Skuteczne dochodzenie swoich praw

IP: *.visp.energis.pl 26.09.04, 21:24
Może ktoś z P.T. Forumowiczów zna sposoby skutecznego (SKUTECZNEGO)
odwoływania się, ew. skarżenia na zachowanie pracowników takich firm jak:
MPK, PKP, Straż Miejska.

Jakiś czas temu obficie korespondowałem z ww 'firmami'. Odpowiedzi
najczęściej brzamiały:
"... jest nam bardzo przykro...sprawa została sprawdzona...pracownik nie
potwierdził... ble, ble, ble...dyr. Jasiński"
W ten sposób to się mogę odwołać...przez okno.
    • Gość: lublin hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 00:37
      jedyny skuteczny sposob to odwolywac sie kolejno do wszystkich instancji z
      sadem w Strasbourgu czy Brukseli ( szczeble centralne sadowe Unii
      Europejskiej ) potrzebne beda raczej czas i pieniadze.
      warto tez miec ze soba dyktafon i/lub video telefon komorkowy z mozliwoscia
      nagrywania glosu.

      pozdrawiam i zycze sukcesow
      • Gość: smk Re: hmm IP: 81.21.202.* 27.09.04, 09:23
        Gość portalu: lublin napisał(a):

        > jedyny skuteczny sposob to odwolywac sie kolejno do wszystkich instancji z
        > sadem w Strasbourgu czy Brukseli ( szczeble centralne sadowe Unii
        > Europejskiej )

        Jakiż to sąd UE mieści się w Brukseli?
        A Trybunał w Sztrasburgu też jest organem unii?
        Takie rady udzielaj swoim kumplom spod budki z piwem.
        Nic dziwnego, że Sztrasburgu Polacy zapracowali sobie już na miano
        beznadziejnych pieniaczy i awanturników. Strażnik krzywo spojrzał i skarga do
        Sztrasburga?
        • Gość: lublin Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:35
          nie czepiaj sie slowek.
          pisalem ogolnie troche ironizujac. bardzo dobrze ze dochodza skonczy sie moze
          50 lat bezprawia u nas...
        • Gość: lublin Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:17
          a wnioski sa jedne: to nie Polacy sa pieniaczami tylko mamy wciaz zapasc
          sadownictwa...
          popieram podejscie bastiatana. w takich USA czy na Zachodzie Europy ludzie
          procesuja sie takze o tzw "male" sprawy i dostaja czesto duze odszkodowania.
          tam sprawne prawo zapewnia egzekwowanie praw i porzadek. choc pogarsza sie
          niestety na calym swiecie ostatnio...
    • Gość: Bastiatan A więc hmm! IP: 212.182.59.* 27.09.04, 16:03
      Zdarzyło mi się ponieść konkretne straty materialne ogólnie mówiąc wynikłe z
      winy PKP w trakcie podróży pociągiem i tu zaczęła się zabawa. Okazało się, że o
      wszelkiego rodzaju wypadkach i przypadkach w czasie podróży należy powiadomić
      kierownika pociągu. Zrobiłem to, a ten popatrzył na mnie jak na kretyna i
      zapytał co jemu do tego. Odmówił jakiegokolwiek potwierdzenia, że zdarzenie
      miało miejsce i wogóle nic go to nie obchodziło. Potem dyrekcja PKP najpierw
      kwestionowała mój przebieg zdarzeń (bo przecież kolejarz sam się nie przyzna do
      lekceważenia obowiązków), potem o dziwo częściowo (ok. 5%) zrekompensowała
      straty (chodziło o zniszczoną odzież). Niestety nie mam czasu, a tym bardziej
      pieniędzy na dalsze dochodzenie swoich racji. Ale to i tak tylko straty
      materialne.
      Przy ulicy Juranda w Lublinie znajduje się pawilon handlowy, a wnim min.
      przedszkole. Od jakiegoś czasu chodnik przed pawilonem (i przychodnią) stał się
      całkiem ruchliwą ulicą (realen zagrożenie dla dzieci przed przedszkolem).
      Zdarzyło się tak, że dwaj ciecie miejscy na skuterkach przyjechali tam (do
      sklepu, bo po cóż by innego?), wysłuchali moich uwag, a potem ucięli sobie
      pogawędkę z jakimś kierowcą dalej po chodniku pojechali (szybko) na skuterkach
      w głąb osiedla. Cisną mi się pod palce epitety wyjątkowo nieforumowe.
      W tej sprawie napisałem list (prawie miłosny) do komendanta straży w Lublinie.
      Odpowiedź była tyle miła co i ogólnikowa. Komendant wysilił całe swoje
      umiejętności, aby w kulturalnych słowach zawrzeć treść:
      Spadaj, i tak możesz nam skoczyć.

      Moja frustracja przekroczyła granice pozwalające na traktowanie tych spraw bez
      emocji (a to tylko dwie z całej masy podobnych kwiatków, o których wszyscy
      forumowiecze mogliby napisać).

      P.S. Całe szczęście jakiś czas temu na Juranda wmurowano słubki blokujące
      przejazd. Dobrze, że przed ew. wypadkiem, ale zasługi darmozjadów miejskich w
      tym nie widzę.
      • Gość: lublin to sie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:37
        takich sytuacji jest multum. ja np mialem idiotyczna kiedys sytuacje dotyczaca
        kradziezy pieniedzy z ubrania oddanego do prania. wpadly do podszewki kurtki po
        czym dziura przez ktora wpadly zostala zaszyta. panie w pralni dziure rozpruly
        wyjely banknot 50 zl. potem byla korespondencja ze spoldzielnia i w koncu dalem
        sobie spokoj. to bylo kilka ladnych lat temu.
        to sie wszystko zmieni najpozniej od stycznia 2014.
        bedzie jeszcze git a nawet supergit.
        • Gość: Bastiatan Re: to sie zmieni IP: 212.182.59.* 27.09.04, 16:46
          Co do PKP, to przyszła mi do głowy jedna myśl. Może jest na forum ktoś, kto ma
          dostęp do pełnej wersji regulaminu PKP? W ulotkach są wyrywki, a ja jako częsty
          pasażer nie mam pojęcia o swoich prawach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja