utytulowanymi zawodnikami druzyny gospodarzy. Zawiodl natomiast kompletnie Bornecki i mistrz wsadzania w plot w osobie Jarka Szymkowiaka (nie zapomne mu wsadzenia w Lublinie H.Nielsena w plot w bodajze 94 lub 95 roku). Bornecki jednak w Krakowie potrafi jezdzic i zawsze te 7-10 punktow w zeszlym sezonie przywozil, a wiec tyle ile wystarczyloby druzynie z Krakowa do remisu lub drobnego zwyciestwa, gdyby jezdzili u siebie.

          Czy Motor wygra? Po cichu licze ze tak, ale nie przyjdzie to nam tak latwo jak na Skalce w Swietochlowicach. Mysle, ze opor bedzie zaciety, a wynik bedzie odzwierciedlal to, co bedzie dzialo sie na torze. Stawiam na niewielka wygrana gosci w granicach 48:42. Jesli wygramy powyzej 50, to I liga w przyszlym roku moze byc dla zawodnikow Motoru czyms bardzo bliskim i realnym. W Krakowie sprawdzona zostanie sila uderzeniowa zespolu, bowiem Wanda to juz nie ten sam slaby zespol co w zeszlym roku. W koncu Krosno u siebie pogonila, Krosno, a wiec druzyne przed sezonem faworyzowana i wskazywana jako pewna do awansu o ligowy szczebel wyzej.

          Moze ktos sie pokusi o opis wczorajszego meczu z Iskra? Bede wdzieczny z odleglosci 200 km :-)))

          Pozdrawiam

Inne wątki na temat:
Pełna wersja